Tytuł Tekstu maja zdobył "Bestiariusz" MononokeGirl.

Serdecznie gratulujemy! :D

I oczywiście zachęcamy użytkowników do lektury i komentowania.

Zmierzchłem

FANFICTION
Fanfiki to literatura, która może wyglądać jakby została wynaleziona na nowo po katastrofie jądrowej przez grupę cudownych pop-kulturowych ćpunów uwięzionych w zamkniętym bunkrze. [...] Kultura mówi do nich, a oni jej odpowiadają w jej własnym języku. ~ Lev Grossman
Awatar użytkownika
Stella R. Pellet
Posty: 27
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 10:32
Lokalizacja: Vroclove

Re: Zmierzchłem

Post autor: Stella R. Pellet » 11 listopada 2014, 10:41

* Eee, wskazywała na łańcuchy na kołach i potem o nich mówiła? ;p Przekaz wydawał mi się dosyć jasny.

* Tak, to małe miasteczko, on jest nowością po skandalu obcyzajowym i na niego patrzą z niezdrowym zainteresowaniem. Tym bardziej, że to była sytuacja near-miss ;3

* Zapamiętam to o karteczce, właściwie, to chyba nawet było jakoś zaznaczone, nie wiem, popatrzę ;3

* Tak, Zack i Angie dystansują się od reszty, kwestia intelektualnego superiority ;p

Błędy jakoś zbiorczo walnij, bo podejrzewam, że są powtarzające się xD


Wiesz, jakby nie było Zack jest dobrą partią, to ważne w mentalności małomiasteczkowej, jest "swój", a jednak był daleko przez jakiś czas, więc ma świeże podejście do lokalnych spraw, jest dzieckiem szanowanej i kochanej publicznej osoby i nie taki brzydki xD

No i przyciąłem nieco tych paskudnych podchodów z oryginału, idących wedle schematu: [coś się dzieje]+[ona to zauważa]+[ona o tym myśli]+[ona napala się nieśmiało na jego klatę]+[ona dochodzi do wniosków]+[ona ignoruje wnioski, bo to CIACHO]
Obrazek

Awatar użytkownika
Krin
Posty: 479
Rejestracja: 17 marca 2014, 16:03
Lokalizacja: nekromanckie pustkowie
Kontaktowanie:

Re: Zmierzchłem

Post autor: Krin » 15 listopada 2014, 17:56

Komentarz do rozdziału czwartego:
poinformowałem o swoich zmierzeniach.
O czym ją poinformował? :D

Mój borze szumiący... błędy, błędy, błędy. :le: Na pewno ta wersja była poprawiana? Może jakąś inną nam tu dałeś?
że ma długie, bardzo wampirze kły.
Tak mnie teraz zastanawia, czy Edziu miał kły czy nie miał? Bo niby by wypadało, ale wtedy już dawno ktoś by zauważył.
drapieżniki

Nie! Tylko nie to słowo! (Tak, musiałam to napisać.)
masywnym susem
Czy sus może być masywny?
Zobaczyłem Emmetta Cullena, który uderzył od niechcenia w drzewo przy którym stał.
Emmet Cullen?! Gdzie?! Skąd?! Kiedy?! Jak?! To się kupy nie trzyma!
Najadłeś się szaleju chłopcze?
Szalej to chyba trochę nieamerykańskie klimaty.
- Jeszcze nigdy... nie czułam takiej potrzeby opiekowania się kimś.
Instynkt macierzyński? W końcu jest prawie 100 lat starsza! XD


Ten fragment tekstu naprawdę mnie zaskoczył. Przez większość czasu przy czytaniu towarzyszył mi "opad szczeny". z jednej strony pozytywnie a z drugiej negatywnie.

Najpierw pozytywnie:
Postanowiłeś nie bawić się w delikatności. Stworzyłeś sytuacje potwornie komiczne i absurdalne. Moją ulubioną postacią stała się Alice. Szczególnie połączenie Deliah + Alice wyszło zabawnie. Alice przewiduje wszystkie sytuacje wcześniej i układa sobie na ten wypadek jakiś szalony plan, który ledwo trzyma się kupy, ale działa. Deliah upodobniła się za to do swojego edwardowego pierwowzoru i na ogół próbuje być spokojna i opanowana, lecz podobnie jak Edziu postanawia w końcu złamać swoje zasady, robiąc co chce i to nawet bardziej. :D Isaac z całym swoim nieogarnięciem też jest taką Bellą i nie ma w ogóle nic przeciwko czemukolwiek, ale jest taką męską Bellą, jak już wcześniej mówiłam.
(Ogarniasz w ogóle, o co mi chodzi, czy moja pisanina znów zmienia się w bełkot?)

A teraz negatywnie:
Cóż, to jest jednocześnie i NaNo i fanfick i tak właśnie wygląda. Żeby nadawało się do czegokolwiek oprócz pośmiania się od czasu do czasu (bo przez sporą cześć nie do końca wiadomo, o co właściwie chodzi), należąloby tu uczynić jakąś redakcyję. Akcja pędzi niczym wystrzały z karabinu maszynowego. Niektóre rzeczy pojawiają się trochę ni z gruszki ni pietruszki. W tym rozdziale szczególnie nagle zmaterializowany Emmet mnie boli. Na dodatek w tej scenie nie pojawiają się prawie żadne emocję bohatera, po niej praktycznie brak przemyśleń na ten temat. Ma się wrażenie, że go to w ogóle nie obchodzi. Przeczytaj to kiedyś jeszcze raz dokładnie, bo naprawdę cienko to wychodzi pod wieloma względami.
" Człowiek ten, którego nazywano Kruczarzem, nadszedł od północy, od Białej Równiny. I to on powiedział nam w końcu, że tę nieprzyjazną ziemię stworzyli reptilianie - po to abyśmy nie zobaczyli podtrzymującej niebo kopuły i nie dowiedzieli się, że nasza planeta jest płaska, a nie okrągła, jak twierdziło NASA."
- Marszus, "Cała prawda o Białej Równinie"

Awatar użytkownika
Stella R. Pellet
Posty: 27
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 10:32
Lokalizacja: Vroclove

Re: Zmierzchłem

Post autor: Stella R. Pellet » 15 listopada 2014, 20:31

Nie jestem pewien, czy miałaś większe zetknięcie ze Zmierzchem jako takim, ale tam wszystkie wampiry są tak szybkie, że ludzkie oko nie nadąża, a niektóre nawet bardziej. Stąd i nagle Emmet.
Zack miał szok mentalny ;p Wiesz, nagły paranormal mu się na chatę wbił.

Kto wie, czy macierzyński ;3

Tempo akcji jest chyba nierówne, nie jesteś pierwszą osobą, która mi na to zwróciła uwagę, w tym roku staram się jakoś to zmienić. Dobiegam do 25k a w akcji zdarzył się ledwie miesiąc...
Obrazek

Awatar użytkownika
Krin
Posty: 479
Rejestracja: 17 marca 2014, 16:03
Lokalizacja: nekromanckie pustkowie
Kontaktowanie:

Re: Zmierzchłem

Post autor: Krin » 03 stycznia 2015, 13:33

Już dawno przyszło mi to do głowy, ale najpierw nie wiedziałam, czy o tym wspomnieć i w końcu zapomniałam.No to teraz wspominam:
Zack miał szok mentalny ;p Wiesz, nagły paranormal mu się na chatę wbił.

Zdaję się, że Zack opisuje te wydarzenia po jakimś czasie. Mógłby to wszystko już jakoś przemyśleć i powiedzieć, że wgniotło go w ziemię czy cuś.
" Człowiek ten, którego nazywano Kruczarzem, nadszedł od północy, od Białej Równiny. I to on powiedział nam w końcu, że tę nieprzyjazną ziemię stworzyli reptilianie - po to abyśmy nie zobaczyli podtrzymującej niebo kopuły i nie dowiedzieli się, że nasza planeta jest płaska, a nie okrągła, jak twierdziło NASA."
- Marszus, "Cała prawda o Białej Równinie"

ODPOWIEDZ