UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!



Zachęcamy do głosowania na TEKST WRZEŚNIA oraz w INSTANCIE

Papierdolnik saski

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: Kanterial » 21 listopada 2017, 15:50

Ok. Ok, już nie będę tu pisać o miłości, napiszę to wszystko w pliku z guguldoksie
(nie żebym pobrała i czytała u siebie na lapku)
bo ogólnie to

trochę za bardzo zazdroszczę wszystkiego, ale zacznę to pisać po prostu w komentarzach... :facepalm:
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: pierdoła saska » 21 listopada 2017, 22:29

Mam wrażenie, że oni mi tylko gadają, paczają i w ogóle... ale chyba nieco przestali się kręcić w kółko *ma nadzieję*
Błazen szarpnął go. Patrzył wybałuszając oczy. Nie mrugał, poruszał ustami z trudem, ale nie wydawał dźwięków, a przede wszystkim jego palce zaciskały się coraz mocniej.
- Esesrrde ewude... - twarz wykrzywiła mu się, zacharczał, grdyka poruszyła się tak, że Maksym był pewien, że błazen zaraz zwymiotuje na podłogę. Odsuną się instynktownie, ale tamten tylko wbił mu długie paznokcie w rękę tak mocno, że zabolało nawet pomimo grubej bluzy. - Ewoesi-
- I, Trzy, Trzy, Em, I, O, De...
Błaznowi twarz pojaśniała, oczy zapadły mu się jeszcze bardziej i wykrzywił usta w grymasie, który miał być chyba uśmiechem, ale nie wyglądał na niego. Mięśnie nie chciały współpracować, nie te co powinny się kurczyły, niewłaściwe rozluźniały i mężczyzna w końcu go puścił. Potarł twarz dłońmi gwałtownie i czerwone plany wystąpiły mu na policzki. Otarł ciasnym rękawem ślinę. Jasny, wilgotny ślad odcinał się bielą od czarnego, pożerającego światło, materiału. Przyciągał wzrok i Maksym gapił się na niego, gdy błazen jeszcze raz spróbował się odezwać, tym razem składając sylaby w słowa i Maksym nie miał już najmniejszy wątpliwości; to jego widział, gdy ostatni raz rozmawiała z Farihą.
- S... oń. B... ąd. Ka'ra - rozkaszlał się. - Oel-
- O, L, E - dopowiedział Maksym.
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1832
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: Kruffachi » 21 listopada 2017, 22:56

Mogą chodzić i gadać, a ja mam dreszcze i gębę rozdziawioną z wrażenia.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: Siemomysła » 22 listopada 2017, 07:49

Och. Takie gadanie to nie jest po prostu gadanie. Czekam.
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: pierdoła saska » 23 listopada 2017, 07:38

Z wczorajszego urobku na rozpęd dzisiaj. mam twardy plan po nadrabiać, bo dziś nie mam żadnych innych rzeczy do robienia popołudniu, jak pisać *-*


Zanurkował we wspomnienia i wypłynął z nich pewny, że się nie myli, akurat na czas, aby zamrugać, gdy Janka pochyliła się nad Ziehle. Oparła dłonie na podłokietnikach, jakby Ziehle był w stanie spróbować jej uciec. Maksym omal się nie zaśmiał. Przygryzł wnętrze policzka i czekał na wybuch, choć wcale nie chciał go oglądać. Takie rzeczy to w domu, w rodzinie.
A może to już, Lankocz, przecież tego chcesz, więc...
- Maks.
- Tak?
- Zostaw nas samych, dobrze?
Nie musiała mówić tego dwa razy. Potraktował jej słowa jak rozkaz, choć wcale tak nie brzmiały, i szybko wycofał się na korytarz. Odetchnął gdy zamknęły się drzwi mesy i został sam na sam ze swojskim nie poukładaniem Strugackiego. Jego ścianami z paneli, które nie zawsze pasowały do siebie kolorem raz bardziej wpadając w zieleń, raz w błękit. Jego długim korytarzem, wzdłuż którego umieszczono kajuty tak małe, że obecnie nikt nie zatwierdziłby takiego projektu nawet jeśli miałby to być prywatny statek. Z tym, jak wszystko wibrowało delikatnie, a przede wszystkim z zapachem. Odetchnął raz jeszcze. Wciągnął głęboko do płuc wielokrotnie filtrowane powietrze i próbował w nim wyczuć nutę Severeanei.
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: Siemomysła » 23 listopada 2017, 08:03

Och. Chciałabym tam zostać. Ciągle nie mogę się przestać jarać faktem, że szykuje mi się tyle czytania.
:tanczy:
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Fisherking
Posty: 2
Rejestracja: 26 października 2017, 15:11

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: Fisherking » 23 listopada 2017, 13:50

Nudą wieje niestety.

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: pierdoła saska » 24 listopada 2017, 13:36

No to Orzeszkowa-time :3
Szli powoli i rozglądając się jak dzieci. Doki dawały jedynie przedsmak tego, czym była Severanea. Podłoga pod ich stopami była ciemna, nad głowami mieli oślepiająco biały sufit, a ściany pokrywały wytłoczone w srebrzystych panelach wzory. Geometryczne abstrakcje przechodziły w kwiaty, te w widoki, portrety i znów w kwiaty. Drobne zdobienia na Erydanie nie umywały się do tego.
– Zastaw się, a postaw się – szepnął Adam.
Maksym się z nim nie zgadzał. To było coś zupełnie innego. Ściany korytarza i doków przypominały mu te z jego domu. Wzory były inne, materiały również, ale Polonia wariant szósty hołdowała idei wzorzystych tapet, które miały czynić pomieszczenia przytulniejszymi. Tłoczone panele nie do końca osiągały ten sam efekt, ale z pewnością były bardziej przyjazne od gładkich, lśniących Erydana. Pchały oczami do mózgu sugestię, że tu jest dom, a skoro dom, to bezpieczeństwo i co z tego, że za grubymi ścianami znajdowała się zimna próżnia.
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: Siemomysła » 24 listopada 2017, 13:39

Orzeszkowa patrzy z zaświatów i jest dumna!
:heart:
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1832
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: Kruffachi » 24 listopada 2017, 19:44

Bardzo, bardzo plastyczne są te Twoje kosmosy i to nie fair, że mam nie czytać :c
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 179
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: Coffee » 24 listopada 2017, 23:34

*____*

Z jednej art novaeu, z drugiej wałki na tapetach (a przynajmniej tak to widzę i odmawiam innej interpretacji!!!)
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 220
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Marszowickie pola niekończącej się orki

Post autor: MononokeGirl » 25 listopada 2017, 00:28

Podobają mi się obydwa opisy. Nie za krótkie, nie za długie, w sam raz. Kosmosy brzmią tak przytulnie :heart:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

ODPOWIEDZ