UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!


Tytuł PROZY LIPCA
zdobyło ZAWSZE NA ZACHÓD autorstwa Coffee.

Serdecznie gratulujemy! :D

czerwony zeszyt Mono

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kanterial » 20 listopada 2017, 11:53

PAN MICHAŁ Z WĄSIKIEM OMFGGGGG +10000000000 DLA TEKSTU

i jaka magia! czekam!
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 179
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Coffee » 20 listopada 2017, 22:07

Nie powinnam czytać Twoich fajków, bo sobie spoilerów narobię, ale i tak podczytuję, bo bardzo mi się podoba, jak wprowadzasz klimat i jak operujesz stylem :zaslonka:
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: pierdoła saska » 21 listopada 2017, 09:07

Lubię pana Michała <3 i baaardzo lubię motyw z duszyczkami, samobójstwem i w ogóle *-* Tak bardzo klimaty tego, co lubię czytać
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Siemomysła » 22 listopada 2017, 08:07

OMUJBOSZ MICHAŁEK!!!!!!!!!!!!!!
<3 <3 <3 <3
:aaaaa: :aaaaa: :aaaaa:

Wiesz, że i tak byłam kupiona całym konceptem, miejscówą, Twoimi wizualizacjami, KASPREM i imieniem Luci. I teraz wrzucasz do tego wszystkiego MICHAŁKA.

T_T
:heart:
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 219
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 25 listopada 2017, 12:49

stan mojego mózgu po przeczytaniu komci -> :pas: :oops: :3 :heart: :heart: :heart: :heart: :heart: :yaaay: :yaaay: :yaaay: :yaaay: O.o :eek: ;o

Zwłaszcza po komciu Coffee :bag:
JA: operuję stylem! 8) i wprowadzam klimat! jak to dojrzale brzmi!
MUSK: co robisz...?
JA: stylem operuję.
MUSK: Ale przeciez ty bezmyślnie pleciesz to co ci ślina na język przyniesie.
:facepalm: ale nikt nie musi o tym wiedzieć...


W kazdym razie - obraz po walce:
SpoilerShow
Nagle hałasy ucichły.
- To już chyba wszystkie - zauważył Kasper. - Został nam jakiś pirotechnik? Może by tak światła...
Nie skończył zdania, bo podkomisarz Blacha puścił kilka błędnych ogników, które zawisły pod sufitem. Ujrzeli pobojowisko. Większość tego, co zostało po ubożach zdążyło już wyparować. Jeszcze kilka z nich leżało w fioletowych plamach ektoplazmy niczym popsute, porcelanowe lalki. Z resztek unosiła się para, rozpływały się w oczach. Po innych zostały tylko kałuże i śliczne, koronkowe ubranka.
- Sądziłem, że będzie gorzej - zauważył Blacha, rozcierając pięść. Miał na niej kilka zadrapań.
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1824
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kruffachi » 25 listopada 2017, 12:59

OK, chyba lubię Blachę XDDDD Chyba nawet bardzo.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Siemomysła » 25 listopada 2017, 13:42

Bijatyka!!!!
Chłopaki takie na swoich miejscach, takie ogarnięte bijatykowo <3 A te małe kolorowe ubranka brzmią tak jakoś lekko dreszczowo :3
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 219
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 26 listopada 2017, 01:31

:heart:

Siem, Uboza są dreszczowe. Ja je sobie wyobrazam jak porcelanowe lalki trochę. Tylko to duchy. I mają fosporyzujące oczy i zamiast krwi zimną, fioletową ektoplazmę... nie powinnam wchodzić w szczegóły w środku nocy, zwłaszcza, ze mam porcelanową lalkę, która jest mega creepy :facepalm:



Więcej słowiańskich potworów, kolejna bitka się zapowiada. Więcej tez podkomisarza Blachy :yellowstar:
SpoilerShow
- Jasny szlag, mają tracha! - jęknął zaskoczony Kasper.
W gruncie rzeczy to tłumaczyłoby bogactwo, w jakie opływał pałac Wszechpolskiego. Trachy były małymi smokami - na tyle niedużymi, że można było hodować je w domu w roli pupila. Porównując je do ich innych gadzich braci - potężnych żmijów, chałw, draków - wypadały dość mizernie. Charakteryzowały się tym, że przynosiły swoim właścicielom szczęście, a co za tym idzie - sprzyjały bogaceniu się. Jednak w roli stróża też potrafiły się spisać. Gibkie, smukłe ciała sprawiały, że atakowały błyskawicznie. Nie należało też lekceważyć ich uzbrojonych w szpiczaste kły szczęk, czy długich pazurów. Z łatwością mogły przegryźć tętnice. I tak, oczywiście były magiczne. Ziały ogniem, ale co jeszcze gorsze - potrafiły przynieść pecha swoim prześladowcom. Jak to mawiali bestiarze w Szkole Rycerskiej: prędzej podpalisz sobie własny zadek kulą ognia, niż trafisz nią w tracha.
(...)
- Tam - wskazał im kolejne przejście Kasper. - Tylko uważajcie, bo mają tracha...
W tej samej chwili, gdy wypowiedział nazwę smoka szczęścia - wejście się rozwarło z hukiem. Wyskoczył z niego bojowo nastroszony jaszczur. Wcale nie był taki malutki, jakim go zawsze opisywano. W momencie kiedy przelazł przez wąskie przejście, stanął przed nim na tylnich nogach i wyprostował się. Czubek kościanego grzebienia na głowie zahaczał mu o sufit. Za każdym razem jak ruszał głową sypał się biały pył. Smok rozwarł paszczę i wrzasnął ostrzegawczo, pokazując swoje długie jak sztylety zębiska. Owionął ich jego nieświeży oddech, w którym przeważał zapach stęchłego mięsa. Łuski miał drobne i czarne jak noc, dopóki nie padła na niego plama światła. Wtedy zaczęły się mienić tęczowo. Miał mądre, przebiegłe wręcz ślepia. Wszyscy strażnicy stanęli w pozycjach bojowych, ale żaden nie kwapił się, żeby jako pierwszemu zaatakować potwora. Tamten pokręcił znowu głową, uderzał o boki skórzastymi skrzydłami, walił nerwowo długim i cienkim jak bicz ogonem po podłodze. Znowu na nich krzyknął, ale mniej agresywnie. Tym razem nie zajrzeli mu w gardziel, aż po migdałki.
- Trzeba gadzinie łeb urąbać - powiedział pewnie Blacha. Mężczyźni mu przytaknęli, ale nikt się nie spieszył z wykonaniem planu. - Naprawdę wszystko trzeba za was robić, mamisynki? - prowokował ich. Jedynie inspektor Marsz się oburzył, że sobie wyprasza. Ale ze swojego miejsca się nie ruszył.
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Siemomysła » 26 listopada 2017, 10:03

To trachowa magia! Na pewno przykleił ich do podłogi! Marsz <3
Martwię się o Kaspra. No. NIE RÓB MU KRZYWDY!
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kanterial » 26 listopada 2017, 10:42

Zostaję oficjalną fanką podkomisarza Blachy i siadam w pierwszym rzędzie XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

mistrz! i Kasper jak ewoluuje od kiedy go poznałam, nie mogę się doczekać
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1824
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kruffachi » 26 listopada 2017, 12:46

Wiedziałam, że Blacha <3 :3 Człowiek czynu :3
I hoho, jak już daleko w tym tekście od salonowych gierek, jak mi się podoba ewolucja kalibru :3
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 219
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 26 listopada 2017, 17:26

Spam time. Nie mam nawet 30k, został tydzień, potrzeba paliwa.
:aaaaa: :aaaaa: :aaaaa: :aaaaa: :aaaaa: :aaaaa:

Tymczasem Kasper grzebie w pałacu Wszechpolskiego:
SpoilerShow
Wszechpolski lubił zimne odcienie. Pokoje utrzymane były w chłodnej zieleni, bieli, z jasnym bukowym drewnem. Całą przestrzeń w sypialni zawłaszczało wielkie łoże z baldachimem. Sokolnik nie znalazł tam nic ciekawego pod pościelą, czy materacem. Całego materaca nie zrzucał na podłogę, bo chuderlawy minister nie zdołałby tego zrobić w pojedynkę. Funkcjonariusz przejrzał też papiery i gazetę, która leżała na stoliku obok łóżka. Pan domu zapewne czytywał je przed snem, bo obok stała elegancka lampa naftowa, zapewne z mińskiej porcelany, z kloszem w kształcie tulipana. Czyżby miewał kłopoty ze snem? Ludowe porzekadło mówiło, że jedynie sprawiedliwi moga spać spokojnie.
Ostatnia gazeta, jaką czytał to "ABC". Jednym z tematów było zabójstwo Aster. Ale poza tym wypadek z użyciem rewolweru przez strażnika królewskiego. Kolejna nieudana próba gwałtu w Dzielnicy Północnej. Jakiś fetyszysta atakował rusałki. Strażnicy za bardzo nie wiedzili co z tym samobójcą zrobić. Musiał być magiem skoro do tej pory wychodził z tych starć z życiem. Chcieli go powstrzymać, choćby dla jego własnego bezpieczeństwa, ale rusałki uznały, że same go dorwą i dlatego sprawa się przeciągała. Gdzieś na ostatniej stronie - opis napadu pirotechnika na jubilera. Te strony były wymięte, jakby ze złości ktoś zacisnął na nich dłonie. Wszechpolski uznawał wyższość polskiej szlachty, do której należeli magowie, nad każdą inną nacją czy rasą. Artykuł stanowił dowód na upadek tej grupy społecznej. Od dawna nie było wojny. Wielu żołnierzy stacjonowało w cytadelach na terenie całego Królestwa, wielu powyjeżdżało, aby zaciągać się jako najemnicy. Chronili przewozy dóbr z Azji, pilnowali rosyjsko-polskich kolonii w Chinach i okolicach. Jednak wszyscy inni, którzy nie chcieli przystosować się do nowych warunków i żyli jedynie z dochodów, jakie dawała im ziemia - popadali w ruinę żyjąc ponad stan, nieumiejętnie operując środkami. Wielu ucierpiało i nie zdołało się podnieść po reformie uwłaszczenia chłopów.
Nic ciekawego.
Strażnik uznając, że gdzieś może kryć się jakieś ukryte przejście - pogmerał przy piecyku stojacym w kącie, dotykał kinkietów na ścianach. Zebrał tylko trochę kurzu zostawionego przez leniwą pokojówkę, ale poza tym nic.
Czytelnia prezentowała się przytulnie. Głębokie fotele w ciemnej zieleni, na stoliczku stosik książek. Groszowe nowelki "O podróży Wojtka sterowcem za horyzont", więcej "ABC", służbowe notatki. Poza tym "O wyższości lechickiej rasy polskiej", "Słowiańscy królowie Wielkiej Lechii".
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

ODPOWIEDZ