Strona 97 z 99

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 07 czerwca 2019, 22:31
autor: Kruffachi
Akurat dzisiaj udało mi się coś pogrzebać w Pazurach :D W pierwszym rozdziale wylądowała wreszcie brakująca scena spotkania po latach >.>
W drzwiach zderzył się z czymś twardym i ciężkim. Usłyszał tylko gwałtownie wypuszczane powietrze, a sam, odbiwszy się od przeszkody, wypuścił z ręki butelkę. Rozbiła się o posadzkę i Jurij – sam nie wiedząc, czy bardziej powodowany danym szkoleniem i pamięcią mięśniową, czy wolą Wolczicy – wykręcił się, by, samemu upadając, chwycić szyjkę rozbitego naczynia i użyć szkła jako broni.
Nie zdołał. Na jego nadgarstku zacisnęło się w ułamku sekundy prawdziwe imadło, aż krzyknął.
– Kurwa, Sabaka! To ja!
Tak, Jurij już to wiedział – rozpoznałby ten chwyt wszędzie. Nie raz i nie dwa leczył po nim ścięgna.
Wyrwał dłoń z uścisku wściekłym szarpnięciem. Napastnik nie stawiał oporu. Wręcz rozluźnił palce i cofnął się o krok, jakby nie do końca pewien, czy Azarow nie postanowi jednak użyć rozbitej butelki.
Może. Może kiedyś, ale w tamtej chwili nie miałoby to sensu – Jurij aż za dobrze wiedział, w jakim jest stanie. Pulsujący bólem nadgarstek z kolei aż za dobrze informował, w jakim stanie jest tkwiąca na jego progu góra mięśni.
Azarow podniósł wzrok i zobaczył to, czego oczekiwał. Szeroką, zarumienioną i obecnie na wpół zdziwioną, a na wpół zniesmaczoną twarz Pawła, dawnego towarzysza z barrage’owego cyrku cybernetycznych cudów Krupniewa.
– Jak…? – wycharczał, powstrzymując odruch rozmasowania ręki.
Paweł prychnął i przejechał olbrzymią dłonią po burym jeżyku nieomal z zakłopotaniem.
– Masz wiele talentów, Sabaka – odparł. – Ale ukrywanie się do nich nie należy. Wystarczyło zapytać.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 07 czerwca 2019, 23:07
autor: Xanttis
Zaskakuje mnie ile elementów opisałaś w tej scenie. Ile myśli i bodźców. Super :c[]:
No a poza tym, to kawałek dobrej sceny :D

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 10 czerwca 2019, 21:41
autor: Kanterial
:facepalm: tak bardzo słaby w ukrywaniu się

wiele talentów, potwierdzam

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 02 lipca 2019, 21:47
autor: Kruffachi
Poprawiłam parę zdań Pazurów i dopisałam parę zdań arielopka :D Taka dzielna :D
Chłopiec wydarty śmierci - jeśli ktoś już z jakiegoś powodu o nim mówił, to zwykle właśnie tak. Ósme dziecko, którego powinno nie być. Jedyny syn drugiej żony archonta, której też już powinno nie być. Błąd w boskim planie lub cud, w zależności od zapatrywań.
Sam Ariel puszczał zwykle te komentarze mimo uszu, ciesząc się po prostu, że raz na jakiś czas ktoś zauważa jego istnienie. Nie myslał o konsekwencjach okoliczności swoich narodzin. No, może poza jedną, którą dzień w dzień widział w zwierciadłach i która z czasem - gdy lewy róg urósł do właściwego rozmiaru i zaczął ciążyć, przez nic nierównoważony - niekiedy powodowała napięcie w karku i lekki ból głowy. Nic, czego nie dałoby się odpędzić zabawą w ogrodzie albo garścią marcepanowych ciastek z sokiem z pomarańczy. Gdy najmłodszy z synów archonta był jeszcze zupełnie małym dzieckiem, patrzył z zazdrością na wspaniałe, rozłożyste rogi sióstr i braci skrzące się od klejnotów, ale potem dowiedział się, że zazdrość jest zła. I schował ją głęboko za uśmiechem. Wierzył, że jeśli będzie się uśmiechał wystarczająco dużo i przekona wszystkich dookoła, że nie ma w nim zawiści, to w końcu przestanie czuć żal naprawdę.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 02 lipca 2019, 21:53
autor: Xanttis
Bardzo fajna scena - pierwszy akapit poważny, podniosły trochę, i nagle skontrastowany pierwszym zdaniem drugiego :D no i te dwa ostatnie zdania. Uśmiechaj się i będzie dobrze. Nie miej żalu itd.. Tak...

Dumnym, że napisałaś coś dzisiaj :la: c[_____]

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 02 lipca 2019, 21:54
autor: Kompot
T______T EWWW. Co za słodziak! Aż mnie rozczuliło. Nisa by pewnie się popłakała z żalu. Powiem z serca, że to za mały fajk! Chcę wiedzieć o nim więcej.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 03 lipca 2019, 11:07
autor: Coffee
Nawet nie wiesz jak przebieram nogami, zeby zobaczyc tego wiecej :D I na sesji, i w tekscie jako backstory (BO ZAKLADAM, ZE DOSTANE, PRAWDA???)
c[]! za napisanie :3

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 03 lipca 2019, 11:33
autor: Kompot
Coffee, mogłabyś chociaż mieć litość i nie epatować tym, że pewnie dostaniesz całość.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 03 lipca 2019, 19:16
autor: Kruffachi
^___^

Zaraz go jakiś dzik czy inna szeloba rozjedzie, wtedy udostępnię xD
Bloki tekstu, ekspozycja... No ale to jest opko z ekspozycji XD
Eletheios tak naprawdę nie miał pretensji do swojego młodszego brata. Ariel był w końcu tylko małym, głupim szczurkiem kręcącym się pod nogami i najpewniej rzeczywiście niczego nie rozumiał, bo interesowały go tylko smoki i zaklęte wieże, a nie prawdziwe życie. Z zasady nie zwracał uwagi na nic, co znajdowało się w zasięgu piegowatej ręki i zdarzało mu się chodzić z głową tak wysoko w chmurach, że potykał się o własne nogi. Prawdziwy problem stanowiła jego matka i cała stojąca za nią rodzina Botsarisów. Opletli zamek Castellanosów siecią intryg, które zaciskały się wokół szyi archonta i jego majątku jak pętla, a Eletheios nie miał żadnych wątpliwości, że Ariel służy im za bardziej czy mniej świadomego szpiega.
Trudno było pojąć, co kierowało wielkim Gerasimosem, gdy brał Raisę Taidę Bostaris na swoją drugą żonę. Z pewnością jednak nie były to względy praktyczne, co dziwiło o tyle, że archont uchodził za tieflinga na wskroś racjonalnego. Tu i ówdzie dało się słyszeć powtarzane szeptem plotki o zamieszanym we wszystko uroku i prawdę mówiąc, Eletheios sam nie wiedział już, co o tym myśleć. Niemniej jego starsze siostry – bliźniaczki Chara i Avra, obecnie dyplomowane czarodziejki, a więc kobiety dość z magiczną materią obeznane i z pewnością kompetentne – wyśmiewały tę teorię i twierdziły, że ich biedny ojciec po prostu na starość oszalał.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 03 lipca 2019, 20:04
autor: Kompot
Biedne dziecko! I kto mu się dziwi, że wreszcie wziął i zwiał. Sytuacja w domu gęsta jak owsianka. Intrygi, jakaś wojna domowa, nieufność i pogarda. "Dynastia" tieflingów z ostrym tuningiem.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 03 lipca 2019, 20:13
autor: Xanttis
Ciekawa ekspozycja :) mam tu luźne skojarzenia z Emrysem :D

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 06 lipca 2019, 15:10
autor: Aishikami
Strasznie mi się podoba to backstory, mam wielką nadzieję, że nie zostaniemy niebawem ubici i będzie mogło wypłynąć na sesji. Biedny Ariel, bo w sumie nie jest niczego winien matki (i ojca i rodzeństwa) się nie wybiera. Gdyby jednak Ariela zdmuchnęło na kolejnej sesji - też poproszę całość.