UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!



Zachęcamy do głosowania na TEKST WRZEŚNIA oraz w INSTANCIE

Ulubione cytaty

Wszystko o dobrych, lub nie, książkach, komiksach i wszelkim innym słowie pisanym.
Awatar użytkownika
Gabriel
Posty: 30
Rejestracja: 09 lipca 2012, 15:54
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Ulubione cytaty

Post autor: Gabriel » 15 lipca 2012, 00:55

Jakie są wasze ulubione i te mniej lubiane cytaty sławnych i tych mniej sławnych ludzi? Ja mam wiele takich. Podam kilka z nich i w miarę jak będą mi się przypominać będę doklejał nowe.

"... jeśli mnie oswoisz, będziemy potrzebni jeden drugiemu" - Antoine de Saint-Exupery

"Zawsze o tym czytałem. Ludzie najpierw muszą wiele wycierpieć, nim uda im się cokolwiek osiągnąć" - Hans Christian Andersen

"Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć" - Napoleon Bonaparte

"Wolność to stan umysłu" - Mahatma Gandhi

"Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia" - Albert Einstein

"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć" - Antoine de Saint-Exupery

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Ulubione cytaty

Post autor: pierdoła saska » 16 lipca 2012, 11:25

„»"Absent gods be thanked for the beer." "The beer?" "Beer, I have concluded — [...] — exists for the purpose of being blamed the next day. Very regrettable beverage, beer."«”
- Lois McMaster Bujold (z książki Beguilement) [bez tłumaczenia, bo nawet nie wiem czy to u nas wydali czy nie...]

„Szaleniec nie jest człowiekiem, który stracił rozum. Szaleniec to ktoś, kto utracił wszystko poza rozumem.”
- Jacek Dukaj (z książki Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe)

„- A pan, że tak prosto z lufy zapytam, jak politycznie stoisz? - A to ja prosto z lufy rzeknę, że politycznie to ja w kącie siedzę.”
- Jacek Dukaj (z książki Lód)

„Żadne rodzinne spotkanie nie będzie w pełni udane, jeżeli sobie Polacy od serca nie ponarzekają.”
- Jacek Dukaj (z książki Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe)

"Motywacje, zamiary i chęci nic w ogóle dla mnie nie znaczą - z mojego punktu widzenia, można pisać choćby i na złość sąsiadowi, albo dla wzmożenia parcia na stolec. Liczy się tylko efekt."
- F.W. Kres

"Jarek maluje ściany, a ja się lenię, więc oboje jesteśmy bardzo zajęci, zatem wyprowadź psa."
- Moja mama. Wyjaśnienie godne upamiętnienia. xD
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Zboczeniec

Re: Ulubione cytaty

Post autor: Zboczeniec » 22 lipca 2012, 04:00

'Stworzeni jesteśmy przez pamięć. Nie tylko my, świat w ogóle.'

+

'Często pierwsze razy to te razy ostatnie.'

Awatar użytkownika
Wald

Re: Ulubione cytaty

Post autor: Wald » 18 sierpnia 2012, 16:02

W tamtych czasach zawsze było święto. Wystarczyło im wyjść z domu i pochodzić trochę po ulicy, by poczuły się jak oszalałe; bo wtedy wszystko było takie cudowne, zwłaszcza nocą, kiedy wracały z włóczęgi śmiertelnie znużone, ale i z nadzieją, że coś się jeszcze stanie, że gdzieś wybuchnie pożar, że u sąsiadów urodzi się dziecko albo że niespodziewanie zrobi się dzień i wszyscy wyjdą na ulicę, więc w dalszym ciągu można będzie chodzić i chodzić, i dojść tak aż do łąk, a nawet dalej, het za wzgórza. – Ano, dziewczęta, macie rację – mówiono do nich – młodeście, zdrowe, nie wiecie, co to troska.

Cesare Pavese, Piękne lato

Awatar użytkownika
NightRaven
Posty: 111
Rejestracja: 16 stycznia 2012, 21:49
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
Kontaktowanie:

Re: Ulubione cytaty

Post autor: NightRaven » 18 sierpnia 2012, 17:51

"A taka to była spokojna okolica. Nawet skrzaty z rzadka jeno szczały tu babom do mleka."
Wiedźmin xD

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Ulubione cytaty

Post autor: wołszebnik » 18 sierpnia 2012, 22:28

dorzucę cegiełkę :D *miła i uprzejma*


Obrazek

Awatar użytkownika
Wald

Re: Ulubione cytaty

Post autor: Wald » 24 sierpnia 2012, 18:22

W tym miejscu wykładu jeden z uczniów zakręcił się nerwowo i zajęczał:
- Ale kiedy ja się wcale nie zachwycam! Wcale się nie zachwycam! Nie zajmuje mnie! Nie mogę wyczytać więcej jak dwie strofy, a i to mnie nie zajmuje. Boże, ratuj, jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca? - Wytrzeszczył oczy i usiadł, grążąc się w jakieś bezdenne przepaście. Naiwnym tym wyznaniem aż zakrztusił się nauczyciel.
- Ciszej, na Boga! - syknął. - Gałkiewiczowi stawiam pałkę. Gałkiewicz zgubić mnie chce! Gałkiewicz chyba nie zdaje sobie sprawy, co powiedział?
GAŁKIEWICZ: Ale ja nie mogę zrozumieć! Nie mogę zrozumieć, jak zachwyca, jeśli nie zachwyca.
NAUCZYCIEL: Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca.
GAŁKIEWICZ: A mnie nie zachwyca.
NAUCZYCIEL: To prywatna sprawa Gałkiewicza. Jak widać, Gałkiewicz nie jest inteligentny. Innych zachwyca.
GAŁKIEWICZ: Ale, słowo honoru, nikogo nie zachwyca. Jak może zachwycać, jeśli nikt nie czyta oprócz nas, którzy jesteśmy w wieku szkolnym, i to tylko dlatego, że nas zmuszają siłą...
NAUCZYCIEL: Ciszej, na Boga! To dlatego, że niewielu jest ludzi naprawdę kulturalnych i na wysokości...
GAŁKIEWICZ: Kiedy kulturalni także nie. Nikt. Nikt. W ogóle nikt.
NAUCZYCIEL: Gałkiewicz, ja mam żonę i dziecko! Niech Gałkiewicz przynajmniej nad dzieckiem się ulituje! Gałkiewicz, nie ulega kwestii, że wielka poezja powinna nas zachwycać, a przecież Słowacki był wielkim poetą... Może Słowacki nie wzrusza Gałkiewicza, ale nie powie mi chyba Gałkiewicz, że nie przewierca mu duszy na wskroś Mickiewicz, Byron, Puszkin, Shelley, Goethe...
GAŁKIEWICZ: Nikogo nie przewierca. Nikogo to nic nie obchodzi, wszystkich nudzi. Nikt nie może przeczytać więcej niż dwie lub trzy strofy. O Boże! Nie mogę...
NAUCZYCIEL: Gałkiewicz, to jest niedopuszczalne. Wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca.
GAŁKIEWICZ: A ja nie mogę. I nikt nie może! O Boże!
Nauczycielowi pot kroplisty zrosił czoło, wyjął z pugilaresu fotografię żony i dziecka i próbował wzruszyć nimi Gałkiewicza, lecz ten powtarzał tylko w kółko swoje: „Nie mogę, nie mogę”. I to przejmujące „nie mogę” rozpleniało się, rosło, zarażało, już z kątów dochodziły szmery: „My też nie możemy”, i zagrażać jęła powszechna niemożność. Nauczyciel znalazł się w okropnym impasie. Lada sekunda mógł nastąpić wybuch - czego? - niemożności, lada moment dziki ryk niechcenia mógł porwać się i dopaść dyrektora i wizytatora, lada chwila gmach cały mógł runąć grzebiąc pod gruzami dziecko, a Gałkiewicz właśnie nie mógł, Gałkiewicz ciągle nie mógł i nie mógł.
Nieszczęsny Bladaczka poczuł, że jemu także grozić zaczyna niemożność.

Witold Gombrowicz, Ferdydurke

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Ulubione cytaty

Post autor: wołszebnik » 24 sierpnia 2012, 18:56

Nie zrobił tego, bo nienawidził pijaków.
Tacy sami ludzie jak inni.
Ale łatwiejsi.
Tego w nich nie mógł znieść.
Tej beztroski, tej okazjonalnej kruchości. Ludzie sami pchają się w takie przeklęte, godne pożałowania sytuacje w towarzystwie nieznajomych, a potem spodziewają się, że wszystko będzie dobrze. Jakby już sama ich niewinność miała być ochroną, jakby była to cnota stanowiąca swoistą tarczę do obrony przed światem, który się na nich czai.
A on przyszedł na świat, żeby zrobić wiele rzeczy, ale również po to, by dać im nauczkę.
Przekazać im prostą prawdę.
Że świat jest mrocznym miejscem.
Miejscem, w którym chowasz się przed tym, co uczyniłeś.
Każdy tak robił, zawsze. Jeśli o tym zapominasz, robisz to na swoje własne ryzyko.
A potem stajesz się ofiarą.
Jack Ketchum, Jedyne dziecko.
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Wald

Re: Ulubione cytaty

Post autor: Wald » 24 sierpnia 2012, 19:29

Rozmowa między Małgorzatą a Behemotem:

- To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał - czyż ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.


Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata

Awatar użytkownika
Wald

Re: Ulubione cytaty

Post autor: Wald » 27 sierpnia 2012, 10:28

Przyszedłem trochę przed czasem, więc usiadłem przy barze – było sporo ludzi – i zanim zjawił się Luce, strzeliłem sobie parę szkockich z wodą sodową. Zamawiając je, wstawałem ze stołka, żeby barman widział, jaki jestem wysoki, i przypadkiem nie wziął mnie za jakiegoś cholernego małolata. Potem przez chwilę obserwowałem szpanerskie towarzystwo. Facet siedzący obok mnie zawzięcie bajerował panienkę, z którą przyszedł. Wciskał jej kit, że ma dłonie arystokratki. Powalił mnie tym. Po drugiej stronie baru zebrały się same pedały. Nie wyglądali na takich – to znaczy, nie mieli długich włosów ani nic w tym rodzaju – ale od razu można się było zorientować, że to cioty. W końcu przyszedł Luce.
Stary Luce. Był z niego niezły numer. Miał być moim opiekunem naukowym w Whooton. Ale jeśli udzielał jakichś rad, to tylko w dziedzinie seksu, późnym wieczorem, gdy zbierała się u niego paczka chłopaków. Znał się na tych sprawach, a już zwłaszcza na zbokach i innych świństwach. Opowiadał nam niesamowite historie o różnych takich, co to zadają się z owcami albo wszywają sobie damskie majtki w podszewki kapeluszy. No i oczywiście o pedałach i lesbijkach. Luce wiedział o każdym pedziu i każdej lesbie w Stanach. Wystarczyło rzucić jakieś nazwisko – jakiekolwiek – a stary Luce ode razu ci mówił, czy to pedał, czy nie. Czasami aż trudno było uwierzyć, że ci wszyscy ludzie, których wymieniał, aktorzy filmowi i różne sławy – to zboki. Część z tych, którzy według niego byli ciotami, mieli nawet żony. Gdy nie mogłeś się nadziwić i powtarzałeś: „Twierdzisz, że Joe Blow to pedał? Joe Blow? Ten twardziel, który stale gra gangsterów i kowbojów?”, Luce odpowiadał: „Jasne”. Zawsze mówił: „Jasne”. Twierdził, że to nie ma nic do rzeczy, czy facet jest żonaty, czy nie. Jego zdaniem połowa żonatych mężczyzn na świecie to w gruncie rzeczy homo i nawet o tym nie wiedzą. Wmawiał nam, że można stać się ciotą w ciągu jednej nocy, jeśli ma się takie skłonności. Potrafił nas przerazić. Czekałem z duszą na ramieniu, kiedy wyjdzie ze mnie pedał. Najdziwniejsze, że sam Luce miał w sobie coś z pedzia, tak na moje wyczucie. Zawsze proponował: „Może zmierzysz ten ciuch?” i podszczypywał nas, gdy przechodziliśmy korytarzem. A gdy szedł do kibla, zawsze załatwiał się przy otwartych drzwiach i w trakcie gadał do ciebie, jeśli akurat myłeś ręce czy szorowałeś zęby. Trochę to było pedalskie. Słowo daję. Znam kilku autentycznych pedałów, ze szkoły czy skądś tam, wszyscy odwalają podobne numery, dlatego miałem pewne podejrzenia wobec Luce’a. Ale był z niego naprawdę inteligentny gość. Nie zalewam.

Jerome D. Salinger, Buszujący w zbożu

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Ulubione cytaty

Post autor: Joa » 27 sierpnia 2012, 14:21

Ja Stedem zarzucę, bo Jego cenię najbardziej. Tak, z cytatów też cenię niemiłosiernie.

„Gdybym mógł, gdybym tak mógł wydrzeć sobie serce i odrzucić serce, i być bez serca.”


„Albo się pomyliłeś, albo jesteś pomylony.”


„Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej.”


Edward Stachura
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
Wald

Re: Ulubione cytaty

Post autor: Wald » 28 sierpnia 2012, 17:58

- Myślę, że niebawem będziesz musiał się zdecydować, dokąd chcesz iść – powiedział. – A potem ruszyć w tamtym kierunku. I to bezzwłocznie. Nie możesz tracić ani chwili. Ty nie możesz.
Kiwnąłem głową, bo pan Antolini patrzył na mnie, ale nie byłem do końca pewien, o czym on mówi. Wydawało mi się, że rozumiem, ale pewności nie miałem. Czułem się naprawdę skonany.
- Nie chcę ci prawić kazań – kontynuował – ale moim zdaniem, gdy już uświadomisz sobie, dokąd chcesz zmierzać, przede wszystkim powinieneś zacząć przykładać się do nauki. To konieczne. Jesteś myślicielem – czy to ci się podoba, czy nie. Kochasz wiedzę. I myślę, że gdy już będziesz miał za sobą tych wszystkich Vinesów i zajęcia z wypowiedzi ustnych, przekonasz się…
- Vinsonów – poprawiłem go. Miał na myśli pana Vinsona, a nie żadnego Vinesa. Ale nie powinienem był mu przerwać.
- Wszystko jedno – Vinsonów. Gdy już będziesz miał za sobą tych wszystkich Vinsonów, zaczniesz się coraz bardziej przybliżać – pod warunkiem oczywiście, że będziesz chciał, że będziesz do tego dążył i niecierpliwie na to czekał – do tego rodzaju wiedzy, która okaże się bardzo droga twojemu sercu. Pojmiesz między innymi, że nie ciebie pierwszego zachowanie ludzkie zastanawia, napawa strachem czy wręcz obrzydzeniem. Odkrycie, że nie jesteś pod tym względem sam, będzie dla ciebie ekscytujące i stymulujące. Bardzo wielu ludzi miało w przeszłości podobne rozterki moralne i intelektualne jak ty. Na szczęście, niektórzy z nich rejestrowali swoje odczucia. Będziesz mógł się do nich uczyć – jeśli tylko zechcesz. A pewnego dnia, jeśli okaże się, że ty z kolei masz coś do zaoferowania, ktoś będzie uczył się do ciebie. To piękna wzajemna wymiana. I nie program kształcenia. To historia. Poezja. – Urwał i pociągnął potężny łyk whisky. Potem mówił dalej. Rany, naprawdę go wzięło. Byłem zadowolony, że nie próbowałem mu przerwać tej gadki. – Nie chcę ci wmawiać – kontynuował – że tylko ludzie wykształceni erudyci mogą dać światu coś wartościowego. Tak nie jest. Uważam jednak, że wykształceni i erudyci, jeśli oczywiście są elokwentni i twórczy – a tacy, niestety, należą do rzadkości – mogą zostawić po sobie nieskończenie cenniejsze zapiski niż ci, którzy są tylko elokwentni i twórczy, a nie mają żadnej bazy w postaci wykształcenia. Przeważnie potrafią wyrażać się precyzyjniej i konsekwentnie rozwijają myśl aż do końca. A co najważniejsze – w dziewięciu przypadkach na dziesięć mają więcej pokory niż myśliciele niewykształceni. Rozumiesz w ogóle, co mówię?
- Tak, proszę pana.

Jerome D. Salinger, Buszujący w zbożu

ODPOWIEDZ