Tytuł Tekstu maja zdobył "Bestiariusz" MononokeGirl.

Serdecznie gratulujemy! :D

I oczywiście zachęcamy użytkowników do lektury i komentowania.

Ona

OBYCZAJ, PSYCHOLOGICZNE, HISTORYCZNE
Nie ma psychologii. Jest tylko biografia i autobiografia. ~ Thomas Szasz
Awatar użytkownika
szczepantrzeszcz
Posty: 213
Rejestracja: 07 lutego 2014, 12:52

Re: Ona

Post autor: szczepantrzeszcz » 17 stycznia 2015, 22:44

Bardzo mi się narracja podobała. Potoczny, niedoskonały język nie jest na tyle niedoskonały aby przeszkadzał, a daje pożądany efekt. Krótkie akapity i czcionka o stałej szerokości również mają swój urok. Nie zamierzam namawiać do przerabiania na większą formę. Tak jest dobrze... mi się nigdy nie udało się zejść poniżej dwudziestu wypasionych stron :)

Jednak twierdzę, że samo zakończenie, właściwie drobne w owym zakończeniu niedopowiedzenie, psuje świetną miniaturę. Przyłączam się do większości, która po prostu nie załapała w czym rzecz. Szkoda, że zabrakło tych kilku wyrazów, bo tekst byłby naprawdę poruszający... a nie jest.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1790
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Ona

Post autor: Kruffachi » 18 stycznia 2015, 12:07

Przeczytałam już jakiś czas temu w ramach akcji nadrabiania zaległości, ale próbowałam dość długo poukładać się z tym, co mam do napisania. No bo mi się nie podobało :/

Najogólniej rzecz ujmując: zakończenie (tę interpretację, którą potwierdziłaś w spoilerze, bo przez moment miałam nadzieję, że się jednak mylę) przewidziałam jakoś po dwóch, trzech pierwszych akapitach, a podejrzewałam, patrząc na sam tytuł. To po prostu tego typu tekst. Widziałam już takich wiele i naprawdę trzeba by się mocno postarać, żeby ruszył mnie utwór o
SpoilerShow
popełniającej samobójstwo outsiderce
, zwłaszcza że większość z nich rozgrywana jest według tego samego schematu:
SpoilerShow
jest owa outsiderka, jest nakręcająca się fala przemocy psychicznej/fizycznej (bo przecież takie ignorowanie to przemoc psychiczna), jest powszednienie tej przemocy i jest moment przełomowy, po którym pojawia się widmo kaca.
Koniec. Napisy i lista płac. Szkoda, naprawdę szkoda, że - skoro sięgnęłaś po dość mocno eksploatowany temat - nie pokusiłaś się o dodanie czegoś od siebie. Może jedynie to spostrzeżenie, że ignorowanie może być przemocą, ale to za mało, żeby usprawiedliwić wszystkie inne elementy wyciągnięte ze skrzynki ze standardowymi motywami towarzyszącymi opisywaniu tego problemu (w tym środowisko szkolne, jakby to dotyczyło tylko nastolatków). A przecież fakt, że sięgnęłaś po perspektywę
SpoilerShow
oprawcy
, otwierał takie możliwości analizy zagadnienia i analizy psychologicznej. Z tej ostatniej zostało tylko spowszednienie (no, to nie pojawia się tak często, więc na plus :D ) i autousprawiedliwianie (to już mocno, mocno eksploatowane. Nie znaczy to, że niepotrzebne w portrecie, ale dwa elementy to mało, żeby mówić o pełnym obrazie). Wiele mogłaś powiedzieć o tym, co dzieje się po tragedii, bo tu istnieje spora biała plama wypełniona jedynie poprawnymi politycznie głodnymi kawałkami, smarkaniem w chusteczki i płomiennymi mowami. Nie twierdzę, że to musiałoby się znaleźć, ale stanowi kolejny ciekawy, a pominięty na rzecz dość standardowego spojrzenia punkt.

Chwała Ci jednak za to, że nie uciekłaś się do niepotrzebnego brutalizmu i wszystko pozostaje na wysokim poziomie subtelności :D Tak, to mi się podobało, to mi zaimponowało. Bardzo cenię, kiedy o rzeczach wielkich mówi się rzeczami małymi. No i narracja oczywiście, ładna, płynna, nigdzie nie zgrzyta, nie wysypuje się. Nadaje całości nieco liryzmu.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

Re: Ona

Post autor: Maradine » 24 stycznia 2015, 00:30

Ach, nie spodziewałam się, że po takim czasie jeszcze ktoś tu zajrzy, dlatego nawet nie zwróciłam uwagi, przepraszam i oczywiście, dziękuję za komentarze.

@Kruff.... zaskoczyłaś mnie xD Kiedy czytałam to, co napisałaś, zastanowiłam się, czy rzeczywiście o to mi chodziło w tym tekście i doszłam do wniosku, że... nie. Szczerze mówiąc... No, sama nie pamiętam już za bardzo o co chodziło, bo mam taki zwyczaj, że nie czytam tego co napisałam drugi raz, ale na pewno nie o to :D A jest tak, ponieważ:
1) Co do tego schematu o którym mówiłaś, że czytałaś mnóstwo rzeczy w tym stylu itd. - ja nie czytałam/oglądałam więcej niż dwóch takich, bo po prostu nie dzierżę tego tematu, jest... no właśnie no, nudny i jakiś taki pusty.
2) Jakiś czas po napisaniu tego tekstu, doszłam do wniosku, że na pewno ma coś wspólnego z innym, który kiedyś napisałam. Nie było to celowe, ale mój biedny musk chyba tak to właśnie obmyślił. Wydaje mi się, że ten drugi tekst kiedyś tu był - nazywa się bodajże "Coś na tle niczego" (??). A choć musk Mary jest biedny, to czasem robi takie dziwne rzeczy i to może być na przykład proroctwo, które zmieni bieg historii naszego życia D:
3) Wydaje mi się, że ona jednak nie popełniła samobójtwa. Uważam, samobójstwo to idiotyzm i nawet podświadomie nie wrzuciłabym tego do swojego tekstu ;w;

W sumie trochę żałuję, że dałam to co tam wymyśliłam w spoilerze. Teraz bardziej podoba mi się jedna z propozycji zakończenia, która padła gdzieś tam w komentarzach, gdyby nie ten spoiler mogłabym udawać, że o to mi chodziło ;w;
Obrazek

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1790
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Ona

Post autor: Kruffachi » 27 stycznia 2015, 16:00

No to teraz zmagam się z pytaniem - skąd ta śmierć? Bo wiesz, rama modalna całego opowiadania właśnie na samobójstwo wskazuje: jest szkoła, jest outsiderka, jest typowa sytuacja. Nie ma tylko sygnału, że to "nie tego typu tekst". Jedyne informacje, jakie mogę wyciągnąć, to poszlaki wskazujące właśnie na to, ale jeśli nie, to co? Coś tu poszło bardzo nie tak z tą pointą i będę się przy tym upierać - świadomie czy nie, dałaś fałszywe tropy, nie oferując niczego w zamian ;)
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

Re: Ona

Post autor: Maradine » 30 stycznia 2015, 00:22

Wierzę Ci :D Pewnie będę się nad tym zastanawiała i może kiedyś wreszcie nabierze sensu.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Ona

Post autor: Kanterial » 20 lipca 2016, 17:28

Wiesz co, Maro - wątpię czy jeszcze wrócisz, choć bym chciała, ale jakoś mam potrzebę skomentować.
I to nie będzie typowy dla mnie komentarz, tylko taki bardziej z czasów 2011 XD bo wtedy Cię poznałam i tak już zostało. Słuchaj, ten twój Obserwator - ja wiem i ty wiesz. Pamiętałam, że to twoja postać, że lubisz ten rzut rzeczywistości. Obserwator nie jest ani dobry, ani zły, ani tym bardziej empatyczny - i choć wydaje się okrutny, siedząc i patrząc i nie robiąc nic, tak naprawdę nie można mu zarzucić żadnej cechy poza obojętnością. I to nie negatywną. Zresztą - heh, on się przecież poniekąd przyzwyczaił.
Całość brzmi jak "zeznania" czy rozmowa z kimś zainteresowanym. Taka bez słów.
Naprawdę lubię i naprawdę się wzruszyłam, czytając. Chciałabym ci napisać coś, co nie odnosiłoby się do tych bezsennych nocy przegadanych na GG, do wiecznego trollowania na zmianę z falami depresyjnych przemyśleń.
Myślę, że mogłabyś wrócić (?) do pisania. Kiedyś, tak, jak ci już mówiłam. A może piszesz?
I to nie ja powinnam zawojować świat, jak mi kiedyś przepowiedziałaś, tylko ktoś taki jak ty. Nie wpadaj w rzeczywistość tak do końca, Maradine, bo będę tęsknić bardziej niż teraz.

Gdyby mnie ktoś pytał, powiedziałabym, że tekst pisany w nocy przy paczce żelek i soundtracku z anime. Całe szczęście nikt nie spyta :facepalm:

Tak naprawdę podoba mi się nie tragiczność historii, a właśnie Obserwator. Bo paradoksalnie tekst jest o nim. Wyłącznie o nim.

Czekam, napisz coś kiedyś jeszcze.
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

ODPOWIEDZ