UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!



Tytuł Tekstu Września otrzymało "Jak [nie] zostać bohaterem" - GRATULUJEMY! :D

Dawno, dawno temu w bezbożnej galaktyce

Opowiadania starsze lub starawe. Takie, których autorzy nie mają już kont na forum, albo takie, których treść na prośbę autora została usunięta, a bo to na konkurs iść miało, a bo co innego.

Komentowanie w tym dziale jest wyłączone.

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Dawno, dawno temu w bezbożnej galaktyce

Post autor: Joa » 19 lipca 2016, 17:17

Tak, też obstaję za czekaniem do piątku, bo im dłużej będziemy czekać, tym szybciej jaranie się wygaśnie.

Jak już pisałam Kanterial i Kruffachi, wpadłam na kilka pomysłów, które przy tym OZecie mogłyby wypalić. Przyznam, że bardzo się już do ogólnej koncepcji przywiązałam i mój mózg wyświetla mi od kilkunastu jedną i tę samą projekcję - OZeta jako solidnego tekstu, wspólnie redagowanego i przede wszystkim spójnego pod każdym względem, bez wyraźnych i rażących wahań w poziomie (które mogą występować przy tak dużej ilości różnie piszących osób).
Jak wyglądałoby to w praktyce?
Mielibyśmy kolejkę, jak już zaproponowano. Dana osoba miałaby do napisania fragment według ustalonego wcześniej luźnego kręgosłupa fabuły (bo ustalamy taki, prawda, nie piszemy na spontana?), który później wrzucałaby do wątku korekcyjnego. Taki wątek najlepiej żeby był wyłącznie dla użytku osób biorących udział w OZecie, żeby potencjalni czytelnicy nie odbierali sobie radości z czytania już gotowego produktu. Kruffachi powiedziała, że jest w stanie wydzielić taki wątek/dział (prawda?). Byłby to taki Sztambuch tylko dla nas.
Pozostali uczestnicy "projektu" mogliby przez kilka kolejnych dni (do ustalenia, pewnie im więcej tekstu, tym dłuższy czas, chociaż Kruffachi zaproponowała, by ilość słów we fragmencie nie przekraczała wtedy 1000) nanosić poprawki (przecinki, zmiany w niepoprawnych zdaniach, jakieś błędy - umówmy się, nie jesteśmy nieomylni i czasami świeże spojrzenie jest potrzebne), dodawać zdania (osobiście mam ten problem, że często moje teksty są zbyt surowe, brakuje im czegoś, ale nie jestem pewna, co dodać i zostawiam tak jak jest), które pasują do kontekstu i brzmią wśród innych naprawdę dobrze, albo wklejać nawet całe akapity.
W przypadku akapitów - powiedzmy, że mam problem z opisami. Mogę prosić innego uczestnika OZeta, żeby w którymś momencie mojego fragmentu zamieścił swoją propozycję opisu - nakreślam mu tylko (choć nie jest to konieczne, zależy od kontekstu sceny) najważniejsze części składowe i pozostawiam pole do działania. Zaletą tego systemu jest też to, że każdy jest dobry w czym innym - niektórzy świetnie operują klimatem, inni siedzą w sf i ogarniają specjalistyczne wyrażenia (ja nie mam o nich pojęcia, mogłabym brzmieć śmiesznie :facepalm:), inni piszą naturalne, żywe dialogi. Są opisy, bohaterowie, redakcja i techniczne sprawki, takie aspekty jak dynamika akcji, konstrukcja fabuły i samych scen. Poza tym - to świetna nauka dla nas. Ćwiczenie siebie i innych w pisaniu.
Później autor nanosiłby poprawki i wstawiał tekst, by szeroka publiczność Literki mogła nas chwalić i głaskać, jakbyśmy byli rosyjskimi kosmonautami :3

Zastanawiam się jeszcze, jak widzicie ten tekst pod względem charakteru (oczywiście przyjmując, że wybieramy tę historię, a nie inną)? Bardzo poważny czy lekki i bardziej nastawiony na humor? Osobiście wolałabym, by humoru było jak najmniej. Wydaje mi się, że wtedy pomysł zyskałby najwięcej. Nie rezygnowałabym z niego oczywiście, ale jednak używałabym go z rozwagą i skupiła się na tym, co może wyniknąć z sytuacji, w której nasi bohaterzy się znajdą. Przy humorze obawiałabym się, że ilość gagów i zabawnych scen mogłaby się szybko wyczerpać i przez to szybko byśmy zabawę zakończyli. A chyba chcielibyśmy pisać to jak najdłużej się da?
Dochodzi też do tego fakt, że mam już trochę dość humorystycznych tekstów po NC. Ciężko na dłuższą metę, szczególnie na spontanie, ciągle pisać starając się o bycie zabawnym.

Reasumując, czekam na wasze odpowiedzi na pytania:
Solidny, spójny tekst redagowany wspólnie, czy jednak osobne fragmenty tworzone na podstawie ustalonego wcześniej kręgosłupa, ale jednak jak najbardziej samodzielne?
Wspólna redakcja ograniczona tylko do technicznych spraw (przecinki, błędy gramatyczne, ortograficzne, logiczne), całkowity jej brak (całkowicie samodzielne fragmenty uczestników) czy redakcja obejmująca wszystkie wymienione wyżej przeze mnie rzeczy?
Zamknięty, wydzielony całkowicie dla nas dział/wątek? - to pytanie głównie do Kili.
Długość fragmentów? (dla mnie oscylowanie wokół 1000 słów wydaje się być dobrym pomysłem - nie za krótkie, nie za długie, idealne też przy ewentualnie dopuszczalnej redakcji)
Humor - rozważna ilość, odpowiednia do sytuacji, w której znajdują się bohaterzy; nacisk na dowcip?


Muszę przyznać, że oczekuję, że z tego OZeta wyjdzie coś dużego, dlatego tak dużo pytań, tak dużo już niejako ustaliłam. Ale czekam na Was, bo przecież Wasze zdanie jest najważniejsze i Wasze pomysły.
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Dawno, dawno temu w bezbożnej galaktyce

Post autor: Kanterial » 19 lipca 2016, 17:29

jprdl stojke od kiedy ty masz mózg i go używasz? bo nie mogę wyjść z podziwu, ktoś za ciebie pisał tę wypowiedź?

//

@Kili - Jestem za. Ja co prawda mam weekend zawalony pracą, będę bardziej w czwartek i piątek na forum (teraz) ale na pewno nie oleję dyskusji, zwłaszcza, że pomysł ma turbo potencjał.

Rozmawiałam z Rolfem poza Literką i obydwie mamy dość podobną koncepcję pisania i tworzenia tekstu, opisaną wyżej (coś mi się zdaje, że może być trochę szokująca dla niektórych XD) tylko hmmm... Nie wiem, czy walić na ten temat esej, bo nie znamy wciąż zdania Kandary i Krin! Laski, ogólne info wam pasuje?

/btw, Zehel, nie spinaj, sam fakt że chcesz wziąć udział bardzo wszystkich cieszy :D
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Krin
Posty: 481
Rejestracja: 17 marca 2014, 16:03
Lokalizacja: nekromanckie pustkowie
Kontaktowanie:

Re: Dawno, dawno temu w bezbożnej galaktyce

Post autor: Krin » 19 lipca 2016, 19:01

Rolf okazał się tak mądry, że ja się nawet z nim zgadzam. I chciałabym zaproponować coś mądrego, ale nie wiem, co można by jeszcze dodać w tym temacie. Może tyle tylko, że mam nadzieję, że nie będziemy planować dokładnie daleko na przód, bo wiadomo jak wyjdzie. XD
" Człowiek ten, którego nazywano Kruczarzem, nadszedł od północy, od Białej Równiny. I to on powiedział nam w końcu, że tę nieprzyjazną ziemię stworzyli reptilianie - po to abyśmy nie zobaczyli podtrzymującej niebo kopuły i nie dowiedzieli się, że nasza planeta jest płaska, a nie okrągła, jak twierdziło NASA."
- Marszus, "Cała prawda o Białej Równinie"

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Dawno, dawno temu w bezbożnej galaktyce

Post autor: Kanterial » 19 lipca 2016, 19:58

Solidny, spójny tekst redagowany wspólnie, czy jednak osobne fragmenty tworzone na podstawie ustalonego wcześniej kręgosłupa, ale jednak jak najbardziej samodzielne?
Wspólna redakcja ograniczona tylko do technicznych spraw (przecinki, błędy gramatyczne, ortograficzne, logiczne), całkowity jej brak (całkowicie samodzielne fragmenty uczestników) czy redakcja obejmująca wszystkie wymienione wyżej przeze mnie rzeczy?
Zamknięty, wydzielony całkowicie dla nas dział/wątek? - to pytanie głównie do Kili.
Długość fragmentów? (dla mnie oscylowanie wokół 1000 słów wydaje się być dobrym pomysłem - nie za krótkie, nie za długie, idealne też przy ewentualnie dopuszczalnej redakcji)
Humor - rozważna ilość, odpowiednia do sytuacji, w której znajdują się bohaterzy; nacisk na dowcip?
1. Wydarzenia ustalamy wspólnie, pisać można pod wpływem fantazji ale zgodnie z fabułą.
2. Redakcja całościowa, błędy, dopiski, uzupełnienia, wszyscy uczestnicy
3. Tak
4. 1000-1200 max, popieram, żeby nie było samowolki
5. Ja lubię humor i traktowałam pomysł od początku jako projekt "na śmiesznie". Sam zarys fabuły jest komiczny. Ale mogę przytemperować swoje jakże prześmieszne żarciki na rzecz dobra ogółu. Poważnie. I tak będzie zabawnie, więc zgadzam się, ok, niech to nie będzie priorytetem.
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1833
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Dawno, dawno temu w bezbożnej galaktyce

Post autor: Kruffachi » 20 lipca 2016, 12:39

1. Jestem za tym, żeby trzymać się planu, ale pozwolić też na minimum swobody - nie wszystko da się zaplanować wcześniej, czasem spontanicznie wkradnie się jakiś szczegół, który warto wykorzystać. Więc ogólne ramy dla fragmentu, wspólne klepnięcie, a potem w ręce autora fragmentu, który oczywiście nie zostawałby sam, jeśli chciałby konsultacji - tak to widzę. Myślę, że po jakimś czasie też się wzajemnie wyczujemy, będziemy wiedziały, komu na starcie potrzeba szczegółów, a kogo te szczegóły przytłaczają i woli np. zmienić coś kłopotliwego dla reszty w redakcji. Taki przykład: bohaterowie mają dojechać we fragmencie z punktu A do B, a po drodze napaść na stację benzynową i ukraść kilogram czekolady. Ma to widzieć miejscowy dentysta, którego w efekcie bohaterowie porywają. Ale jaka to będzie czekolada? Kto jeszcze będzie świadkiem napadu? Wydarzy się to w dzień czy w nocy? Dentysta ma wąsy czy nie? To już pole do interpretacji i dyskusji.

2. Jestem za głęboką redakcją wszystkich ze wszystkimi i, jak już gdzieś pisałam, polecam do tego celu dokumenty Googla - łatwa edycja i dodawanie komentarzy, na pewno czytelniej niż na forum. Trochę nie wyobrażam sobie np. mailowego przesyłania plików Worda ;)

3. Myślę, że nie wątek, a dział z kilkoma wątkami, żeby było możliwie czytelnie i pod ręką.

4. Tak, kafel rzuciłam sama i podtrzymuję ;)

5. U mnie jak u Kan - lubię się śmiać przy pisaniu, zwłaszcza nabijać z bohaterów, a punkt wyjścia wydaje się do tego stworzony, ale w powagę też da radę. Tak długo, jak długo nie będzie to emo-maraton i bezustanne chwilka-idę-po-żyletki-życie-mnie-bije ;)

I ogólnie to:
SpoilerShow
:yaaay:
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Prophet
Straż! Straż!
Posty: 152
Rejestracja: 28 czerwca 2013, 18:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dawno, dawno temu w bezbożnej galaktyce

Post autor: Prophet » 20 lipca 2016, 18:19

Dobra, to może wtrącę swoje trzy grosze...
Co do kwestii organizacji, planowania - ja się dostosuję, więc czego nie ustalicie, jestem za.
Co do kwestii humoru - sorka, ale ja nie dam rady pisać całkowicie poważnie, no tak się po prostu nie da na dłuższą metę. Albo to ja nie umiem, whateva :bag:
No. To tego... *znika*
Obrazek

Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
Na próżno czekały na słońca oblicze...
W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą,
W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...

KLIK

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Dawno, dawno temu w bezbożnej galaktyce

Post autor: Joa » 20 lipca 2016, 21:04

Właściwie to z tym humorem, to ja też nie chcę emo tekstu :bag: Mam nadzieję, że nie zabrzmiałam tak. Przesada w jedną albo drugą stronę nie będzie dobra, po prostu. Tak żeby zachować umiar :D To miałam na myśli.
Zresztą - wyjdzie chyba wszystko w praniu.
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
Kandara
Posty: 238
Rejestracja: 25 lipca 2012, 00:51

Re: Dawno, dawno temu w bezbożnej galaktyce

Post autor: Kandara » 22 lipca 2016, 16:49

Dobra ludzie, wiem, że późno, dlatego będzie krótko:

1. Jestem za pisaniem samodzielnie, ale wg. wcześniej ułożonego scenariusza, który w taki projekcie wydaje mi się niezbędny, żeby się w tym wszystkim nie pogubić.

2. Tak, o ile jestem za samodzielnym pisaniem, o tyle jestem za wspólną całościową redakcją. To chyba najlepsze sposób na wygładzenie tekstu i wyciągnięcia z niego tego co najlepsze.

3. Zdecydowanie tak.

4. Także się zgadzam...

5. Cóż nienawidzę humoru... znaczy u siebie, bo u innych lubię. Nie umiem i nie chce pisać humorystycznie, wolę na poważnie... Jakoś lepiej mi się wtedy myśli i pisze i wszystko. W kwestii emowania... Kurczę... lubię emować postacie.
Ale jakoś wytrzymam. Chyba. W sumie... chyba powagą możemy się bawić. Znaczy chyba można zrobić tak, żeby przeplatać ze sobą momenty bardziej i mniej poważne, jak w koreańskich dramach? Tam w jednej scenie się zabijają w drugiej nie wiem... siedzą w krzakach bo zjedli nieświeże mięso i bardzo teatralnie cierpią... XD.
Obrazek Księżycowa weno, działaj!

Awatar użytkownika
Unni
Posty: 66
Rejestracja: 26 lipca 2015, 16:54
Lokalizacja: Miasto Fabryk i Magazynów
Kontaktowanie:

Re: Nowy OZ?

Post autor: Unni » 22 lipca 2016, 18:56

Krin pisze:A czy przyjmujecie w swoje szeregi kogoś, kto nigdy nie pisał w grupie? Bo ja bym chętnie popisała, tylko nie mam o tym zielonego pojęcia, więc cóż... zapewne odwalę coś głupiego itd.
To ja tak jak Krin...

Bo może jak zacznę coś w grupie to mi się niekończący writers block skończy? :D
O ile mnie chcecie, bo ja czasami z terminami mam problem, i ogólnie prace w UK wysysają mnie ze wszystkiego, i od września jest okres bożonarodzeniowy :(

Tylko dodam, ze ja chyba nie umiem w space operę, więc nie wiem jak efekt, ale pomysł mi się za to podoba :D

To byłam ja - niezdecydowana Iwona #IwonaJestDziwna
WEIRD is a side effect of being AWESOME - niepoprawny blog Iwony Mag. My professional aspirations were simple - I wanted to be an intergalactic princess. Janet Evanovich

Zablokowany