Znamy zdobywcę tytułu Prozy Marca! To Heidenhainstraße 13 pierdoły saskiej. Serdecznie gratulujemy i zachęcamy do lektury!

Łaciate kawałki Kruff

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: pierdoła saska » 09 stycznia 2018, 21:24

nie lubię. znaczy lubię, ale nie lubię jak się tak dzieje :( me czytelnicze serducho cokolwiek łka i każe ciekawości spieprzać na drzewo...
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo
na starą pannę to się nie zachowujesz
CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 72
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 09 stycznia 2018, 23:00

To zdjęcie i to o odnalezieniu tamtego chłopca... trafia mocno. Takie elementy lubię bardzo.
"Wszyscy muszą być podobni jeden do drugiego. Każdy człowiek wizerunkiem innego człowieka. Wtedy wszyscy są szczęśliwi, bo nie ma gór, by się przed nimi zginać ze strachu i porównywać się z nimi" ~ 451 stopni Fahrenheita, Ray Bradbury

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 174
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Coffee » 10 stycznia 2018, 09:58

Szalenie mi się podoba tor, na który popchnęłaś Jurija. I paradoksalnie dzięki temu meta wydaje się coraz bardziej realna :D
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1771
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 10 stycznia 2018, 14:05

Iii... jeszcze więcej Jurija i Reia XD
SpoilerShow
- Muszę dowiedzieć się, kim jestem bez Opactwa. I bez Wolborg - sprecyzował głosem bardziej ponurym niż wściekłym i to też była jakaś zmiana. - Jeśli mam znowu stanąć naprzeciwko Kaia, muszę wiedzieć, jako kto staję.
Tak, Kai był bez wątpienia w tym wszystkim ważny, choć najchętniej Rei zaproponowałby wycięcie go jako grożącego pęknięciem wrzodu, ale cóż, byłaby to hipokryzja. On sam w końcu nie potrafił tego zrobić.
Przez tyle lat traktowali go jako niemal członka rodziny. Razem jadali, sypiali, jeździli na turnieje, trenowali i godzili się po kolejnych kłótniach, kiedy to Hiwatari po raz kolejny stwierdzał, że wie lepiej. Od zawsze sprawiał wrażenie, jakby uważał się za kogoś od nich lepszego i gdzieś tam mieli świadomość, że ciągnie za sobą przeszłość, której nigdy nie poznają, a która może daje mu prawo do innego patrzenia na rzeczywistość. Musnęli prawdy, gdy po raz pierwszy zobaczyli Opactwo, ale wszelkie ich wyobrażenia leżały daleko od prawdy. Wtedy też wydawało się trudne do przyjęcia, że gdzieś są ludzie - również bladerzy - bliżsi Kaiowi niż oni, a zwłaszcza Takao. A już na pewno wydawało się absurdem, że należy do nich banda agresywnych Rosjan o złych, dzikich spojrzeniach.
Role jakby się odwróciły i teraz - patrząc na posępną, skupioną twarz Jurija - Rei czuł w ustach gorzki posmak ironii całej sytuacji.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1449
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 10 stycznia 2018, 15:41

jaką to robi ładną klamrę, ironiczną, tak, bolesną, ale jako czytelnik takie lubię najbardziej :bag:

i lubię gdy bohater ma świadomość własnych słabości i wie, w którym momencie zahaczy o hipokryzję :heart2: to trochę zawsze plusuje i te plusy są tym ważniejsze dla mnie, że to Rei - postać którą ciężko pojąć i która na starcie nie zaskarbia sympatii tak łatwo jak inne
Du warst das Abbild der Vollkommenheit

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1771
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 11 stycznia 2018, 10:50

Z pozdrowieniami :D
Ostatecznie w życiu można robić kawę. Robienie zwłaszcza dobrej kawy jest dobre, a nawet całkiem odprężające, kiedy tak człowiek skupia się na odmierzeniu odpowiednich ilości składników dokładnie wedle przepisu, a potem wsłuchuje w ciche buczenie ekspresu i spieniarki do mleka, które to buczenie, jak się zastanowić, całkiem przypomina nawet szum fal rozbijający się o otoczakowe, ciemne plaże na Islandii. Oczywiście nie jest dokładnie takie samo, bo fale szumią, opadają i wznoszą się, a maszyneria bzyczy jednostajnie i nic tam nie wznosi się i nie opada, chyba że zmienić program, ale tak ogólnie i na okrętkę jedno i drugie łączyło się w głowie Larsa Thorvaldsena w pewną całość. Choć może "całość" to nie było odpowiednie słowo, bo w sumie jak wyznaczyć całość spienionego mleka albo całość morskiej fali? Oczywiście można by powiedzieć, że całość mleka to całość mleka użytego do przygotowywania tej konkretnej kawy, ale...
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1449
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 11 stycznia 2018, 13:44

nie mam.
ku*wa.
pytań.

XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
SpoilerShow
nie, zdecydowanie nigdy nie osiągnę tego poziomu, by nim prowadzić narrację XDDDD podziwiam was
Du warst das Abbild der Vollkommenheit

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 72
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 11 stycznia 2018, 15:17

Dobra, teraz chyba już wiem o co Tobie chodziło z rozbudowaniem swojego stylu wypowiedzi :D
"Wszyscy muszą być podobni jeden do drugiego. Każdy człowiek wizerunkiem innego człowieka. Wtedy wszyscy są szczęśliwi, bo nie ma gór, by się przed nimi zginać ze strachu i porównywać się z nimi" ~ 451 stopni Fahrenheita, Ray Bradbury

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 899
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Siemomysła » 12 stycznia 2018, 12:16

Kruffo, jesteś mistrzem <3 Lars tak bardzo Lars <3
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1771
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 12 stycznia 2018, 18:10

SpoilerShow
- Jak się czujesz? - spytał niewinnie.
Odpowiedziało mu najbardziej urażone spojrzenie świata.
- Wiesz, czym są badania wziernikowe? - wysyczał Miguel. - Bo ja już tak. Bardzo. Kurwa. Dogłębnie.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
A'Meer
Posty: 4
Rejestracja: 10 stycznia 2018, 21:18

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: A'Meer » 12 stycznia 2018, 21:29

Jak tak Cię czytam, to mam przed oczami, jak siedzi(sz Ty, siedziMY) w karczmie i przy rozpalonym kominku, z kuflem piwa na podorędziu, opowiadasz tę historię.

Narrację masz na poziomie dla mnie nieosiągalnym (mam nadzieję, że jakoś ją wypracuję:);))
Podoba mi się przeogromnie! Winszuję!:))

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1771
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 14 stycznia 2018, 14:51

Pięknie dziękuję za taki komplement! :D
SpoilerShow
- Jest groźba - usłyszał jakoś ponad swoją pochyloną, niemal wciśniętą między kolana głową - że jednak nie czeka nas pokojowe powitanie. To znaczy, gdyby Robert chciał się nas pozbyć, pewnie po prostu zatopiłby okręt, ale nie mogę wykluczać różnych opcji.
Nawet nie miał już siły prychnąć gorzko w odpowiedzi, jeśli chodziło o ten temat
- Gdyby coś się działo, po prostu trzymaj się z tyłu, jasne?
- Pewnie, gdyby coś się działo, nie ogarnę, gdzie jest przód, a gdzie tył - odparł.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

ODPOWIEDZ