Znamy zdobywcę tytułu Prozy Marca! To Heidenhainstraße 13 pierdoły saskiej. Serdecznie gratulujemy i zachęcamy do lektury!

Komar - organizacja

Opowiadania starsze lub starawe. Takie, których autorzy nie mają już kont na forum, albo takie, których treść na prośbę autora została usunięta, a bo to na konkurs iść miało, a bo co innego.

Komentowanie w tym dziale jest wyłączone.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1777
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Komar - organizacja

Post autor: Kruffachi » 05 marca 2014, 16:52

Cóż, dla mnie to też zupełnie nowa, nieznana forma, całe moje nikłe doświadczenie to jednak OZ-y "postaciowe", nawet jeśli nie takie jak tu, i troszkę się obawiam, więc liczę na to, że przy takim trybie będziemy się pilnować nawzajem.

Jeśli nie czwartek, będę w podróży do 13 w piątek. Internet autobusowy, więc może być różnie, ale to też jest jakaś opcja, z tym, że mam świadomość, że godziny dość nietęgie. W każdym razie nie chciałabym robić problemu, a wychodzi na to, że mam chwilowo najmniej czasu, więc w razie czego zaznaczam też, że nie mam nic przeciwko wyspowiadaniu się wcześniejszemu i potem przyjęciu ustaleń ;)
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Alrune
Posty: 106
Rejestracja: 29 czerwca 2013, 13:02

Re: Komar - organizacja

Post autor: Alrune » 06 marca 2014, 00:27

Chciałabym dołączyć do Oza. Nie dam jednak rady w czwartek jak coś uczestniczyć w rozmowie (w szkole jestem do późnej godziny tj. do 18, a później godzina powrotu do domu), dlatego proszę, jeśli moja kandydatura odpowiada innym, o przesłanie mi zapisu Waszej rozmowy z ustaleniami, zasadami itd.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1777
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Komar - organizacja

Post autor: Kruffachi » 06 marca 2014, 12:09

Łupdejt: wygląda na to, że zdrowie mnie pokonało i nigdzie nie jadę. Zatem jestem wolna przez weekend.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Komar - organizacja

Post autor: wołszebnik » 06 marca 2014, 19:17

Wstępna konferencja odbyła się dziś na Krzyku, trwała godzinę i zaowocowała równie wstępnym rysem sceny wstępnej.
Projekt pierwszy zakłada udział trzech postaci: Borysa, cybernetycznej kaleki i ekologa, których losy skrzyżują się w sposób zdałoby się niemożliwy, zważywszy na tak niewielką ilość ludzkiej populacji.
Borys, który człowieka od miesięcy już nie widział, w trakcie swych wędrówek po tajdze, trafia na naszego kalekę. Uwaga, Borys ma traumę, jeszcze nie wiemy jaką, ale nie lubi żadnych cybernetycznych udoskonaleń. Zasadza się więc na nieszczęśliwca, obserwuje go i roi sobie tak o tym, co tej obrazie Boga zrobi, gdy go dorwie jak o wydarzeniach historycznych, które ludzkość do takiej żałości doprowadziły. Oczywiście owocem tamtych wydarzeń ludzie tacy jak ten kaleka. I to ich wina! Nie mają prawa żyć i wałęsać się po resztce ocalałej ziemi.
Tymczasem nasz kaleka nieświadomy jest zagrożenia. Stara się dojść do ładu ze swym zdeformowanym ciałem, ale tu mu strzeli kolanko nie w tę stronę co trzeba, to mu jakiś śluz spłynie niespodzianie z ucha, tu się zrobi spięcie w obwodzie wszczepu w rdzeniu i sika płynem mózgowo rdzeniowym. Takie codzienne upierdliwe mało znaczące sprawy. Proza życia, przecież to znacie ;)
Więc Borys zasadza się, wreszcie czyni hyc! z ostrym jak brzytwa, płaskim kamieniem, gdy nieoczekiwanie na scenie pojawia się osoba trzecia - ekolog, przerywający owo randez vous. Nagle ta trójka zostaje skazana na siebie.

Tyle ogółu.

Założenia:
1. Borys nie wie, że niedaleko miejsca, które na wędrówkę sobie obrał, jest rozbity obóz ekologów.
2. Ekolodzy żyją w małych enklawach, hołdują wizji powrotu do natury.
3. Pałętają się po świecie ludzie tacy jak nasz kaleka, efekty eksperymentów genetycznych. Oni (za sprawą modyfikacji) mieli większe szanse przetrwać katastrofę, która przytrafiła się całej Ziemi, ale to wręcz przekleństwo, oni nie funkcjonują sprawnie. Poza zmianami w genomie, mają jeszcze wszczepy czy elektroniki, które sami sobie próbują poprawiać, naprawiać, efekty bywają koszmarne.
4. Generalnie nie ma ludzi tak starych jak Borys (może mieć nawet 70 lat), skażenie sprawia, że średnia zatrważająco się obniża (nie mówiliśmy o tym, ale co powiecie na średnią 15 lat? Straszne, nie? ;) Oczywiście bohaterowie tej wartości nie znają, bo wiadomo nie ma cywilizacji, więc i statystyk nikt nie prowadzi).
5. Borys twierdzi, że: brał udział w ostatniej wojnie, umie czytać.Obu informacji nie ma kto niezależny potwierdzić.
6. Mamy rok 2085, a przynajmniej Borys tak twierdzi.
7. Koncepcję upadku cywilizacyjnego gantz ( :D ) zamieści na Wiki, jakby był problem, to mam kopię.
8. Kopia całej dyskusji z SB dostępna też u gantza, u mnie kawałki :D
9. Za Kili: zderzenie ogólnej perspektywy z której patrzy Borys (kaleki jako cząstka społeczeństwa, ta plugawa, niechlubna, no wstyd) i jednostkowego punktu tego konkretnego popaprańca. Całość kontra jedno, do tego jedno takie skrzywdzone.

*ukłon*

Czekam na sugestie co zmienić, co zmodyfikować, co dodać.
Kto chciałby zacząć? :D
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
gantzerek
Posty: 77
Rejestracja: 19 marca 2012, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Komar - organizacja

Post autor: gantzerek » 06 marca 2014, 22:40

Kwestie organizacyjne
No dobra, zacząłem delikatnie rozkręcać wiki, pododawałem parę zalążków na start i starałem się generalnie to jakoś pozbierać do kupy. Pobuszujcie trochę po tym i piszcie co byście dodali/zmienili/wywalili. Stronka nadal jest w trakcie opracowywania.

Wkleiłem na wiki surowy tekst z zapisu dzisiejszej rozmowy, której esencję wycisnęła powyżej Wołsza. Znajduje się w kategorii Dyskusje (można się tam dostać z głównej strony, rozwijając sobie drzewko Dyskusje w dziale Szybkie linki)- link do dyskusji dla wygodnisiów: http://pl.komar-oz.wikia.com/wiki/Dysku ... pud%C5%82o

Wiki ma fajny motyw z komentarzami pod każdym artykułem, więc ewentualnie dyskusje tematyczne możemy też prowadzić tam. Dajcie znać, co o tym myślicie :)

Dyskusja i polemika do Wołszastego podsumowania
odnośnie założeń (wiem, że dodam trochę od siebie, co nie było podjęte w dyskusji, ale teraz sobie pomyślałem, że moge trochę rozwinąć swoją rozkminę, nie bijcie mocno :bag:):

ad 1. Spoko, ale wydaje mi się, że Borys ma jeszcze kawał drogi do pokonania (chyba, bo w sumie już chyba nie pamięta gdzie idzie), zaś obóz ekologów (trzeba ich będzie jakoś inaczej, fajniej nazwać) to raczej enklawa, która stoi już od wielu lat.

ad 2. Tak, siedzą w małych, zamkniętych społecznościach(enklawa jest takim małym habitatem, kompletnym ekosystemem w malutkiej skali, takim "kieszonkowym rajem", zrealizowanym z pomocą działającej autonomicznie technologii sprzed apokalipsy, są osłonięci od wszelkiego złego, pewnie pod sztucznym oświetleniem, gdzieś w podziemnym kompleksie). Nie jest pewne na ile ekolodzy planują przywrócenie życia na ziemi, a na ile chcą trwać w nieskończoność w swoim małym, idealnym światku.

Ich kultura i duchowość/mistycyzm/spirytualizm (słowo "religia" nie pasuje tu przez konotacje z istotą osobowego boga) obraca się wokół centralnego i najważniejszego w ich życiu wydarzenia, jakim jest doświadczenie psychodeliczne, indukowane przez konsumpcję psychodelików/enteogenów, komory deprywacyjne i rozmaite techniki medytacji oraz oddychania holotropowego. Rozwinę jeszcze wkrótce ich filozofię (i pewnie od razu pójdzie na wiki), bo czuję, że będzie z tego grubszy wpis :P

ad 3. No, historię cyborga-kaleki trzeba będzie jeszcze rozwinąć, w ogóle zastanawiam się, czy faktycznie byli oni modyfikowani genetycznie ( przydałoby się przekminić kwestię prawodawstwa, dotyczącego ochrony i modyfikowania genomu ludzkiego). I jeśli tak, to jaki był stopień tych modyfkiacji, czy mówimy o czymś takim jak trzecia ręka czy piąte oko, czy raczej o modyfikowaniu genomu w celu stworzenia człowieka idealnego, pozbawionego chorób i wad genetycznych, z lepszym metabolizmem itd. Zaś cybernetyczne modyfikacje, dodające ludziom taką funkcjonalność, jak jakieś proste komputery wszczepione w człowieka, obsługiwane myślą, czy cybernetyczne kończyny cechujące się lepszymi parametrami niż oryginały, albo dodatkowe, mechaniczne ramiona (jak zręczny byłby czteroręki koleś? :D). Zakładamy że po 2040 roku przez zagładę rozwój technologiczny praktycznie się zatrzymał, więc te modyfikacje raczej nie będą jakieś hiper-duper przegięte, coś co ma szansę zaistnieć w ciągu najbliższych 20-30 lat.
Nasz nieszczęsny cyber-kaleka, przed zagładą miał dostęp do środków umożliwiających konserwację i funkcjonowanie swoich kończyn, obecnie zmuszony jest dźwigać ze sobą paręnaście (parędziesiąt?) kilogramów złomu, który jest częścią jego organizmu, a kiedyś robił z niego de facto superczłowieka, übermenscha. (mam nadzieję, że za bardzo nie konfabuluję). Do ustalenia pozostanie nam, ile lat ma nasz cyborg-kaleka (kiedy mu montowali te wszczepki?), biorąc pod uwagę możliwości warunkowania genomu i tych wszystkich rozszerzeń możemy założyć, że pochodził z bogatej rodziny, i dzięki zmodyfikowanemu genomowi zaprogramowany jest na długowieczność (oczekiwana długość życia zamiast 70-80 lat wynosiłaby 120+ lat?) Może można by dorzucić rozkminę do tego, że degeneracja jego organicznego mózgu następuje szybciej, niż zestarzeje się jego ciało? A może na odwrót? (z racji koncepcji, że miałby być relatywnie najnormalniejszy w porównaniu z ekologiem i Borysem?)

ad 4. Cyborg-kaleka ma potencjał mieć tyle lat co Borys, a może nawet więcej lat, co oczywiście nie będzie widoczne po jego ciele, z racji bycia z genetycznego punktu widzenia "człowiekiem idealnym". Apropos niskiej przeżywalności, spoko, ale to będą z założenia młodziutcy ludzie urodzeni ze 2 pokolenia po zagładzie?

ad 5. Myślę, że ekolog będzie miał to szansę zweryfikować, (jeśli tylko uda mu się wrócić do rzeczywistości i ogarnąć na tyle, nie znamy też narodowości ekologa, może nie być Rosjaninem, a w rezultacie niewiele wyczyta z książek Borysa napisanych cyrylicą, i nie będzie w rezultacie w stanie stwierdzić, czy Borys ściemnia).

ad 6. Tak, mniej więcej w tym roku, moglibyśmy jeszcze pomyśleć nad mniej okrągłą datą?

ad 7. Okej, postaram się to jakoś zebrać do kupy. I pewnie tutaj do dyskusji nad historią i okolicznościami apokalipsy mogłyby się przydać komentarze na wiki, ale to też trzeba obgadać

ad 9. Myślę, że trzeba jescze przedyskutować z jakiej perspektywy będziemy to pisać. Perspektywa Borysa jest fajna, i jestem jak najbardziej za, ale pozostaje pytanie, czy to będzie jedyna perspektywa, z jakiej będzie prowadzona opowieść? Można by pobawić się w żonglowanie punktem widzenia naszych trzech głównych postaci, zwłąszcza, że mogliby mieć skrajnie różne punkty widzenia na różne kwestie i zupełnie inaczej odbierać wydarzenia, których będą uczestkiami. Co o tym myślicie?

Zanim na dobre zabierzemy się do pisania, dobrze byłoby ustalić spójną wizję tych wszystkich aspektów, żeby móc wystartować z solidnej podstawy (na pewno będziemy musieli jeszcze w trakcie pisania dookreślać sporo rzeczy). Myślę, że grunt to solidny ale elastyczny konsensus :)
"Life is not a problem to be solved, nor a question to be answered, life is a mystery to be experienced." - Alan Watts
Moje wypociny:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1777
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Komar - organizacja

Post autor: Kruffachi » 08 marca 2014, 11:35

Ja tak na szybko, bo wciąż jeszcze kminię, a ostatnio kminię powoli:

Jeśli chodzi o cyber-kalekę, wizja gantza jest mi bardzo, bardzo bliska i popieram wszystkimi czterema kopytami :) Zastanowiłabym się nad wiekiem, żeby nie odbierać Borysowi jego wyróżniającej się cechy, ale poza tym niesamowicie jara mnie motyw spuperczłowieka, który nagle staje się kupą złomu.

Myślałam dużo nad kobiecą bohaterką, bo widzę tu groźne pułapki. Chciałabym uniknąć oczywistych kalek kulturowych i - tym bardziej - zdegradowania jej do etatowej pary cycków. I chyba mam propozycję rozwiązania: co powiedzielibyście na matkę z dzieckiem? Oczywiście oznaczałoby to też, że nie zostanie włączona do drużyny na samym początku (chyba że zakładamy rozdzielenie), a musiałaby dołączyć później.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Alrune
Posty: 106
Rejestracja: 29 czerwca 2013, 13:02

Re: Komar - organizacja

Post autor: Alrune » 08 marca 2014, 14:02

Ja myślałam nad kobiecą postacią. Co powiecie na dziesięcioletnią (wygląda na dziesięć lat) dziewczynkę wyglądająca, jak jakaś zjawa, duch (bardzo jasna skóra, włosy prawie białe i czerwone oczy - albinoska)? Nic by nie pamiętała kim jest, skąd pochodzi ani ile ma lat. Nie miałaby imienia tylko jakieś przezwisko w stylu "Upiór". Taka w sumie niewiadoma i można byłoby ją później jakoś przystosować w trakcie pisania. Może znaleźć jej rodzinę, albo wymyślić coś innego.

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Komar - organizacja

Post autor: wołszebnik » 08 marca 2014, 15:56

Wydaje mi się, że obecnie to nadto wybieganie w przyszłość, skupmy się na celu, a celem jest napisanie sceny wyjściowej.
Kto chce zacząć? Bo byłoby dobrze, gdyby na jutro powstała surowa wersja do obgadania.
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
gantzerek
Posty: 77
Rejestracja: 19 marca 2012, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Komar - organizacja

Post autor: gantzerek » 08 marca 2014, 16:11

Myślę o ekologu, a konkretnie z czym on wyjdzie do ludzi, jakie będzie miał nastawienie jako jedyna (prawie jedyna(?) - może byłoby tu niezłe okienko do wprowadzenia postaci kobiecej i równocześnie celu dla ekologa? O.o ) osoba która przetrwała najazd bandytów na enklawę? Poza tym wychowywany był w dziecięcej nieświadomości i pełnej miłości atmosferze enklawy, nagle tak brutalnie wyrwany ze swojego świata, i głęboko straumatyzowany. Myślę, że trzeba będzie przemyśleć jeszcze okoliczności całego najazdu bandytów do napisania sceny wyjścia, skądinąd prowadzonej z perspektywy Borysa. Możemy też przemyśleć okoliczności, w jakich cała trójka się spotyka. Można by do jutra nasmarować jakiś wstęp tego, o czym mówiliśmy, czyli wprowadzenie postaci Borysa, jego obserwacji i opisać jego konfrontację z cyber-kaleką do momentu wkroczenia na scenę ekologa.

Może fajnym "tymczasowym" spoiwem, łączącym na początku całą trójkę byłby wspólny wróg (wracający ze splądrowanej i spalonej enklawy bandyci), w obliczu którego Borys będzie musiał zacisnąć zęby i współpracować z cyber-kaleką? :P
"Life is not a problem to be solved, nor a question to be answered, life is a mystery to be experienced." - Alan Watts
Moje wypociny:

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Komar - organizacja

Post autor: wołszebnik » 09 marca 2014, 19:48

Komentarz na Wiki ;)
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1777
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Komar - organizacja

Post autor: Kruffachi » 09 marca 2014, 19:51

Dobra, widzę, że nie ma odważnego ;) Wolałam trzymać się na razie nieco dalej, bo kondycja pióra taka średnia, ale spróbuję jutro coś ogarnąć i przedstawić kawałki tekstu, hm? ;)
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Komar - organizacja

Post autor: wołszebnik » 09 marca 2014, 21:52

ta jest! *dumna* :D
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

ODPOWIEDZ