Wybieramy PROZĘ LIPCA!
Czas na oddanie głosu do 17 VIII - ankieta dostępna w TEMACIE

Teatrzyk cieni

KRYMINAŁ, HORROR, THRILLER, SENSACJA
Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie. ~ Agatha Christie
Awatar użytkownika
Crest

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Crest » 06 kwietnia 2012, 00:46

Krótki i przyjemny tekst. Bardzo dobry technicznie. Ja od razu wiedziałem, że chodzi o kota. Mimo wszystko świetnie się czyta. Szkoda, że nie jest dłuższy. Że nie ma później prawdziwej, zagadkowej śmierci. Bo na wstęp do rozdziału się nadaje. Jeszcze tylko ekipy scooby-doo brakuje :P Czytając nie sugerowałem się tematem. I dobrze postąpiłem. Tak na koniec dodam, że można się wczuć w klimat. Realistycznie opisane i dublowanie wzmianki o kurzu też fajne.

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Maradine » 06 kwietnia 2012, 12:37

Dzięki za komentarze :>
Obrazek

Awatar użytkownika
Lorrelaine

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Lorrelaine » 08 kwietnia 2012, 20:11

Lubię takie krótkie, przyjemne epizody. Błędów próżno ze świecą szukać. Zdania poprawne, nie rażą "zagmatwaceniem" i nadmiarem ociekających patosem wyrażeń nadających tekstom pseudo-mądrość. Me gusta. :) Szkoda tylko, że już na początku tak łatwo się domyślić, iż chodzi o kota. Poza tym nie przeraziło mnie to ani trochę, może dlatego, że oglądam dużo horrorów. Chyba że to nie miało przestraszyć, tylko szczególnie zaciekawić.

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Maradine » 09 kwietnia 2012, 10:33

A bo ja wiem... Lubię przekazy. Horrorów nie, bo są śmieszne xD

Dzięki za komentarz!
Obrazek

Awatar użytkownika
NightRaven
Posty: 111
Rejestracja: 16 stycznia 2012, 21:49
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
Kontaktowanie:

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: NightRaven » 15 kwietnia 2012, 12:27

Skrzypienie wydaje się głośniejsze, coraz bardziej nieuniknione staje się(.) t o nadchodzące spotkanie...
No ładnie ładnie.

Tekst chociaż mnie nie porwał to spodobał się. Wynagrodziłaś lekkie znudzenie barwnymi opisami. Całkowicie nie spodziewałem się takiego zakończenia. Liczyłem raczej na bezlitosne rozszarpanie kobiety :) To dobrze... bo wtedy stał by się klasyk.

Ma ocena: 7/10.
"Pisanie nie polega jedynie na wyrażaniu myśli, to także głęboka zaduma nad wymową każdego słowa."
Obrazek

Awatar użytkownika
Jedi

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Jedi » 09 maja 2012, 15:25

Styl jak zwykle, idealny do czytania. :)
Problem jest jednak w budowaniu napięcia. Starą zasadę budowania dynamiki akcji, którą uczyła mnie ongiś moja polonistka jest :Zdania krótkie dynamizują akcję oraz atmosfera robi się bardziej nerwowa, wręcz straszna.
Za to u Ciebie, to te zdania to taaaaaaaaaaaaaaakie tasiemce i chodź tekst fajny, to nie czuć dreszczyku, który jak zakładam miał się pojawić.
Pozdro! :D

Awatar użytkownika
Sarianna

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Sarianna » 22 maja 2012, 14:21

Przeczytałam opowiadanko, a później komentarze... I całe szczęście, bo dopiero ostatni, Jedi zwrócił uwagę na to, co chciałam napisać. Dzięki temu uniknę bezsensownego, ponownego tłumaczenia, czemu zdania są moim zdanie za długie. Poza tym czyta się dość przyjemnie, jest krótkie, co bardzo mi pasuje, daje możliwość wczucia się... Dobrze jest!

PS: Po tytule można się było spodziewać, ze jest to swego rodzaju grą. Ja myślałam, że to przedstawienie teatralne, nie film... No ale jednak. Zdaje mi się, że tytuł psuje efekt, zdradza najciekawszy fragment, już na samym początku, niszczy element zaskoczenia.

(Piszę co myślę, jest to tylko moja opinia, nie musisz się do niej stosować, itd... Już wolę to zaznaczać ;D )

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Maradine » 22 maja 2012, 16:50

@Jedi
Nie jestem mistrzem w horrorach, nawet ich zbytnio nie lubię :D Ten tekst był ćwiczeniem.

@Sarianna
Tytuł był specjalnie przemyślanym zabiegiem. "Teatrzyk" sugeruje coś błahego, większość tekstu, do momentu końcowego, ma zamącić w głowie kontrastem między tytułem a fabułą.
Szczerze - gdyby nie ten kawałek, w którym wszystko się wyjaśnia, czy powiedziałabyś to samo odnośnie niszczenia elementu zaskoczenia?

PS. A po czym wnioskujesz, że to film? Bo ja myślałam, że to jednak teatr...

Dzięki za komentarze.
Obrazek

Awatar użytkownika
arts

Re: Teatrzyk cieni

Post autor: arts » 27 września 2012, 22:27

Ale w horrorach bohaterowie zawsze robią to, czego nie powinni.

W zasadzie zgodzę sie w 100%... Sam nie raz miąłem kilka takich zdarzeń, w których zamiast sie wycofać, że tak to ujmę starałem się sprawdzić, co i jak, ale nic narazie mi sie nie stało.
Dookoła, niektóre do połowy ukryte jeszcze w cieniu, leżą inne ciała, posiniaczone, pokrwawione, ze zmasakrowanymi twarzami o szeroko otwartych, martwych oczach, wpatrujących się przed siebie w poszukiwaniu dalszej drogi.

Podoba się mi się ten wyjęty z całości cytat, wyobraziłem sobie bardzo dokładnie ową scene być może, dlatego.

Awatar użytkownika
polaironicznie

Re: Teatrzyk cieni

Post autor: polaironicznie » 02 kwietnia 2013, 21:35

Podoba mi się twój styl pisania, jest taki jak lubię - pełen opisów i bardzo literackiego języka. To pomaga mi przenieść się w świat tych cieni, by za chwilę wyrwać mnie z niego. Następuje uczucie na kształt tego, kiedy ktoś włącza światło w najlepszym momencie strasznej historii, którą opowiada ci starsze, wredne rodzeństwo. Sam pomysł bardzo ciekawy, zauważyłam, że co raz bardziej ostatnimi czasy popularny. U mnie masz plusa i kupiłaś mnie swoim lekkim piórem. Podoba mi się.

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

Re: Teatrzyk cieni

Post autor: Maradine » 03 kwietnia 2013, 06:31

Dziękować ^^
Obrazek

Awatar użytkownika
Alrune
Posty: 106
Rejestracja: 29 czerwca 2013, 13:02

Re: Teatrzyk cieni

Post autor: Alrune » 21 stycznia 2014, 23:01

Podobało mi się. Mało: bardzo mi się podobało, szczególnie sama końcówka. Nie wpadłabym na to, że to tylko przedstawienie w teatrze. Serio. Trzymało w napięciu do samego końca i miałam nadzieje, że będzie coś jeszcze, więcej ciał, albo sam morderca, ewentualnie pościg za bohaterem, bo to zawsze jest w filmach. Ale nie było tego i cóż, po zastanowieniu stwierdzam, że dobrze, że tak, a nie inaczej się skończyło. Ten kot... w sumie to nie bardzo wiedziałam czy się śmiać, czy co zrobić. Wybił mnie całkowicie z rytmu i zaskoczył. Wiesz, to ta jakbyś usłyszała szelest w krzakach za sobą, oczekujesz jakiegoś napastnika co Cię zaatakuje, a tu jeżyk z harmoszką wychodzi i nie wiesz co masz zrobić.
Jedno mi nie bardzo pasowało w tekście, i mogę się mylić, albo to jest taki zabieg, skoro twarze były zmasakrowane to dlaczego ich oczy były puste? Czy to znaczy, że twarz tylko do oczu była zmasakrowana?
W każdym razie, Maro, podobało mi się. Świetnie napisane. Zakończenie najlepsze z możliwych.

ODPOWIEDZ