Znamy zdobywcę tytułu Prozy Marca! To Heidenhainstraße 13 pierdoły saskiej. Serdecznie gratulujemy i zachęcamy do lektury!

Powierniczka Gryfów

"Literatura fantasy to literatura która w zamierzony sposób robi użytek z tego, co jest uważane za niemożliwe."
Tom Shippley
Awatar użytkownika
Gasp
Posty: 99
Rejestracja: 14 maja 2011, 13:39
Kontaktowanie:

Re: Powierniczka Gryfów

Post autor: Gasp » 11 marca 2013, 20:10

Dołączę się do słodzenia - tym gorszego, że mi nie brakowało opisów.
Pierwsza cześć - miód. Przez chwile nie pasowało mi "nagle" i takie długie zdania, ale po prostu jeszcze nie do końca byłem w nastroju opowiadania. Za moment wszystko się ułożyło, wrażenie zgrzytania znikło.
Druga cześć - jak zaznaczyłem wcześniej, mi opisu nie brakuje. Owszem mógłby być, rozciągnąłby trochę tekst, ale tak naprawdę - ile razy czytaliśmy o babci opowiadającej dziecku historie - Ookami napisała, że w tle widziała kominek - ja również. A kto czytając nie widział na nosie babci okularów. Zresztą, nie trzeba przecież sięga do książek - ja takie momenty też miałem w dzieciństwie, nawet jeśli nie identyczne, to podobne na pewno.
Jest też co prawda druga strona medalu - za dużo takich scen i opowiadanie staje się zlepkiem innych, a w efekcie nic nie wnosi.
Strzeż się!

Ale to zdecydowanie uprzyjemniło mi wieczór.
Tylko, że na krótko, kurczę... Do pracy się brać trzeba.
Harry, I'm going to let you in on a little secret: every day, once a day, give yourself a present. Don't plan it; don't wait for it; just let it happen. It could be a new shirt in a men's store, a catnap in your office chair, or two cups of good, hot, black, coffee. Agent Cooper w Twin Peaks Davida Lyncha Mind the Gasp. (Szczaw)

Awatar użytkownika
Franko

Re: Powierniczka Gryfów

Post autor: Franko » 12 czerwca 2013, 22:59

Podoba mi się. Jestem ciekaw co wymyślisz o gryfach, bo rzadko spotykam te istoty w książkach. :) Wyobrażałem sobie Sudety przy twoim opisie. Na prawdę, niech będzie tego więcej. Drewniany domek, babka przy ogniu. Piękne.

Awatar użytkownika
AmberGold

Re: Powierniczka Gryfów

Post autor: AmberGold » 16 czerwca 2013, 10:27

Nie wiem od czego zacząć ten komentarz.
Może od tego że podobało mi się? Może, ale chciałbym więcej niźli te kilka zdań. Szczególnie, że zaczyna wkręcać i nagle booom... nie ma nic.
Więc kończę szybko i powiem tylko tyle:

Napisz coś więcej :D proszę :D

Awatar użytkownika
Alrune
Posty: 105
Rejestracja: 29 czerwca 2013, 13:02

Re: Powierniczka Gryfów

Post autor: Alrune » 15 sierpnia 2013, 20:57

Tekst czytałam troszkę wcześniej, nawet napisałam już cały komentarz, ale neta mi wywaliło i póxniej, lekko zdenerwowana, powiedziałam sobie, że nie ma zamiaru jeszcze raz pisać, ale widać że powiedzenie "kobieta zmienną jest" do mnie pasuje.
Wracając jednak do tekstu. Błędów jako takich nie wyłapałam (literówki, orty, interpunkcja), poza tym inni przede mna Ci je wypisali Kand. Tak więc będę mówiła o treści, swoje skojarzenia itd.
Bardzo podobał mi się opis na początku:
Mgła wisiała nad górami. Spowijała strome, skaliste, pokryte śniegiem zbocza, sprawiała, że upodabniały się do niebieskawych cieni na delikatnej zasłonie. Spływała ku dolinom zatapiała je w swoich sinawych odmętach, ponad którymi sterczały ostre, trójkątne szczyty. Było spokojnie. Sennie. Prawie cicho. Tylko strumyk szemrał płynąc po kamieniach, ptaki gwizdały w konarach świerków i sosen. Melodia narastała, stopniowo wypełniała okolicę.
(...)z mgielnego jeziora wynurzył się ogromny gryf. Czerwone pióra niemal zapłonęły w pierwszych promieniach słońca, złota sierść nabrała połysku. Kolejne uderzenie potężnych skrzydeł rozwiało mgłę. Zakrzywiony dziób rozwarł się raz jeszcze. Wrzask, który się z niego wydobył wstrząsnął otoczeniem...
Jednak ja osobiście bardziej bym go rozbudowała, napisała więcej o gryfach, może opisała ich grupę szybującą na tle słońca, chmur, albo przy jakimś jeziorze. Bo sam opis jest dobry, ale krótki. Za krótki. Poczułam się jakbyś mi powiedziała "masz tutaj wspaniałe ciasto z kremem czekoladowym" i w momencie, jak brałabym pierwszy kęs, Ty byś mi je zabrała. Nie dałaś mi poczuć tego tekstu, bo szybko się skończył (mowa o fragmencie z gryfami; uwielbiam wszelkie fantastyczne zwierzęta [za wyjątkiem kucyków, tych takich różowych]).
Później pisałaś o babci i wnuczku, który wypytywał o gryfy i coś mam wrażenie, że Bąbelek będzie miał coś wspólnego z gryfami. Szkoda tylko, że nie opisałaś jego i babci bardziej szczegółowo.
Czuję taki ciągły niedosyt, a to nie jest dobre. Z jednej strony chciałabym dalej coś poczytać z tego cyklu, a z drugiej poczułam się lekko zdenerwowana, że tylko tyle i miałam zamiar, jak to się mówi, ofochać się.
W każdym razie, podobało mi się, ale za mało. Moim zdaniem gdybyś troszkę powiększyła prolog to nie stałoby się nic złego i byłby on ciekawszy. Może jakieś bardziej szczegółowe opisy? Babcia mogłaby przeglądać jakąś książkę, albo sama coś powspominać. Zastanów się nad tym. Ale ja jestem na razie na tak.

Awatar użytkownika
Mrok

Re: Powierniczka Gryfów

Post autor: Mrok » 25 sierpnia 2013, 21:14

Bardzo ładnie, Kandaro. Niezwykle urokliwy opis przyrody, kolorowy i żywy, działający na zmysły i wyobraźnie. Gdzieś tam w głowie słyszałem ten szelest strumienia, skowyt gryfa, czułem zapach ozonu. Jak dla mnie to niesamowite jak wiele rzeczy zawarłaś w tym krótkim opisie. Tekst ożył mi przed oczami. Nie pozostaje mi nic więcej jak trzymać za ciebie kciuki i czekać na więcej.

Pozdrowionka

Awatar użytkownika
donut13th

Re: Powierniczka Gryfów

Post autor: donut13th » 13 stycznia 2014, 19:28

Więcej błędów niż wytknięte wyżej nie znalazłem. Brak weny, powiadasz? Moim skromnym zdaniem, po korekcie coś takiego mogłoby bez problemu znaleźć się na półce w empiku i iść w szranki z innymi dziełami fantastycznymi. Poruszyłaś w prologu wszystko co powinno się tam znaleźć, i ubrałaś to w słowa tak, że widzę to niemal jak film pod powiekami. Po tym, że nie opisywałaś zbyt obszernie bohaterów wnioskuję, że to ten rodzaj prologu w którym pokazuje się jakichś zwykłych ludzi, a potem przechodzi do głównego wątku w tym samym świecie, ale nie wspominając w ogóle o bohaterach prologu. Z niecierpliwością czekam na więcej!

Awatar użytkownika
Krin
Posty: 479
Rejestracja: 17 marca 2014, 16:03
Lokalizacja: nekromanckie pustkowie
Kontaktowanie:

Re: Powierniczka Gryfów

Post autor: Krin » 10 listopada 2014, 23:28

Podobno to nieładnie wyciągać czyjeś stare brudy, ale obiecałam, to obiecałam i słowa dotrzymam. :D

kand zdradź mi proszę sposób wprowadzenia tego spokojnego nastroju. To jest po prostu piękne! Czasem wychodzi lepiej, czasem gorzej ale zawsze jest obecne. jestem gotowa przysiąc, że widziałam jak gryf majestatycznie wynurza się z sadzawki. Dlaczego to takie krótkie? Mogłabyś dokładniej opisać wygląd gryfa, jeśli kiedykolwiek do tego wrócisz. Niby każdy wie, jak wygląda gryf, a jednak każdy twierdzi, co innego.

W drugim fragmęciątku tego fragmencika również czuć ten spokój, choć słowo "majestatyczny" już tu nie pasuję. Udało ci się jednak moim zdaniem ładnie ukazać postacie rozentuzjazmowanego, pełnego ciekawości chłopca oraz babci, która opowiada mu historie niczym bajkę i jednocześnie traktuje trochę pobłażliwie, tak jak traktuje się dziecko.

w sumie to nawet udało ci się mnie zaciekawić, ponieważ zaczęłam się zastanawiać, czy wynurzanie się gryfa jest obrazem z przeszłości, teraźniejszości czy przyszłości.

Ty Kandaro umiesz pisać! Pisałaś to dawno, ale taką umiejętność trudno zapomnieć.

"A poza tym uważam, że Kandara powinna pisać NaNo." - Katon Starszy

6 z 11 komentarzy na 11 listopada
" Człowiek ten, którego nazywano Kruczarzem, nadszedł od północy, od Białej Równiny. I to on powiedział nam w końcu, że tę nieprzyjazną ziemię stworzyli reptilianie - po to abyśmy nie zobaczyli podtrzymującej niebo kopuły i nie dowiedzieli się, że nasza planeta jest płaska, a nie okrągła, jak twierdziło NASA."
- Marszus, "Cała prawda o Białej Równinie"

ODPOWIEDZ