UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!



Tytuł Tekstu Września otrzymało "Jak [nie] zostać bohaterem" - GRATULUJEMY! :D

Haiku za oknami cz. 1

POEZJA
Poezja jest światem przeżyć i refleksji. Jest po trochu jak mówienie ludzkim językiem w dobie maszyn i komputerów. Nie może jednak być zbyt mądra, bo nikt jej nie zrozumie. ~ Jan Twardowski
Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 433
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Haiku za oknami cz. 1

Post autor: R. Bates » 29 października 2014, 10:00

Seria staromiejskich haiku, inspirowanych widokiem z okien w moim bloku.

ZA OKNAMI W SYPIALNI:

O zabawie

Zaśmiała się noc -
smukła nitka emocji
gilgocze księżyc


O ulicy

Asfaltowa woń -
melodia ubijaków
zachwiała grajkiem.


O witrynach

Diamentowy błysk
ucieka wspomnieniu barw -
one wzdychają.


O bezdomnych

Poranna mżawka -
wypchnięci poza słodycz
dopinają lęk.


O kotach

Futrzane błyski
czekających na dary -
królowie piwnic.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Milka

Re: Haiku za oknami cz. 1

Post autor: Milka » 03 listopada 2014, 09:56

Widzę nikt nie komentuję, nie wiem z jakich powodów, ja powiem dlaczego wstrzymywałam się z komentarzem. Jest to proste - totalnie, ale totalnie nie znam się na haiku. Nie czytam. Nie lubię długich, przegadanych wierszy, jednak haiku są dla mnie aż za krótkie.
Wiem, że haiku to całość, ale w swoich zawarłeś naprawdę dobre fragmenty jak:
gilgocze księżyc

albo

dopinają leki
Nie wiem, czy też tak robisz, ale ja z takich dobrych wersów, fraz, mogłabym zbudować coś na nowo. Pomyśl nad tym jeśli chcesz, bo z takiego zalążka możesz powędrować w niesamowite przestrzenie, czasem aż dziwne, jak słowa mogą wyrzucić Cię na ląd, którego się nie spodziewałeś.

Komentując jednak to co tu jest - najbardziej spodobał mi się " O zabawie".
Ogólnie dobrze, że złożyłeś to w serię, fajnie opowiada to jakąś historię.

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 433
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Haiku za oknami cz. 1

Post autor: R. Bates » 03 listopada 2014, 12:30

Dziękuję za komentarz, Milko.
Ja na przykład uwielbiam lapidarne formy - w im mniejszej ilości sylab uda mi się zawrzeć interesującą mnie myśl, tym bardziej się jaram. Stąd moje zainteresowanie haiku.
Cieszę się, że ci się spodobało.
Pozdrawiam.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Soplicum

Re: Haiku za oknami cz. 1

Post autor: Soplicum » 07 listopada 2014, 22:31

O wyższości haiku nad innymi formami decyduje kilka rzeczy, a najważniejsza z nich - zastanówmy się, jakiego mistrzostwa i dyscypliny a także pomysłowości potrzeba, żeby zmieścić się w kilku linijkach i nadal powiedzieć coś ciekawego. A propos ich długości (a raczej krótkości, jak wspomniała Milka ;p) - one są takie krótkie po to, by dać pole do popisu wyobraźni czytelnika i żeby zmusić go do refleksji - te konkretne haiku są o rzeczach, na które zazwyczaj nie zwracamy uwagi. Gdyby były dłuższe, można by pomyśleć - "meeeh, nie będę czytać dwustustrofowego wiersza o witrynach", a tu mamy kilka słów; mała kropelka w oceanie wyobraźni ;)

Awatar użytkownika
Milka

Re: Haiku za oknami cz. 1

Post autor: Milka » 07 listopada 2014, 23:24

Tak się składa akurat, że zdajemy sobie sprawę na czym haiku polega, gdyby wiersze były dłuższe, nie można by ich było nazwać haiku. Wyznacznik formalny, to wyznacznik formalny - 17 sylab i tyle.
- one są takie krótkie po to, by dać pole do popisu wyobraźni czytelnika i żeby zmusić go do refleksji
Sama bym na to nie wpadła...

Tak, haiku ma skłonić do refleksji, wzbudzić wyobraźnię, nie da się zaprzeczyć. Ja jednak nie krytykowałam tych wierszy, że są za krótkie, tylko, że nie lubię tej formy wypowiedzi poetyckiej, tyle.
Co nie zmienia faktu, że akurat te mi się podobają.

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 433
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Haiku za oknami cz. 1

Post autor: R. Bates » 08 listopada 2014, 09:25

Soplicum.
Bardzo ciekawie ująłeś temat. Haiku rzeczywiście jest formą, w której chwyta się coś, na co zwykle nie poświęca się miejsca w poezji, na co się z przyzwyczajenia, w codzienności, nie zwraca uwagi. Ważne jest by poeta ujął to w jakimś inspirującym, elektryzującym momencie. By do opisanej scenki z codzienności otoczenia, czytelnik mógł dopisać sobie w wyobraźni większą historię. Zobaczyć pewną ciekawą zależność - mechanizm, który rządzi otoczeniem, a o którym zwykle się nie myśli.
Dzięki za odwiedziny.
Pozdrawiam.
Veni, Vidi, Komci

ODPOWIEDZ