UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!



Zachęcamy do głosowania na TEKST WRZEŚNIA oraz w INSTANCIE

Sprawa detektywistyczna-Opowiadanie dające wybór czytelnikom

KRYMINAŁ, HORROR, THRILLER, SENSACJA
Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie. ~ Agatha Christie
Awatar użytkownika
Jokerowski
Posty: 17
Rejestracja: 14 stycznia 2017, 12:24
Lokalizacja: Piekło

Sprawa detektywistyczna-Opowiadanie dające wybór czytelnikom

Post autor: Jokerowski » 21 lutego 2017, 17:56

Witam, wstawię tu takie sobie opwiadanko, które skleiłem jakiś czas temu. Chodzi w nim głównie o to, żebym dostosował się do woli czytelników Może trochę bez sensu, ale mi się to podoba, traktuje to jako odskocznię od reszty prac :D
Rozdział 1 Detektyw siedział oparty na krześle. Z jego ust buchał dym. Przez zasłonięte firankami okno, które było za nim, przedzierały się promyki zachodzącego słońca. Na biurku przed mężczyzną leżały otwarte dokumenty. Opisywały one zlecenie, które otrzymał parę tygodni wcześniej.

Pewna satanistyczna nastolatka została opętana. Wezwano egzorcystę, który zaczął odprawiać rytuały. Rodzice dziewczyny zatrudnili także detektywa. Miał on ustalić, czy nastolatka miała jakieś kontakty z dziwnymi osobami. Po kilku dniach wyszło na jaw, że chłopak, z którym się zadawała namówił ją do wzywania duchów. Dziecinada można by pomyśleć, jednak dziewczyna ucierpiała. W końcu udało się ją uwolnić ze szponów szatana. Chłopaka wzięto do szpitala psychiatrycznego, bo zachowywał się niepokojąco. Sprawa zakończyła się, a detektyw otrzymał zapłatę. Dziewczyna jednak, nie zachowywała się tak jak wcześniej. Z tego co pisali w gazecie, można było się dowiedzieć, że stała się bardziej skryta.

Zgasił papierosa i wrzucił do popielniczki. Z niechęcią odsunął się od biurka i wstał. Ruszył w kierunku wyjścia. Ze stojaka wziął kurtkę oraz czapkę, założył je i zszedł po drewnianych schodach w dół. Skrzypiały one przy każdym dotknięciu. Mężczyzna po dojściu do drzwi, wyszedł na zewnątrz i zamknął je na klucz. Skręcił w prawo i szedł wzdłuż chodnika niechętnie powłócząc nogami.
Otoczenie, w którym się znajdował było ponure. Drzewa, którym zostały już ostatnie liście, budziły w mężczyźnie niechęć do wszystkiego. Samopoczucia nie poprawiał również porywisty, zimny wiatr, wiejący nieubłaganie, tworząc nieprzyjemną atmosferę. Temu nieprzyjemnemu zjawisku atmosferycznemu towarzyszył deszcz, który, który zmienił wszystko wokół w pluchę.

Mężczyzna doszedł do swojego ulubionego baru położonego ulicę dalej od jego gabinetu. - Pod pełnym kuflem - wskazywał lekko zardzewiały już metalowy szyld. Detektyw wytarł buty i wszedł do środka. Zadzwonił dzwoneczek. W barze było trochę ludzi. Mężczyzna zdjął i powiesił kurtkę, a następnie podszedł i usiadł przy ladzie barowej. Położył na niej kapelusz i poczekał na barmankę. Ta po krótkiej chwili podeszła do niego.

- Coś podać? - Rzuciła obojętnie.

- Jedno mojito. - Odparł.

Kobieta poszła przyrządzić zamówionego drinka. Detektyw rozejrzał się. Na krzesłach obok niego, siedziało i rozmawiało ze sobą dwoje mężczyzn. Jeden był raczej w średnim wieku, drugi trochę młodszy. Starali się mówić szeptem, ale siedzący blisko nich detektyw mógł usłyszeć konwersację.

- Jak myślisz, gdzie mógł się podziać?

- Nie mam zielonego pojęcia, ale raczej trzyma się w pobliżu. - westchnął - Jeszcze nie zauważyli, że zniknął, pisaliby o tym. Jak znajdą ciało, wtedy to dopiero będzie.

- Ciało? - Wyczuć można było zaniepokojenie w głosie.

- Pisał, że zaciukał jakiegoś typa, przebrał go w ciuchy z jego numerem i położył gdzieś na dziedzińcu. Tak zmasakrował mu twarz, że nie będzie można ustalić czy to na pewno on. Poza tym miał wielu wrogów w kiciu, więc władze się tym za bardzo nie przejmą.

Barmanka wróciła z drinkiem. Detektyw zapłacił i podziękował. Pociągnął łyka ze słomki i słuchał dalej, udając, że ogląda swój kapelusz.

- Masz rację, ale tak czy siak, w końcu będzie chciał naszej pomocy. Jak się nie zgodzimy, to będziemy mieli przesrane... W sumie, lepiej już pójdźmy. Chyba wiem, gdzie może być.

- Im szybciej tym lepiej...

Mężczyźni wstali i ruszyli ku wyjściu z baru. Założyli kurtki i opuścili budynek. Jeden z nich w ostatniej chwili spojrzał z ukosa na detektywa. Ten musiał się teraz zastanowić.


I tu pytanie dla was. Czy detektyw powinien ruszyć za dwójką mężczyzn i ich śledzić? Czy może dać sobie spokój w obawie o własne bezpieczeństwo?
Obrazek

Awatar użytkownika
ikosimazaki
Posty: 15
Rejestracja: 19 lutego 2017, 22:15

Re: Sprawa detektywistyczna-Opowiadanie dające wybór czyteln

Post autor: ikosimazaki » 23 lutego 2017, 00:16

No to tak, będę się czepiał chronologicznie, wedle tego co mi w oko wpadnie ;)
  • 1. "Opisywały one zlecenie" na początek dokumenty rodem z Harry'ego Pottera, mówiące, śpiewające, miewające kaprysy i skrótowo referujące sprawę na dany dzień. Tutaj zalecana strona bierna, coś w stylu "było opisane".
  • 2. "Pewna satanistyczna nastolatka" pewna młoda, rezolutna i odrobinę satanistyczna nastolatka nadzwyczaj lubowała się w paleniu kotów. Regularnie uczęszczała na czarne msze, a także na spotkania w hali Siedmiu Piekieł, w której poza nabożeństwami odbywały się również spontaniczne orgie. Satanistyczny może być np obrzęd, za to nastolatka może być satanistką.
  • 3. "Po kilku dniach wyszło na jaw, że chłopak, z którym się zadawała namówił ją do wzywania duchów. Dziecinada można by pomyśleć, jednak dziewczyna ucierpiała." brakujące przecinki. Chłopak (przecinek) z którym się zadawała (przecinek) namówił ją...
  • 4. "Dziecinada, jednak dziewczyna ucierpiała. W końcu udało się ją uwolnić ze szponów szatana." W Twoim tekście przede wszystkim styl kuleje, z jednej strony czyta się to jak transkrypcję czyjejś mowy, z drugiej mamy takie "podniosłe" stwierdzenia. Warto popracować nad spójnością stylistyczną wypowiedzi.
  • 5. "Dziewczyna jednak, nie zachowywała się tak jak wcześniej." błędnie postawiony przecinek
  • 6. "Z tego co pisali w gazecie, można było się dowiedzieć, że stała się bardziej skryta." Pisano / w prasie podano.
  • 7. "Miał on ustalić", "skrzypiały one" - niepotrzebnie dodany zaimek osobowy.
  • 8. "Samopoczucia nie poprawiał również porywisty, zimny wiatr, wiejący nieubłaganie, tworząc nieprzyjemną atmosferę." No tak. Zapewne tak było. Kiedy oglądam film, wolę coś zobaczyć, niż dowiedzieć się tego samego z komentarza lektora. W tekstach literackich jest podobnie. Pokaż, nie mów.
  • 9. "Temu nieprzyjemnemu zjawisku atmosferycznemu towarzyszył deszcz, który, który zmienił wszystko wokół w pluchę." - zdanie błyskawicznie wyrywa czytelnika z immersji w tekst (jeśli jakąkolwiek wcześniej miał...). Nawiązując do sjp.pl - plucha: długo utrzymująca się deszczowa pogoda, charakteryzująca się uciążliwymi opadami, chłodem i wiatrem; słota, szaruga. A więc margaryna zmieniła wszystko w masełko, towarzysząc innym smarowidłom do chleba.
  • 10. "Mężczyzna doszedł do swojego ulubionego baru położonego ulicę dalej od jego gabinetu." - baru (przecinek) położonego
  • 11. "Zgasił papierosa i wrzucił do popielniczki. Z niechęcią odsunął się od biurka i wstał. Ruszył w kierunku wyjścia." Z perspektywy czytelnika takie budowanie zdań jest po prostu nudne i zniechęca do dalszej lektury. Mogę tylko wytknąć, niestety nie mam doświadczenia w budowaniu dobrych opisów.
  • 12. "- Pod pełnym kuflem - wskazywał lekko zardzewiały już metalowy szyld." Tutaj zalecane użycie cudzysłowu zamiast myślników. Po raz kolejny - szyld nie wskazuje, tak jak gazeta nie opisuje. Jeśli się nie mylę, to można użyć takiej konstrukcji w odniesieniu do drogowskazu.
  • 13. Zapis dialogów. Jest:

    - Coś podać? - Rzuciła obojętnie.
    - Jedno mojito. - Odparł.

    A powinno być:

    - Coś podać? - rzuciła obojętnie.
    - Jedno mojito - odparł.

    Dodatkowo - mnie ten dialog nie przekonuje.
  • 14. "Kobieta poszła przyrządzić zamówionego drinka." Przyrządza się raczej dania lub potrawy, poza tym zdanie brzmi tak sztucznie, jak tylko może.
  • 15. "Na krzesłach obok niego, siedziało i rozmawiało ze sobą dwoje mężczyzn." Dwóch* nie dwoje. Dwoje oznacza mężczyznę i kobietę.
  • 16. "Jeden był raczej w średnim wieku, drugi trochę młodszy." jak już to pierwszy... drugi... zamiast "jeden".
  • 17. "Starali się mówić szeptem, ale siedzący blisko nich detektyw mógł usłyszeć konwersację." Zdanie nieładne, sztuczne, zniechęcające do dalszego czytania.
  • 18.

    "- Nie mam zielonego pojęcia, ale raczej trzyma się w pobliżu. - westchnął - Jeszcze nie zauważyli, że zniknął, pisaliby o tym. Jak znajdą ciało, wtedy to dopiero będzie.

    - Ciało? - Wyczuć można było zaniepokojenie w głosie."

    Nie mam pojęcia, ale nie mam pojęcia. Poprawny zapis dialogu: "w pobliżu (myślnik) westchnął (kropka)(myślnik)". Ho, ho, ho, jak znajdą ciało, wtedy to dopiero będzie. Sztuczne wypowiedzi bohaterów (znowu).
To tyle z rzeczy, które chciało mi się wypisać. Przyznam, że na początku podszedłem do tekstu z entuzjazmem (na wieść o tym, że czytelnik ma decydować o przebiegu akcji), który opadał z każdą kolejną linijką. Po pierwsze, tekst jest niespójny stylistycznie, miejscami niepoprawny. Po drugie, dialogi są niewłaściwie zapisane (jeśli się dobrze orientuję, tu można sporo wyczytać o interpunkcji, a tu o zapisie dialogów). Po trzecie, niestety nie byłem w stanie się wczuć w narrację.
Popracuj nad opisywaniem akcji, nad wypowiedziami bohaterów oraz stroną techniczną - interpunkcją, a na pewno następnym razem będzie o wiele lepiej :)

Awatar użytkownika
Jokerowski
Posty: 17
Rejestracja: 14 stycznia 2017, 12:24
Lokalizacja: Piekło

Re: Sprawa detektywistyczna-Opowiadanie dające wybór czyteln

Post autor: Jokerowski » 23 lutego 2017, 15:04

Dziękuje Ci bardzo, za chęć pomocy :D Tekst jest sprzed czterech miesięcy, więc pewnie dlatego słaba interpunkcja (nie usprawiedliwiam się w tej chwili) Przeczytam tematy, które tu przywołałeś, w nadziei, że mi pomogą :D Opisy, coś co tak mnie męczy, za każdym razem kiedy coś piszę. Dla mnie to jest tak cholernie trudne, że aż szkoda gadać. Wskazania poprawię wieczorkiem, bo czasu wtedy dużo. Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Ewela
Posty: 1
Rejestracja: 28 lutego 2017, 18:55

Re: Sprawa detektywistyczna-Opowiadanie dające wybór czyteln

Post autor: Ewela » 28 lutego 2017, 19:17

Ciekawy pomysł :3 Troche skojarzył mi się z Constantine, czuć klimat kryminału i horroru. Detektyw powinien pójść za podejrzanymi, co to w końcu ma być za kryminał, jeżeli detektyw boi sie śledzić podejrzane osoby. Czekam na ciąg dalszy!
Pisz tak, by codzien­nie pod­bi­jać świat. Naj­pierw ten mały, po­tem ten wielki.

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Sprawa detektywistyczna-Opowiadanie dające wybór czyteln

Post autor: Siemomysła » 01 marca 2017, 14:16

Dla mnie to wygląda jak pułapka na detektywa, bo to nie jest jakby normalne takie rozmowy, żeby ktoś mógł słyszeć ;) No i to spojrzenie. A niech nie idzie, w końcu po co? Detektyw jest od tego, żeby mu ktoś płacił za to, że się ewentualnie wystawi na niebezpieczeństwo.

Co do walorów literackich - cóż. No nie jest jakoś różowo. Jest dość topornie i skąpo. Szczegółowy opis w temacie co zdjął z wieszaka, a co potem powiesił na innym wieszaku, czy drogi między tymi wieszakami nie oddaje jednocześnie wcale atmosfery. Ja w każdym razie nic nie poczułam. Sam opis sprawy, która rozwiązywał - taka notka w prasie, ale nie do końca. Bo w sumie to jest streszczenie od narratora. A przecież bohater wspominając sprawę mógłby jakoś zaprezentować stosunek do niej, wspomnieć jakieś wrażenie, cokolwiek. Coś jest nie tak. Nie widzę tego bohatera i w sumie nie dziwne, bo to naprawdę skromniutki fragmencik, który nie pozwala nijak go poznać. W sumie fajnie by było, gdybyś mi go pokazał, żebym go poznała zanim podejmę decyzję, co ma robić, wtedy będzie mnie to obchodziło.
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Grafoman
Posty: 40
Rejestracja: 20 listopada 2014, 18:00

Re: Sprawa detektywistyczna-Opowiadanie dające wybór czyteln

Post autor: Grafoman » 31 marca 2017, 16:02

"Detektyw siedział oparty na krześle. Z jego ust buchał dym. " Trochę zgrzytnął mi ten bychający z ust dym. Zmieniłbym to jakoś, może na coś w rodzaju "Wokół jego głowy unosił się dym." Bo tak to w pierwszej chwili odniosłem wrażenie, że to w ciele detektywa powstaje ten dym. :)
Tekst mi się podoba, choć krótki.
Warto jednak popracować nad płynnością narracji i nad dialogami, ponieważ miejscami wydają się nieco sztuczne.
To tyle z mojej strony. Chętnie poczytam dalej.
Pozdrawiam,
G
"Ja "beznadziejność nadchodzących dni" -
Witam odważnym i rycerskim : "phi" !!" ;)

Awatar użytkownika
Kalypsol
Posty: 11
Rejestracja: 13 września 2017, 23:08

Re: Sprawa detektywistyczna-Opowiadanie dające wybór czyteln

Post autor: Kalypsol » 18 września 2017, 19:45

No a gdzie drugi rozdział?

ODPOWIEDZ