Wybieramy PROZĘ LIPCA!
Czas na oddanie głosu do 17 VIII - ankieta dostępna w TEMACIE

Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

KRYMINAŁ, HORROR, THRILLER, SENSACJA
Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie. ~ Agatha Christie
Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1800
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

Post autor: Kruffachi » 12 maja 2015, 13:34

Jak zwykle po czasie...
szczepantrzeszcz pisze: Czytając to, co napisałaś w spojlerze, zacząłem się poważniej zastanawiać nad używaniem pauzy w miejsce przecinka, niekiedy w miejsce mojego ukochanego wielokropka :) Trochę się obawiam, że dialogi będą mniej czytelne. Ciekawe, co mówią na ten temat fachowcy.
Nie wiem, co mówią na ten temat fachowcy ;) Ja uważam, że używanie półpauz w rozwinięciach dialogowych faktycznie utrudnia ich czytanie, ale jeśli mówimy o narracji, jestem wręcz ich fanką. Ładnie różnicują długość pauz i rozbijają graficznie tekst.


szczepantrzeszcz pisze: I dwie wątpliwości:
"Chłopak poczuł gorąco, wędrujące od potylicy w dół, świat lekko zawirował i wszystkie dolegliwości ustąpiły, jak ręką odjął."
Tu będzie bez przecinka przed "wędrujące".
Nie kwestionuję, jednak zastanawiam się dlaczego tak?
Przecinek jest konieczny tylko przy imiesłowach kończących się na -ąc -wszy -łszy. W pozostałych wypadkach podlega interpretacji. Tutaj tworzy imiesłowowy równoważnik zdania, więc silniejsza jest funkcja czasownikowa, bo spełnia funkcję takiego niepełnoprawnego, ale jednak orzeczenia, a orzeczeń od podmiotów przecinkami się nie oddziela.


"Nie takie paskudztwa stara już na mnie próbowała" mówił spojrzeniem.
Taki zapis działa trochę podobnie do zwyczajnego zapisu dialogów, zatem między cytatem a komentarzem winno się coś znaleźć - półpauza lub przecinek.
A nie jest przypadkiem tak, że zapisałem poprawnie, a wymaganie sprowadza się do tego, by w całym tekście stosować konsekwentnie jedną regułę?
Konsekwencja to rzecz jedna - i tak, należało by się zdecydować, ale w granicach interpunkcji (więc przecinek lub myślnik). Chociaż oczywiście można to wyinterpretować inaczej - wszystko można ;) - i założyć, że to nie sytuacja dialogowa i nie podobna do zapisu myśli, a po prostu cytat z tego, co "mówi spojrzenie". Acz przyznaję, że taka interpretacja przyszła mi do głowy dopiero teraz, więc przynajmniej dla mnie nie jest tą bardziej intuicyjną. No ale - jak się okazuje - jednak sytuacja nie jest aż tak jednoznaczna, jak mi się wydawało w pierwszym momencie ;)
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
szczepantrzeszcz
Posty: 213
Rejestracja: 07 lutego 2014, 12:52

Re: Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

Post autor: szczepantrzeszcz » 12 maja 2015, 18:16

Jak zwykle po czasie...
Kruff, wcale nie po czasie - w samą porę. Do znudzenia będę powtarzał: nie spiesz się :)

Ja uważam, że używanie półpauz w rozwinięciach dialogowych faktycznie utrudnia ich czytanie, ale jeśli mówimy o narracji, jestem wręcz ich fanką.
Odpowiedź rodzi pytanie. Używamy wymiennie słowa pauza i półpauza. Czy tę wymienność tylko ja rozumiem dosłownie? Ściślej rzecz ujmując zastanawiam się, czy można używać do dialogów pauzy, a do sytuacji o charakterze prozodycznym - półpauzy. Wydaje mi się, że byłoby to mało eleganckie... nie jestem nawet pewien, czy gdziekolwiek się z tym spotkałem.

można to wyinterpretować inaczej - wszystko można
...byle z wolna i z ostrożna :)

Awatar użytkownika
szczepantrzeszcz
Posty: 213
Rejestracja: 07 lutego 2014, 12:52

Re: Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

Post autor: szczepantrzeszcz » 12 maja 2015, 21:42

Siemomysła pisze:...idę odgrzebać opowieść o Poecie i Upiorze
O'kurcze, niewiele jest dziewczyn, którym owo opko do gustu przypadło.

Siemomysła pisze:Najgorzej to zacząć czytać w niesprzyjającej chwili
Optymiści powiadają, że nigdy nie jest tak źle, aby gorzej być nie mogło :)

Siemomysła pisze:Po drugie zawsze jak czytam Ciebie to chcę w góry i wierzę we własne siły i łaskawość zbiegów okoliczności i że mi też by się udało zobaczyć te wszystkie cuda - szczyty ponad chmurami.
Szczepan dziękuje głębokim ukłonem. Trudno o większy komplement.

Siemomysła pisze:Żeby nikt i nic nie zrobiło im krzywdy.
We dwoje i lepiej, i bezpieczniej, i kolory widać w szarości... chociaż nie zawsze jest to takie oczywiste.

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

Post autor: Siemomysła » 13 maja 2015, 07:00

szczepantrzeszcz pisze:
Siemomysła pisze:...idę odgrzebać opowieść o Poecie i Upiorze
O'kurcze, niewiele jest dziewczyn, którym owo opko do gustu przypadło.
Ha! Wyzwanie! ;)
="szczepantrzeszcz]
Siemomysła pisze:Żeby nikt i nic nie zrobiło im krzywdy.
We dwoje i lepiej, i bezpieczniej, i kolory widać w szarości... chociaż nie zawsze jest to takie oczywiste.
Nie zawsze, ale jednak warto próbować, prawda? Mnie strach największy zawsze wynika z tego, co bohaterowie mogą sami sobie zrobić - tak w środku, we wnętrzu, w myślach. Że nie uwierzą, że odepchną, że zaczną racjonalizować, analizować, wyliczać.
A Ty tak pięknie o tym mówisz.
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

ODPOWIEDZ