Tytuł Tekstu maja zdobył "Bestiariusz" MononokeGirl.

Serdecznie gratulujemy! :D

I oczywiście zachęcamy użytkowników do lektury i komentowania.

Partyjka szachów [+16]

KRYMINAŁ, HORROR, THRILLER, SENSACJA
Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie. ~ Agatha Christie
Awatar użytkownika
Nuncjusz
Posty: 34
Rejestracja: 18 stycznia 2017, 17:18

Partyjka szachów [+16]

Post autor: Nuncjusz » 26 stycznia 2017, 17:01

Dawno, dawno temu, na peryferiach internetu, na bardzo dziwnym portalu, nazwy którego nie powiem, bowiem ciąży na nim Glątwa, pewien ktoś dał mi Wyzwanie.
Cytuję niedosłownie ale z przytupem
Nuncjusz, trutniu, napisz horror pod tytułem "Partyjka szachów"
Nigdy żem w podobnej tonacji nie pisał, ale podjąłem się wyzwania, bo co mi tam.
A oto skutek żałosny tegoż


Postanowiłem rozegrać partyjkę szachów, ale żeby było ciekawiej, to postanowiłem rozegrać ją ze śp. moim dziadem pradziadem.
Dziad pradziad mój, były powstaniec, spoczywał w mogile ziemnej na pobliskim cmentarzu. Żeby wszystko odbyło się, jak należy, czyli jak klasyka horrorów tego wymaga, spotkanie z mym dziadem zaplanowałem o północy (godzina duchów!), naszykowałem odpowiedni ekwipunek, to jest: ciemną opończę, świecę gromnicę, powróz konopny, krzyżyk na drogę oraz szpadel.
Aha, nosz kurna, oczywiście też pudełko drewniane, zamczyste z figurami szachowymi, zacnie rzeźbionymi z lipowego drewna. Na śmierć bym o najważniejszym zapomniał! Do kroćset!
Tak tedy, wyekwipowany odpowiednio, wyrychtowany należycie, udałem się byłem w nocy o północy na smętarz. Drżącymi ręcami, z podniecenia nerwowego, nie ze strachu! — o nie, gdzieżby tam — rozpaliłem łuczywkiem świecę monstrualnych rozmiarów, którą byłem dostałem ongi w spadku po starym szpitalniku Alfonsie Dobrodzieju. Pełgającym światełkiem z kopciem parafinowym, oświetlałem sobie wyboistą drogę i szedłem żwawo, przebierając nożynami, by zdążyć przed świtem. Światło gromniczne było na tyle liche, że non stop wpadałem, a to w wykroty, a to w lisie jamy, a to w niedźwiedzie gawry. Jednakowoż, azali doszedłem w końcu, mogiła mego dziada przywitała mnie posępnym puszczykiem i bladym miesiącem, który srebrzył całą okolicę.
— Nu dziadu — Pomyślałem — nu pagadi. Rozłożyłem obóz, otwarłem pudło szachowe, wysypałem figury i pionki, rozstawiłem je zgodnie z wymogami sztuki szachowej i zrobiłem pierwszy ruch. Mianowicie wyszedłem środkowym pionem o dwa pola w przód, czyli rozpocząłem klasyczny gambit. W mogile coś jebło, coś stękło, płyta marmurowa drgnęła i dał się słyszeć skrzypiący głos.
— A taj się damrazgmalił chędożyno licha. Juścija przykurwie z młękowija — mamlał coś starczo przodek niewydarzony. Nagle coś chrupło, zajojczało i dziadowi kręgosłup strzelił jak w pysk z liścia.
Trochem posmutniał, że z partii pewnie nici, więc sztylem szpadla podparłem płytę i zaklinowałem na amen. Wyciągnąłem starca po kolei, po każdej kosteczce z osobna, poskładałem do kupy i nakazałem grać, bo jak nie to kurwa mać. Stary zebrał się w sobie, nieprawidłową kość, pewnie jakiegoś chomika, ciepnął w mrok i zatarł kościeje.
— Dej kurwiu ty grojmnicy to się ciut ogrzeję, wymarźliłem się setycznie w ty gliny francowaty — zamlazgotał i wykonał taki ruch koniem, żem posiwiał z nagła. Broniłem się rozpaczliwie, lecz dziad, pion za pionem, laufer za laufrem dawał mi taki wycisk, że siódme poty i ostatnie pacierze z siebie wydałem a zacną partyję z kretesem przegrałem.
Po tym pogromie, po tej rzezi niewiniątek, uszedłem z podkulonym ogonem, bez gromnicy, bez pudła w ostatniej spódnicy.
Więcej, żem, mego dziada pradziada półkrwia Tatara Odyńca nie nachodził, ni niepokoił wcale.

Co do przodka mojego, zacnego, to długo się jeszcze pono błąkał po świecie, drogi do grobowca nie znajdując. Słyszało się sporadyczne gadki, jakoby dziewice nachodził i ułapiał je za cyce, ale takie bajędy między gusła trza wrazić a fantazyje rodem z głów niewydarzonych i próżnych.
O Boże, Bożycku! Nie było lepiej, jak przy cycku.

Awatar użytkownika
RebelMac
Posty: 42
Rejestracja: 22 stycznia 2017, 13:23
Lokalizacja: Bielsko - Biała

Re: Partyjka szachów [+16]

Post autor: RebelMac » 26 stycznia 2017, 19:31

Super zabawa słowem, gdzie fabuła to chyba tylko pretekst. Ale to nie zarzut, czytało się przednie, jestem szczerze ubawiony a chyba taki był zamysł. :)

Awatar użytkownika
Krin
Posty: 479
Rejestracja: 17 marca 2014, 16:03
Lokalizacja: nekromanckie pustkowie
Kontaktowanie:

Re: Partyjka szachów [+16]

Post autor: Krin » 27 stycznia 2017, 12:22

Na wstępie dwie uwagi techniczne.

Po pierwsze, ładniej i bliżej regułom literackim byłoby zastąpienie skrótu "śp." jego rozwinięciem.

Po drugie, tekst wyglądałby znacznie lepiej i byłby łatwiejszy do przeczytania, gdyby się na początku każdego akapitu eleganckie wcięcie znajdowało.

Co do samego tekstu, pomysł ciekawy i lekki, a język zabawny. Trochę się nawet uśmiechnęłam, ale brakowało mi jakiegoś "mocniejszego" zakończenia, jakiejś puenty. Bo tekst taki do przeczytania i zapomnienia w trzy minuty. ;)
" Człowiek ten, którego nazywano Kruczarzem, nadszedł od północy, od Białej Równiny. I to on powiedział nam w końcu, że tę nieprzyjazną ziemię stworzyli reptilianie - po to abyśmy nie zobaczyli podtrzymującej niebo kopuły i nie dowiedzieli się, że nasza planeta jest płaska, a nie okrągła, jak twierdziło NASA."
- Marszus, "Cała prawda o Białej Równinie"

Awatar użytkownika
Alrune
Posty: 106
Rejestracja: 29 czerwca 2013, 13:02

Re: Partyjka szachów [+16]

Post autor: Alrune » 27 stycznia 2017, 12:47

Podobało mi się. Lekkie, przyjemne, ale bez dreszczyku dla horrorów. Miłe przyjemne opowiadanko.
Na spory plus u mnie zasługuje bawienie się językiem przez Ciebie, podoba mi się to, a cała rozmowa i partyjka szachów - łatwo sobie to wszystko wyobrazić. Nie ma przydługich i nudnych opisów.

Co do stwierdzenia Krin, że nie ma puenty, można wnioskować, że lepiej nie budzić umarłych do pogrania w szachy, bo później trudno im będzie wrócić na dalszy "wieczny odpoczynek" i będą molestować dziewice. A kolejna nasuwa się taka, że ten umarły ma doświadczenie i do przewidzenia jest, że wygra.

Awatar użytkownika
Nuncjusz
Posty: 34
Rejestracja: 18 stycznia 2017, 17:18

Re: Partyjka szachów [+16]

Post autor: Nuncjusz » 27 stycznia 2017, 13:52

Powstała tutaj miniaturowa burza mózgów. Kontrastowe opinie, pogarda i zachwyt. Gdzieś tam informowałem, że moje twory są chore. Dodam, że durne, beż głębszych myśli, bez ambicji wzniosłych. Określam je jako pierdy i półpierdy - ma przede wszystkim bawić ale i powodować odruch wymiotny.
Mnie taka pisanina bawi i cieszy, jeśli nie tylko mnie :)
Dziekuję wszystkim za trud napisania sensownego komentarza do bezsensownego tekstu :)
O Boże, Bożycku! Nie było lepiej, jak przy cycku.

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Partyjka szachów [+16]

Post autor: Siemomysła » 28 stycznia 2017, 15:06

Oj tam oj tam chybaś waść nazbyt skromny ;) Rozrywka to też ważna funkcja literatury, a takową zapewniasz. Natomiast fakt, że z wyzwania się nie wywiązałeś ;) Horroru brak. Komedia jest. Długa ciemna droga na smętarz ubawiła mnie przednio.
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Nuncjusz
Posty: 34
Rejestracja: 18 stycznia 2017, 17:18

Re: Partyjka szachów [+16]

Post autor: Nuncjusz » 28 stycznia 2017, 16:47

Bardzo pokrzepiający komentarz :) Dziekuję!
No wyszła komedia, bo serio, nie potrafie tak jak King i inni wymyślić takie coś co kogos wystraszy. Zdecydowanie lepiej mi wychodzi robienie z siebie głupka ku uciesze innych :)
O Boże, Bożycku! Nie było lepiej, jak przy cycku.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1790
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Partyjka szachów [+16]

Post autor: Kruffachi » 03 lutego 2017, 16:14

Przeczytałam tuż po wrzuceniu, ale do komentarza zbierałam się całe wieki, bo odnoszę wrażenie, że nie mam zbyt wiele do napisania. No, ubawiłam się. Horror to z całą pewnością nie jest, nie ma ani grama grozy, ale co się uśmiałam, to moje. Podobało mi się narastające tempo tekstu i szczerze jestem ciekawa, czy zostało zaplanowane, czy wyszło naturalnie, w miarę łapania rytmu. Bez względu jednak na odpowiedź (to, że jestem ciekawa, wcale nie oznacza, że się tej odpowiedzi domagam), jest to wyraźne i miłe dla ucha. Jeśli czegoś mi zabrakło, to może jakiejś odrobinę mocniejszej pointy, bo wobec dość mocnych środków, po jakie sięgasz, dużej dawki humoru i krwistego języka, trochę mi się rozmyła i tekst bardziej wygasł, niż zakończył się z przytupem, którego oczekiwałam. Ale to tylko widzimiś. Zacna sztuka miniatury, prosz pana ;)
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Nuncjusz
Posty: 34
Rejestracja: 18 stycznia 2017, 17:18

Re: Partyjka szachów [+16]

Post autor: Nuncjusz » 03 lutego 2017, 17:03

Dziękuję :)
jak piszę, mam na początku tylko zarys pomysłu i daję się ponieść, nie zawsze to kończy się dobrze, bo nie mam cierpliwości do pisania - dlatego np nie lubię pisać długich listów, a ostatnio jestem do tego "gwałcony" przez taką jedną artystkę. Jakaś nowa moda z tym pisaniem listów chyba. No, ale może coś na tym skorzystam i nauczę się w końcu tej cierpliwości, jaką mam przy malowaniu, a jakiej nie mam przy pisaniu :)
O Boże, Bożycku! Nie było lepiej, jak przy cycku.

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Partyjka szachów [+16]

Post autor: pierdoła saska » 13 lutego 2017, 17:00

​To jest bardzo mało merytoryczny komentarz ^^" ale przeczytałam i chciałam dać znać, że mi się podobało. To była taka bardzo sympatyczna historyjka. Czytałam ją z zaciekawieniem, bo choć nie ma fajerwerków i fabuły głębokiej jak kopalnia w Jakucji, a jest za to scenka, to w narracja jest przyjemnie lekka i coś co sprawia, że mam wrażenie, że opowiadającego-narratora też bawi całe to wydarzenie. Takie miłe czytadełko do kawy, za które dziękuję, bo pouśmiechanie się do monitora z rana, to zdecydowanie dobry początek dnia. :)
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

ODPOWIEDZ