Wybieramy PROZĘ LIPCA!
Czas na oddanie głosu do 17 VIII - ankieta dostępna w TEMACIE

Asasynka. Aura zwana Mgłą

KRYMINAŁ, HORROR, THRILLER, SENSACJA
Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie. ~ Agatha Christie
Awatar użytkownika
underzagt
Posty: 16
Rejestracja: 16 kwietnia 2016, 11:53

Asasynka. Aura zwana Mgłą

Post autor: underzagt » 11 listopada 2016, 19:19

Wiem od koleżanki a która wie od swojej znajomej że już ktoś na ten temat pisał. W takim razie spróbuję ja choc pomysł z deczko może podobny ale historia zupełnie inna... Zaczynam :]

Rozdział Pierwszy. Zjawa.
Anglia, Czasy Cromwella
Gubernator Kaledonii Frank Thistle z wściekłości mało co nie spalił fragmentu czerwonej wstążki, którą przepasany był list. Tylko dwa zdania. Od Niej. Od Aury. A więc żyła. Przecież do cholery dwa lata temu sam jej wbił nóż w plecy, każąć swoim żołdakom zrzucić ciało Auryze skały by, gdyby się nie zabiła, to powinna utonąć w Tamizie. To było dwa lata temu !! Nie sprawdził , cholera, nie kazał żołnierzom iść w górę rzeki by ją dobić. Teraz też wprawdzie nie była możliwości by sie wymknęła, ale musiał być ostrożny. Najdrobniejszy błąd mógł kosztować go życie. Jego i żołnierzy. A jeśli on będzie martwy , Aura będzie mogła mogła dostać się w dowolne miejsce w Republice ( Anglii - dopis mój ) i pozbyć wszystkich swoich wrogów. dla niej to była kwestia maksymalnie dwóch tygodni. Była Jak mgła. Po dwóch latach wiedział już , że nie ma takiego miejsca , gdzie mógłby się ukryć. Wchodziła niepostrzeżenie , wykonywała zlecenie
i znikała. Nie nie wychodziła. znikała. Najlepiej wyszkolenie żołnierze Lorda Protektora w ciągu czterech lat nie dali Asasynce rady, choć przecież reagowali natychmiast. Po podniesieniu alarmu może upłynęło minuta do trzech minut minut w przeciągu żółnierze przeszukując posiadłość nikogo nie znaleźli. Zazwyczaj Aura kpiła sobie z obławy mordując po cichu kilku najlepszych żołnierzy układając z z tego co miała literkę A., dając w ten sposób znać że kręci się w pobliżu . Obławę wtedy przerywano. Głównie ze względu na życie żołnierzy. Przecież nie byli szkoleni do walki z "niewidzialnym " wrogiem. Zazwyczaj nie wiedziano co tak naprawdę należy zrobić by dopaść Aurę. Ona potrafiła dostać się wszędzie. Właśnie dostać się. Nikt nie wiedział , jak i czy . I tego się pewnie nie dowiemy.Słabo umiano ją tropić. Nikt nie wiedział, jaki ma głos, Bo Aura pojawiała się, zabijała i znikała. Nigdy nie wypowiadając słowa. W przypływie gniewu Lord Oliwier krzyczał:
- skoro nikt nie umie wytropić mojego oddziału , to może zatrudnię Mgłę, żeby ich znalazła!!
Aura raz w życiu popełniła błąd. Wydawało się , że kosztowało ją to życie. Wydawało się , bo przez dwa lata był spokój. Trzy tygodnie temu , wydawało się, Frank przeszkodził Asasynce. Znikła, zanim ją złapał. Wydawało się, że jego przyjaciel Lord Beckley będzie jedyną osobą, która widziała Aurę, przeżyła jej zabójczy atak , i zdemaskuje Największego Wroga Republiki. To było w południe. Dwie godziny później , Lord, wydawało całkowicie bezpieczny podróżował do swojej kochanki, Pani Aubry. koło karety wpadło w błoto, a gęsta obstawa zerkając na wszystkie strony wymieniło koło. Po zmianie, otworzono drzwi karety. Lord nie żył. Woźnica też. Na siedzeniu zostawiona kartka, przewiązana czerwienią. W środku A.Frank Westchnął. Jeszcze raz przeczytał list - wiadomość do niego
Przyjdę. Odbiorę co moje. A. Śledzenie jej po piśmie, lub charakterze pisma było brnięciem w ślepą uliczkę. Musi być gotowy. Pozostało czekać. Frank usiadł. Pogrążył się w zadumie. Wrócił myślami do dwóch lat wstecz i wcześniej, do czasów Króla Jerzego. To wtedy się zaczęło całe to szaleństwo....

Awatar użytkownika
Vandaroth
Posty: 56
Rejestracja: 29 maja 2015, 17:13

Re: Asasynka. Aura zwana Mgłą

Post autor: Vandaroth » 14 listopada 2016, 08:37

Przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś. Poza literówkami, powtórzeniami typu "wydawało", gubiłem się w twoich zdaniach. Miałem też wrażenie, że w niektórych momentach, po prostu zapomniałeś dopisać coś istotnego i zdanie było jakby nie skończone, dzięki czemu powstawał jeden, ogromny chaos.

Awatar użytkownika
underzagt
Posty: 16
Rejestracja: 16 kwietnia 2016, 11:53

Re: Asasynka. Aura zwana Mgłą

Post autor: underzagt » 14 listopada 2016, 14:36

JESZCZXE Raz to ja mogę przecytac twojego posta. Tu wszystko wiadamo dzięki czemu ten chaos jest w twoim poście a moim nawet w literce go nie ma. Skoro się gubiłeś to może nie nadajesz do czytaniaco ?

Awatar użytkownika
Prophet
Straż! Straż!
Posty: 151
Rejestracja: 28 czerwca 2013, 18:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Asasynka. Aura zwana Mgłą

Post autor: Prophet » 14 listopada 2016, 18:43

Nie. No kurde nie. Tak się bawić nie będziemy, bo co tekst to gorzej. Już nawet nie będę się wysilać żeby wszystko podkreślić, bo tekst jarzyłby się niczym płonąca choinka. Po prostu wypiszę te najgorsze:

"nie kazał żołnierzom iść w górę rzeki by ją dobić" - No i dobrze, po WEDŁUG WSZYSTKICH PRAW NATURY I FIZYKI ciało powinno spłynąć W DÓŁ RZEKI.

"w dowolne miejsce w Republice ( Anglii - dopis mój )" - Żadnych. Kurna. Dopisków. Ile razy powtarzać trzeba, pod poprzednim tekstem chyba też mówione było, że ma to wynikać Z TREŚCI, a nie być dopowiadane. Skoro musisz stosować dopiski, znaczy to tyle, że jest to źle napisany fragment.

"Po podniesieniu alarmu może upłynęło minuta do trzech minut minut w przeciągu żółnierze przeszukując posiadłość nikogo nie znaleźli." - (oddychaj, kierwa, oddychaj...) Dobrze. Zanalizujmy. Zdanie nie ma praktycznie sensu, dopiero po rozłożeniu na części pierwsze wiadomo o co chodzi. DO POPRAWKI.

I ogólniejsze błędy:
- randomowy akapit w środku zdania
- spacje przez znakami interpunkcyjnymi
- po kiego ten podwójny wykrzyknik
- dziwnie odmieniane słowa
- brak przecinków w miejscach, gdzie być powinny i ich pojawianie się, gdzie ich być nie powinno, chyba dla równowagi...
- "wydawało" razy pięć, praktycznie jedno po drugim, to już przesada.



Nie wspominając, że komentarz Vandarotha miał jednakoż więcej sensu niż tekst i Twoja odpowiedź dla niego razem wzięte. Koniec dyskusji, powiedziałam wszystko, co mi prawo i urząd pozwala.
Obrazek

Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
Na próżno czekały na słońca oblicze...
W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą,
W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...

KLIK

Awatar użytkownika
underzagt
Posty: 16
Rejestracja: 16 kwietnia 2016, 11:53

Re: Asasynka. Aura zwana Mgłą

Post autor: underzagt » 17 listopada 2016, 18:21

Ty chyab jednak sporo się musiz douczyć i pan ten który poprzednio też :) i proponuję mu IŚĆĆ W G ÓRE RZEKI czyli - nie " wedle praw fizyki a do zódła rzeki brzegiem jak to robią ludzie od sewtek lat. Zatem ten NIBY bład - nadaje się jako papier toaletowy :) Ależ fargment jest napaisany bardzo dobrze - bo tak pisze we wszystkich książkach. Poza tym Są czytelnicy którzy nie mają pojećia że Anglia byłą repybliką. A poza tym to DOBRZE napisany fragment bo jest napisany na samym początku gdzie się dziej akcja . dopiski śa dla tych którzy się zgubili od wielu lat lat tak się pisze książki. Kolejna " uwaga " która nadaje jako papier toaletowy :) A gdzie tu masz DO porawki ? mam ci zamienić minuty sekundy. Minuta do tzrech minut znaczy DOKLADNIE minuta do trzech minut czyli w tym przedziale czasowym - wszystko dokłądnie wiadomo :) Z tym sensem vandarotha są bardzo duże problemy :)

Awatar użytkownika
Vandaroth
Posty: 56
Rejestracja: 29 maja 2015, 17:13

Re: Asasynka. Aura zwana Mgłą

Post autor: Vandaroth » 18 listopada 2016, 19:57

Jeżeli tak ciebie razi opinia innych, w takim razie nie musisz wklejać tutaj swoich wypocin.
Ty chyab jednak sporo się musiz douczyć i pan ten który poprzednio też :) i proponuję mu IŚĆĆ W G ÓRE RZEKI czyli - nie " wedle praw fizyki a do zódła rzeki brzegiem jak to robią ludzie od sewtek lat. Zatem ten NIBY bład - nadaje się jako papier toaletowy :) Ależ fargment jest napaisany bardzo dobrze - bo tak pisze we wszystkich książkach. Poza tym Są czytelnicy którzy nie mają pojećia że Anglia byłą repybliką. A poza tym to DOBRZE napisany fragment bo jest napisany na samym początku gdzie się dziej akcja . dopiski śa dla tych którzy się zgubili od wielu lat lat tak się pisze książki. Kolejna " uwaga " która nadaje jako papier toaletowy :) A gdzie tu masz DO porawki ? mam ci zamienić minuty sekundy. Minuta do tzrech minut znaczy DOKLADNIE minuta do trzech minut czyli w tym przedziale czasowym - wszystko dokłądnie wiadomo :) Z tym sensem vandarotha są bardzo duże problemy :)
Nie zrozumiałem prawie nic z tego co napisałeś/aś. O tym właśnie piszę. Chaos, totalny chaos.

Awatar użytkownika
underzagt
Posty: 16
Rejestracja: 16 kwietnia 2016, 11:53

Re: Asasynka. Aura zwana Mgłą

Post autor: underzagt » 20 listopada 2016, 20:18

To może doucz się historii ( OJOJ DOWÓDCY SZLI W GÓRĘ RZEKI = czyli to jednak jesteś niedouczony a nie : FIZYKA " ) doucz się polskiego i jeszcze raz do szkoły. WYPOcINY tomasz ty. Ja dostaje wyróżnienia w konkursach literackich zatem z naszej dójki ja pisze - ty swoje wypociny wklejasz na forum a w dodatku sam ich nie rozumiesz. Jakoś nie ma żadnego CHAOSU w " będę do pięciu minut" jak PODOBNO twierdzisz. W twoim jest CHAOS - u mnie wszystko jasne :)

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1803
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Asasynka. Aura zwana Mgłą

Post autor: Kruffachi » 20 listopada 2016, 20:28

Nie wiem, kim jest Tomasz Ty i gdzie można poczytać jego "Wypociny", ale prosiłabym o zaprzestanie tej dyskusji, bo zdecydowanie nie jest już merytoryczna. A nie chciałabym zostać zmuszona do reakcji.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
RebelMac
Posty: 42
Rejestracja: 22 stycznia 2017, 13:23
Lokalizacja: Bielsko - Biała

Re: Asasynka. Aura zwana Mgłą

Post autor: RebelMac » 24 stycznia 2017, 12:19

Powtórzenia - żołnierzy, wydawało się, piśmie... Za krótkie jak na pełnoprawny rozdział, nie wiemy dlaczego Asasynkę nazywano Mgłą, czemu zabija? Z zemsty zapewne i rewanżu ale dlaczego wbito jej w plecy nóż? Naprawdę układała z zabitych żołnierzy literę A? Serio? Niestety jest słabo.

Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ