UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!


Zapraszamy do udziału w nowym INSTANCIE! :D

Zachęcamy też do głosowania na TEKST WRZEŚNIA!

Będąc grafomanem

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Siemomysła » 01 marca 2017, 08:37

To jest zdanie, które winno dostać całkiem sporo towarzyszy :3 c[__]!
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: pierdoła saska » 01 marca 2017, 12:14

To zdanie jest samotne, daj mu przyjaciela, znaczy wiesz, pisz ;)
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 197
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 01 marca 2017, 13:49

Napisałam wczoraj całą scenę ;)

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 197
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 01 marca 2017, 22:13

Spam - wiem :P

Znalazłam moim biednym bohaterom wreszcie jakieś personalia, więc mogę nieco szerzej:
- Nie mogę złamać danego słowa.
Tak było od rana. Wobec tego Lawrence zmuszony był dopowiedzieć sobie resztę sam. Na pewno nie jechali do X, jak sądził ojciec pana Chambersa. – to miasteczko leżało w przeciwnym kierunku, na południu, z dala od Pogranicza, jego surowości i ponurych legend wyrosłych na żyznym gruncie wielowiekowych bratobójczych walk między królestwami. Dokąd zatem zmierzali? Lawrence nie powiedział tego na głos, ale uważał, że prosto w jakieś kłopoty. Nie mógł tylko odgadnąć ich charakteru ani rozmiarów. Ned był zbyt beztroski i lekkomyślny, co w połączeniu z dobrym sercem czyniło z niego niebezpieczeństwo przede wszystkim dla siebie samego. Lawrence, który miał się nie tylko za jego przyjaciela, ale także kogoś w rodzaju starszego brata miał obowiązek bronić go przed samym sobą.
I może przed kimś jeszcze.
Po namyśle zadał kolejne pytanie. Było oczywiste i od dawna samo cisnęło mu się na usta, ale takt nie pozwalał wypowiedzieć go na głos.
- Czy to ma coś wspólnego z panią James?
Uważnie obcerował młodą, gładką twarz druha.
Ned nie odpowiedział, ale po jego minie Lawrence odgadł, że trafił w samo sedno.
[/align]

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1830
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kruffachi » 01 marca 2017, 22:26

Lawrence to zaiste imię dla bohatera przygodowej awantury z jakąś panią James i być może Kupidem w tle :3
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Siemomysła » 01 marca 2017, 22:37

Lawrence wzbudza sympatię samym imieniem :3
Dobrze Cię czytać!
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 197
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 02 marca 2017, 23:01

Piszę jakieś 2-3 akapity dziennie, ale dzielnie posuwam się do przodu. Mam już 2 sceny ^^
Lawrenceowi przypadła w tej historii rola obserwatora.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1830
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kruffachi » 02 marca 2017, 23:03

A to przewrotność XD
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Joa » 03 marca 2017, 11:30

Podoba mi się ten spokój w Twojej narracji, delikatne budowanie momentów, które mają strzelić w czytelnika.
SpoilerShow
Moje zboczenie po studiach widzi w Lawrencie Lawrence'a z Arabii.
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 197
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 03 marca 2017, 22:27

Około godziny drugiej po południu – według niezawodnego zegarka, który Lawrence odziedziczył po dziadku, woal mgły zaczął z wolna podnosić się. Oczom przyjaciół ukazały się kopulaste wzgórza porośnięte zielenią, które łagodnie fałdowały krajobraz. Niedaleko, w dole znajdowała się wioska; a raczej skupisko porozrzucanych byle jak chałup.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1830
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kruffachi » 03 marca 2017, 22:41

No i zaiste potrafisz malować słowem. Zazdroszczę ludziom, którzy mają wzrokową wyobraźnię >.>
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 197
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 04 marca 2017, 21:46

Nie wiedziałam, co wybrać :bag:
Miał wrażenie, że jego przyjaciel traktuje całą tę wyprawę jak romantyczno-awanturniczą przygodę, podczas gdy jemu przypadła niewdzięczna rola głosu rozsądku. Czuł się przez to zmęczony i... stary, chociaż był starszy od Neda raptem o trzy miesiące.
Ned rzucił im kilka monet w nadziei, że jeżeli nie skłoni ich to do odejścia, to chociaż zamilkną. W odpowiedzi dzieciarnia zaczęła śpiewać jeszcze głośniej. Z ich ust nie padło za to żadne słowo podziękowania.

ODPOWIEDZ