UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!



Tytuł Tekstu Września otrzymało "Jak [nie] zostać bohaterem" - GRATULUJEMY! :D

Łaciate kawałki Kruff

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1833
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 29 stycznia 2018, 14:23

SpoilerShow
będziesz :bag:
SpoilerShow
– Dobrze się tu czujesz? – spytał Johnny, pakując ręce w kieszenie spodni. Doprawdy, nie wiedział, co go podkusiło do założenia jeansów.
– A co ci do tego? – dobiegło go warknięcie zza pleców. Miguel wciąż stał na korytarzu, jakby awaria systemu odebrała mu zdolność ruchu i walki o własny teren.
– A nic. Ale wydawało mi się, że to nie twój styl.
– Przynajmniej jest spokojnie. No, było.
– Mogę zapalić?
– Robisz się bezczelny.
– To mogę?
– Pal. Tylko nie kiepuj w doniczki, widziałem, jak to robisz.
Johnny zerknął na parapet, gdzie faktycznie dogorywało jakieś zielsko, ale postanowił, że nie będzie komentował. Miguel zniknął na moment w kuchni, przełamując wreszcie bezruch. Stuknęły drzwiczki szafek i po chwili wrócił z filiżanką, którą postawił przed Szkotem ruchem tak wściekłym, że chyba tylko cudem nie pękła.
– Nie zapytasz, co u nas? – McGregor zaciągnął się głęboko.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 29 stycznia 2018, 15:29

To jest takie... Ok, wiadomo, to też wynika z moich kilkudziesięciu tysięcy słów z nimi, że ich znam i znam relację, ale jednak wydźwięk tego dialogu i uwaga o kiepowaniu do doniczki to jest coś tak... :bag:

no bo oni są tak blisko że to aż boli
boli chyba bardziej niż relacja M z Sabaką, przynajmniej mnie od początku

// i cieszę się, że będę wiedzieć, bo lubię takie wątki najbardziej
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1833
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 02 lutego 2018, 15:29

Rzeźbiem finau
SpoilerShow
Robert nie wiedział, jak znalazł się na podłodze. Nie wiedział, co nadal trzyma jego umysł w kleszczach, wciąż pozwala trzymać się mantry o tym, że nie może zdradzić się z połączeniem, nim nie zobaczy Hiwatariego. Nie wiedział też początkowo, co każe mu krzyczeć (...)
[ból] Uderzył gorącem w plecy i kark, a prawą nogę wypełnił lodem. Czuł cieknące po policzkach łzy. Próbował nad tym wszystkim zapanować, przejąć kontrolę nad swoim ciałem, chociaż wyrównać oddech, ale nie był w stanie. Niewyobrażalne cierpienie rozrywało go pazurami, rozmazywało kontury kształtów i wreszcie zaczęło wypełniać obraz mroczkami.
Tak musi być, powtarzał sobie, tak po prostu musi być.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 02 lutego 2018, 17:04

T~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~T
nie

jprdl

SpoilerShow
niezgadzamsie
JEŚLI PO CZYMŚ TAKIM ZROBISZ KLIFHANGER NA KONIEC ODPADU TO ZEMRE
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1833
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 03 lutego 2018, 17:43

niezrobie :bag:
SpoilerShow
Odkąd potwierdziło się, że jego głowy nie zamieszkuje żaden starożytny duch, a tylko sztuczna inteligencja, starał się robić wszystko, by ignorować te objawy i nie dać się wciągać w wizje, które okazały się jednym wielkim oszustwem i kpiną z jego pokory. Emily wysnuła hipotezę, że ich źródłem może być po prostu wysokie napięcie – to się podobno w takich sytuacjach zdarzało. Halucynacje.
Zwykłe halucynacje, za którymi nie kryła się żadna ukryta prawda.
Rei czuł wściekłość na siebie, kiedy myślał o tym, ile czasu spędził, usiłując rozwikłać tajemnicę tych majaków, ile razy cofnął się przed działaniem, czekając na sygnał od Niebios. A wszystko to okazało się jedynie iluzją i bardziej lub mniej szczęśliwym zbiegiem okoliczności – odbiciem jego własnych obaw i przewidywań.
Trudno było się z tym pogodzić. Trudno było poradzić sobie z nagłym, przejmującym poczuciem osamotnienia i porzucenia na splątanych ścieżkach losu.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 03 lutego 2018, 18:08

o.
fuck.


to najmocniejsze jebnięcie od kiedy czytam
nic się z tym nie będzie równać



cooooooooo
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: pierdoła saska » 07 lutego 2018, 17:46

Z jednej strony ja doszłam do tego momentu z tyłami z czytaniem, gdy ogarniam mało. Z drugiej strony tekst wszedł na cholernie wysokie tony i przyznać muszę, że czasami potrzebuję dnia, aby odważyć się kliknąć spoiler. I proszę weź to za komplement. :heart:
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1833
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 12 lutego 2018, 11:31

I co ja mam zrobić? Klepnąć Herszela w łopatkę i powiedzieć: Hej, stary, a może załatwimy to razem? Przecież on tylko na to czeka. Tylko czeka na świeżutkie, miękkie ciałko, które mu przyprowadzę.
Ukrywam twarz w dłoniach i gazeta upada na podłogę.
Pierdolę, gdzie tu jest przycisk "anuluj"?
Gdybym chociaż mogła odbić od kogoś swoje wątpliwości, ale nie mam do kogo uderzyć. Ludzie odpadają, wampiry tym bardziej - jeszcze tego brakuje, żebym się zaczęła skurwielom zwierzać. Chociaż nie, zaraz, zostaje Pan Tuliś. Sięgam po maskotkę wyglądającą jak skrzyżowanie słonia z jamnikiem i odkurzaczem, gapię się na ten jego głupi ryj bez jednego oka.
Zabrałam go z domu. Z mojego prawdziwego domu. Chociaż przysięgam, że nie mam pojęcia, jakim cudem znalazł się w pudełku z moim życiem. No ale dobra, jestem wdzięczna, że tam wlazł, chociaż nie ma mózgu i jednej trzeciej anatomii.
- Stary, mam przejebane - oświadczam bardzo poważnie.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 13 lutego 2018, 04:08

:facepalm:

po prostu :facepalm: i nie wiem czy bardziej jestem wstrząśnięta, czy zmieszana, czy jednak po prostu ręka na czoło

humor nie zakrywa okropności w tle i to jest tak dziwne, tak na dwóch rożnych częstotliwościach
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1833
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 16 lutego 2018, 19:27

Drago poznałam jako roznosiciela ulotek i od pierwszej chwili wiedziałam, że jest pierdolnięty, ale w sposób, który - o dziwo - byłam w stanie znieść. Po prostu lubię ludzi, którzy mają cel, a on aż zdawał się od tego celu świecić w ciemnościach. Pamiętam, jak ofukałam go, że usiłuje wcisnąć do mojej skrzynki pocztowej trzeci pęk kolorowych papierków, a on wystraszył się nieco, bo miał słuchawki w uszach i mnie nie zauważył. Reklamy rozsypały się po posadzce, podniosłam jedną z nich, żeby zobaczyć, czym się mnie właściwie szczuje i wtedy dowiedziałam się, że powinnam natychmiast zadbać o swoją prostatę.
No cóż, być może. Co ja wiem o profilaktyce.
Ale jasne, przecież wampiry nie tkną kogoś, kto ma niehalo w tubce, nie?
Drago, kiedy już ogarnął rzeczywistość po sekundowym szoku, nie speszył się, nie zwiał, tylko przeprosił grzecznie i wyjaśnił, że tydzień temu skręcił kostkę i jeszcze ma z nią trochę problemów, a jeśli nie rozniesie całego przydziału, to mu nie wypłacą dniówki.
No dobra, ujął mnie tym. Tą szczerością, tym, że nie dał się zbić z tropu i okrągłym, piegowatym ryjem - ile mógł mieć wtedy lat? Szesnaście? Ujął mnie na tyle, że zdołał wygrzebać z czeluści coroczny przydział odruchów dobrego serca i zaoferowałam, że mu pomogę, bo i tak nie mam co robić. Trochę łaziliśmy razem, trochę osobno, kiedy widziałam, że go boli i kazałam odpocząć, trochę gadaliśmy o pierdołach. Wtedy jeszcze nie miał tak wzniosłych celów, jak obecnie, ale jak na dzieciaka dość dobrze wiedział, czego chce. Wtedy roznosił ulotki, bo zbierał na rower. Potem malował krawężniki, bo odkładał na wakacje. I tak dalej i tak dalej - co go spotykałam, to po prostu działał i odhaczał kolejne punkty na swojej liście małych marzeń.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 16 lutego 2018, 19:33

T~~~~~~~~~~~~~~~~~~~T
omfg

jest uroczy
rzadko to czuję, ale on jest uroczy XDDDDDDDDD I PIEGOWATY RYJ, NO SORY
ale tak na serio to ujmujące jest zdanie o spełnianiu małych marzeń i chciałoby się spotykać takich ludzi samemu
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 81
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 17 lutego 2018, 10:55

Tamten kawałek o sztucznej inteligencji w głowie powala na Ziemię. Kozak
"Wszyscy muszą być podobni jeden do drugiego. Każdy człowiek wizerunkiem innego człowieka. Wtedy wszyscy są szczęśliwi, bo nie ma gór, by się przed nimi zginać ze strachu i porównywać się z nimi" ~ 451 stopni Fahrenheita, Ray Bradbury

ODPOWIEDZ