UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!


Tytuł PROZY LIPCA
zdobyło ZAWSZE NA ZACHÓD autorstwa Coffee.

Serdecznie gratulujemy! :D

Ode mnie dla ciebie [Proza listopada 2017]

OBYCZAJ, PSYCHOLOGICZNE, HISTORYCZNE
Nie ma psychologii. Jest tylko biografia i autobiografia. ~ Thomas Szasz
Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Ode mnie dla ciebie [Proza listopada 2017]

Post autor: Kanterial » 29 września 2017, 17:40

bo głowę trzeba mieć pustą i czystą, jeśli się chce pisać wiele i więcej
więc zrzucam z głowy co zbędne

również bez specjalnych oczekiwań, tak jak poprzedni shot, bo wiem, że się ciężko komentuje oderwane teksty


Ja żyję w cieniu pod twoją szafą, ja czekam w ścianach i ja pokrywam sufit, ze mną jest dzień i ze mną wieczór, dla mnie są twoje myśli nocą. Przy twoich bliskich i między obcymi, na twoich ubraniach i w twoim oddechu, we wszystkich miejscach, w każdej sekundzie, pod twoją skórą, pod powiekami. Ja jestem drogą i ja granicą, ze mnie jest świat i moje są decyzje, moje reguły, moja obecność, moje ze wszech miar twoje istnienie.
— To piszę na murze, żeby móc oddychać — poinformował, jakby nie wiedziano.
— To miłe, że piszesz, doceniam, że piszesz.
— To nie jest miłe — zaznaczył świadomie. — Nie jest życzliwe ani z wdzięczności. To nie apologia i nie bałwochwalstwo, tylko płaszczenie, bo chcę dziś oddychać.
Przeczytał raz jeszcze i ujął w cudzysłów, podpisał, podkreślił i spojrzał z daleka. Od muru odszedł z farbą na dłoniach i wracał ze strachem przez ciemne ulice.
— Chciałbym bez ciebie spędzić pół nocy, bez ciebie chciałbym dzisiaj coś zrobić — mówił spokojnie, bo spokój go chronił i spokój był przy nim w najcięższych chwilach. — Będę o tobie ciągle pamiętał i będę wiedział, że wrócisz niedługo.
— Dam ci oddychać i dam ci rozmawiać.
— Proszę o więcej.
— Odmawiam, zostaję.
Nie mógł się kłócić, bo nie chciał konfliktu i bał się, że zgubi oddech ponownie. Że spełzną na niczym jego starania i straci znaczenie farba na murze. Uzyskał wiele i musiał ustąpić, musiał pamiętać, że spokój go zwodzi, że kiedy człowiek przestaje się dusić, wybiega nazbyt daleko z mrzonkami.
— Jeśli doceniasz, co napisałem, wiesz też na pewno, że w końcu rozumiem. To trochę zajęło, ja z tobą, te sprawy — mówił skupiony i pełen pokory. — To kosztowało wiele i myślę, że poświęciłem ci wszystko, co miałem. Są ludzie, znam ludzi, są tacy na przykład, że z całą pewnością jest im co zabrać, są tacy ludzie, a ja wiem którzy i mogę ci wskazać ich twarze, ich domy. Możesz im wszystko odebrać, co zechcesz, jest tego więcej niż u mnie, niż ze mną, przy mnie się tylko marnujesz od dawna i wiesz, że już nie mam nic do oddania. Za pół nocy zimą sprzedam ci ludzi, którzy się mają bać o co i czego. Znam ich — powtórzył. — Znam ludzi. Wiesz o tym.
I bał się dalej i wracał ze strachem.
— Ja też znam ludzi.
— Na pewno nie wszystkich.
— Wszystkich.
— Na pewno?
— Najpewniej, Kubusiu. Znam paru ludzi, którzy się boją wyłącznie tego, że wrócisz beze mnie. Jeśli tych ludzi chcesz mi pokazać, pokaż, robaczku. Będą się bali.
— Nie o tych chodziło. To dla nich wracam. Dla nich, wiedz dobrze, a nie przez ciebie.
I skończył się temat, nie było rozmowy, bo stało się jasne i nagle zrozumiał, że może być gorzej i może być zimniej, a martwić się można bez snu i bez przerwy.
— Wezwałem ciebie i jestem z tobą, na twoim ramieniu zaciskam palce, tobie jednemu przychodzę z pomocą i ciebie wspomagam, ciebie umacniam. Jesteś wybrany, nie odrzucony. Pamiętaj o tych rzeczach, Kubusiu. Pamiętaj, że ze mną jesteś bezpieczny i nic ci nie grozi, gdy jestem przy tobie.
— Sprawdzimy.
Sprawdzili.
Strach nigdy nie kłamał. Razem siedzieli na ławce w parku. Wspólnie myśleli o tym, co będzie i ramię w ramię płynęli przez rzekę.

Pod moją szafą strach i niepokój, obaw są pełne ściany i sufit, boję się w dzień i martwię wieczorem, nocami myślę w nie swojej głowie. Przy moich bliskich i między obcymi, na moich ubraniach i w moim oddechu, we wszystkich miejscach, w każdej sekundzie, pod moją skórą, pod powiekami. Ja jestem sługą wezwanym i drogim, dla mnie jest miłość i dla mnie opieka, dla mnie jednego twoja obecność i twoje na zawsze nade mną czuwanie.
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1820
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Ode mnie dla ciebie

Post autor: Kruffachi » 30 września 2017, 11:34

SpoilerShow
Mane, tekel, fares
Przeczytałam wczoraj w stanie naprawdę sprutym i faktycznie było tak, że trafiał do mnie najpierw rytm, a dopiero potem słowa i ich znaczenie. I miałam nawet w pierwszym momencie taki odruch, żeby napisać Ci, że skoro już tak zrytmizowałaś, to może warto wycyzelować to jeszcze bardziej, policzyć sylaby i akcenty. A potem doszłam do wniosku, że nie. Na SB pisałam o skojarzeniu z pacierzem, potem już przyszedł mi do głowy psalm - bo też środki stylistyczne i użyta metaforyka są psałterzowe. Do tego stopnia, że zanim nie zorientowałam się, że piszesz o strachu, myślałam, że to tekst o człowieku przytłoczonym wiarą i Boskim istnieniem. Chyba, że to Bóg, który jest strachem albo strach, który stał się bogiem. Tak czy inaczej, aspekt, od którego nie ma ucieczki, nie ma ukrycia się i który ma ewidentną przewagę tak znaczącą, że już sam ten aspekt może przerażać - i przeraża.
To "Kubusiu" jest okropne, niby pieszczotliwe, a tak dobrze obrazujące relację między tym, co bezsilne, a tym, co ma władzę. I może się taki Jakub siłować. Może. I właściwie tyle.
Jest też ten szczegół, że ogólnie jestem bardzo odporna na motyw samobójstwa. Bardzo odporna. Wręcz gruboskórna i zwykle zażenowana. A Ty łapiesz mnie na to już drugi raz, choć tym razem kompletnie inaczej - przez zdawkowość i sposób ujęcia. Zdanie o płynięciu rzeką ramię w ramię było piękne, a to "Spróbowali" porażające.
Nie wiem, co dokładnie dzieje się w Twoim mózgu, ale kocham to, co z siebie wyrzuca. Pobudza mnie intelektualnie i estetycznie.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Ode mnie dla ciebie

Post autor: Joa » 01 października 2017, 21:23

Próbuję sobie ten komentarz w głowie poukładać od momentu, kiedy go wrzuciłaś. Jest tak krótki, że od razu mogłam kilka razy po nim przelecieć, by później się wgłębić. Mimo długości (jak sama wiesz), nie jest to łatwy tekst, jak zresztą większość Twoich tekstów w ostatnim czasie i to nie ułatwia mi sprawy. Najchętniej zostawiłabym interpretacje dla siebie, ale nie ze względu na to, że jest tak intymna, ale dlatego że zwyczajnie nie wiem na ile trafna (choć patrząc na komentarz Kili - nie jestem w błędzie i nie oddalę się - chyba - tak bardzo od meritum i Twojego zamierzenia). Jednak jestem, pomimo oporów, że się pomylę, bo uważam, że Ty jak i tekst na komentarz zasługują, nieważne jak nieudany lub udany będzie.
Jak już wspomniałam - zaczęłam od czytania na lajcie, potem wolniej i uważniej. Skończyłam na etapie nadrobienia Księgi Izajasza (choć, myślę, nie jest to tak potrzebne), wgłębienia się w komentarz Kili i oto jestem.

Czuć tu rytm, którego Ci od dawna zazdroszczę. Umiesz w to. Nie czuć zgrzytów, płynie się pomimo tematu i wewnętrznego (mojego) przekonania, by od razu rozumieć i łapać. Więc tak - najpierw - tak jak wspomniała Kili - nie da się skupić na niczym innym niż melodii. Ja nie potrafiłam, bo od razu gubiłam sens słów, nie znaczyły dla mnie nic. I może rzeczywiście gdzieś można by to ulepszyć w technikaliach, sylabach i innych takich, ale dla mnie jest tak, jak powinno być. Możliwe że dlatego, że się na tym nie znam ani od strony praktycznej, ani teoretycznej. Nie umiałabym, a tak jak jest, jest dla mnie w porządku.
Cieszę się, że napisałaś i wrzuciłaś. Ucieszyłam się, naprawdę. Czaisz te momenty, gdy wpełzasz na "Nowe posty" i nie ma nic. I hops, wchodzisz, wchodzisz, wchodzi i nagle - bum!
Więc cieszę się.

Ten tekst nie jest mi chyba bliski. To znaczy - trafia, dociera, w jakiś sposób rusza, ale to nie jest tematyka, która do mnie trafiałaby na co dzień. Nie odejmuję mu w wykonaniu, w historii, w niczym. Cieszę się, że powstał i że tu jest. Do kogo ma trafić, trafi. Kogo poruszy bardziej, tego poruszy. Co miał zrobić Tobie - mam nadzieję, że zrobił.
SpoilerShow
Jakub to dla mnie człowiek, który się boi. Wraca ze strachem - strach jest Bogiem, a Bóg strachem. Dla niego pisze na murze, mimo że to nie jest najszczersze, "płaszczy się", jak sam mówi. I co z tego, że strach daje mu oddychać, mówić, daje mu "żyć", skoro prześladuje go od rana do nocy. I musi się dusić, i płaszczyć, i ulegać. Nie ma nic, czuje, że zabrano mu wszystko. Czuje jakby to był powód, by strach go opuścił - w końcu są inni, inni mają więcej niż Jakub. Jest co im zabrać.
13 Pan Zastępów - Jego za Świętego miejcie;
On jest Tym, którego się lękać macie
i który was winien bojaźnią przejmować.
Ciężko mi cokolwiek więcej napisać. Może kiedyś prywatnie.
Cieszę się, że wrzuciłaś.
SpoilerShow
Ten fragment uderzył najmocniej:
— Wezwałem ciebie i jestem z tobą, na twoim ramieniu zaciskam palce, tobie jednemu przychodzę z pomocą i ciebie wspomagam, ciebie umacniam. Jesteś wybrany, nie odrzucony. Pamiętaj o tych rzeczach, Kubusiu. Pamiętaj, że ze mną jesteś bezpieczny i nic ci nie grozi, gdy jestem przy tobie.
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Ode mnie dla ciebie

Post autor: pierdoła saska » 12 grudnia 2017, 07:17

Jejuniu jaką ten tekst ma melodię. Gdyby nie to, że wyrecytowanie (własnie, nie przeczytanie, a wyrecytowanie) go w myślach wymaga wzięcia więcej niż jednego oddechu z racji długości, to na pewno okazałaby się, że wstrzymywałam oddech od pierwszego do ostatniego zdania i na pohybel kropkom :| I jest w nim piękność w rodzaju tej, gdy idziesz nocą po blokowisku. Cicho, ciemno i pięknie, ale kurde rozglądasz się kątem oka czy ktoś na ciebie zaraz nie wyskoczy. I tak się to czyta. Miękko przez noc, z zachwytem, ale też z tym cholernym niepokojem czającym się w każdym enterze.
W zasadzie końcówka wpasowuje się w to moje uczucie, tylko że nocą przez park chodzę rzadziej, to drugie skojarzenie, choć nie żeby się nie nawinęło. I jak już doszłam, doczytałam, dorecytowałam się do tej końcówki i jak mi się czknęło wspomnieniami przechodzenia nocą przez mój osiedlowy park i zarazem były cmentarz, oj tak, bardzo tak. Uderzyło blisko znajomych uczuć i zostawiło mnie na kilka dni w takim zawieszeniu, bo kopnęło, tylko wygęgać się było nie łatwo, bo wrażenie wspominkowe to jedno. A pozostały ciężar tekstu, to drugie. To jak wsiąka, jak miękko go prowadzisz jak gorący nóż w masło :| Naprawdę podziwiam jak wiele umiesz wsadzić w zwięzłe kawałki.
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Ag.
Posty: 117
Rejestracja: 05 czerwca 2015, 19:24
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Ode mnie dla ciebie [Proza listopada 2017]

Post autor: Ag. » 28 stycznia 2018, 21:46

Przepraszam, że nie napiszę komentarza zbyt treściwego, ale jakoś nie mogę znaleźć stosownych słów. Chcę więc głównie dać znać, że przeczytałam.

Uderzył mnie ten tekst w bardzo osobiste nuty, w pierwszej chwili przyniósł mi więc pewną radość z tego zawartego w nim zrozumienia relacji ze strachem, ale potem jednak mnie wystraszył (ahaha, :facepalm: ). W sumie więc nie wiem, co w stosunku do niego czuję, ale ja w ogóle mam dziwne chyba odczucia przy twoich tekstach. W sensie jak najbardziej pozytywnym.
Trochę jeżozwierz, trochę być może Asperger, trochę pisarzyna.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Ode mnie dla ciebie [Proza listopada 2017]

Post autor: Kanterial » 09 lutego 2018, 21:45

@Ag - jeju :bag: ten komentarz mnie mocno zaskoczył, naprawdę.


W ogóle wrzucałam raczej ze świadomością, że będzie ciężko czytać i ciężko interpretować, a tu naprawdę komentarze w punkt i jeszcze tak pozytywnie mi się oberwało reakcjami! A jeśli uderzyłam w osobiste tony, to już całkiem sukces.
Tak po czasie widzę, że tempo nie jest intuicyjne i że w dwóch miejscach mogłabym nieco zmienić rytm... Bo to była melodia w mojej głowie i jednak zmieniała się trochę. Tak, no, psalmowo faktycznie. Może kiedyś trochę przeszlifuję ten tekst.

Także mam potrzebę napisać, że dziękuję komentującym za poświęcenie czasu :tul:
Oraz, tak już dla wyjaśnienia - że odniesienia są w większości do Księgi Izajasza i zwrotów Boga do Izraela/Jakuba tamże.
SpoilerShow
Kili - a ty mi zrobiłaś dzień, pamiętam, tym siłowaniem się z aniołem. I całą interpretacją oczywiście też. <3
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

ODPOWIEDZ