UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!



Tytuł Tekstu Września otrzymało "Jak [nie] zostać bohaterem" - GRATULUJEMY! :D

Wątek, którego nie znoszę

Wszystko o dobrych, lub nie, książkach, komiksach i wszelkim innym słowie pisanym.
Awatar użytkownika
Vandaroth
Posty: 58
Rejestracja: 29 maja 2015, 17:13

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: Vandaroth » 07 czerwca 2015, 17:12

Ja osobiście nie przepadam za wątkami miłosnymi, czy też za bohaterami , którzy są życiowymi fajtłapami :D

Awatar użytkownika
Roarshark
Posty: 21
Rejestracja: 01 grudnia 2015, 23:51

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: Roarshark » 04 grudnia 2015, 18:36

Nie lubię wątku ratowania biednej, mamejowatej damy z opresji. Nie wiem, kogo w takim przypadku mam bardziej ochotę zatłuc - bohatera, czy bohaterkę :>

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 179
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: Coffee » 14 grudnia 2015, 11:44

Roarshark pisze:Nie lubię wątku ratowania biednej, mamejowatej damy z opresji. Nie wiem, kogo w takim przypadku mam bardziej ochotę zatłuc - bohatera, czy bohaterkę :>
Autora ;)
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Tal Shiar
Posty: 10
Rejestracja: 20 maja 2018, 13:58

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: Tal Shiar » 20 maja 2018, 17:00

Magia, której nie da się naukowo wytłumaczyć. O ile Grę o Tron można nagiąć pod post apokaliptyczne science fiction (zimy nuklearne trwające po kilkanaście lat, zatracenie technologicznego postępu, Inni jako wytwór technologii Dzieci Lasu), to nie trawię jakiejkolwiek "cięższej" magii. Po prostu wydaje się to być bardziej nielogiczne od kosmitów przybywających na Ziemię, czy coś w ten deseń.

Awatar użytkownika
Kompot
Mącikompot
Posty: 429
Rejestracja: 21 sierpnia 2012, 23:40

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: Kompot » 13 czerwca 2018, 20:15

To nie tylko wątek, ale cały motyw "końca pewnej epoki". Pewnie ma to związek z tym, że boję się śmierci czy coś. W każdym razie czuję wewnętrzny, nieprzyjemny dygot, kiedy wciągam się w historię czegoś co z góry chyli się ku upadkowi. Co nie rośnie, nie prosperuje, ale bez szans na wygraną gaśnie. Przykład ostatni wiedźmini, Nassau itd.

Za to uwielbiam motyw Śmierci i Dziewicy... coś ze mną jest ostro nie tak.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1833
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: Kruffachi » 14 czerwca 2018, 15:31

:bag:

Ale to się dołączę do zwierzeń. Nie lubię, kiedy tam, gdzie świetnie sprawdziłaby się przyjaźń, wciśnięta jest relacja erotyczna. Oraz kiedy postaci pojawiają się, żeby jakiejś innej "nie było smutno samej".
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kompot
Mącikompot
Posty: 429
Rejestracja: 21 sierpnia 2012, 23:40

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: Kompot » 14 czerwca 2018, 23:21

OOO! Dobre. Napięcia seksualnego brak, ale sceny stukania są.
Obrazek

Awatar użytkownika
el Bandita
Posty: 445
Rejestracja: 12 września 2010, 22:45
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: el Bandita » 03 lipca 2018, 13:11

Ja za to nie mogę znieść, kiedy przyjaciel/znajomy/jakaś w miarę pozytywna postać nagle okazuje się być zdrajcą/zabójcą. O ile jeszcze jestem w stanie jakoś to przełknąć, jeśli we wcześniejszej części książki pojawiają się subtelne podpowiedzi, których nie zawsze jesteśmy w stanie zrozumieć, to jeśli nie ma to podparcia we wcześniejszych wydarzeniach, to zakładam od razu, że autor jest beznadziejny. ALbo że wymyślił to w ostatniej chwili, bo nie miał pomysłu.

Awatar użytkownika
antoni12

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: antoni12 » 15 lipca 2018, 12:06

Wątek nie powinien decydować o wartości literackiej książki, tylko całokształt zamieszczonej w niej wartości, wtedy gdy nie ma ich, mogą pojawić się emocje.

Awatar użytkownika
el Bandita
Posty: 445
Rejestracja: 12 września 2010, 22:45
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: el Bandita » 28 lipca 2018, 13:02

No właśnie, "nie powinien". A jednak w dużej ilości przypadków ma on duże znaczenie. Diabeł tkwi w szczegółach. Zresztą każdy ma prawo do własnego osądu książki, w szczególności, jeśli pojawia się w niej drażniący tę osobę temat. Zdecydowanie jestem winna odłożenia książki, i to wiele razy, bo nie spodobał mi się jakiś wątek, postać, a nawet po prostu wiek bohaterów czy background story bohatera. Jak mi się coś nie podoba, to nie będę się zmuszać, tyle.

Awatar użytkownika
Petra
Posty: 2
Rejestracja: 09 listopada 2017, 11:20

Re: Wątek, którego nie znoszę

Post autor: Petra » 24 sierpnia 2018, 20:19

Wątek trochę umarł, ale... O ile erotyka w książce (jeżeli jest dobre napisana) mi nie przeszkadza, tak sceny gwałtu w większości przypadków wydają mi się bezcelowe. Może trafiałam na złe książki albo na autorów słabych warsztatowo, ale ilekroć spotykam taką scenę to mnie mdli. Żadnego uzasadnienia fabularnego, brutalne opisy (w których autorzy zdają się pławić), rzecz która mogła pozostać w domyśle eskaluje do poziomu absurdu.
Inna sprawa, która nie do końca jest wątkiem, to sceny zbiorowe, potraktowane po macoszemu. "Wszyscy się radowali", "wszyscy się uśmiechnęli" - kojarzy mi się z "a wtedy kierowca wstał i zaczął klaskać".

ODPOWIEDZ