Strona 1 z 1

Wirowanie

: 24 kwietnia 2017, 21:42
autor: Padraig
Był szary dzień
mimo niepogody gwar wokół rósł coraz bardziej
życie toczyło się jakoś tak samo
wiał bardzo mocny wiatr
aż czapki spadały
odsłaniając na publiczny widok twarde głowy

Owe punkty światła
strasznie blade twarze

Wodziłem po nich leniwie
zaspanym wzrokiem szukając
jednego jednego jednego
promienia który mnie obudzi
aż znalazłem i mając nadzieję
że to to że to to że to to musi być
zlękniony zamknąłem oczy

Zacząłem tańczyć powoli stawiając kroki
rozkładając ramiona coraz szerzej i szerzej
rozpocząłem wirowanie kwieciste wirowanie
i zatonąłem w świetle

Często pytam - dlaczego
nie widziałem w tej twarzy niczego więcej

Oprócz spadających gwiazd
i krwistych galaktyk rozlewających się
na zroszonym potem czole wirujących
majestatycznie w takt nieskończoności
planet bólu drżących od nadmiaru pełnego wrzasku żaru

Makabra! - piszczało ciało
Eureka! - ryczał duch

Gdy mięśnie jęczały znękane moim wirowaniem
ciągłym wirowaniem którym chciałem przemówić
przesuwając gałkami oczu pod ciemnymi powiekami
we wszystkie strony przewracając wszelkie myśli

i ogień i ogień i ogień nad głowami płonął tak wyraźnie
obiecując tak wiele

Właściwie
była tylko jedna myśl albo dosyć niewiele
wertowanych i miętoszonych wyciskanych
jak płaty papirusu przed wyschnięciem
sprasowanych na szarą pulpę słów

raz dwa trzy raz dwa trzy
raz dwa trzy cztery
neurotyczne tykanie w środku
szarej strasznie bladej głowy
z dwoma oczami barwy kosmosu
i skrzydlatym umysłem i bezkresnym duchem
i chaosem tysiąca myśli i obsesją jednej twarzy
och, gdzie jesteś, drabino Jakubowa
czy to jest wizja czy już choroba
zrzuciłbym z niej wszystkich aniołów
jak odróżnić jedną od drugiej
i wszedłbym tam sam o własnych siłach właśnie tak
i przekonał się wreszcie dowiedział
gdzie podziały się wszystkie eony
i kim jest ten głos i czy jestem bardziej
bo teraz się waham bujam i tarzam
jak opętany szaleniec walcząc z nałogiem
i wszędzie widząc ogień
błogosławiony kto płonie
ten będzie oczyszczony...!

...

Dach nieba zamyka się lekko
wzbudzając burzę
i kościsty kontur postaci opisany miodowym
blaskiem o zapachu starego manuskryptu
tonie we łzach

Przystaję i otwieram oczy
oddychając ciężko patrzę
w (nie)srogie milczenie
w zakurzone obce mi lico
po drugiej stronie pokoju

Pytam wtedy: "Cóż to jest prawda?"

Nie wiem
dlaczego nigdy nie widziałem niczego więcej
żadnego cienia boskości (cokolwiek to znaczy)
na szarej zbitej twarzy leżącej w prochu

Choć zawsze zastanawiała mnie
hardość jej i spokój
czy mógłbym powiedzieć że
nigdy nie było niczego większego pod słońcem?

A jeśli! tej twarzy nigdy nie było...

Szukając we wszystkich możliwych
szarych bladych umysłach jednego
wyraźnego koloru światła
w którym można zatonąć
jeszcze raz na zawsze po kres
wirować wirować wirować
zamknąć oczy i zapomnieć wzroku
by tylko poprzez taniec poprzez dotyk
smakować i nawet nie to że żyć
ale być prawdziwie być

Patrz!
kwiat paproci więdnie
jego światło blednie jego zapach słabnie
zbyt szybko przywracając wzrok

I zdyszany stęskniony smętnie
zamyślony zamglonymi szeroko
otwartymi oczami wpatruję się
w fantazję w senną nadzieję
w pragnienie w bojaźliwe -
(błogosławiony ten, który się boi)
- marzenie...
schowane gdzieś za szarym bardzo szarym...

...?...

...cieniem

I widząc przechodzące umysły
patrząc na szare mdłe
pięknie brzydkie twarze
czując jak zza zakrętu
wzburzoną falą słone łzy
zaraz runą na mnie by
przykuć me ciało
do strasznej prawdziwej
niechcianej nieznajomej...

Czekaj! ...wiatr wieje coraz słabiej

Myślę już tylko jedno - odejdź

Re: Wirowanie

: 25 kwietnia 2017, 19:40
autor: adieu tom8oo
tl;dr

podejrzewam jednak, że skoro to wiersz biały, to może jednak do opowiadań albo sztambucha.
żadne środki artystyczne nie zadowolą takiego wiersza. jest po prostu za długi. w dodatku po fragmentach nie widać zbytniego kunsztu, jeśli idzie o jakieśtam próby złota. a tak na prawdę to milczenie jest złotem.

dobry wiersz powinien być krótki
opowiadać o smaku
czy tam...
o innym tam gównie
byle nie o smaku gówna
bo fekalia lądują w betonie
a poezja to i tak
taka ciężkostrawna suka

Re: Wirowanie

: 26 kwietnia 2017, 14:56
autor: R. Bates
Ja akurat nie zgadzam się z tym, że wiersz może być za długi, tak samo jak z tym, ze może być za krótki. Sam piszę wiersze, które potrafią mieć po kilka sylab, więc nie widzę problemu w pisaniu takich co będą miały tysiące czy miliony sylab. Tym nie mniej zgadzam się z tym, że jakikolwiek sens i przekaz tego dzieła został zatracony gdzieś po drodze, bo po przeczytaniu nie umiem powiedzieć, o co tak naprawdę chodzi.
Jestem jednak skory pochwalić nakład pracy włożony w ten utwór, bo słowa są dobierane nieźle, frazy, wersy są budowane umiejętnie, a w wielu miejscach wręcz urokliwie - dzięki temu czyta się to dobrze i szybko.
Co do używanych środków artystycznych, to jest ich tutaj wiele, ale nie jestem przekonany, czy ich używanie w tych a nie innych miejscach czemukolwiek służy, czy raczej jest to po prostu manifestacją umiejętności i wiedzy pisarskiej. Ja mam na tyle dużo siły, że byłbym w stanie wyjść na dwór i znokautować ze dwadzieścia pierwszych napotkanych osób - pytanie tylko, co mi to da? Dlatego wychodzę i nokautuję tylko tych, którzy na to zasługują :D.
Pozdrawiam.

Re: Wirowanie

: 27 kwietnia 2017, 16:33
autor: Kanterial
Ja bardzo krótko :bag: bo z poezją się rozmijam totalnie i ani się nie znam, ani nie czytam z przyjemnością zwykle... No ale na forumowe wrzutki jednak zerkam od czasu do czasu. I zazwyczaj nie działają na mnie, a ta działała. Nie umiem powiedzieć, czy to dobry wiersz - zerowa wiedza w temacie, nie mi oceniać - ale podobał mi się i to jedno wiem. Chwilami zdawał się przesadzony, ale to wrażenie znikało po sekundzie i teraz już nawet nie dałabym rady wskazać, gdzie mnie dopadło.

Także tyle :bag:

bardzo mi się to podoba, bardzo.