UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!



Tytuł Tekstu Września otrzymało "Jak [nie] zostać bohaterem" - GRATULUJEMY! :D

Petronela Tranduil. Prosto z piekła.

KRYMINAŁ, HORROR, THRILLER, SENSACJA
Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie. ~ Agatha Christie
Awatar użytkownika
Horehronie
Posty: 15
Rejestracja: 18 września 2018, 11:45

Petronela Tranduil. Prosto z piekła.

Post autor: Horehronie » 22 października 2018, 12:33

ROZDZIAŁ PIERWSZY -
Wokół wyspy Tortolla de la Piazza stało mnóstwo statków . Pirackich dla jasności i z minimalną liczbą załogi.Było południe, więc większość obecnych tam piratów drzemała , zwłaszcza że na czas Tortugi Pirackiej zawieszono wszystkie spory. Choć z piratami nigdy nic nie wiadomo. Ale dziś akurat Tortuga wyjątkowo odbywała się wyjątkowo w południe, ależ też sytuacja była wyjątkowa.Dlatego Na Tortudze zgromadziło się większość pirackiej Elity.Obradowali.
Gubernator Karaibów , Jerry Snoke wyruszał z całą królewską flotą na najważniejsze porty pirackie. Zamierzał z potężną dwu i pół tysięczną flotą raz na zawsze pozbyć się piratów z tego regionu, i z regionów sąsiednich . A to oznaczało otwartą wojnę. Piraci nie mieli tylu ludzi, ba nie mieli nawet swej nieformalnej charyzmatycznej Przywódczyni, Upioretki. Plotka głosi, że Ponuremu Żniwiarzowi wreszcie udało się dopaść Upioretkę ( Anglicy zwali ją po prostu Panther`s Pup - Kociątko)- takie miała drugie przezwisko tylko wśród najbliższych jej przyjaciół ).
A że wśród nich nie ma osoby, która samym swoim pojawieniem się wywoływała przerażenie wśród wrogów , podziw, szacunek i zaufanie i postrach wśród piratów , to już gorzej.., Była wprawdzie pierwsza oficer ( i podobno jej kochanka - ale nikt głośno nie ośmielił się tego powiedzieć) Serafina Maloney , ale ona nie nadawała się na kapitana , a tym bardziej na Przywódcę. Przy pierwszej okazji Sera wymordowałaby wszystkich oficerów na - jej zdaniem najbardziej strzeżonym okręcie, nie martwiąc się oto, czy byłaby w stanie uciec lub uratować resztę załogi . Upioretka taka nie była. Ona W czerwonej chustce na głowie ze spiętymi włosami , szpadą u boku stała i czekała , uśmiechając się szyderczo mimo że jej okręt wydawało się - jest otoczony... a potem nie wiadomo skąd, jej okręt znalazł bardzo blisko wroga i wywiązywała się walka . I nagle dziewczyna ni stąd ni zowąd z ofiary stawała się Łowcą. Choć Jej piraci walczyli zawsze dzielnie. Była szybka, zwinna, mściwa , nie bała się niczego, bezlitosna i milcząca. Bardzo mało mówiła. Ze szpadą w ręce była niepokonana, ale w większości posługiwała się swoimi dwoma nożami.. . Mówili że jest " niemal nieśmiertelna " , jeśli dostała się na statek wroga to zabijała samotnie 3/4 załogi, paliła lub zatapiała Okręty wroga , zabijała jeńców, rabowała ładunek. Kazała podpłynąć okrętu zdobytym okrętem, który paliła do ostatniej drzazgi i " znowu zaczynała " taniec". I wróg zaczynał odwrót. "Jej nie da się zabić" - mówili Anglicy. Upioretka ze swoją " Czarną Dalią" " potrafiła się przedrzeć przez całą flotę, z której zazwyczaj zostawały wraki. Nieważne czy statek z żołnierzami , czy kupiecki- " Kociątko " zabijało prawie wszystkich. Zostawiała po sobie krew ogień i trupy. Nikt nie wiedział dlaczego dziewczyna taka jest. I dlaczego tak mało mówi. Powiadano że uczucia- litość , miłosierdzie, sprawiedliwość, miłość, przebaczenie - są jej obce. Kociątko Potrafiła wychodzić z każdej misji samobójczej. Aż w końcu mniej więcej w połowie kwietnia mniej więcej trzy miesiące temu wyruszyła , " położyć kres angielskiej flotylli" i...potem Upioretki już nie widziano.
A piraci wiadomo. Każdy pirat głosuje na siebie... a bez Upioretki pokonanie Snoke`a nie było możliwe. [/i]
Serafina siedziała znudzona bawiąc się diamentową kolią. Miała tego serdecznie dość. Gdyby tu była Petronela...na pewno nie pozwoliłaby sobie na takie słowa , które padały z ust Kapitanów od dobrych dwóch godzin. Gdyby żyła , dzisiaj obchodziłaby swoje siedemnaste urodziny. Wiem, była najmłodsza, ale Serafina nawet nie pchała się na Jej zastępstwo. Była dobra w łóżku, do bronienia tyłów, do przeżycia " misji samobójczych", ale kompletnie nie radziła sobie z powierzoną jej władzą. Nie,Sera ( jak ją lubiło nazywać Kociątko) nie płakała. Tęskniła. I to bardzo. Przeszukała wszystkie porty szukając Petry. Nikt jej nie widział. Jak kamień w wodę ... Serafia nie słuchała kłótni. Myślała. Pozostał jej tylko jeden port, w którym mogła Ją znaleźć. Nie chciała ryzykować, zwłaszcza że z jej urodą, długimi blond włosami, ciętym językiem i nienawiścią do wszystkiego co angielskie, szybko wpędziłaby się w kłopoty, z których nieprędko zapewne by wyszła. A była potrzebna tu, Na Tortudze. Ktoś musiał pilnować by " Czarna Dalia" nie stała się łupem żądnych władzy piratów. Serafia była jaka była, ale pamięć miała dobrą . Pamiętała, co powiedziała jej Petronela gdy wspólnie oglądały zachód słońca:
" Gdyby coś mi stało lub nie będziesz miała wieści o mnie, pamiętaj żebyś nikomu nie dała do ręki dwóch rzeczy. Diamentowej Kolii, którą nosisz i Dalii. To są dwa moje największe skarby"
Wstała. Pośród krzyków i sporów nie zwrócono na nią uwagi.
- DOŚĆ!!! - wydarła się. Jakimś cudem jej zazwyczaj miły, cichy , głos przekrzyczał pozostałe. Zapadła na chwilę cisza. Sera postanowiła to wykorzystać. Uśmiechnęła się ( ale nie tak jak wtedy się poznały w zaułku).
- Jesteście żałośni. Neli by wam nagadała. (drwiny na sali) wiedziałaby co zrobić. A wy starsi od mnie i ode niej nie potraficie się dogadać. Grozi nam śmiertelne niebezpieczeństwo. Każdy chce władzę ? Nie ma wśród was osoby która na nią zasługuje, Każdy z was jest chciwy i najchętniej pozabijałby innych.
Na to odezwał się jeden z Kapitanów, Kulawy Jack
- Co Ty możesz wiedzieć ? Zawsze byłaś i będziesz JEJ pierwszym oficerem. Zaprosiliśmy Cię tu tylko ze względu na reputację Upioretki. Czarna Dalia jest Jedynym "okrętem - widmo" jaki posiadamy.
- Gówno mnie to obchodzi - warknęła Sera - teraz to mój okręt. Nie dam Ci go, Petra by mnie zabiła na miejscu.
- JEJ tu nie ma .Poza tym kurwa Upioretki raczej nie ma nic do gadania.
Celnie. Sera Zacisnęła zęby. Mogła rzucić się na Jacka ale gdyby zginęła... Sera już to sobie wyobrażała. Jej truchło rzucono by rekinom, piraci przejmują Dalię, jednoczą się, admirał Snoke otacza piratów, Petra wraca i osamotniona ginie...to byłby koniec . Koniec świata jakiego znała . Wtedy Ona , Sera , wróciłaby do Ojca, który albo by ją upokorzył publicznie i wydał za jakiegoś cuchnącego dżentelmena , albo - co bardziej prawdopodobne - powiesił na najbliższym drzewie bez sądu.
- No co Kurwo ?
Wiedział że nie zareaguje.
-tak myślałem . Oddawaj kolię.
- Jeszcze nie rządzisz - syknęła.
- czyżby ? - spytał ironicznie. Otworzył dłoń. Były tam dwie kulki. Sera była w szoku. A więc zginie ...
Sięgnął po kolię. Sera go silnie odepchnęła
Wyciągnęła sztylet.
- Sam sobie weź, zdrajco
Jack kopnął taboret.
Wyciągnął szpadę
- Z przyjemnością
Piraci zaczęli bić brawo.
Rach ciach - zranił Serę sam uskakując
- Ile razy się pierdoliłaś Petrę ? dziesięć ?
uchyliła się - równocześnie przejechała mu sztyletem po policzku. Krew.
- Nie Twój zasrany interes
Jego szpada wyrwała jej z ręki sztylet.
-Czyli dziesięć =- zaśmiał się ironicznie. Miała jeszcze pięści .
Kopnęła Go w jajca, Jack próbował ją trafić.
Uchyliła się, równocześnie rzucając się na Kulawego szczupakiem. Sekundę za późno
Jack odskoczył przebijając Sery ramię na wylot. Zawyła.Upadła, ciężko oddychając.
- A teraz oddaj Kolię
Splunęła mu w twarz.
- jak chcesz Su...
Świst Na czole Jacka pojawiło się zdumienie, spojrzał w stronę drzwi potem na sztylet w jego sercu, po czym osunął się martwy na ziemię. CDN.
https://www.youtube.com/watch?v=T0Ax7vLdp18

Awatar użytkownika
Alrune
Posty: 111
Rejestracja: 29 czerwca 2013, 13:02

Re: Petronela Tranduil. Prosto z piekła.

Post autor: Alrune » 22 października 2018, 17:11

Chyba jednak nie dotarło do Ciebie to, co pisałam pod poprzednim twoim eee... tekstem. Weź dziewczyno i popraw błędy zanim wrzucisz a nie takie to. Uwaga o roztrzepaniu nie była komplementem tylko próbą wytłumaczenia dlaczego tyle błędów robisz, czysto książkowych. I to za każdym razem, nie ważne jakiej długości jest tekst.

Nie będę Ci wypisywała wszystkich błędów, a miałam taki zamiar. Jest ich po prostu zbyt wiele. Wręcz ich ilość przeraża. Głównie to: brak lub za dużo spacji; niepotrzebne kropki, przecinki; powtórzenia; pisanie dużą literą w środku zdania, kiedy coś nie jest nazwą czy imieniem; pisanie całych słów literka po literce dużą literą; dziwny zapis zdań i inne ciężkie do nazwania dla mnie błędy (nie jestem polonistą, ba jestem bardziej umysłem ścisłym niż humanistką). Pokażę Ci na kilku przykładach, ale to nie wszystkie błędy, bo w jednym zdaniu (tak, w jednym tylko) potrafiło być z sześć albo siedem błędów. O ludzie.
SpoilerShow
1. spacje
zgromadziło się większość pirackiej Elity._Obradowali.

-brak spacji
_ A że wśród nich _nie ma osoby, która samym swoim pojawieniem się wywoływała przerażenie wśród wrogów_, podziw(...)
- za dużo spacji

2. niepotrzebne kropki, przecinki lub ich brak
wśród piratów , to już gorzej.., Była
- Sam sobie weź, zdrajco.
- brak kropki
- DOŚĆ!!! - wydarła się.
- wystarczy jeden wykrzyknik

3. powtórzenia
charyzmatycznej Przywódczyni, Upioretki. Plotka głosi, że Ponuremu Żniwiarzowi wreszcie udało się dopaść Upioretkę
4. pisanie dużą literą w środku zdania, kiedy coś nie jest nazwą czy imieniem
A była potrzebna tu, Na Tortudze.
5. pisanie całych słów literka po literce dużą literą
Zawsze byłaś i będziesz JEJ pierwszym oficerem.
- DOŚĆ!!! - wydarła się.
6. inne
Zaprosiliśmy Cię tu tylko ze względu na reputację Upioretki.
- uczono mnie, że te wszystkie "ci", "tobie", "twój" itd. w prozie pisze się małą literą, chyba że jest to list skierowany do kogoś (to chyba w liście chodziło o szacunek dla drugiej osoby)
-Czyli dziesięć =- zaśmiał się ironicznie.
to zabijała samotnie 3/4 załogi, paliła
- gdzieś obiło mi się o uszy, że cyfry (chyba, że podajemy rok) zapisujemy w pozie słownie, ale mogę się mylić
Jeśli mogę prosić to zanim wrzucisz kolejny rozdział - przeczytaj go z 10 razy i popraw najbardziej rzucające się w oczy błędy. Bo roztrzepanie to może się trafić raz na kilka razy, a nie co tekst to, to samo jest.

I teraz przejdę do przemyśleń o tekście, zupełnie nie związanych z błędami i ich natłokiem.
Była sobie Upioretka, miała kochankę i teraz kochanka została sama i miałaby, prawdopodobnie, przejąć miejsce Petroneli. Nic nadzwyczajnego, bardziej bym potraktowała ten fragment jako prolog niż rozdział. Wspomnienie Upioretki jaka była i co robiła, co nakazała Serze i na sam koniec, taka jakby można by ująć - scena walki. Taki niezbyt porywający opis.
Ogólnie nie zaciekawiło mnie zbytnio. Może dlatego, że to dopiero początek, a może dlatego, że ilość błędów była przytłaczająca i odrzuciło mnie to. Ale pisz dalej, może kolejny fragment będzie lepszy i ciekawszy. Powodzenia.

Awatar użytkownika
Horehronie
Posty: 15
Rejestracja: 18 września 2018, 11:45

Re: Petronela Tranduil. Prosto z piekła.

Post autor: Horehronie » 24 października 2018, 12:18

Będzie ciekawiej

ODPOWIEDZ