UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!


Zapraszamy do udziału w nowym INSTANCIE! :D

Zachęcamy też do głosowania na TEKST WRZEŚNIA!

Kompot z fusami

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1830
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Kompot z fusami

Post autor: Kruffachi » 06 listopada 2017, 22:39

Moje, Kompocie XD Twego nie oceniam XD
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kompot
Mącikompot
Posty: 425
Rejestracja: 21 sierpnia 2012, 23:40

Re: Kompot z fusami

Post autor: Kompot » 06 listopada 2017, 22:43

Ewwłewwłłę rozpływam się, Kan. I ja aktualnie też nie wiem czego się spodziewać.
Obrazek

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Kompot z fusami

Post autor: Siemomysła » 07 listopada 2017, 07:06

Pełna atencja z mojej strony. I oczekiwanie. A Reszkę widzę jako kota, nie jestem w stanie wywalić skojarzenia z Mechatkowego świata*



*Mechatek - kotka prowadząca bloga o sobie i swoich koleżankach z jednego mieszkania, Reszka była najstarsza i najwredniejsza z towarzystwa)
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 219
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Kompot z fusami

Post autor: MononokeGirl » 11 listopada 2017, 14:54

Reszka-Moze-Bogini - lepiej od takich trzymać się z daleka. Układy z bogami źle się kończą w jakichś 99,9%
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Kompot z fusami

Post autor: pierdoła saska » 12 listopada 2017, 22:11

Awwww, to prychniecie na koniec było takie urocze xD
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 179
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: Kompot z fusami

Post autor: Coffee » 12 listopada 2017, 22:26

Ja po tym prychnięciu nie mam wątpliwości, czy to bogini xDD
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Awatar użytkownika
Kompot
Mącikompot
Posty: 425
Rejestracja: 21 sierpnia 2012, 23:40

Re: Kompot z fusami

Post autor: Kompot » 06 kwietnia 2018, 21:48

Kan padnie i zapluje się herbatą. Kruff będzie płakać. Ale nic to, kiedy trzeba!


Morgwar rozparł się wygodnie na pluszowych poduchach rozprostowując zmęczone po dniu spędzonym w siodle nogi i układając głowę na kolanach anielsko pięknej kobiety. Westchnął, a jego gładka twarz przybrała niemal perfekcyjnie udawane zmartwienie.

- Spóźnia się, jak zwykle. A takem się starał, żeby nam wszystkim dogodzić dzisiejszym jadłem. Wszystko wystygnie! - pełny bólu wzrok zwrócił niechętnie w kierunku rozgwieżdżonego nieba, tym razem malowanego na połyskliwym suknie, z którego uszyto sklepienie antracytowego namiotu.
Kaspe pogładziła jego pięknie sklepione czoło i z przyjemnością zanurzyła palce w gładkich, czarnych, jak atrament włosach. Uwielbiała dramatyzm, z jakim Morgwar postrzegał najmniejszą wręcz niedogodność zaburzającą jego wizję przyszłości i plany względem niej poczynione.
- Ilija zawsze cię krzywdzi, kochany, niczego innego nie powinieneś się zatem spodziewać - Uśmiechała się dolewając oliwy do ognia.
- A ja niezmiennie nie ustaję w staraniach byśmy wespół miło spędzili czas. Wygląda na to, że będziemy musieli zacząć pić w uszczuplonym gronie!
- Wiesz, że rywalizację bierze poważnie.
- Poważnie? Bynajmniej, Kaspe. - Drugi z mężczyzn, do tej pory zamarły w bezruchu godnym rzeźby, czerpał dziwnie perwersyjną satysfakcję z wyrażania opinii przeciwnych do tych, które wypowiadała Kaspe - Ilija za nic ma powtarzalność i tradycję.
- Oh, nie wytrzymam tej tortury! Gdzież się podziewa ten krnąbrny dzieciak? Czyż nie mamy w zwyczaju odpoczywać po łowach razem? Czyż nie błagałem o uszanowanie choć tej jednej z moich przyjemności?!
- Zmieńmy, więc lepiej temat, bracie - odparł Hildgard wywracając ledwie zauważalnie oczyma - nikt nie chce byś pękł z rozpaczy, zapewniam.
Postukał palcem w złotą klatkę, zupełnie od niechcenia płosząc uwięzione w jej wnętrzu kolorowe kanarki. Ich strachliwy świergot intrygował mężczyznę wyraźnie, gdyż po chwili wsunął długie patykowate palce między pręciki i spróbował wyrwać tylną lotkę ze skrzydła, jedynego osowiałego samczyka, siedzącego niewzruszenie na miniaturowej huśtawce.
Morgwar zacukał się obserwując brata i westchnął ponownie. Otworzył lekko usta, a Kaspe nakarmiła go bladoróżową cząstką soczystego owocu pasji. Pieszcząc palcami jego ostro zaznaczoną kość policzkową, powiedziała wreszcie, chcąc go rozweselić:
- Może o wojnie? Tematy batalistyczne zawsze cię rozchmurzały, braciszku.
- A cóż z nią? - zapytał przełykając głośno owoc i marszcząc lekko brwi w zniecierpliwieniu.
- Może nam utrudnić polowanie - zasugerowała.
- Kolejna bzdura, Kaspe. Wojna może jedynie uatrakcyjnić łowy, ale zapominasz, siostro, że o wojnie na tutejszych ziemiach nie ma mowy. To co zastaliśmy na wybrzeżu, to jedynie coroczne rajdy, tradycyjna rozrywka wyspiarzy z południa. Ileż to razy polowaliśmy na tym łez padole? Jeśli liczyć według "cudów" wychodzi, że przynajmniej sześć razy. A przecież, wpadaliśmy również na krócej - odparł Hildgard wstając sprężyście, pozostawiając klatkę i jej mieszkańców w spokoju. Uniósł barwioną tęczowo karafkę wypełnioną miodowo-złotym płynem. Sprawdził jego gęstość i zapach, ciskając niedbale kryształowym korkiem w kształcie łabądka w atłasową ścianę namiotu. Zaczął obsługiwać pozostałą dwójkę, polewając im wina i podając szklane puchary, a w jego ruchach można było się doszukać płynności i gracji tancerza, a może węgorza.
- Ale nie podczas wojny, fakt! - Morgwar poderwał głowę i spojrzał na nich władczo. - Zróbcież coś, by była więc wojna!
- Nie mamy na to wpływu, wiesz przecież - zaszczebiotała zawijając długie pasmo jego włosów wokół swojego palca, pociągając lekko ku sobie jakby chciała, by powrócił do poprzedniej pozycji.
- Moglibyśmy dokonać kolejnego cudu - zasugerował Hildgard, a jego usta rozciągnął zagadkowy uśmiech.
- Cuda! Twoja mania wyższości... Och, ta nuda mnie kiedyś zabije!
Opadł na miękkie uda Kaspe z rezygnacją, zaś ona z prawdziwą przyjemnością powróciła do przeczesywania i zaplatania jego włosów w skomplikowane warkocze.
- Gdzie jest Ilija?! - wykrzyknął z desperacją przyciskając niewielką poduszkę do podbrzusza. Echo poniosło jego cienki skowyt poza namiot, w dół doliny.
Obrazek

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 79
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Kompot z fusami

Post autor: Xanttis » 07 kwietnia 2018, 12:55

Jaki egzystencjalny ból XD długaśny fragment, ale Morgwar mnie rozbawił ^^
"Wszyscy muszą być podobni jeden do drugiego. Każdy człowiek wizerunkiem innego człowieka. Wtedy wszyscy są szczęśliwi, bo nie ma gór, by się przed nimi zginać ze strachu i porównywać się z nimi" ~ 451 stopni Fahrenheita, Ray Bradbury

Awatar użytkownika
Kompot
Mącikompot
Posty: 425
Rejestracja: 21 sierpnia 2012, 23:40

Re: Kompot z fusami

Post autor: Kompot » 07 kwietnia 2018, 13:01

A co mi tam. Nie zabijo za kawał tekstu, a przynajmniej ma to jakiś sens (podkreślenie na jakiś). Plus nie zmuszam do czytania... raczej. Chyba, że tak :devil:
Obrazek

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Kompot z fusami

Post autor: Kanterial » 07 kwietnia 2018, 13:54

tak bardzo widać, że ty widzisz, że masz jakiś obraz w głowie. Nie zostawiasz miejsc na niedopowiedzenia w grafice tekstu :D teraz sobie o tym przypomniałam. Tęskniłam T~~~T
chcę to przeczytać całe
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1830
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Kompot z fusami

Post autor: Kruffachi » 07 kwietnia 2018, 15:12

To są bogowie, prawda? *_* Malik ma przesrane. Nie ma niczego gorszego niż życie w świecie rządzonym przez zblazowanych, znudzonych bogów...
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kompot
Mącikompot
Posty: 425
Rejestracja: 21 sierpnia 2012, 23:40

Re: Kompot z fusami

Post autor: Kompot » 07 kwietnia 2018, 15:25

Nie wiem do końca czym sobie zasłużyłam na taką pobłażliwość Kan. Ale doceniam bardzo i bardzo bym teraz chciała uczestniczyć tutaj we wszystkim. Biorę lapka nad może nawet! Żeby nadrabiać tyły na forum. Jak je nadrobię, to nie będę się czuła jak ostatni cep wstawiając swoje wypociny. Dzięki za kilo motyvacji.

Kruff dzięki. No niby to bogowie, więc Malik może robić swoje i próbować nie rzucać się w oczy za bardzo. Ponoć to działa.
Obrazek

ODPOWIEDZ