UWAGA! W PRZYPADKU PROBLEMU Z LOGOWANIEM NALEŻY WYCZYŚCIĆ CIASTECZKA WITRYNY!



Tytuł Tekstu Września otrzymało "Jak [nie] zostać bohaterem" - GRATULUJEMY! :D

Czekając na słońce

POEZJA
Poezja jest światem przeżyć i refleksji. Jest po trochu jak mówienie ludzkim językiem w dobie maszyn i komputerów. Nie może jednak być zbyt mądra, bo nikt jej nie zrozumie. ~ Jan Twardowski
Awatar użytkownika
szczepantrzeszcz
Posty: 213
Rejestracja: 07 lutego 2014, 12:52

Czekając na słońce

Post autor: szczepantrzeszcz » 18 maja 2014, 20:40

W tylu miejscach na świecie nas jeszcze nie było.
Tyle ścieżek prowadzi przed siebie, w nieznane.
Może teraz gdzieś w górach się rozpogodziło?
Krople rosy na liściach lśnią zaczarowane?
Mgły obłoki — jak zjawy — wędrują po lesie?

Może ktoś, kto już wioski pozostawił w tyle,
stanął i nasłuchuje, czy się jeszcze niesie
bicie dzwonów dalekich w przedwieczorną chwilę?

Może potok schowany przed promieniem słońca,
czeka na radość światła i szemrze cichutko,
gotów płynąć w pokorze, gotów tak bez końca
śnić o blasku, o szczęściu, co trwać będzie krótko...

Bór szeleści, bór gada, bór ocieka deszczem.
Trzask gałęzi i... sarna zniknęła w gęstwinie.
W tylu miejscach na świecie nie było nas jeszcze,
a czas płynie powoli... płynie, płynie, płynie...

Awatar użytkownika
Laiure

Re: Czekając na słońce

Post autor: Laiure » 19 maja 2014, 13:39

przyjemnie się go czyta. wyczuwam tu romantyczna duszę. pytania retoryczne są nie głupie, dają sens reszcie. czasem brakuję mi przecinka. natura pełna uczuć :oops:

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Czekając na słońce

Post autor: Siemomysła » 25 sierpnia 2014, 18:21

Podoba mi się Twój wiersz, Szczepanie!
Widzę góry, czuję wilgoć, przypomina mi się zapach lasu.
Tylko dojść do celu, siąść z blaszanym kubkiem słodkiej herbaty i niech ktoś wyciąga gitarę :)
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 433
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Czekając na słońce

Post autor: R. Bates » 27 sierpnia 2014, 17:56

No wiersz jest bardzo prosty pod względem konstrukcji technicznej, bo mamy tu do czynienia ze schematem: 7 (ś) 6 praktycznie w każdym wersie, a średnia wersów na zwrotkę to 4. Pokusiłeś się tylko na jedno zachwianie schematu, zabierając jeden wiersz z drugiej zwrotki i wkładając go w pierwszą.
Tę odchyłkę od schematu tłumaczę sobie konstrukcją merytoryczną, a mianowicie, że druga zwrotka jako jedyna mówi o kimś obcym (a raczej mniema coś na temat kogoś kogo nie znasz), nie zaś o naturze lub Tobie (Was). Dlatego postanowiłeś, że temu obcemu poświęcisz nieco mniej swoich wersów, a piękną naturę uraczysz większą ich ilością. Ponadto druga zwrotka koresponduje także z pierwszą i trzecią, bo pada w nich przypuszczenie "Może". Tym samym oddajesz hołd wielkości i pięknu natury, którą ciężko jest ogarnąć i zwiedzić i niestety czasem możemy opierać się tylko na przypuszczeniach, tęsknocie i marzeniach. Co zresztą potwierdza czwarta zwrotka, gdzie stwierdzasz: "W tylu miejscach na świecie nas jeszcze nie było". I choć w czwartej zwrotce jesteś (jesteście) już w miejscu, które sobie wymarzyłeś (wymarzyliście), to jednak jest to tylko skrawek tego wielkiego (trzy zwrotkowego) cudu natury.

Nie sposób nie docenić pracy, jaka została włożona w konstrukcję tego wiersza, a także ulotnego, harmonijnego klimatu.
Pozdrawiam.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Czekając na słońce

Post autor: pierdoła saska » 19 września 2014, 10:12

To był jeden z tych wierszy, które budzą w moich myślach obrazki, Nie myśli wielkie, ale po prostu obrazki - wspomnienia. Tu były bardzo karkonoskie, przyznam, Ale nie tylko wspomnie się tu odzywały, a było coś jeszcze - ważniejsze dla mnie. Otóż czytanie tego wiersza jakiś czas temu, sprawiło że zapragnęłam pojechać w góry, bo dawno tam mnie nie było, choć daleko nie mam. Wiersz w lekko zaczepny sposób wywołał we mnie ciekawość, chęć sznupania po kosodrzewinie i w ogóle. :heart: I za to dziękuję.
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
mirek13

Re: Czekając na słońce

Post autor: mirek13 » 20 września 2014, 17:55

W moje klimaty to uderza. Coś z Kasprowicza (Melodia mgieł nocnych), a nieśmiertelny i doskonały Asnyk, wyłazi z każdego kąta. I nic tu nie ma z ujmy - raczej pochwała. Zgrzyta mi rytm w ostatnim wersie; czy nie lepiej by było... i płynie, i płynie. Ale może mam owsiki i zęby mi zgrzytają. W każdym razie moje klimaty. Marsa przekłada to na obrazki, ja na emocje. Jak jakiś kamień rośnie mi w klacie i ściska coś w dołku - znaczy, przeżywam. Znaczy ścisnęło kamień. Czyli wiersz działa.

Awatar użytkownika
Owca InFlames

Re: Czekając na słońce

Post autor: Owca InFlames » 27 września 2014, 17:47

Ponieważ łatwiej mi krytykować niż chwalić, powiem tylko tyle: To bardzo ładny, nastrojowy utwór.

ODPOWIEDZ