Strona 38 z 39

Re: "A nie wyglądasz"

: 07 kwietnia 2019, 17:09
autor: Kruffachi
Ach, Ronit T__T Jak zwykle narracja z Didim taka specyficzna, podszyta sardonicznym humorem, aż się trudno nie uśmiechnąć, i jak zawsze z emocjonalną wkładką przypierniczającą piąchą w nos. Kocham to <3

Re: "A nie wyglądasz"

: 14 kwietnia 2019, 22:24
autor: Kanterial
- Ludzie to jest… jedyne dobro na świecie, które zostało, którego można doświadczyć za darmo, zawsze, bez kraju, bez języka, w tym wielkim kotle, gdzie nikt nie ma swego miejsca, a "rodzina" to archaizm ze słownika - gadał Miński z jakąś rozpaczliwą pasją utrudniającą cyborgowi syntezę - mógłbym mieć chociaż miejsce w historii, które mi się należy, Dietrich, ale ty mi je zabrałeś, wykreśliłeś mnie z legendy miasta.
Ronwe przechylił głowę lekko, zaczepnie, po czym nabrał powietrza z wyraźną ostrożnością. Złączył czubki palców (zgodnie z obejrzanym poradnikiem komunikacji niewerbalnej) i najspokojniej jak potrafił, wytłumaczył:
- Ludzie nie są "dobrem", Miński. Nie ma "dobra". Nie ma miłości. Nie ma wartości. Nie ma nadziei ani zasad. Jest iluzja, kłamstwo, wygoda i mit. I tylko zło jest prawdziwe. Tylko zło jest rzeczywiste. Ono tworzy nas i świat.
- Ono? Tylko ono? - dopytał Polak z niedowierzaniem. Ból i zawód wykrzywiły mu twarz na równi z obrzydzeniem.
- Tak. Ono kształtuje. Ono napędza.
- I do czego prowadzi?
Haker wyprostował się sztywno przez wzgląd na wagę pytania.
- Zło nie ma końca. Zło nie ma celu - wyłożył to, czego był pewny. - Trwa.
Miński zamrugał z wysiłkiem. Pokiwał głową i odepchnął się od serwera, by wrócić wraz z krzesłem przed klawiaturę.
- Ty jesteś pusty jak zbrojenie pod żelbet - mamrotał przy tym do siebie, wzruszając ramionami. - Trwaj, aż cię zaleją, tak, zło nie ma końca, tango nie ma rytmu, wszyscy wiemy…

Re: "A nie wyglądasz"

: 17 kwietnia 2019, 15:54
autor: Kruffachi
Zrobiłam znów ten sam numer, to znaczy przeczytałam natychmiast po wrzuceniu, leżąc w łóżku, miałam napisać coś następnego dnia i nie napisałam. Więc piszę teraz, że każdy kolejny kawałek uświadamia mi, jak bardzo, bardzo chcę już móc czytać całość. I ma ten ból kibicowania postaciom, o których wiem, że nie mają szans. Ale to dobry ból.

Re: "A nie wyglądasz"

: 14 maja 2019, 20:03
autor: Kanterial
kiedy ktoś grzebie w szafce twojego kumpla z RANu, a ty akurat wpadłeś, żeby ją opróżnić
…te zwierzęta to jebany żart. Rozumiecie? One nie mają prawa być królami zwierząt w naszych czasach, bo nic, powtarzam, nic, nie sprawia, że się do tego nadają. Czego byście nie wymienili jako cechy przydatnej, one mają cechę odwrotną. Dlaczego wam o tym mówię? Widzicie - urwał, podchodząc do biurka Nikina i oparł się udem o krawędź. Rosjanie wymienili spojrzenia. - Niektórzy ludzie są zupełnie jak jeże - podjął Akermann spokojnie. - Całkiem. Przysięgam, znam się na jeżach. Wyobraźcie sobie, są ludzie, którzy coś robią w miejscach, gdzie ich nie powinno być. Którzy się kręcą się tam, gdzie nikt ich nie chce. Są nieostrożni, głośni i bezmyślni. Zwracają na siebie uwagę. Przyciągają zagrożenie, beztrosko sapiąc w poszukiwaniu chuj wie czego. - Podniósł wzrok, spojrzał na Azarowa i nagle nawet Zvajderowi zrobiło się nieprzyjemnie. - Więc zagrożenie się zbliża. Podchodzi. A ludzie nic. Jak jeże, kiedy je znajdziesz w ciemnościach. Zagrożenie narasta z czasem, jeśli się nie zareaguje. Co na to ludzie-jeże? Już się zorientowali. Już wiedzą. - Znikąd w jego dłoniach pojawił się czarny, obły segment, w którym Zvajder rozpoznał tłumik. - Przestają chrumkać i sapać. Stoją nieruchomo. Cicho. Mogą się nawet zwinąć w kulkę i wystawić kolce, ale jest już za późno. Jest za późno i niczego nie zmienią. Nie uciekną. Nie będą bezpieczni.

Re: "A nie wyglądasz"

: 14 maja 2019, 20:10
autor: Kruffachi
R.I.P., ludzie-jeże... >_> Ależ Ci niesamowicie wychodzi budowanie napięcia i granie poczuciem zagrożenia. Uwielbiam to i podziwiam <3
SpoilerShow
pssst... gdzie sztambuch o Hansie...? Nie zdążyłam skomciać, ale mi się szalenie podobał

Re: "A nie wyglądasz"

: 16 maja 2019, 12:10
autor: Kanterial
dziękuję
uzupełniam o Hansa T~T
SpoilerShow
Najokropniejsze pół godziny mojego życia mija tak kurewsko rozciągnięte w czasie, że wszystko się dzieje po drodze, wszystko, każde wspomnienie wałkowane jest w przód i w tył, każda podjęta decyzja roztrząsana na nowo, cały ten syf przewala się ciężko, a w tle nie ma ani babci, ani Remika, ani mojej parszywej matki i mnie, tylko Adam wciąż i na nowo, jakbym nigdy nie żył dla siebie życia, tylko zawsze dla niego. Od początku. Bez przerwy.
- Więcej się nie zobaczymy? - pyta tak po prostu, jakby to nie był po części koniec świata i jakby w ogóle mógł to przyjąć do wiadomości, gadać o tym bez najmniejszego problemu. Mrugam zszokowany. Czuję, jak się garbię pod ciężarem własnych myśli na tej klatce, gdzie tyle razy z nim gadałem, gdzie tyle razy spałem, czekając aż wróci z lotniska.
Jestem złamanym człowiekiem. Wiem o tym w głębi serca, choć ostatni rok poświęciłem wmawianiu sobie, że jest inaczej. Ta terapia nic nie dała. Biskup niczego nie zmienił. Nie podniosłem się i nie umiem wyprostować pleców, bo wystarczy chwila jak ta - kiedy przerosną mnie emocje - żebym znów był zwierzęciem umierającym w kanale garażowym gdzieś na przedmieściach Wrocławia.
- Nie wiem, Hans - mówię do swoich butów. - Planujesz się rozbić przez najbliższe sześć lat?
- Planuję wysłać brata do ciotki, żeby ci zrobić krzywdę w mieszkaniu - odpowiada Ehrenberg. Groźby i żarty rzuca tak samo, bez uśmiechu, więc postanawiam nie reagować. - Potem napierdolę się w "Countdown". Potem będę nagrywał pod Ziegeleiweg. Potem idę z kumplami na bal żywych pilotów, opić licencję. Będziesz w moim garniturze z pierwszego roku. Masz być trzeźwy. Masz nie kląć po polsku. Będziesz tańczył z dziewczynami, bo tak wypada, a mi się nie chce. Potem pomyślę.

Re: "A nie wyglądasz"

: 19 maja 2019, 15:26
autor: Joa
Sobie przyszłam, ot tak, poczuć te emocje, które czułam kiedyś i czuję je, takie same. Tak samo ściska, kiedy ma ściskać.
Dziękuję.

Re: "A nie wyglądasz"

: 06 czerwca 2019, 16:17
autor: Xanttis
To jest dobre. Tak wiesz, :fire: DOBRE :fire: . Bo mówienie o tym "piękne" trochę nie pasuje.

A ogólnie to co tu taka cisza? Nie pochwalam tego i nie propsuję.

Re: "A nie wyglądasz"

: 06 lipca 2019, 15:15
autor: Aishikami
Nie znam tekstu, więc komciam fajk niejako w zawieszeniu. A więc ten STYL, to jak budujesz zdania - miód malina. To jak potrafią wydobyć emocje, jak czuć ich ciężar.
"Jestem złamanym człowiekiem. " - poczułam to. Poczułam fizyczny ciężar tego zdania bo to w jakiej otoczce jest postawione nadaje mu tego ciężaru.
To jest naprawdę olernie(sic!) dobre :c[]: !

Re: "A nie wyglądasz"

: 22 lipca 2019, 09:21
autor: Kanterial
dziękować T~~~~~~~~T

:c[]:

Zaciągam się ostatnim centymetrem płonącego skręta; przez tekturowy tip przelatują rozżarzone komety, dym nagrzany do kilkudziesięciu stopni, spopielone okruchy tytoniu i cały mój trzydziestoletni debilizm, a wszystko to i tak nie jest gorsze od faktu, że pojebany obcy barman, którego chyba próbowałem poderwać, siedzi obok na krawężniku i ewidentnie jest za młody, żebym go podrywał, bo widzę po butach i bransoletce i ogólnie rzecz biorąc jestem ksiedzem, tylko nikomu nie powiedziałem, stąd problem.
Zaciskam usta w poziomą linię, wydaję długi odgłos podobny do kiełbasy przyrządzanej w mikrofalówce i wytrzeszczam oczy, gapiąc się na centralny Dortmund.
- Fuck, nie przejmuj się, gościu. Wolfik, ziomku, wrzuć na luz. Musisz być na luzie.
Jestem, kurwa, na luzie. Nie widać, szczylu?
- Ja pierdolę - jęczę po polsku.
Cuchniemy obydwaj palonym zielskiem, nienawidzę tak cuchnąć, przysięgam.
- Chcesz zobaczyć mojego kota, stary?
- Nie, nie chcę, Rolf.
- Ziomku, to jest taki kot, że głowa mała.
- Czyli jaki?
- No mój.

Re: "A nie wyglądasz"

: 22 lipca 2019, 09:46
autor: Aishikami
Och te plastyczne opisy, to połączenie żywej sceny z dylematami wewnętrznymi. Ta gorycz. Jestem fanką :c[]:

Re: "A nie wyglądasz"

: 22 lipca 2019, 09:52
autor: Kruffachi
Dotarłaś do Rolfika T______T <3 Duszna atmosfera tego fragmentu jest taka niepowtarzalna dla Ciebie, kocham to i nadciąga noc komety