UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!


Zapraszamy do udziału w nowym INSTANCIE! :D

Zachęcamy też do głosowania na TEKST WRZEŚNIA!

Dżinn z imbryczka

FANTASTYKA
W odróżnieniu od literatury realistycznej, fantastyka jest literaturą bardzo aktualną. ~ Kir Bułyczow
Awatar użytkownika
Unni
Posty: 66
Rejestracja: 26 lipca 2015, 16:54
Lokalizacja: Miasto Fabryk i Magazynów
Kontaktowanie:

Re: Dżinn z imbryczka

Post autor: Unni » 05 września 2015, 12:22

szczepantrzeszcz pisze:
...bo chociaż była tylko dżinnem piątek kategorii, to przecież wcale to nie umniejszało jej dżinnowatości.
Piękne.
No popatrz :D

Dzięki za literówki i inne drobiazgi - czasami się gubię przy poprawianiu ;)
I dzięki za miłe słowa :)
WEIRD is a side effect of being AWESOME - niepoprawny blog Iwony Mag. My professional aspirations were simple - I wanted to be an intergalactic princess. Janet Evanovich

Awatar użytkownika
szczepantrzeszcz
Posty: 213
Rejestracja: 07 lutego 2014, 12:52

Re: Dżinn z imbryczka

Post autor: szczepantrzeszcz » 05 września 2015, 16:19

No popatrz, dopiero teraz literówkę zauważyłem: nie "piątek kategorii" tylko "piątej..."

I bądź miła dla Świata, popraw Swój tekst również na Forum, a nie tylko u siebie na dysku :)

Awatar użytkownika
Unni
Posty: 66
Rejestracja: 26 lipca 2015, 16:54
Lokalizacja: Miasto Fabryk i Magazynów
Kontaktowanie:

Re: Dżinn z imbryczka

Post autor: Unni » 05 września 2015, 19:34

szczepantrzeszcz pisze: I bądź miła dla Świata, popraw Swój tekst również na Forum, a nie tylko u siebie na dysku :)
Już. I na dysku nie mam poprawionego, jakby co...
WEIRD is a side effect of being AWESOME - niepoprawny blog Iwony Mag. My professional aspirations were simple - I wanted to be an intergalactic princess. Janet Evanovich

Awatar użytkownika
szczepantrzeszcz
Posty: 213
Rejestracja: 07 lutego 2014, 12:52

Re: Dżinn z imbryczka

Post autor: szczepantrzeszcz » 05 września 2015, 20:53

Iwona pisze:...na dysku nie mam poprawionego, jakby co...
Też szkoda. Ja myślę, że kiedyś Dżin piątej kategorii wyruszy w świat (rozmyślnie nie napiszę 'na podbój świata' bo by się gryzło) i wtedy będzie problem z jednolitością wersji... skrzywienie zawodowe, ale i uwaga natury praktycznej.

Widzę, że nie zaryzykowałaś z powtarzaniem słowa 'okropnie' - też dobrze. Dodam jeszcze, że nastrój Twojej powiastki przywodził na myśl "Sceny z życia smoków" (mam na myśli książkę rzecz jasna) i luźne skojarzenia z tym fragmentem "Porwania Baltazara Gąbki", gdzie występują okropiki.

Może przynudzam, ale uwierz, że po przeczytaniu kilku tekstów, w których autorzy przelicytowywują się smutkiem i tragizmem, takie opowiadanko jest jak balsam dla duszy.

Awatar użytkownika
Unni
Posty: 66
Rejestracja: 26 lipca 2015, 16:54
Lokalizacja: Miasto Fabryk i Magazynów
Kontaktowanie:

Re: Dżinn z imbryczka

Post autor: Unni » 05 września 2015, 23:32

szczepantrzeszcz pisze:
Iwona pisze:...na dysku nie mam poprawionego, jakby co...
Też szkoda. Ja myślę, że kiedyś Dżin piątej kategorii wyruszy w świat (rozmyślnie nie napiszę 'na podbój świata' bo by się gryzło) i wtedy będzie problem z jednolitością wersji... skrzywienie zawodowe, ale i uwaga natury praktycznej.
Ja po prostu leniwa jestem :D Poza tym, pewnie jeszcze coś przy tekście poprawie, wiec zrobię to za jednym zamachem ;)
WEIRD is a side effect of being AWESOME - niepoprawny blog Iwony Mag. My professional aspirations were simple - I wanted to be an intergalactic princess. Janet Evanovich

Awatar użytkownika
rumianek
Posty: 21
Rejestracja: 17 sierpnia 2015, 20:14

Re: Dżinn z imbryczka

Post autor: rumianek » 08 września 2015, 15:23

Kilka uwag na początek :)
Kali musiała wyłaniać się ze niewygodnego mieszkania
Ze swojego, albo z niewygodnego mieszkania.
Z ciężkim sercem odziedziczyła mały sklepik z rupieciami wciśnięty między starymi kamienicami.
W sumie to nie jest błąd, ale nie pasuje mi "dziedziczenie z ciężkim sercem". Może "z ciężkim sercem przyjęła wiadomość o spadku, na który składał się jedynie mały sklepik z rupieciami..."
"Grajdołek"
Świetna nazwa dla małego, zagraconego sklepiku :)
I jeszcze to, że musiała czekać na jakiegoś człowieka, który może ją wypuści na kilka chwil.
Pierdółka, ale zmieniłabym "może ją wypuścić" na "mógłby ją wypuścić". I dalej w tym tonie: Potarłby, Kali zrobiłaby, spełniła życzenie, itp.
Nie mogła płakać z tego powodu w kącie, bo imbryczek zwyczajnie żadnego nie miał.
:)
Kłębu kurzy latały w powietrzu
Kłęby oczywiście - literówka
ubrana w jakieś zdobione szaty
zdobne szaty
Gorzej jak dzieci.
Gorzej niż dzieci?
wachlarz emocji malujący się na twarzy nowej właścicielki
wachlarz emocji malujących się na twarzy. Chyba, że to wachlarz się maluje na twarzy, nie zaś emocje ;)
Kali nie czuła takiej więzi jak ze Staruszką, wiec nawet nie miała ochoty spędzać czasu z właścicielką
Coś nieporadnie to zabrzmiało. Zabrakło w pierwszej części zdania informacji, z kim Kali nie czuła takiej więzi jak ze Staruszką. Może: Kali nie czuła z nową właścicielką takiej więzi jak ze Staruszką.

Dobra, koniec czepiactwa, bo widziałam, że w poprzednich komentarzach też coś Ci tam forumowicze wytknęli :) Dwa razy mierzyłam się z Twoim tekstem. Za pierwszym razem odebrałam go jako odrobinę naiwną bajeczkę. Za drugim razem zawzięłam się i przeczytałam do końca. Muszę Ci powiedzieć... zakończenie jest fantastyczne. Musisz tylko trochę tekst dopracować, zbyt dużo w nim "durnowatych" błędów, jak literówki. Aż się oko zawiesza i przez to tekst nie płynie. Niemniej - pisz, pisz, pisz :)

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Dżinn z imbryczka

Post autor: Kanterial » 01 lipca 2016, 21:18

Komentarz po przemyśleniu dogłębnym:
SpoilerShow
czyli innymi słowy - przeczytałam, chciałam napisać komentarz, ale zasnęłam nad oknem odpowiedzi i teraz miałam zmartwychwstanie, pozdrawiam
Wiem, jak bardzo ludzie nie lubią dostawać spoilera z całością tekstu, pełną uwag i poprawek. Dlatego w połowie robienia tegoż spoilera dałam za wygraną, z dwóch powodów. Pierwszy - no jednak żeby nie wyglądał ten komentarz tak ostro. Drugi - uznałam, że gdybyś faktycznie miała zapał i chęć, by tekst wyglądał dobrze, to byś go przejrzała uważnie. Jest pełen literówek, brakujących ogonków, błędów stylistycznych i jakoś nie wierzę, że mogłabyś ich wszystkich nie widzieć, próbując go poprawić. Dlatego, jeśli będziesz chciała, daj znać, wyedytuję swój post zamieszczę spoiler z poprawkami. Ale myślę, ze nie będziesz chciała, bo tak to często się dzieje ze starymi tekstami XD

Ogólnie czyta się dość mozolnie, są pewne braki w warsztacie. Nie jest jakoś fatalnie, ale jednak widać, że jeszcze trochę "praktyki" pisarskiej ci dobrze zrobi, a przynajmniej technicznej warstwie twojej twórczości. Bo reszta jest fajna. Reszta działa, reszta sobie radzi, nawet robi to, co zaplanowałaś, bo czytelnik (ja) mimo wszystko jakoś współodczuwa położenie bohaterek. Nie spodziewałam się, że tak będzie, bo to jednak krótki shot, nie ma nawet kiedy przyzwyczaić się i zżyć z postaciami. No i do tego te błędy, które odbierają przyjemność czytania.
A tu proszę - no ucieszyłam się, że nie wypowiedziała życzenia i tekst pozostał miły, ciepły, taki bajkowo poczciwy. Cały taki jest, i jeszcze pełen zdrobnień, co już w ogóle potęguje wrażenie uroczości. Sama nie wiem, czy na takim efekcie ci zależało, ale tekst jest jak ten imbryczek - ktoś mógłby powiedzieć (na przykład Kanterial) że z wyglądu niezbyt ciekawie (błędy) no ale weź nie posmyraj takiego imbryczka, kiedy on jest taki słodki i mały i na półce przykrytej kurzem...

Chyba nic sensownego nie sklecę, wybacz, taki dzień. Podsumowując - na twoim miejscu poprawiłabym całość ostro, ot tak, żeby nie mieć wyrzutów po latach. Niech będzie czysto. Tekst nie jest najlepszy, ale jego najmocniejszą stroną jest wydźwięk emocjonalny i totalna, rozbrajająca życzliwość zakończenia + pozytywny przekaz.


//propsuję Staruszkę. Ona wyszła najlepiej, mimo że prawe nie wystąpiła. Ona wzbudza moje emocje w tym tekście nawet cytatem, że rzeczy mają duszę.
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Dżinn z imbryczka

Post autor: pierdoła saska » 14 marca 2017, 11:51

Odebrałam to jako nie opowiadanie, a raczej bajkę lub opowiastkę. Czytało mi się szybko, bez fajerwerków w tę czy w druga stronę, akurat do kawy. Podobuje mi się pomysł ze sfrustrowanym nieco dżinem. Podobuje mi się zakończenie, choć jest takie na wiarę i słowo honoru, bo o ile o dżinie coś tam wiem, o tyle o wnuczce już nie bardzo, więc jej zachowanie spada na mnie z sufitu, ale ok. Rozumiem, że więcej nie dało się zawrzeć w tak krótkim tekście i że chodziło o koncepcję. Doczytałam sobie tez w komentarzach, że z premedytacja chciałaś się skupić na Kali, choć jej w tej końcówce też nie tak wiele, ale ok. Rozumiem zamysł. :)
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Kalypsol
Posty: 11
Rejestracja: 13 września 2017, 23:08

Re: Dżinn z imbryczka

Post autor: Kalypsol » 19 września 2017, 22:09

Głupia, że nie wykorzystała tego dżinna. Ale chyba w przyszłości to zrobi, prawda?
A tak swoją drogą to wiecie, że dżinny są demonami, które zabijają ludzi?

ODPOWIEDZ