UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!


Zapraszamy do udziału w nowym INSTANCIE! :D

Zachęcamy też do głosowania na TEKST WRZEŚNIA!

Rzeczywistość a gry komputerowe.

PUBLICYSTYKA
A kto powiedział, że publicystyka ma być nudna? Nudną robią ci, którzy nie potrafią robić interesującej. ~ Irena Dziedzic
Awatar użytkownika
Soplicum

Re: Rzeczywistość a gry komputerowe.

Post autor: Soplicum » 06 listopada 2014, 15:21

W takim razie mam dwa pytania - dlaczego to znajduje się w publicystyce, i dlaczego wypowiadasz się o grach, nie mając o nich zielonego pojęcia? W każdym razie trochę przykre - ktoś zadał sobie trud, żeby skomentować tekst i wypowiedział się na temat w nim podjęty, a dla Ciebie jest najważniejsze, żeby poprawić mnie, że to nie jest pomysł, tylko refleksja.
~ to wcale nie masło, tylko margaryna.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Posty: 135
Rejestracja: 04 września 2014, 07:39

Re: Rzeczywistość a gry komputerowe.

Post autor: Gorgiasz » 06 listopada 2014, 16:23

W takim razie mam dwa pytania - dlaczego to znajduje się w publicystyce,
Wyjaśniłem na początku:
"To nie jest 'sensu stricto' publicystyka. To fragment pewnej dyskusji, ale wiąże się tematycznie z zamieszczonym na Forum opowiadaniem i może wzbudzi jakieś zainteresowanie."
A gdzie to miałem zamieścić? Pisałem wyżej: to nie jest tekst o charakterze literackim, tu nie ma co oceniać czy komentować!
i dlaczego wypowiadasz się o grach, nie mając o nich zielonego pojęcia
Ale ja się nie wypowiadam o grach! Nie zrozumiałeś przedstawionego problemu natury filozoficzno - teologicznej.
a dla Ciebie jest najważniejsze, żeby poprawić mnie, że to nie jest pomysł, tylko refleksja.
Bo to jest właśnie najważniejsze! Nie dostrzegłeś nawet charakteru tekstu i przyjąłeś całkowicie błędny punkt wyjścia.
To na przykład tak, jakbym w odpowiedzi na Twój post zaczął omawiać krój czcionek którym go napisałeś. Po prostu nie o to chodzi.
Ponieważ jesteś graczem, całkiem naturalnie zwróciłeś uwagę na ten aspekt zagadnienia, bo on Ciebie akurat interesuje. Właściwie każdy tekst można rozpatrywać z różnych punktów widzenia, czasem bywają one zbyt rozbieżne. Ale ja tutaj nie mam nic do powiedzenia. Sugeruję zostawić ten temat. Jest przecież na Forum tyle innych, ciekawych tekstów do komentowania.

Awatar użytkownika
Krin
Posty: 481
Rejestracja: 17 marca 2014, 16:03
Lokalizacja: nekromanckie pustkowie
Kontaktowanie:

Re: Rzeczywistość a gry komputerowe.

Post autor: Krin » 11 listopada 2014, 00:00

Mnie ten tekst przypomniał wypowiedź pewnej znanej mi osoby na temat wegetarian. Powiedziała ona, że granie w gry komputerowe zaprzecza temu, iż człowiek jest istotą roślinożerną. Jest drapieżnikiem, musi polować, polowanie sprawia mu przyjemność, przemoc sprawia mu przyjemność. Kiedyś musiał polować żeby przetrwać.
Potem już nie musiał, ale pragnienie pozostało. Zaspokajano je poprzez igrzyska gladiatorów, mordobicie w karczmie i takie tam. Teraz przerzucono się najwyraźniej na gry komputerowe z pomocą, których nawet gruby nerd może realizować swe drapieżne instynkty i wyładowywać złość. Kiedy pozbawimy go "polowania", gra mu się nudzi.
A przynajmniej ja przyjmuję taką teorię.

7 z 11 komentarzy na 11 listopada. ( Proszę nawet nie pytać, o co chodzi.)
" Człowiek ten, którego nazywano Kruczarzem, nadszedł od północy, od Białej Równiny. I to on powiedział nam w końcu, że tę nieprzyjazną ziemię stworzyli reptilianie - po to abyśmy nie zobaczyli podtrzymującej niebo kopuły i nie dowiedzieli się, że nasza planeta jest płaska, a nie okrągła, jak twierdziło NASA."
- Marszus, "Cała prawda o Białej Równinie"

Awatar użytkownika
Soplicum

Re: Rzeczywistość a gry komputerowe.

Post autor: Soplicum » 14 listopada 2014, 20:00

Naukowcy łączą to ściśle z dopaminą. W niektórych grach, przykładowo world of tanks, kiedy strzelasz i zadajesz obrażenia przeciwnikowi, to wyświetla się taka żółta liczba która mówi ile obrażeń udało się zadać. Również kiedy kogoś zniszczysz, to pojawia się o tym żółta informacja. I ludzie cały czas grają, żeby tylko to się pojawiło, bo to im daje szczęście. Tak to już jest z tymi grami, nad tym siedzi cały sztab, jak by tu zrobić, żeby zachęcić jak największą liczbę osób itd :)

ODPOWIEDZ