UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!


Tytuł PROZY LIPCA
zdobyło ZAWSZE NA ZACHÓD autorstwa Coffee.

Serdecznie gratulujemy! :D

Wiem że tego chcesz, suczko!

PUBLICYSTYKA
A kto powiedział, że publicystyka ma być nudna? Nudną robią ci, którzy nie potrafią robić interesującej. ~ Irena Dziedzic
Awatar użytkownika
bogus
Posty: 13
Rejestracja: 13 kwietnia 2013, 10:07

Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: bogus » 11 sierpnia 2013, 15:55

- Hej, suczko! Ale z ciebie dobra dupa, mam ochotę cię wybzykać. Wsiadaj do mojej bryki, jedziemy do mnie.

Spróbuj podejść do dziewczyny i wyrzec takie oto słowa. Czym to się skończy? Ciosem w twarz, a nawet bardzo bolesnym kopem w męskość. Kobiety są bardzo wyczulone na obrazę słowną. Za zwykłe niedopowiedzenie lub żart, nie będący mocno obraźliwym, lub nawet w ogóle nie obrażającym spotkamy się z "fochem". Kobieta po usłyszeniu że jest gruba czy niedzisiejszo ubrana, odbiera to gorzej niż cios w twarz. Jednym słowem, kobiety są o wiele bardziej od mężczyzn czułe na potwarz. Czy na pewno?

Któż nie zna ostatniego hitu lata, lansowanego przez Eskę? Oczywiście chodzi mi o nagminnie emitowany teledysk do piosenki Robina Thicke "Blurredlines". Słuchają go wszyscy, a w szczególności kobiety. Szaleją za niebiańsko przystojnym Thicke i jego słodkim głosem (cytat z wpisu pewnej dziewczyny gdzieś w internecie). A teraz proponuję zagłębić się w tekst rzeczonego utworu. Hmmm... Jest to chyba najbardziej chamska piosenka w historii popkultury. Pojawiały się inne utwory o bzykaniu i rwaniu, lecz były wypowiedziane delikatniej. Tutaj mamy doczynienia z bezpardonowym wciskaniu dziewczynie że jest po prostu ku*wą. Jednak czy to odstrasza dziewczyny od takich piosenek? A skądże, lgną do nich i są najwierniejszymi fankami takich artystów.

Najlepszym przykładem jest nasze rodzime podwórko discopolowe. 90 % piosenek traktuje o bzykaniu młodych lasek, o wykorzystywaniu ich itp. A znakomita większość fanów gatunku to kto? Kobiety oczywiście. A jednak w klubach to one najgłośniej krzyczą, gdy Extazy gra swoje sławetne Kakao.
Nie jestem znawcą gatunku, ba! nie lubię tego najgorzej ze wszystkich stylów muzycznych, jednak posiadanie braci/sióstr czy kolegów/koleżanek
słuchających tej imitacji muzyki zmusza mnie do pośredniego zaznajamiania się z tym.

Pytanie nasuwa się samo: Kobiety, jak to z wami jest?

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: pierdoła saska » 11 sierpnia 2013, 19:22

przepraszam to jest felieton, rozprawka... czy raczej luźne przemyślenia znad szklanki piwa pitej w klubie lub przed monitorem PC ze wzrokiem utkwionym w blogu? Bo przepraszam, ale jak dla mnie to mógłby być post w offie, ale jako artykuł publicystyczny leży i kwiczy i to nie tylko z racji sposobu w jaki podjęto w nim temat a ogólnej konstrukcji, długości... o zeżartej spacji nie wspomnę.
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Kompot
Mącikompot
Posty: 423
Rejestracja: 21 sierpnia 2012, 23:40

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: Kompot » 11 sierpnia 2013, 19:34

bogus pisze:- Hej, suczko! Ale z ciebie dobra dupa, mam ochotę cię wybzykać. Wsiadaj do mojej bryki, jedziemy do mnie. (to powinno być w nawiasie, albo zaznaczone kursywą. Z pewnością nie zapisujemy czegoś takiego jak dialogu)

Spróbuj podejść do dziewczyny i wyrzec takie oto słowa. Czym to się skończy? Ciosem w twarz, a nawet bardzo bolesnym kopem w męskość. Kobiety są bardzo wyczulone na obrazę słowną. Za zwykłe niedopowiedzenie lub żart, nie będący mocno obraźliwym, lub nawet w ogóle nie obrażającym spotkamy się z "fochem". Kobieta po usłyszeniu że jest gruba (eee a to takie dziwne? Gdybym powiedziała swojemu partnerowi, że ma małego też by się obraził) czy niedzisiejszo ubrana, odbiera to gorzej niż cios w twarz.(rozumiem, że przeprowadziłeś badania lub/i opisujesz zachowanie jakiejś konkretnej dziewczyny) Jednym słowem, kobiety są o wiele bardziej od mężczyzn czułe na potwarz. Czy na pewno? (też się zastanawiam skąd takie wnioski)

Któż nie zna ostatniego hitu lata, lansowanego przez Eskę? (Ja) Oczywiście chodzi mi o nagminnie emitowany teledysk (w radiu emitują teledyski? A to nowość.) do piosenki Robina Thicke "Blurredlines". Słuchają go wszyscy, a w szczególności kobiety. (słuchają go wszyscy słuchacze Eski... Ci co słuchają Eski rock, Ramu czy trójki, pewnie nie mieli takiej okazji) Szaleją za niebiańsko przystojnym Thicke i jego słodkim głosem (cytat z wpisu pewnej dziewczyny gdzieś w internecie). A teraz proponuję zagłębić się w tekst rzeczonego utworu(przytocz go, jeśli nie całość, to chociaż interesujące cię cytaty. ja nie słucham Eski nie wiem kim jest Robin Thicke). Hmmm... (takie akckje nie w publicystyce) Jest to chyba najbardziej chamska piosenka w historii popkultury. Pojawiały się inne utwory o bzykaniu i rwaniu, lecz były wypowiedziane delikatniej. Tutaj mamy doczynienia z bezpardonowym wciskaniu dziewczynie(przecinek) że jest po prostu ku*wą. Jednak czy to odstrasza dziewczyny od takich piosenek? A skądże, lgną do nich i są najwierniejszymi fankami takich artystów. (serio??? Mowa o jakimś konkretnym gatunku dziewczyn, czy mam się poczuć obrażona?)

Najlepszym przykładem jest nasze rodzime podwórko discopolowe. 90 % piosenek traktuje o bzykaniu młodych lasek, o wykorzystywaniu ich itp. (przytocz jakiś tekst lub tyltuł... chyba, że mam ci wierzyć na słowo) A znakomita większość fanów gatunku to kto? Kobiety oczywiście. A jednak w klubach to one najgłośniej krzyczą, gdy Extazy gra swoje sławetne Kakao.
Nie jestem znawcą gatunku, ba! (przecinek nie wykrzyknik) nie lubię tego najgorze (najbardziej)j ze wszystkich stylów muzycznych, jednak posiadanie braci/sióstr czy kolegów/ (przecinek tu i wcześniej)koleżanek
słuchających tej imitacji muzyki zmusza mnie do pośredniego zaznajamiania się z tym.

Pytanie nasuwa się samo: Kobiety, jak to z wami jest?
Przepraszam, ale na ten temat nic nie mam do powiedzenia. Natomiast to nie jest publicystyka. Proponuję założyć nowy temat w offtopie.
Obrazek

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: wołszebnik » 13 sierpnia 2013, 14:07

bogus pisze:- Hej, suczko! Ale z ciebie dobra dupa, mam ochotę cię wybzykać. Wsiadaj do mojej bryki, jedziemy do mnie.

Spróbuj podejść do dziewczyny i wyrzec takie oto słowa. Czym to się skończy? Ciosem w twarz, a nawet bardzo bolesnym kopem w męskość. Kobiety są bardzo wyczulone na obrazę słowną.
Bo mężczyźni to nie ;) Spróbuj więc podejść do pierwszego lepszego faceta i wyrzec te słowa:
— Hej, miętki fiutku, może to twój szczęśliwy dzień. Pakuj żałosną dupę do wozu i myśl o golfie, cobyś się ze szczęścia falstartu nie zaliczył.
Jak myślisz, z jaką spotkasz się reakcją? Bo ja sądzę, że twój argument jest oczywistym inwalidą ;)

bogus pisze: Za zwykłe niedopowiedzenie lub żart, nie będący mocno obraźliwym (...)
zaraz zaraz... to na początku to było niedopowiedzenie, żart? :|
bogus pisze:lub nawet w ogóle nie obrażającym spotkamy się z "fochem".
Mój drogi, z fachowym potraktowaniem to spotkasz się nie za obrazę, a za grubą kasę. Są agencje świadczące fachowe usługi, co jednak trochę kosztuje. O FOCH wcale nie tak tanio.
bogus pisze:Kobieta po usłyszeniu że jest gruba czy niedzisiejszo ubrana, odbiera to gorzej niż cios w twarz.
Rozumiem, że tezę popierają stosowne badania/eksperymenty? Ile kobiet uderzyłeś w twarz? Czy "gruba" mówiłeś tym bitym? Przed czy po uderzeniu? Miałeś grupę kontrolną? Bardzo chciałabym wiedzieć jak zaprojektowałeś eksperyment, z którego wyciągnąłeś takie wnioski.
bogus pisze:Jednym słowem, kobiety są o wiele bardziej od mężczyzn czułe na potwarz.
To już raz obaliłam, ale niech będzie. Kobiety są bardziej czułe na potwarz, rzeczesz? A powiedz facetowi, że ma krótkiego ;)
bogus pisze:Czy na pewno?
Nie.
bogus pisze:Któż nie zna ostatniego hitu lata, lansowanego przez Eskę? Oczywiście chodzi mi o nagminnie emitowany teledysk do piosenki Robina Thicke "Blurredlines".
Ja nie znam. Powaga. Nie wiem o czym piszesz. Czy jeśli nie wysłucham kawałka na YT, to twój tekst będzie dla mnie mniej czytelny? Ych, co tam, zaryzykuję.
bogus pisze:Słuchają go wszyscy, a w szczególności kobiety.
Ja nie słucham. Więc albo kolejny twój argument to inwalida, albo podważasz moją kobiecość.
bogus pisze:Szaleją za niebiańsko przystojnym Thicke
za kim?? :eek: kurna, wyguglam... czekaj... ten kolo:
Obrazek
jest niebiańsko przystojny? O.o
:|
pffffff! :lol:
bogus pisze:i jego słodkim głosem (cytat z wpisu pewnej dziewczyny gdzieś w internecie). A teraz proponuję zagłębić się w tekst rzeczonego utworu. Hmmm... Jest to chyba najbardziej chamska piosenka w historii popkultury.
Hmm, powątpiewałabym. Bacstreet Boys jawnie śpiewali o rżnięciu, wcześniej teksty New Kids On The Block też raczej nie owijały w bawełnę. Lou Reed w oczywistej piosence użył potocznego sformułowania oznaczającego (*chrząknięcie) minętę. Bob Dylan w "I'll Be Your Baby Tonight", Duran Duran, George Michael w "I want your sex", wcześniej z Wham! też wiadomo o czym traktowały ich przeboje, Marvin Gay, Madonna, "Sex Machine" Jamesa Browna, połowa utworów Serge'a Gainsbourga, "Wicked games" Chrisa Isaaka, "More than words" Extreme, Iggy Pop "I wanna be your dog", a na deser:
[BBvideo 425,350]http://www.youtube.com/watch?v=CxVKtNkQ ... r_embedded[/BBvideo]
powiedz mi, że to nie dosłowne i nie zostało nagrane dużo przed tym, co podajesz jako przykład :roll:

bogus pisze:Tutaj mamy doczynienia z bezpardonowym wciskaniu dziewczynie że jest po prostu ku*wą.
do czynienia
bogus pisze:Jednak czy to odstrasza dziewczyny od takich piosenek? A skądże, lgną do nich i są najwierniejszymi fankami takich artystów.
juhuhu, a żebyś widział rozczarowane miny dziewczątek kupujących w latach dziewięćdziesiątych płytę wspomnianych już Extreme :roll:
bogus pisze:Najlepszym przykładem jest nasze rodzime podwórko discopolowe. 90 % piosenek traktuje o bzykaniu młodych lasek, o wykorzystywaniu ich itp.
podpierasz to jakimś przykładem, czy to argument z gruntu dziewięciu na dziesięciu stomatologów?
bogus pisze:A znakomita większość fanów gatunku to kto? Kobiety oczywiście.

j.w.
bogus pisze:A jednak w klubach to one najgłośniej krzyczą, gdy Extazy gra swoje sławetne Kakao.
Może mają coś takiego jak poczucie humoru? W końcu kto traktuje poważnie Disco Polo? Tylko autorzy słabych tekstów publicystycznych :roll:
bogus pisze:Nie jestem znawcą gatunku, ba! nie lubię tego najgorzej ze wszystkich stylów muzycznych,
hmmm, coś za bardzo się tłumaczysz... ;/
bogus pisze: jednak posiadanie braci/sióstr czy kolegów/koleżanek
słuchających tej imitacji muzyki zmusza mnie do pośredniego zaznajamiania się z tym.
przecinki nie gryzą :roll:
bogus pisze: Pytanie nasuwa się samo: Kobiety, jak to z wami jest?
ale że co? O.o Skąd to pytanie nagle? O.o No bo przecie nie z ciągu logicznego :|
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Alrune
Posty: 106
Rejestracja: 29 czerwca 2013, 13:02

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: Alrune » 13 sierpnia 2013, 17:24

A więc tak (wiem, że nie powinnam zaczynać zdania od "a więc", ale co mi tam), po tym jak przestałam się śmiać i podniosłam się z podłogi, co było dość trudne zważywszy, że noga nadal boli, postanowiłam napisać komentarz do tego "dzieła" publicystycznego.

Wspomniany kawałek znam i szczerze nie lubię go. Oj, panowie z budowy na przeciwko dużo razy go puszczali (jak widać nie tylko kobiety są oddanymi fankami wokalisty ^^). Jak wspominali moi przedmówcy, jest sporo piosenek o seksie i nie wywołały one większego, lub mniejszego sprzeciwu. Żyjemy w takich, a nie innych czasach, że nie jest to tematem tabu, więc nie rozumiem skąd twój hmm... gniew.

Co do kobiet ogólnie, to wybacz, ale to temat rzeka, bo każda z nas jest inna, ma swoje poglądy, wymagania, widzimiesie. Jedna uwielbia tandetne piosenki w stylu tej przytoczonej przez Ciebie, inna słucha tylko Mozarta. To się nazywa gust, więc wrzucanie każdej kobiety do jednego wora z racji tego, że ma piersi itd. jak inne kobiety, jest idiotyczne i może tak zrobić tylko ktoś bardzo skrzywdzony przez płeć piękną (czytaj: dziewczyna mnie rzuciła dla innego, bo byłem dla niej ciężarem/zły itd.; ewentualnie opcja: zagadałem, ale mnie spławiła).
Fochy - człowieku, Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo mężczyźni są wyczuleni na swoim punkcie i jak bardzo mają długie i meczące swoje dąsy. Wynika z tego, że każdy, bez względu na płeć, ma czasami gorszy dzień i obrazi się za wszystko, nawet powiedzenie "jesteś gruby/gruba".
Taka rada na koniec: przemyśl jeszcze raz swój "artykuł" i zrób rzetelne badania na grupie osób, a nie bazujesz tylko na wpisie jakiejś 13 - latki.

Wołsza, Marša, Kompot - :c[]: :c[]: :c[]:

Awatar użytkownika
NightRaven
Posty: 111
Rejestracja: 16 stycznia 2012, 21:49
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
Kontaktowanie:

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: NightRaven » 13 sierpnia 2013, 17:47

Po tytule zachciało mi się płakać, po pierwszym zdaniu zakrztusiłem się herbatą. Werdykt jednoznaczny: ten artykuł ma na celu zabić czytelnika, tak? Nie? Kurka – drzewo to chyba jest coś nie tak…
Nie chcę się wypowiadać, ale w Polsce ludzie słabo mówią po polsku, a co dopiero po angielsku ._. Takoż każdy będzie kręcił pupą do owej piosnki, bowiem nie ma pojęcia czy zacny pan śpiewa o kwiatkach, czy może jak twierdzisz o kopulowaniu. Tak właśnie jest.
Ogólnie to nie wiem co to za forma. Rozprawka, esej? Ogólnie gdybyś napisał takie coś w gazecie to… no właśnie ._.
Tytuł obrzydliwie infantylny, wzięty rodem z jakiegoś czeskiego pornosa. Przepraszam, ale mówię to co myślę.
Ogólnie artykuł to jakaś propaganda: Nie słuchać piosenki takiej i takiej!
Nie rusza mnie to.

P.s Ja jestem przystojniejszy :O.
.
.
.
http://www.zoo-krakow.pl/images/3-big/hipopotam1.jpg

Awatar użytkownika
Mrok

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: Mrok » 16 sierpnia 2013, 19:34

O ja cię kręcę! Nie wiem przy czym uśmiałem się bardziej. Czy przy "artykule" czy Waszych komentarzach. Niemniej jednak obu stroną serdecznie dziękuję za rozrywkę. Beka, że hej!

Drogi autorze!

Weź się w garść! Uderz głową w ścianę albo zjedz klawiaturę, bo to czasem pomaga! Takich rzeczy nie ma nawet w Bravo Girl czy innych pismach dla dwunastolatek. To po prostu niewiarygodne! Rzetelniejsze artykuły czytywałem z nudów na plaży w "Fakcie" albo jakichś innych brukowcach. Objętościowo twój "artykuł" nie mieści się w granicach publicystyki. Ponadto jego wartość merytorycznyą postawiłbym na na równi z zerem. Lepsze rzeczy pisałem w trzeciej klasie podstawówki gdy zadaniem domowym było napisać bajkę o drzewie.

Zrobiłeś w ogóle jakiś research? Skąd te dane? Wyssałeś je z palca albo oparłeś o fejsową rozmowę z jedną dziewczyną - o to dam sobie łeb uciąć. Generalizujesz jakby wszystkie dziewczyny miały wypisane na tyłku MADE IN CHINA i były długopisami w paczce mieszczącej dwadzieścia sztuk tego samego, identycznego wręcz towaru. Szkoda, że tak płytko patrzysz na kobiety, ale sam sobie tym krzywdę robisz. Twój punkt widzenia na poruszaną sprawę jest jednotorowy i wręcz płytki. Bardziej spłycić się nie dało, a objętościowo to jakiś żarcik chyba. Czytając twoje wypociny zastanwiałem się o co tutaj kurde chodzi. Diss na rycerzy ortalionu? Popularną muzykę rozrywkową i radio Eska, czy co, bo chyba się zgubiłem?

Temat za jaki się zabrałeś może i nie jest najgorszy, ale położyłeś wszystko. Merytorycznie to rozpadnij się w nicości, rozwiej w pustce i przepadnij w niepamięć.

Być może miałeś jakiś pomysł, ale wszystko legło w gruzy. Wartość merytoryczna: zero, styl publicystyczny: zero, słownictwo: zero, research: zero. Gdybym ja umieścił taki artykuł w dziale publicystyka to chyba wykasowałbym konto z forum, zrobił sobie operacje plastyczną i uciekł do kraju gdzie nie ma ekstradycji.

Ogólnie Roose Bolton jest zawiedziony Twoją pracą
[thumbnail]http://images.t-nation.com/forum_images ... 5e630a.jpg[/thumbnail]

Awatar użytkownika
Konthaulou

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: Konthaulou » 15 października 2013, 21:11

Eh, panie. Być może pomysł na ten tekst wydał ci się niesamowicie śmieszny, jednak w mojej opinii tata zbyt rzadko prał cię kijem w dzieciństwie, byś nauczył się szacunku dla kobiet. Jeśli przypadkiem odezwałbyś się w ten sposób do mojej lubej, najprawdopodobniej wylądowałbyś na OIOMie. Ten tekst jest zbyt prostacko napisany, by uznać go za nawet mierną artystyczną prowokację. Świadczy o tym chociażby fakt, że uznajesz obraz kobiety wytworzony przez obrzydliwą kulturę masową jako prawdziwy. Swoją drogą, jeśli zaszczyciłbyś kiedykolwiek szkołę swoją obecnością, z pewnością trafiłby ci się przedmiot zwany "wiedza o kulturze" i tam dowiedziałbyś się, że dałeś się omamić komercji, dałeś się zmanipulować. Płeć piękna nie służy do zaspokajania potrzeb facetów, wbrew wyobrażeniu przemysłu pornograficznego i muzycznego, szczególnie tak zwanego "disco-polo". Tyle ode mnie, głębokie wyrazy pogardy przesyła Konthaulou

Awatar użytkownika
barneym

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: barneym » 15 października 2013, 22:17

Przecież autor nie wyraża swojego braku szacunku dla kobiet, tylko dziwi się, że niektóre kobiety stosują inne standardy wobec piosenek, czy, powiedzmy, artystów, niż wobec wypowiedzi innych ludzi. Problem całkiem ciekawy. Publicystyka to nie jest wcale, generalizacja jest nie do przyjęcia - to prawda. Ale "wyrazów głębokiej pogardy" to ja bym się o wiele bardziej wstydził, niż takiego tekstu.

Awatar użytkownika
Konthaulou

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: Konthaulou » 15 października 2013, 22:25

Obrażaniem jest twierdzenie, że kobiety są w 90% fankami muzyki, która je obraża (incepcja?) i generalizowanie, że wszystkie są fanami "słodkiego Thicke". Wyraża też brak szacunku poprzez swoje podejście do publicystyki - nie zaznajamianie się z tematem, cytowanie niepewnych źródeł "cytat z wpisu pewnej dziewczyny gdzieś w internecie" i uznawanie ich za prawidłowo określające zachowanie całej płci. Innymi słowy, jest to gwałt w biały dzień na publicystyce i dobrych manierach.

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: wołszebnik » 16 października 2013, 08:12

Tekst czytałam dawno i z jakiegoś tajemniczego powodu nie zamierzam do niego wracać ^____^ niemniej rozumiem emocje Konthaulou.
"Esej", czy co to miało być, jest tendencyjny, podaje liczby z kosmosu, niepoparte żadnymi weryfikowalnymi źródłami. Do tego zestawia jako równe sytuacje, które takimi nie są (niby porównanie obrazy kobiety i mężczyzny).
I tak, można odebrać ton wypowiedzi, jako zgeneralizowany pogląd na kobiety. W sumie ostrze wymierzone jest nie tylko w konkretną płeć, bo i wykonawcy Disco Polo mieliby prawo po takim wywodzie poczuć się urażeni. Oczywiście, że DP nie niesie w sobie zwykle głębokich przesłań czy ambicji, ale z drugiej strony trzeba oddać, że wykonawcy DP nie mydlą oczu, iż chodzić by miało o cokolwiek innego niż nieskrępowaną zabawę. A jeśli tak, jeśli taka jest formuła, jasna dla odbiorców i artystów, to jakże jej (tej formuły) składowe można ciskać jako zarzuty? Winić metal, że jest głośny i używa wulgaryzmów? Elektronikę, że zgrzyta?
*wzrusza ramieniem i idzie precz*
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Ariszka
Posty: 38
Rejestracja: 13 listopada 2012, 14:25

Re: Wiem że tego chcesz, suczko!

Post autor: Ariszka » 25 października 2013, 22:50

bogus pisze:- Hej, suczko! Ale z ciebie dobra dupa, mam ochotę cię wybzykać. Wsiadaj do mojej bryki, jedziemy do mnie.

Spróbuj podejść do dziewczyny i wyrzec takie oto słowa. Czym to się skończy? Ciosem w twarz, a nawet bardzo bolesnym kopem w męskość. Kobiety są bardzo wyczulone na obrazę słowną. Za zwykłe niedopowiedzenie lub żart, nie będący mocno obraźliwym, lub nawet w ogóle nie obrażającym spotkamy się z "fochem". Kobieta po usłyszeniu że jest gruba czy niedzisiejszo ubrana, odbiera to gorzej niż cios w twarz. Jednym słowem, kobiety są o wiele bardziej od mężczyzn czułe na potwarz. Czy na pewno?

Któż nie zna ostatniego hitu lata, lansowanego przez Eskę? Oczywiście chodzi mi o nagminnie emitowany teledysk do piosenki Robina Thicke "Blurredlines". Słuchają go wszyscy, a w szczególności kobiety. Szaleją za niebiańsko przystojnym Thicke i jego słodkim głosem (cytat z wpisu pewnej dziewczyny gdzieś w internecie). A teraz proponuję zagłębić się w tekst rzeczonego utworu. Hmmm... Jest to chyba najbardziej chamska piosenka w historii popkultury. Pojawiały się inne utwory o bzykaniu i rwaniu, lecz były wypowiedziane delikatniej. Tutaj mamy doczynienia z bezpardonowym wciskaniu dziewczynie że jest po prostu ku*wą. Jednak czy to odstrasza dziewczyny od takich piosenek? A skądże, lgną do nich i są najwierniejszymi fankami takich artystów.

Najlepszym przykładem jest nasze rodzime podwórko discopolowe. 90 % piosenek traktuje o bzykaniu młodych lasek, o wykorzystywaniu ich itp. A znakomita większość fanów gatunku to kto? Kobiety oczywiście. A jednak w klubach to one najgłośniej krzyczą, gdy Extazy gra swoje sławetne Kakao.
Nie jestem znawcą gatunku, ba! nie lubię tego najgorzej ze wszystkich stylów muzycznych, jednak posiadanie braci/sióstr czy kolegów/koleżanek
słuchających tej imitacji muzyki zmusza mnie do pośredniego zaznajamiania się z tym.

Pytanie nasuwa się samo: Kobiety, jak to z wami jest?
Może ja odpowiem Ci na to pytanie bo wkurzyłeś mnie niesamowicie mimo że miałam dobry humor;) ( a zaczęło sie od tego że nie zgadza sę ilości mebli na fakturach i tych na wykazie o 25zł. A ty szukaj błędu wśród tysiąca pozycji :wall:).
Ja nie zrozumiałam połowy z tych twoich wypocin, więc albo jestem niełoczytaną :facepalm: ładną lalkĄ, ALBO " ZAKONNNCĄ ( bo nie wzdycham do " auta" ani do " portfela") albo zanadto głupią :facepalm: Co do disco polo - niestey pan B. nie ma racji w niczym bo primo np to co puszcza dj na dyskotece - to byle gówno i to na cały regulator ( albo puszcza to co mu się podoba a nie sali, albo puszcza umcumc techno) nie zwracając uwagi ani na wiek ani na przewagę płci pięknej - wiec pozostają tylko plotki z psiapsiółka ( o tym poźniej). Nie słuchasz od czasu do czasu discopolo - ja tak - i to wcale nie wstyd bo jak to mówi mój tata jest disco polo i jest DISCO POLO. - ale tylko jak np jadę busem, wiec zapewne nie wiesz ze jest kilka naprawdę świetnych piosenek o miłości - o zranionym sercu kilka życiowych... a wystarczy ze właczysz sobie radio do szachów jak ja np a nie żeby pleść androny jak ty (a tak na marginesie - wiesz na czym DOBRZY metalowcy uczyli się " fachu" - no ? na tatu. - " jak tak zagrasz to bedzie oki , masz w takiej gamie śpiewać itd" . ja byłam najpierw basistką potem menedżerka wiec cos o tym wiem). A dlaczego kobiety krzyczą przy np Extasy - choc ja tam wole np Arkone , Lamę, Sabaton czy Nightwish- dlatego krzyczą bo facet stoi se z piwskiem i albo pije w tym czasie, albo głupio się uśmiecha, albo ziewa bo nie ma striptizu bo nie można nikomu przyłozyć ( pamietajcie panowie jedno . jak to powiedział Euklides - o ile nie pomyliłam imienia -" sztuka bycia mężczyzna to nie stawanie z każdym do wojny ale najpierw jej uniknięcie". Wbijcie sobie tą złotą zasadę do tych waszych pustych łbów!) :lalala: . więc kobiety po prostu krzyczą bo nie ma kto krzyczeć a poza tym po prostu lubią się dobrze bawić niekoniecznie przy piwsku, nie wstydzą się pląsać przy scenie do rytmu i nie trzymają łapy na cycku. podczas koncertu!( uch...) i zachęcają do dalszej gry swój zespół. A wracając do plotek z psiapsiółką - jak wysoka ładna okularasta laska ubierze sie w rajstopy, czarną sukienkę na ramiączkach, drogaą markową bieliznę i zwykłe, skromne bucty i zapuściła sobie loczki - bo tak jej - czyli mnie wygodnie- to czy przez to do cholery daję różnym faciom komunikat" halo kazdy byle kiep moze mnie zerżnąć i poderwac " ?!! czy tu juz nie można ubrać się ładnie, żeby po prostu ucieszyć czyjeś oczy lub chocby dlatego bo sie idzie do ludzi żeby ładnie wyglądać bo się lubi ?!!! czy nie można sobie spokojnie usiąść z koleżanką i pogadać o diablo 3 i o tym co skrobie aktualnie w zeszycie?!! czy każda ładnie ubrana laska musi zadzwonic do przyjaciela żeby usiadł z nia ( biedny telefon bo trzęsły mi sie ręce a nowy jest - na szczęście go nie upuściłam- i kochana Ania bo mówiła "Mika tylko spokojnie , proszę jestes w miejscu publicznym. Daruj sobie") i żeby udawał jej faceta!!1 CZY SZANUJĄCA SIE DZIEWCZYNA NIE MOŻE W PIĄTEK PO PRACY WYSKOCZYC SOBIE DO BARO NA DRINKA Z KOLEŻANKĄ BO KAZDY BYLE KIEP MYSLI ŻE PRZYSZŁA W JEDNYM CELU?!!! ( czterech kiepów podobno;) )
Cholera człowiek wyskoczy gdzieś gdzieś ze znajomą raz na pół roku i od razy sie dosiadaja , jak muchy. A " dziekuje nie pale, nie nie chce drinka, nam tu dobrze, nie chce piwa, nie dosiądę sie, nie mam faceta ( bo zrobił mi haje a tego nienawidze bo juz ktos w ten sposób złamał mi serce), tak gram w diablo3 i wiedźmina( nie wiedziałam że to przestepstwo... :facepalm: )" nie skutkuje to co ? mam ich bić ? czy kopnąć w klejnoty rodzinne ?
no i poryczałam się, bo miałysmy przegadac rozdział, pogadac o wiedźminie i diablo3 oraz miałam jej doradzic co do faceta ( którego akurat znam) psiapsólce i nic z tego nie wyszło. Znowu trzeba będzie " ukrywac się" w jakiejśc kawiarni przy kawie i gadać ściszonym głosem, bo przecież w barze sie nie da... dlatego własnie szanujące sie polskie laski chodza do baru jak jest jakiś świetny koncert, jak zamykają świetną knajpę albo jak są na imprezce typu komunia, 18tka slub itd. I TAK TO WŁASNIE Z KOBIETAMI JEST. Pytanie powinno brzmieć: jak to z wami facetami jest ? Bo naprawde nie wiem. |Wiem że na pewno gdybym była z kolesiem, który chce pobic innego, tylko dlatego że tamten nie zobowiązująco ze mną gada, to na pewno tego mojego9 któryrwie sie do bitki) kopneła bym w rzyc i tyle by mnie widział. Nie jestem jego niewolnicą a on nie jest moim jaśnie panem żeby decydowac z kim ma rozmawiać. To tyle... jeśli kogos uraziłam to przepraszam. i za brak polskich liter tez;) Pozdrawiam wołszę , marę i wszystkie zołzy;)
Buch czerepy w garnek śmiało,
Szkło na drobny tłuczmy piach -
A co jeszcze pozostało,
O podłogę bęc i trach!
Baczność! Bilbo płaczu bliski,
Zaraz usłyszycie jęk -
Więc uwaga tam na miski Trach i prask, bęc, i brzdęk

ODPOWIEDZ