Drodzy Literkowicze!

Informujemy, że przenieśliśmy naszą działalność na kanał na Discordzie.
Zainteresowanych dołączeniem do grupy, utrzymaniem kontaktu i wymienianiem się tekstami prosimy o zgłoszenie na Discordzie do WolfKreuz#8417 lub na adres e-mail:rogodox@gmail.com

czerwony zeszyt Mono

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 228
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 17 kwietnia 2017, 23:14

Jestem chora, więc pisanie to jedyna czynność (nie mam książek, nie mam seriali, pustynia...), jaką mogę w tej chwili wyknywać, więc codziennie kilka tysięcy słów skrobię :nano: :nano: :nano:
— Myślisz, że nie wiem o problemach twojej rodziny w zatargu z królem? Sądzisz, że sojusz z nadżercą gnieździańskim jest dobrym rozwiązaniem w takim wypadku? Naprawdę chcecie doprowadzić do wojny domowej? Czy może mądrzej jest sprzymierzyć się z kimś, komu Jego Królewska Mość ufa i kimś, kto będzie potrafił Go przekonać, aby wybaczył krnąbrnemu, ale wiernemu wasalowi? — zadała mu szereg pytań ze znudzoną miną. Nawet jej brew nie drgnęła, gdy rozprawiała o polityce z wprawą wytrawanego stratega. A przecież był to temat, o którym nie powinna mieć zielonego pojęcia! Była, z punktu widzenia żercy, zwykłym siepaczem. Idź, zabij, zdaj raport. Proste komendy, najtrudniejsze zadania. Sławojowi znowu zaczęła drżeć powieka, a serce łomotać. Kobieta westchnęła i ruszyła ku ścieżce, naciągając kaptur na głowę.
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1490
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kanterial » 17 kwietnia 2017, 23:28

CODZIENNIE KILKA TYSIĘCY COOOOOOOOOOOO

mogę zostać twoją fanką? ucz mnie

We fragmencie dużo emocji, ciekawi mnie kobieta-siepacz (oho?) i żałuję, że zero kontekstu, bo pewnie by podziałało bardziej, jakbym siedziała w tekście... :bag:

btw. "nadżerca" jest epickie! XDD
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Nie twierdzę, że było lepiej, kiedy miałem dwadzieścia lat, ale kiedy mam pięćdziesiąt, to też nie jest dobrze i to jest moje postanowienie noworoczne, postanowiłem, że nie jest dobrze."

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 228
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 17 kwietnia 2017, 23:59

Zazwyczaj ok. 1 500 słów na dzień, ale zdarza mi się 2 tys, 3 tys, czy nawet 4 i 5 tys na dzień popełnić ^^" Ale dużo jest notatek w tym co piszę, bo tworząc świat nie wszystkie wymyślone historyjki (choćby mity, bo jest ich wiele) umieszczam. A tajemnica takiej ilości tkwi w tym, żem bezrobotna i chora jednocześnie. Cały dzień mój :P Chociaż jestem nałogowcem, więc nawet jadąc i wracając z pracy miałam w zwyczaju pisać. Zatem sukces tkwi w tym, że ja naprawdę poświęcam pisaniu każdą wolną chwilę... :P :bag:

Wszystkie fragmenty (poza jednym) ze sztambucha są z "Bestiariusza", który teraz piszę. Jak skończę to go wrzucę w całości, ale też dzieląc na sceny (dodawane co 2 dni? :P) Właśnie szykuję się do sceny epickiej nawalanki, więc przydałoby się jakiś film sztuk walki obejrzeć xD
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1875
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kruffachi » 18 kwietnia 2017, 10:39

Ho, ho, Mira taki kozak? ;) Polityka - lubię. Kiedy robią to inni, lubię potrójnie, bo ja ostatnio nie ogarniam. I lubię pisanie po kilka kafli dziennie - nie wiem, moje doświadczenia są takie, że wtedy człowiek jakoś bardziej testami żyje i po prostu wychodzi lepiej. Nie lubię tylko choroby.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 228
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 18 kwietnia 2017, 21:34

Tak w kwestii odpowiedzi, czy Mira to kozak xD
Tymczasem wiedźma zatrzymała się i posłała pytające spojrzenie Włościborowi. — Przewodnik by mi się przydał. Po bagnach. O ile prawdę żeś mówił, że na pokonaniu potwora ci zależy...
Zmrużył oczy i wykrzywił wargi, ale podniósł się z miejsca.
— To już nie będę ci przeszkadzał? — zapytał tonem a przeprosiny to gdzie?. Na twarzy miał grymas: zastanowię się, czy je przyjmę.
— Mam nadzieję, że nie. Postaraj się nadążać — odpowiedziała i okręciła się na pięcie, aż tylko jej płaszcz załopotał.
Mira to wiedźma, a wiedźmy to przekozaki :lalala:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1875
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kruffachi » 18 kwietnia 2017, 22:37

Wręcz nadkozaki! :c[]: :D
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Joa » 18 kwietnia 2017, 23:28

Sztosiwo babka, która nie da sobie w kaszę dmuchać! :3

Pisz, pisz, mała motorówko! :c[]:
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 228
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 20 kwietnia 2017, 20:43

Piszę. Powoli, ale piszę <stuka w klawisze jak jej dziadek - jednym palcem>
— Nie wierzę — usłyszała głos Włościbora. Zaledwie o ton głośniejszy od szeptu. — Nie wierzę, że mogłeś zrobić coś takiego.
— Czasami zło dobrem się nie zwycięży. Czasami trzeba ponieść konieczne poświęcenia — odpowiedział mu chłodno ojciec.
Poświęcenie?! — wykrzyknął kasztelanic. — Szkoda tylko, że ponosi je każdy poza tobą! Czy ty w ogóle wiesz, co to znaczy?! Poświęcenie?! Jak mogłeś… Nie wierzę! Po prostu!
— Zważaj na słowa!
— Bo co?! Zabijesz mnie? Uczynisz swoim niewolnikiem tak jak ich?!
— To nie są niewolnicy…
— Racja! Niewolnik przynajmniej wciąż pozostaje człowiekiem i ma własną wolę. Dumę, czy godność. Może przynajmniej próbować ucieczki. A to są psy! Nawet człowieczeństwa ich pozbawiłeś!
Rozległ się trzask. Ten miękki, podobny do plaśnięcia, chociaż twardszy niż klaps. Nie był już dzieckiem by hamować przy nim siłę.


Tum, tum, tum! :bag:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1875
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kruffachi » 20 kwietnia 2017, 21:14

Och...
Grubo. Jest intryga, są wątpliwe moralnie wybory, jest impreza :3
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1490
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kanterial » 20 kwietnia 2017, 21:28

jprdl, jak ja lubię takie tematy... i jeszcze trochę przemocy eghh :bag: nie powiem, czytałabym

"konieczne poświęcenie" taaaaaak
i widać emocje, choć im język (tak ładny) nie sprzyja. Czapki z głów.
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Nie twierdzę, że było lepiej, kiedy miałem dwadzieścia lat, ale kiedy mam pięćdziesiąt, to też nie jest dobrze i to jest moje postanowienie noworoczne, postanowiłem, że nie jest dobrze."

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 228
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 24 kwietnia 2017, 00:21

Poprawiam dwie ostatnie sceny, które nijak nie są takie jakie być powinny :facepalm:
Wydrukuję jutro całość i moze wtedy się uda... :bag: A tymczasem:
— Prawda to, że od Ludzi Drzew ktoś przyjechał? — zapytał ją Sławój, rozdzierając bułkę. Umoczył połowę w sosie grzybowym i z błogością wsadził do ust, smakując. Wyborne!
— Ano, ktosik jest. Posiłek w kuchni robiłam. Ja nic nie wiem — odpowiedziała tonem osoby, która wstydzi się przyznać do prawdy i woli kręcić. Żerca był pewien, że wszyscy mieszkańcy dworu - włącznie z kucharkami i służącymi - podglądali przyjście tak niezwykłego gościa, zaniedbując swoje własne obowiązki. To mógł być kolejny powód opóźnienia posiłku.
— To nie wiecie, czy wojnę wypowiedzieli? — powiedział zawiedziony mężczyzna. Słowo wojna często działało z magiczną wręcz skutecznością.
— Wyplujcieże to! Tfu! Wymyślił! O pokój przyszli się pytać — oburzyła się i splunęła przez lewe ramię, aby złe odpędzić.
— Czyli cosik wiecie — uśmiechnął się do niej kpiąco.
Zamachnęła się na niego ręką, jakby chciała go zdzielić przez ucho, ale w porę zmiarkowała, z kim ma do czynienia i tylko machnęła dłonią zniecierpliwiona. Chudz szorujący podłogę zaśmiał się pod nosem, ale na tyle cicho, aby to jemu przypadkiem się nie oberwało.
— Cosik wiem. Ale to wszyscy wiedzą — broniła się kobieta nieporadnie.
— My dwaj nie, a jesteśmy bardzo ciekawi — odparł. Dobrosza z powątpiewaniem spojrzała na Radowoja. Wiedźmin wyglądał na całkowicie pochłoniętego posiłkiem, który spożywał w błyskawicznym tempie. Z dwóch misek już zniknęła cała zawartość, zjadł też połowę perliczki. Zagryzał właśnie jej udko, które starczyło mu na jednego gryza. — Ja jestem bardzo ciekaw — poprawił się Sławój.
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1875
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kruffachi » 24 kwietnia 2017, 12:07

Po tych Twoich opisach chce mi się zawsze jeść >.> Zjadłabym pieczyste. Albo szary sos staropolski >.> A najlepiej jedno i drugie.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

ODPOWIEDZ