TEKSTEM ROKU 2018 zostało ZAWSZE NA ZACHÓD autorstwa Coffee :D Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do lektury!

Łaciate kawałki Kruff

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1469
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 10 marca 2019, 09:57

Woo. Nadrobiłam dwa teraz *______* pierwszy zwłaszcza robi na mnie wrażenie i wiem już, że muszę w końcu przeczytać ten tekst (chociaż nnnnnnnnyyygh romanse mnie tak odstraszają, ale to jest co innego i o tym wiem) żeby przy takim drugim fajku powspominać i się zamyślić y___y

No i tak poza wszystkim Teru mnie rozbraja jako postać, a wizja jej ucieczki przez to pole, z opisem rąk (??? Tam jest TAKA magia?) jest tym bardziej przejmująca
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Minę miał poważną, nieomal posągową, a twarz, choć przystojną, dającą do zrozumienia, że jej właściciel został przejechany pociągiem towarowym życia."

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 10 marca 2019, 22:45

Super, bardzo klimatycznie :). Ciągle walczę z pierwszym moim skojarzeniem do tego tekstu, bo mam ciągle w głowie Fionę ze Shreka 4 jak przewodzi ogrowej rebelii XD
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1850
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 17 marca 2019, 14:01

Cóż XD Choć charakterologicznie to one chyba ze sobą dużo wspólnego nie mają XD
SpoilerShow
Wieczór zapadał spokojny i na tych piętrach także cichy - tak cichy, że Miguel niemal słyszał, jak buczy poukrywana w ścianach elektronika i jak bije serce wyciągniętej na fotelu Carrey, a Splinter Dwa Zero chrupie kawałek herbatnika. Czasem tylko dziewczyna mruczała do siebie, gdy coś ją zaciekawiło na odczytach, ale poza tym od dłuższego czasu siedzieli w milczeniu - jedne wpatrzone w wykresy, drugie w widok za szklaną ścianą moskiewskiego wieżowca.
- Cyrax? - odezwał się wreszcie półgłosem Chavez, nie odrywając wzroku od rosyjskiej stolicy tonącej powoli w złotym blasku. Z każdą minutą widział coraz mniej szczegółów, a coraz więcej rozmazanych plam i poświaty, ale jakoś nie potrafił się zmusić do gapienia w ścianę. Raz czy dwa przetarł tylko oczy, bo miał dziwne wrażenie, że coś dostało mu się pod powieki i że jest tego coraz więcej.
- No?
- Mogę mieć pytanie, czy będę przeszkadzał?
- Moment. - Coś zapiszczało cicho, rozległ się delikatny odgłos sygnalizujący korzystanie z holograficznej klawiatury. - OK, już jestem.
Miguel zacisnął usta, jeszcze ze trzy sekundy szukając odpowiednich słów. Jakoś w tym czasie ucichło chrupanie. Zaszeleścił materiał bluzki i po tym chłopak poznał, że Splinter Dwa Zero przemieścił się z barku dziewczyny w okolicach ramienia. Zdążył się już oswoić z obecnością szczura, wytłumaczywszy sobie, że to taka mała kapibara. Nigdy nie przyznał się Carrey, że miał z tym problem. To kobiety miewają przecież problemy ze szczurami, jeszcze by sobie coś o nim pomyślała. Dość już miała okazji. Zagryzał więc zęby w milczeniu i obiecywał sobie, że kiedyś spróbuje dyskretnie dotknąć ogona Splintera, żeby przekonać się, że wcale nie jest taki, na jaki wygląda.
To znaczy okropny.
Obrzydliwy.
- Co właściwie powoduje, że niektórzy z nas nie przeżyli? - sformułował wreszcie pytanie. - Mówili mi, że warunki fizyczne i geny, ale Benita i Maria były bliźniaczkami jednojajowymi. Jedna przeżyła, a druga nie, więc to się sypie.  Maria nie umarła w wyniku ujawnionej wady. Znaczy ja nie podważam, że to jest najczęstsza przyczyna, ale na pewno nie jedyna.
Carrey nie odpowiedziała od razu. Chyba już niczego nie robiła z danymi, bo do Chaveza nie dochodziły w ogóle żadne odgłosy. Nie chciał odwracać się do dziewczyny, ale w końcu nie wytrzymał i zerknął na nią kątem oka. Błękitne światło hologramu padające od dołu na jej twarz dziwnie odrealniało i rozmazywało rysy.
- Wiesz, to zawsze mógł być błąd ludzki - powiedziała. - Zbieg okoliczności.
Miguel się skrzywił.
- Nie lubię zbiegów okoliczności - przyznał. - Nie wiem, chyba wolałbym, żeby to miało jakiś sens. Żeby coś racjonalnego stało za tym, że siostra Benity i Mayra musiały umrzeć.
- Wolałbyś myśleć, że ktoś je zabił? Jeśli tak, to powiem ci, że owszem. To możliwe.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1469
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 17 marca 2019, 17:07

Tęskniłam Y^^^Y

ogólnie to siedzę już kilkanaście minut z otwartym oknem XD
Strasznie bym chciała do tego wrócić. Może - przyznam - nie tyle do Pazurów, co do Odpuszczenia, bo jednak źle znoszę zmiany w kochanej fabule czy inne takie, ale... no ale jednak człowiek po czasie dopiero czuje, że mu brakuje spędzania kilku godzin w nocy z czyimiś postaciami i myślenia o tym, co dalej, co będzie później, co napisałaś i co wrzucisz.
Takie zderzenie trochę, bo w sumie poczułam się nie w temacie, czytając, jakbym nikogo nie znała i jakby to było coś całkiem nowego, a nie mój stary dobry Miguel T~T będę miała spory dylemat, na co cię naciągać, jak skończysz sprawę rozstajów XD

//a co do fragmentu - wcale nie wydaje mi się, żeby opcja "ktoś je zabił" była tym typem racjonalnego powodu, na który Miguel liczył i który by go uspokoił :facepalm: a czytało się na wdechu. Nie chropowato. Tak tylko ten.
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Minę miał poważną, nieomal posągową, a twarz, choć przystojną, dającą do zrozumienia, że jej właściciel został przejechany pociągiem towarowym życia."

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1850
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 18 marca 2019, 19:51

<3
Jak skończę sprawę rozstajów, będzie sprawa pomieści, które niniejszym zaczęłam redagować i odgruzowywać xD Stwierdziłam, że walę Bird boxa i fakt, że ktoś mi ukradł motyw XD

Marcelina mieszkała w domu bez okien. To znaczy – teoretycznie było ich kilka, ale szyby wszystkich zostały starannie zamalowane, a klamki zabezpieczone. Kiedy go opuszczała, to tylko z opaską na oczach i na ramionach ojca. Świat na zewnątrz był dla niej plątaniną dźwięków i zapachów, a zapamiętane z innych czasów obrazy powoli się wycierały. Ani jej wzrok, ani stopy nigdy nie poznały nowego oblicza Ziemi.
Jeśli kiedyś nadejdą jeszcze szczęśliwsze czasy, wciąż będzie dla niej nadzieja – Bogdan powtarzał to często, a kiedy tracił siły, powtarzała to za niego Marta. Nawet Tomek powoli dojrzewał do tego, by wesprzeć rodziców w ich upartej mantrze, co oznaczało także, że powoli dojrzewa do tego, by zrozumieć, że dla niego samego nie ma już ratunku.
Miał dopiero trzynaście lat i musiał pogodzić się z faktem, że umarł dziesięć miesięcy temu na wojnę.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 18 marca 2019, 22:04

Fajna scena z Miguelem :ideal: utwierdzam się, że to moja ulubiona postać i ulubione perypetie, jeśli tak można to określić ;D

Pomieścia mówisz :D zatem dopinguję :c[]: :c[]: :c[]: :D
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1850
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 26 marca 2019, 20:26

Hehe, a ja kiedyś myślałam, jeszcze za czasów RIP-a, że to będzie najbardziej znienawidzona postać XDD To drugie to Pomieścia, owszem :D :c[]:

Dłubię sobie dalej ;) Pazury już po większości plottwistów, stadion coraz bliżej :la: Kawałek niby stary, ale po mocnym liftingu:
Minoru nieszczególnie zdziwiła nocna wizyta mężczyzn w czarnych garniturach.
– Mogę wziąć szczoteczkę do zębów, leki na astmę i bieliznę na zmianę? – spytał tylko.
Panowie okazali się dość kulturalni – choć kiedy go prowadzili, majtał nieco stopami w powietrzu – więc gdy przed Ikedą otworzyły się drzwiczki ekranowca, wsiadł bez słowa protestu, mimo że bez wątpienia ze ściśniętym gardłem i tętnem oscylującym gdzieś w okolicach wartości alarmowych.
– Witaj, Minoru.
Nie był na tylnej kanapie sam.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1469
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 27 marca 2019, 12:09

OMG NIE ZAUWAŻYŁAM SZTAMBUCHA Z POMIEŚCIAMI :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la:
Przygnąbiająca wizja, ale takie lubię najbardziej :bag: zazdroszczę też ostatniego zdania - to są te najcenniejsze w tekstach
Bardzo, bardzo czekam na całość, a że nic nie wiem o zamyśle, to chętnie posłucham przy piwie :D

//

No i Pazury T~~~~~~T strasznie się cieszę, że dłubiesz. Bardzo. Znane sceny po liftingu nadal cieszą tak samo XD
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Minę miał poważną, nieomal posągową, a twarz, choć przystojną, dającą do zrozumienia, że jej właściciel został przejechany pociągiem towarowym życia."

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 191
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Coffee » 29 marca 2019, 08:39

Miał dopiero trzynaście lat i musiał pogodzić się z faktem, że umarł dziesięć miesięcy temu na wojnę.
Mistrzostwo, no.
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1850
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 07 kwietnia 2019, 21:03

Dziękuję Wam bardzo <3 (tak, też lubię to zdanie :bag: )
SpoilerShow
– To znaczy…
– Że tak, byłem, technicznie rzecz biorąc, martwy. – Nikia znów nie pozwolił mu dokończyć. Ekranowiec przyspieszył i kolorowe neony Moskwy pełgały po jego twarzy jak płomienie, rozmazując rysy i czyniąc mimikę niemożliwą do odczytania. – I już nie jestem. Ostatni raz popełniłem ten błąd.
Zimna łapa zacisnęła się na krtani Japończyka, gdy znaczenie tych słów dotarło do niego z pełną mocą – większą pewnie niż dwa lata temu, gdy przeczytał o morderstwie w jednym z internetowych serwisów, jeszcze na pół śpiący, ledwie przetarłszy zaspane oczy.
– Kto? – wykrztusił.
– Dzikie zwierzę – odparł Krupniew, oglądając sobie paznokcie. – Dzikie zwierzę, które próbowałem oswoić dla jego własnego dobra. – Umilkł na chwilę. Znów lekko zmienił pozycję i znów przywiodło to na myśl przedstawienie.
– Mówili, że to był morderca.
Nikia prychnął i spojrzał na Ikedę kątem oka.
– Nie jesteś dobry w metafory, co? – rzucił zimno.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1469
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 07 kwietnia 2019, 21:39

:facepalm: nawet ja skumałam tę metaforę.
((nie żebym znała historię, eghe egh))

a skoro nawet ja skumałam metaforę, to mogę tylko pokiwać głową nad tym delikatnym niuansem, jaki stanowi różnica między odbieraną dosłownością w przypadku niektórych bohaterów XDDDD

fajnie to czytać w nowym wydaniu :bag: choć tak nieswojo, znając dokładnie przyszłość i przeszłość
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Minę miał poważną, nieomal posągową, a twarz, choć przystojną, dającą do zrozumienia, że jej właściciel został przejechany pociągiem towarowym życia."

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 06 czerwca 2019, 16:24

Chyba mam deja vu, bo na pewno czytałem ten fragment i raczej na pewno komciałem, więc pewnie to przez ten problem co był jakiś czas temu.

No więc, huehue no nie umie w metafory :D

No i tutaj też coś ucichło, nieładnie.
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

ODPOWIEDZ