UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!


Zapraszamy do udziału w nowym INSTANCIE! :D

Zachęcamy też do głosowania na TEKST WRZEŚNIA!

Joa

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Joa

Post autor: Kanterial » 21 marca 2017, 22:31

Myślałam, że Masza i Sasza to żart.
SpoilerShow
serio
a ty wrzucasz fragment z Maszą i Saszą :facepalm:

zastanawia mnie na ile będziesz wsiąkać w te rozkminy i wielowarstwowość, ale jeśli cały tekst taki będzie, to może przyćmi i wizję Kiryła. Nie stopuj z pisaniem, skoro się rozpędzasz, czekałam na to długo

a supły okazały się trafione.
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1830
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Joa

Post autor: Kruffachi » 21 marca 2017, 22:33

Bosz, jaki zacny opis wnętrza mówiący znacznie, znacznie więcej niż pozornie wynika z treści. I jak pięknie użyty czas teraźniejszy. Serce mi rośnie, jak czytam.

(btw, też nie używam zakładek i niczego nie notuję :bag: I to zaplątanie. Jakkolwiek mam problem z datami, bo wszystko dzieje się jakoś tak szybko, to identyfikacja lvl hard.)
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Joa

Post autor: Joa » 28 kwietnia 2017, 17:23


- Nieszczęście - powiedziała babka, plując mu w twarz.
Amulet chroniący przed złymi zdarzeniami nie stanowił skutecznej tarczy przeciwko plwocinie, a te kilka monet i kilkanaście długich chwil spędzonych przy stoisku handlarza przedmiotami (rzekomo) magicznymi, ukłuło Skulda gdzieś między żebrem a sercem. Pieniądze pieniędzmi, ale honor stracony w jednej chwili to drugie. Tak, zdeptana duma bolała go najbardziej.
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1830
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Joa

Post autor: Kruffachi » 28 kwietnia 2017, 17:27

A sprawdził datę ważności? XD Popatałabym go i owinęła kocykiem XDDDDD

I jakże się cieszę, że Cię tu czytam :3 :3 :3
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Joa

Post autor: Kanterial » 28 kwietnia 2017, 23:16

Skuld. Milion lat go nie widziałam. [ wielkie sory tysiąclecia ]

I lubię kłucie między żebrem a sercem.
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Joa

Post autor: Joa » 23 czerwca 2017, 22:22

Chyba już mogę.
SpoilerShow
Pierwsze wypowiedziane kocham cię przyszło po butelce wina i połowie nalewki, w akompaniamencie śmiechu i załzawionych oczu. Trzymałem ją za śliską od potu dłoń, gdy tańczyliśmy poloneza, kiedy wyrzuciła z siebie, chichocząc, że kocha.
- Kocham!
- Co kochasz, Zuzka? - spytałem głupio, przekrzykując słabej jakości nagranie z Pana Tadeusza, uśmiechając się szerzej i jeszcze durniej.
- Ciebie. Kocham cię.
Nie wiem, nawet teraz oceniając to z perspektywy czasu, co powinienem wtedy zrobić, ale ścisnąłem mocniej dłoń Mierczakówny i odparłem, że ja również. Poczułem nawet coś na kształt ciepła, rozlewającego się w okolicach żeber, ale chyba nic poza tym.
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1830
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Joa

Post autor: Kruffachi » 23 czerwca 2017, 22:32

A ja poczułam pod żebrami zimno, kiedy czytałam. Potężne zimno.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Joa

Post autor: Kanterial » 24 czerwca 2017, 02:28

Wyszedł taki, jak ci pisałam, niepojęty i odpychający, trudny w odbiorze. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że rozumiem tę postać. I to chyba było jedną z mocniejszych rzeczy w tekście (choć wiadomo, popękane naczynka na nosie zwyciężyły i tak).

Ja poczułam niechęć, nie ciepło
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Joa

Post autor: Joa » 24 czerwca 2017, 13:47

Później kilkakrotnie miałem okazję czuć ją w tańcu. Zazwyczaj pachniała winem, mieszaniną potu i dezodorantu, jakimiś niedrogimi perfumami i nagrzaną skórą. Lepkie dłonie splatała mi na karku, kładąc czoło na wysokości mostka i przysuwając się coraz bliżej, tak, że dotykałem jej brzucha i piersi, ud i kolan, gdy się nie zsynchronizowaliśmy. Zuza była wcieleniem Anny Kariny, choć o wiele ciekawszym. Miała widocznie niesymetryczną twarz i długie ręce, o starannie wypielęgnowanych dłoniach. Uśmiechając się, widać było przez chwilę lekkie znużenie lub smutek (szczególnie oczy dawały o tym znać).
Studiowałem ją bez końca. Potrafiłem przez godzinę przypatrywać się tylko stopom, łydkom, kolanom, udom i biodrom, by w następnej kolejności przejść do nagich pleców i wodzić wzrokiem od łopatki do łopatki. Wiedziałem, że na wysokości kości ogonowej ma cztery, tworzące trapez pieprzyki o tej samej wielkości ziarnka ryżu, na kostce bliznę, wyglądającą jak ślad po przypaleniu papierosem, a na skrzydełkach nosa tworzyły jej się fioletowe żyłki od kataru alergicznego, które zakrywała makijażem.
Naprawdę dużo mi dają Wasze komentarze, bo mnie upewniają w tym, co było moim zamierzeniem. Strasznie mnie to cieszy.
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Joa

Post autor: Kanterial » 24 czerwca 2017, 14:06

wrzuciłaś ten najlepszy kawałek dla mnie?
SpoilerShow
jest najlepszy
+edit: jest tu też ten chory umysł i studiowanie wyglądu (to nie jest normalne) i też rusza. Gapienie się na części ciała jak na osobne składowe jest takie... czasem "odczłowieczające"? nie umiem nazwać ale tak to czuję. Jakby ona nie była sobą, tylko posklejaną wycinanką
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1830
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Joa

Post autor: Kruffachi » 24 czerwca 2017, 14:23

Też mam to wrażenie wycinanki. Kolażu może bardziej. Albo albumu dziewiętnastowiecznego anatoma. To fantastyczne, jak jednocześnie stosując narrację pierwszoosobową, paradoksalnie budujesz dystans do bohatera. I jak trafiłaś z tą narracją, bo w każdej innej byłby niemożliwy, nie do przyjęcia.


masz tylko błąd, daję znać, bo to nie interpunkcja, a niepoprawne użycie imiesłowu "uśmiechając się"
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Joa

Post autor: Joa » 25 września 2017, 00:10

Jutron Talkuter miał już na karku trochę lat i nieco więcej, odstające kolana i problemy z zapamiętaniem dat urodzin krewnych i przyjaciół. Mieszkał w uroczym mieszkaniu z widokiem na Wisłę, w przestrzeni pełnej roślin, doniczek, ramek i zdjęć, dywanów, koców oraz imbryków. Dekoracyjnych talerzy, pamiątek z wakacji, muszelek, ozdobnych lin, przedwojennych portretów. Podłoga w mieszkaniu na Jaskółczej skrzypiała cicho, gdy ktoś po niej przechodził, a parapety pod wielkimi na całe ściany oknami uginały się nieraz w oczach Jutrona pod ciężarem doniczek i donic.
Jutron nie wiedział, od jak długiego czasu już tu mieszkał i jak długo znosił na tę przestrzeń coraz to więcej koców, kołder i pościeli, by uczynić swoje pokoje najprzytulniejszymi miejscami na świecie. Nie wiedział, ale miał wrażenie, jakby minęło już dziesiątki lat, a z każdym kolejnym rokiem mieszkanie stawało się przyjemniejsze i takie... jego.
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

ODPOWIEDZ