UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!


Zapraszamy do udziału w nowym INSTANCIE! :D

Zachęcamy też do głosowania na TEKST WRZEŚNIA!

Nie mów hop - postaci

Słuchaj, jest śliczny, piekielnie dobry Wszechświat tuż obok; chodź z nami ~E. E. Cummings
Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1831
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Nie mów hop - postaci

Post autor: Kruffachi » 28 kwietnia 2018, 17:11

Imię: Emrys Meredydd Vaughn

Wiek: 17 lat

Wygląd: małe to, niepozorne i drobne, długi prosty nos, wąskie usta, piegi, krosty, pryszcze, włosy początkowo wygolone, potem może być różnie, koloru nieokreślonego. Jedno oko bardziej zielone, drugie bardziej szare, bo tak wyszło. Możliwe, że trochę kuleje i ma problemy ze stawami od wychowania w bardzo wilgotnym środowisku, ale nie jest nauczony, że to coś dziwnego (dopiero się uczy). Ślady niedożywienia, blizny po oparzeniach

Szczególne umiejętności: ma słuch absolutny i niezłą pamięć, dlatego łatwo chwyta i powtarza akcenty i słowa w językach nawet sobie nieznanych, co pozwala mu podszywać się pod różne narodowości, kolonie i takie tam. Ale też bywa powodem kłopotów, zwłaszcza kiedy naśladuje języki bez znajomości pewnych niuansów.

Backstory: uciekinier ze stacji-planety zajmującej się uzdatnianiem wody. Nieletni robotnik od zawsze, przyzwyczajony do wąskich, ciemnych przestrzeni i wilgoci. Zwiał trochę przypadkiem, usiłuje po prostu przeżyć w świecie, który nie za bardzo kuma, udając ludzi, którymi nie jest. Czasem zarabia, muzykując, jeśli znajdzie coś, na czym da się grać.

Słabe strony: agorafobia, uzależnienie od zapachu chemikaliów używanych do czyszczenia instalacji odzyskiwania wodoru ze ścieków, mocno zaburzony ogląd świata

Charakter: pomijając fakt innych standardów, chaotyczny dobry. Naiwny, pozytywnie nastawiony i ogólnie pogodny. Mało wie o świecie, ale idiotą nie jest. Zakładam, że będzie dojrzewał w miarę trwania historii.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 179
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: Coffee » 29 kwietnia 2018, 12:03

Imię: Aparajita Mukherjee

Wiek: tak koło 60 lat

Wygląd: włosy niczym u Nichelle Nichols, śniada skóra, niski wzrost, trochę więcej zmarszczek niż powinno być w wieku eksploracji kosmosu i zdecydowanie więcej blizn, niż to normalne dla przeciętnego człowieka, szczególnie na rękach i karku, w tym trzy bardzo świeże. W punkcie zero OZa do kompletu dochodzą słabo gojące się rany na lewej części ciała.

Szczególne umiejętności: umiejętność rozebrania, oczyszczenia i złożenia z powrotem większości modeli broni z ludzkiego arsenału szybciej od większości żołnierzy, głos jak dzwon, wysoko nabite skille w improwizacji.

Backstory: wszystko w swoim czasie, hue hue hue

Słabe strony: aktualnie nie pamięta, kim jest, poza tym, co jest oczywiste dla wszystkich innych - że jest wymaltretowaną starszą panią. Łamliwe kości. Łatwo otwierające się stare rany. Przynajmniej na starcie ogólne zagubienie.

Charakter: Nie pamięta i nie wie, jak sobie przypomnieć. Ma zdecydowanie krótki lont i woli przejmować inicjatywę niż czekać, aż rzeczy zaczną przydarzać się jej, bo zakłada, że będą nieprzyjemne.
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 79
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: Xanttis » 29 kwietnia 2018, 14:47

IMIĘ: Eneko Puneet Logaire

WIEK: Na nasze to będzie jakieś 50, mija druga młodość i zaczyna się starzenie (druga dorosłość xd?)

WYGLĄD: Przedstawiciel pogranicznej rasy Suoca z rubieży znanej galaktyki. Zamiast włosów, posiada naturalny kapelusz ochronny, który pełni także funkcję pozyskiwania energii (więcej w kodeksie). Czarne oczy, siwiejący zarost, ostre rysy twarzy. Szczupły, ale nadal dosyć atletyczna sylwetka. Przeciętnie wysoki.

SZCZEGÓLNE UMIEJĘTNOŚCI: Bardzo spostrzegawczy i przekonujący, niezwykle sprawnie potrafi odwrócić uwagę od siebie lub skupić ją na sobie.

BACKSTORY: Tajemniczy wagabunda. Nie rozmawia ani o tym, dlaczego przywędrował z tak daleka, ani o swoim domu.

SŁABE STRONY: Ma się za nieomylnego, ma ku temu z resztą podstawy (pomijając to, że taki ma charakter). Mało społeczny, chodzi swoimi ścieżkami, ale ciągle kręci się wśród innych osób, a raczej skupia ich uwagę na sobie. Ograniczenia cielesne - potrzebuje energii słonecznej, czasem zmuszony sięgać po syntetyczne dawki w pigułach. Konflikt wartości, o którym nie mówi, ale przez który wędruje w to miejsce.

CHARAKTER: Czarujący, inteligentny i zdeterminowany. Szuler, spryciarz, gawędziarz. Ma własny kodeks moralny, nie przywiązuje się do osób z otoczenia mimo, że sprawia wrażenie towarzyskiego.
"Wszyscy muszą być podobni jeden do drugiego. Każdy człowiek wizerunkiem innego człowieka. Wtedy wszyscy są szczęśliwi, bo nie ma gór, by się przed nimi zginać ze strachu i porównywać się z nimi" ~ 451 stopni Fahrenheita, Ray Bradbury

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 220
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: MononokeGirl » 29 kwietnia 2018, 16:01

Imię: Milcząca Obecność, w skrócie Moa :yellowstar:

Rasa: insektoid z planety Oza, Ozjanka

Wiek: prawdopodobnie 14 lat (jednostka dorosła, bo po przepoczwarzeniu; Ozjanie dożywają do ok.30-40 lat)

Wygląd: ludzie Ozjan określają jako humanoidalne motylo-pszczoło-mrówki; ma 2 pary rąk i 1 nóg; przeszła już przepoczwarzenie, więc posiada trzy pary rozwijanych skrzydeł na plecach i zanikający odwłok; na głowie czułki, ma ogromne fioletowe oczy pozbawione białek za to z ogromnymi źrenicami (podobne do głowy pokemona Beautifly); ogólnie ubarwienie beżowo-fioletowe
Moa

Szczególne umiejętności: jak każda Ozjanka porozumiewa się telepatycznie; niestety kiedy wydaje z siebie jakieś dźwięki są to zazwyczaj ostrzeżenia - istoty z ludzkim albo lepszym niż ludzki słuch poważnie cierpią (może dojść nawet do omdleń); ma skrzydła, więc lata, ale na bardzo nieduże odległości - szybko przy tym chudnie, spalając ogromne ilosci energii; niczym mrówka potrafi podnieść przedmioty do 5 razy cięższe od niej

Wady: bardzo wrażliwa na zimno - jak jest mniej niż +10 szuka miejsca na sen zimowy i traci przytomność; w tej chwili odcięta od wspólnego umysłu, jaki posiadają Ozjanie na swojej rodzimej planecie, a więc zagubiona i trochę nieporadna, aczkolwiek czasami potrafi zaskoczyć ponadprzeciętną wiedzą w w specjalizacjach, o które nikt by jej nie podejrzewał (bo akurat ten kawałek wspólnej wiedzy został zapisany w jej mózgu)

Charakter: Ozjanie kierują się kilkoma wspólnymi zasadami: 1. zawsze działać dla dobra królowej (królowa powie hop to skaczą jak najwyzej potrafią) 2. przedkładać dobro grupy ponad własne (jeśli miałaby wybierać pomiędzy życiem swoim a kilkorga Ozjan to wybierze ich nawet jeśli ich nie lubi) 3. Ozjańskie dobro jest najważniejsze (w sytuacji, kiedy miałaby wybierać pomiędzy nie-Ozjanami a sobą to wybierze siebie) 4. pacyfistka - przemoc jednego ozjańskiego insektoida wobec drugiego na Oz jest zjawiskiem nieznanym (bijący czułby ból bitego), po wojnie, gdy cała kasta wojowników została zniszczona reszta społeczeństwa jest niezdolna do walki (instynkt robotnic zawsze karze im uciekać i szukać ratunku u wojowników tylko ich już nie ma). Mówi w liczbie mnogiej.

Backstory: prawdopodobnie jest klonem z powojennego projektu odbudowy rasy (niemal doszczętnie wytępionej podczas "Eksterminacji na planecie Oza") i dzięki temu może przetrwać poza ojczyzną (normalnie Ozjanie wpadają w rodzaj katatoni/ataku paniki, która uniemożliwia im dalsze funkcjonowanie, a czasami nawet zabija), służyła na statku jako antropolog, ucząc się zwyczajów innych kultur, aby później przekazać je na Oza. Nigdy nie żyła na swojej planecie, zawsze podróżowała. Nie jest do końca pewna jak to się stało, ale ze statku badawczego została przeniesiona na statek przemytników, gdzie wypełniała najgorsze obowiązki. Gdy załoga się rozpadła, utkwiła na stacji, z której nie wie jak ma wrócić do domu.
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: Kanterial » 30 kwietnia 2018, 12:20

Imię: Stefan Brzózka (ksywa BOFH)

Wiek: 28

Wygląd: wiecznie zmęczony wieczny student IT. Wiecznie w trybie „hipster na konferencji”. Okulary, krawat, pulower, spodnie w kratkę, do tego sandały, najlepiej w pakiecie ze skarpetkami (w kosmos zabrał też japonki). Na głowie hoduje jasno-brązowy trawnik, który raz w roku ścina na zero, żeby już nigdy nie musieć się czesać. Wzrost: 184, waga: 73, to znaczy: ten koleś, którego więcej nie ma niż jest, ale dzięki stałemu używaniu lewej ręki (do pisania…?) i prawej (…do klikania) jest w stanie otworzyć każdy słoik i rozwalić każde stanowisko programistyczne w napadzie szału.
Jak będzie trzeba wisieć na skarpie w nachwycie, to będzie wisiał najdłużej.

Szczególne umiejętności: gdy dostanie coś, co pozwala na dostęp do kodu, staje się bogiem. Hacking, wszech-programowanie i wszystkie języki na wszystkich poziomach, od maszynowych do wysokiego. Geniusz jeśli chodzi o wytwory ludzkiej cywilizacji, bo z tą kosmiczną jest mniej kolorowo.
Typowy mózg. Rozwiąże każdą łamigłówkę i wyprowadzi każdy wzór z fizyki kwantowej, ale jak trzeba rozpalić ognisko albo zrobić pranie, to jest problem.

Backstory: Stefan adminował w największym projekcie polsko-rosyjskiego instytutu technologii kosmicznych i był szczęśliwym administratorem, a jego użytkownicy byli nieszczęśliwi. Któregoś dnia usłyszał, że na pewno nie da rady polecieć w kosmos (żeby wypróbować swój własny projekt), więc zabrał japonki i poleciał z myślą, że zrobi na pokładzie administracyjne piekło.

Słabe strony: nietolerancja laktozy. Daltonizm. Skrajnie nieodpowiedzialne/irracjonalne decyzje i działania pod wpływem emocji. Łatwo mu wjechać na ambicję, jeszcze łatwiej urazić.
Boi się kobiet. Boi się kosmosu. Panicznie boi się kosmitów, choć żadnego nie widział. Boi się, że inni zobaczą, czego się boi, a wtedy będzie musiał udowodnić, że wcale się nie boi.

Charakter: BOFH/Brzózka jest nastawiony na ciągłą rywalizację i bronienie terytorium (wyścig szczurów od przedszkola). Czuje się panem i władcą wszystkiego, co ogarnia programistycznie, nawet jeśli robi to na czyjeś zlecenie/rozkaz. Pełen pasywnej agresji, która czeka, aż nosiciel wejdzie na znany sobie grunt (odpali kompa albo panel sterowania). Czuje stałą potrzebę udowadniania sobie i innym, że nikt mu nie podskoczy. Im dłużej przebywa z dala od technologii (która stanowi jego jedyną mocą stronę) tym bardziej się podminowuje.
Ma chorą relację z porwanym z Ziemi wombatem, który zastępuje mu przyjaciela, rodzinę, dziewczynę i dziecko.


////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Imię: Stella

Wiek: 2 lata

Wygląd: Obrazek

Szczególne umiejętności: nie.

Backstory: Stella wiodła szczęśliwe życie w ZOO pod polsko-rosyjskim instytutem technologii kosmicznych. Któregoś dnia obudziła się w kosmosie i Człowiek przebrał ją w skafander i dalej wiedzie szczęśliwe życie

Słabe strony: jest wombatem

Charakter: w sumie Stella uważa, że życie jest spoko itd. Jest jej obojętne, gdzie śpi, więc śpi z Człowiekiem w jego kosmicznym śpiworku i dostaje jedzenie z ręki. Człowiek głaska ją stopą i wszystko jest fajnie
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Prophet
Straż! Straż!
Posty: 152
Rejestracja: 28 czerwca 2013, 18:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: Prophet » 01 maja 2018, 20:20

Przybrane imię: Siergiey "Sang" Terentowicz
Prawdziwe imię: Toussaint Régis Sauvageau
Rasa: Sangsue
Wiek: 472 lata (około 23-24 na ludzkie)

Wygląd: KLIK

Opis: Najmłodszy z siedmiu synów ministra ds. kontaktów międzyrasowych, co raczej przekreślało jego szanse na odziedziczenie stołka. Starannie wykształcony jak przystało na członka elitarnego rodu, imał się różnych zajęć od zwykłego gryzipiórka przez Pozyskiwacza, na inżynierze kończąc. Siergiey rozkręci i złoży na powrót każdą maszynę i naprawi wszystko od zegarka po hipernapęd, nawet mając do dyspozycji jedynie szarą taśmę i WD-40. A przynajmniej on tak twierdzi. Zespoły, które miały przyjemność z nim pracować wracały raczej wku*wione i/lub przerażone. Ale przecież wracały, więc "góra" nie widziała problemu. Ostatnia ekipa "zapomniała" zabrać go ze sobą z powrotem, przez co na dość długo utknął na jakimś kosmicznym zadupiu, skąd próbuje galaktycznym autostopem wrócić na Tytan, choć coraz bardziej przekonuje się, że chyba nie jest to najlepszy pomysł. Z uwagi na wewnątrzrasowe rozgrywki i własne bezpieczeństwo używa fałszywego nazwiska.

Charakter: bywa dość trudny do zniesienia i zmienny niczym pogoda w kwietniu.Święcie przekonany o własnej wyższości uważa innych za coś na poziomie pieska kanapowego. W chwili obecnej "upchnął nieco godności w buty", żeby ktoś jednak zechciał go zabrać na pokład. Jeśli pracuje, lepiej zostawić go samego. Nie lubi dyszenia w kark i zaglądania przez ramię, chyba że właśnie uczy kogoś swojego fachu.
Na pewno do zalet należy zaliczyć tu cierpliwość i upór. Gdy coś postanowi, będzie dążyć do celu po trupach, w przenośni i dosłownie. A jeśli zostanie nakarmiony, to nie będzie mieć oporów w wykonaniu roboty za kogoś. Nie widzi problemu w rozmawianiu o ludzkich flakach rozciągniętych na ścianie, nawet jeśli rozmówca wcale o to nie prosił i właśnie próbuje przełknąć posiłek. Będąc w grupie zwykle siedzi z boku, obserwując uważnie i zapamiętując szczegóły, które mogą mu pomóc w osiągnięciu wyznaczonego celu. Zapytany o zdanie mówi co myśli, nie przejmując się faktem, że może tym kogoś urazić. Unika walki, chyba, że nie będzie mieć innego wyjścia. Ale jak wiadomo, każda cierpliwość ma swój koniec, nawet jeśli bardzo odległy. Zwykle stosuje zasadę wzajemności i obowiązuje ona w dwie strony. Jeśli zostanie w coś wplątany z pewnością znajdzie sposób żeby z tego wybrnąć - na swój własny, pokraczny sposób. Ciężko mu zapamiętać czyjeś imię, notorycznie je myli lub przekręca. Właściciel zanikającego instynktu samozachowawczego. Jeśli już zyska jakiego przyjaciela, będzie jego oddanym sojusznikiem. No, dopóki mu się dana osoba nie znudzi. Niektórym może wydawać się nieco dziecinny, ale niezły z niego manipulator. Uważa się za świetnego stratega, choć nie zawsze wszystko wychodzi tak, jak sobie założył.
Jeśli trafi się na jego podlejszy humor, można oberwać (niekoniecznie) metaforyczną ścianą niezadowolonego z rzeczywistości gderania i zasłużoną (lub nie) złośliwością wobec swojej osoby. Poza tym bywa dość wybuchowy, a już najgorzej jest, gdy zaczyna być głodny - ogólnie nie tykać kijem nawet, bo przegryzie. Jak go nakarmić jest tylko złośliwy. Słownictwo też miewa mało pedagogiczne.

Ciekawostki:
- Za dnia i nakarmiony jest raczej spokojny, często zasypia w nieoczekiwanych chwilach i miejscach.
- Cierpi na lekki światłowstręt, który koryguje ciemnymi okularami/goglami.
- Kompletnie nie zna się na ziemskiej faunie.
- Spieprzy każdy kod, lepiej trzymać go z dala od tego.
- W jego rodzie mówi się głównie w dwóch ziemskich językach - rosyjskim i francuskim, stąd może się on czasem posiłkować nimi, gdy braknie mu słowa we wspólnym języku.
Obrazek

Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
Na próżno czekały na słońca oblicze...
W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą,
W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...

KLIK

Awatar użytkownika
Alrune
Posty: 108
Rejestracja: 29 czerwca 2013, 13:02

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: Alrune » 01 maja 2018, 23:14

IMIĘ I NAZWISKO: Aria Heike Shaw

WIEK: 18 lat

RASA: pół człowiek, pół Pradawna

WYGLĄD: Odziedziczony po przodkach ze strony ojca KLIK 1 KLIK 2

HISTORIA: Urodziła się na stacji kosmicznej, krążącej dookoła zniszczonej planety Ori (zbliżonej wyglądem i historią do Ziemi [więcej kodeks – Ori]), a dokładniej jej szczątków. Jej matką była Elisa Shaw – kobieta urodzona na Ori, jeszcze przed katastrofą.

Wychowywała się we względnym spokoju na stacji, aż do momentu, w którym miała przystąpić do Ceremonii Przemiany [więcej kodeks – Ceremonia Przemiany]. Jej matka wiedziała czym to grozi córce, która nie była człowiekiem jak inni kandydaci. Postanowiła za cenę własnego życia nie dopuścić do udziału Arii. Wyjawiła jej prawdę o jej pochodzeniu, zdradzając imię ojca i nakazując dziewczynie ucieczkę. Miała się nie oglądać za siebie, po prostu uciec jednym z transportowców i udać się do ojca. Trzynastoletnia Aria wiedziała, że świat jest okrutny, a ludzie i nie-ludzie są bezwzględni. Jednak widok egzekucji matki i jej publiczne tortury – to było zbyt wiele. Bez użycia ceremonialnych kamieni, przemieniła się i przy pomocy uzyskanej mocy (wibracjom) rozwaliła organy wewnętrzne oprawców matki. Dzięki silę, której do końca nie potrafiła jeszcze kontrolować, udało się jej jakoś uciec.

Podróż do ojczystej planety ojca była dla niej bardzo długą drogą i na dodatek odbyła ją na próżno. Kiedy dotarła w końcu po latach do celu – miasto zamieszkiwali zwyczajni ludzie, a Pradawni [kodeks – Pradawni] dawno je opuścili i nie wiadomo gdzie byli. Rozczarowana w pierwszym momencie Aria, postanowiła nie zniechęcać się i dalej szukać. Od tamtej pory udała się do Drogi Mlecznej i po niej podróżuje.

CECHY CHARAKTERU:
- sprawiedliwa
- uparta
- ambitna
- spokojna
- wycofana przy nieznajomych
- szczera
- dociekliwa
- lekko niezdarna
- trochę tchórzliwa
- czasami lekko cyniczna

UMIEJĘTNOŚCI:
- potrafi generować wibrację na różnych częstotliwościach (także takich, że byłaby w stanie zniszczyć planetę jakby doznała potężnego trzęsienia)
- panowanie nad grawitacją

INNE:
- cierpi na entomofobie (paniczny lęk przed owadami)
- za tabliczkę czekolady jest w stanie niemal zabić
- uwielbia sztukę, lubi ją badać i poznawać nowe kultury
- co jakiś czas ma potworne migreny

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: Joa » 03 maja 2018, 15:24

Abd al-Wali Ammar
Obrazek (taki ryjek)
Od kiedy Arabowie ponownie postanowili współżyć wszyscy razem w duchu panarabizmu, a tym samym osiedlili się gdzieś w kosmosie, Abd al-Wali Ammar mieszka wraz ze swoimi trzema żonami i piętnaściorgiem dzieci w pięknej, otoczonej piaszczystymi wzgórzami wiosce, budując swoje imperium na sprzedaży bakłażanów. Jak przystało na starej daty Araba, pamiętającego kolonizację i zasiedlanie planety, uwielbia wspominać i wracać do swojej młodości. W kręgu jego zainteresowań można wymienić także poezję (och, jak ten koleś uwielbia poezję! Przygotujcie się na wieczory z Abu Nuwasem i Imru al-Kajsem!), bakłażany i wiele, wiele innych. Oczywistym jest, że jest muzułmaninem - pięć filarów islamu ma w małym paluszku, a ze względu na wiek powoli przymierza się do pielgrzymki do Mekki (którą przeniesiono wraz z całą Arabią Saudyjską na tereny nowej planety). Ma typowo arabskie podejście do czasu - umawiasz się z nim na dziesiątą, a on o jedenastej dopiero pojawia się na horyzoncie. Pije mocną jak szlag kawę i przesłodzoną herbatę, a wszędzie chodzi z wielką, wypchaną przeróżnymi przedmiotami torbą.
Jest uroczo pulchny i niski, a chodząc, kolebie się na boki (torba razem z nim). Chcesz sprawić mu największą przyjemność? Targuj się z nim jak oszalały. Abd al-Wali Ammar niczego tak nie kocha, jak ociupinki targowania się o poranku.
Mówiąc, gestykuluje, śmieje się głośno i donośnie. Głos ma przyjemny i całkowicie przeciętny, ale gdy się za mocno ekscytuje i zapomina (szczególnie w temacie bakłażanów, rodziny i starych dziejów lub poezji), gubi końcówki i bardziej bełkocze, niż mówi wyraźnie i po ludzku.
Lata w handlu sprawiły, że umie dogadać się z każdym.
Czasami wybuchowy, jak przystało na arabskiego Janusza, ale w głębi duszy to naprawdę poczciwy facet.
Wiek: nie do końca wiadomo, ale najprędzej coś między czterdziestką a pięćdziesiątką.
Strój: typowo arabski, choć ze względu na niezwykłą otwartość i jeden wielki naród, a nie wiele pomniejszych, Abd al-Wali Ammar ubiera się każdego dnia inaczej (raz diszdasza i ghutra, innym razem galabija, a niedzielę kończy jemeńskimi pantalonami).
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1831
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: Kruffachi » 25 maja 2018, 21:38

Porucznik Nneka Okafor - policjantka w średnim wieku (tak tuż przed 50 pewnie). Wysportowana, średniego wzrostu, ciemnoskóra, ciemnowłosa. Chciałaby służyć w jakimś miejscu, gdzie jej działania mają sens, ale nie służy, więc stara się utrzymywać przynajmniej względny porządek na stacji wyrzutków, co czasem oznacza lawirowanie na granicy prawa. Osobiście nie czuje się z tym najlepiej, ale życie dało jej kilka ważnych lekcji, które wybiły jej z głowy bezwzględne podążanie za kodeksem. Ważniejsze niż twarde trzymanie się przepisów jest dla niej utrzymanie stanu, w którym lokalne gangi nie rozpętują wojny i nie wysadzają stacji w powietrze.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 220
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: MononokeGirl » 26 maja 2018, 05:21

Flor i Flow - grilowi w barze "Spadająca Gwiazda". Jeden jest włochaty jak yeti i bardzo poczciwy. Drugi ma zębiska jak rekin i szarą skórę - nosi na głowie akwarium, a na ciele nawilżający skafander. Irytuje Moę, bo często zostawia za sobą mokre plamy. Flow to typ żartownisia, ale mało kto łapie jego żarty.

Szefu - prawdziwy właścieiel "Spadajacej Gwiazdy" i pracodawca Moi, Flora, Flowa i Bashki (wiewiórkoidalna, pracuje na zlecenie :P). Jest drzewcem z Shushusshuri i ma uraz do wszystkich owadoidów. Nie lubi Moi, ale ceni jej przedsiebiorczość i pracowitość, bo dzięki temu nie musi zajmować się barem, a przychody są znacznie większe, niż gdy robił to osobiście. Rzadko bywa w "Spadającej", z pracownikami kontaktuje się przez koma.

Bashka - kelnerka-wiewiórka pracująca w "Spadajacej Gwieździe" na zlecenie.

Sinowąsy - były kapitan statku pirackiego "Złoty Strzał", do którego należała kiedyś Moa. Największy hulaka tej części galaktyki. Moa spędziła miesiące na obserwowaniu tego dziwnego Oktopusanina. Zawsze go jednocześnie nie znosiła i podziwiała. Cała załoga i ich sposób myślenia wyrzutków był dla niej całkiem niezrozumiały, lecz kapitana nie dało się porównać do kogokolwiek innego. I dlatego tym bardziej ją fascynował - oczywiście czysto naukową fascynacją. Obecnie miejsce przebywania nieznane. Duża część załogi "Złotego Strzału" po zniszczeniu statku przeszła na służbę do BaBy.
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 220
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: MononokeGirl » 26 maja 2018, 10:41

BaBa Urodziła się na planecie, gdzie rasa dominująca jest dwupułciowa. Niestety BaBa okazała się jednopłciowa, a przez co słabiej kwitła i wydawała mniej owoców, przynosząc wstyd swojemu sadowi. Jej rodzicielka zawsze powtarzała, że żałowała, że nie ścięła BaBy, gdy mogła, bo tylko marnuje urodzajną ziemię. Z tego powodu BaBa uznała, że musi poszukać innej drogi w swoim życiu i opuściła Vegę. Jako bardzo młoda roślinka trafiła do burdelu ledwie wysiadła ze statku pasażerskiego - jako, że na Vedze pylenie i zapylanie jest głównym zajęciem Vegan BaBa szybko odnalazła się w tym biznesie. Po kilku latach stała się sławną kurtyzaną. Podczas swoich wędrówek po różnych planetach i stacjach trafiła na okazję podczas ewakuacji stacji 00786 - przejęła dużą częśc na własność. Posiada wiele kasyn, hoteli i przede wszytkim klub "Czerwoną Rozpustę".
wiek: 123 sezony
rasa: Veganka
wygląd: Na bardzo długiej i cienkiej szyi posiada kielich kwiatu z dziobem pośrodku. Zazwyczaj płatki zaczesuje do tyłu i podtrzymuje opaską. Z łodygi wyrastają jej liście (podobne do palmowych i nieco oklapłe, przez co podobne do sukienki) i pnącza. Jako że słabo kwitła w dzieciństwie ma do tej pory kompleksy i zawsze ozdabia się bombkami, łańcuchami, czy sztucznymi kwiatami (aloha!)... mimo że jest ślepa i tego nie widzi. Używa translatorów przesyłające bądźce słuchowe i wzrokowe, bo jest również głucha jak pień.

Billao - hermafrodyta zajmujący się asystowaniem BaBie pochodzący z rasy Hermio.
wygląda jak mięśniak z twarzą ładnej kobiety, ma cienki głosik.
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Alrune
Posty: 108
Rejestracja: 29 czerwca 2013, 13:02

Re: Nie mów hop - postaci

Post autor: Alrune » 01 czerwca 2018, 00:17

Ras'er de Kel
Pochodzi z rasy Ketesh (kodeks) z Galaktyki Andromedy (z ich rodzimej planety Hatak).
Jeden z wojowników imperium i zaufany człowiek jednego z przywódców - Kas'iusa.
Wygląda jak zbir z pod ciemnej gwiazdy. Jego skóra jest koloru ciemnego granatu, niemal na pograniczu czarnego.
Wyznaje pogląd, że przyjaciel to taki wróg co jeszcze się nie ujawnił.
Na stacje przybył z rozkazu Kas'iusa, który ma układ z BaBą.

Aspirant Kasia Cezary
Kobieta, rozwódka, pochodząca z Warszawy, wcześniej pracowała na małym posterunku policji.
Obecnie pełni funkcje rzecznika prasowego policji na stacji.
WYGLĄD

Amy Bass
Reporterka telewizyjna z kanału 5. Jest mieszanką dwóch ras: jej ojciec był człowiekiem (Ziemianinem pochodzącym z okolic Chruszczowa i zajmującym się plantacją ogórków i pomidorów), a matka pochodziła z rasy Purrocos [kodeks].
Jest w średnim wieku. Niezbyt wysoka, drobna. Ma ogon i oczy jak u kota, cerę jak u normalnego człowieka.

ODPOWIEDZ