Wybieramy PROZĘ LIPCA!
Czas na oddanie głosu do 17 VIII - ankieta dostępna w TEMACIE

Teatrzyk cieni

KRYMINAŁ, HORROR, THRILLER, SENSACJA
Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie. ~ Agatha Christie
Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

Teatrzyk cieni

Post autor: Maradine » 13 stycznia 2012, 22:15

Z dedykacją dla Kan-chan :)

Teatrzyk cieni

Długie, upiorne cienie igrają na ceglanej ściance. Pod nogami złowieszczo skrzypią deski zbutwiałej podłogi. Kurz, stary jak sama ludzkość, tłumi nieco ten dźwięk, jednak nadal pozostaje on doskonale słyszalny w pustej przestrzeni.
Przez wszechobecną ciemność przedziera się z uporem migotliwy płomyk lampy naftowej, trzymanej przez bladą niczym śmierć kobietę, przemierzającą ostrożnie pomieszczenie. Jeden krok, stop. Drugi krok, trzeci, stop. Czwarty krok… Stłumiony okrzyk przerażenia, kiedy przez przypadek następuje na gumową zabawkę, która w odpowiedzi wydaje z siebie ostry dźwięk raniący uszy. Spod podgniłej szafy wyskakuje czarny kształt o ostrych pazurach i spiczastych kłach, błyskających w mroku. Wielkie ślepia na chwilę rozjarzają się, odbijając światło, a zaraz potem potwór znika w ciemności.
Kobieta podchodzi do szafy. Wygląda, jakby wiedziała, że nie powinna. Jakby gdzieś w środku wszystko w niej krzyczało „nie rób tego!”, jak podczas oglądania horrorów. Ale w horrorach bohaterowie zawsze robią to, czego nie powinni. Drżącą dłonią sięga do zaśniedziałej gałki, przekręca… Drzwi umocowane na zardzewiałych zawiasach jęczą i samoistnie, choć nieco opornie, otwierają się na zewnątrz. Ze środka bucha chmura kurzu, na niewidocznym wietrze kołyszą się srebrzyste smugi lepkich pajęczyn. Mrok w tamtym miejscu jakby gęstnieje, wiadomo, że zaraz coś się wydarzy…
Z cichym, podobnym do ptasiego lotu szumem, coś wypada z wnętrza wprost na kobietę. Ta odskakuje nieporadnie, zbyt przerażona, by krzyczeć. Zwłoki, spowite w brudne szmaty, na których widać zaschniętą krew, z łomotem upadają u jej stóp. Płomień lampki nagle jakby rośnie, oświetlając więcej przestrzeni. Mrok ustępuje, ukazując swe tajemnice. Dookoła, niektóre do połowy ukryte jeszcze w cieniu, leżą inne ciała, posiniaczone, pokrwawione, ze zmasakrowanymi twarzami o szeroko otwartych, martwych oczach, wpatrujących się przed siebie w poszukiwaniu dalszej drogi.
Kobieta cofa się na chwiejnych nogach, zakrywa dłonią usta. Gdzieś rozlega się odgłos powolnych kroków. Długie, upiorne cienie wciąż igrają na ceglanej ściance. Pod nogami złowieszczo skrzypią deski zbutwiałej podłogi. Kurz, stary jak sama ludzkość, tłumi nieco ten dźwięk, jednak nadal pozostaje on doskonale słyszalny w pustej przestrzeni. Czy ten ktoś, lub coś, co tu zmierza, jest sprawcą tej masakry? Czy idzie na spotkanie kolejnej niewinnej ofierze? W głowie mimowolnie rozbrzmiewa najstraszniejsza wyobrażalna muzyka, wwiercając się w uszy. Skrzypienie wydaje się głośniejsze, coraz bardziej nieuniknione staje się. to nadchodzące spotkanie...
Nagle skądś ponownie wybiega stwór o błyszczących pazurach i rozjarzonych ślepiach, wprost pod nogi kobiety. Ta podskakuje z krzykiem, pełnym raczej zaskoczenia, niż przerażenia. Ten moment rozproszenia wystarczył, by…
- Niech ktoś w końcu zabierze stąd tego kota! Światło! Robimy powtórkę!
Aktorzy podnieśli się ze sceny.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Kanterial » 13 stycznia 2012, 22:28

Mmmm.

Nie wiem, co napisać. Mam mieszane uczucia. Technicznie, tekst jest bardzo ładny, bo i poprawny, i porządnie napisany, nie nudzi, powiedziałabym nawet, że miejscami oddaje całą atmosferę... Najbardziej podobał mi się czwarty akapit. To jest, był po prostu najlepszy. A co do przesłania...
Hmm. Aż takiej głębi chyba nie ma, żeby coś przemyśleć, uświadomić sobie... Raczej przypomina, że nie wszystko jest takie, jakim czasami wydaje się być. I... podobał mi się. Krótki, przyjemny. Nie zaintrygował mnie tak bardzo, jak inne Twoje prace, Maro, ale był równie zajmujący. Szkoda, że tak go mało... No, ale po co więcej, skoro taki ma być? xD

Ech... no i przyznam się, że to moja wina, że nie zrobił takiego wrażenia, jakie powinien był. Dlaczego? Otóż dlatego, że jak tylko załadowała mi się strona, to tak się zdziwiłam ilością, że od razu zjechałam na sam dół, sprawdzić, czy przypadkiem nie ma czegoś jeszcze... I wyłowiłam oczami słowo "kot". Nie specjalnie! Nie czytałam nawet! Ale... Ech, szkoda gadać. No a potem stwór wyskoczył, a ja już wiedziałam... To się nazywa mieć szczęście -.-

Dziękuję za dedykację. Kończąc... Lubię wszystko, co napiszesz, ale oznajmiam bez wahania, że umiesz pisać o niebo lepsze kawałki. I lecę dać 4 gwiazdki.
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Ghar'Amel
Posty: 269
Rejestracja: 24 lutego 2011, 16:18
Lokalizacja: Przybywam z Internetu.
Kontaktowanie:

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Ghar'Amel » 14 stycznia 2012, 11:58

Pierwszy akapit jest też w piątym akapicie. Rzucił mi się do oczu ten kurz niczym ludzkość.
Czytając, przypomniał mi się inny tekst "Zjedzą mnie!". Tutaj też coś jest w rzeczywistości inne, niż mogłoby się wydawać.
Na początku wydawało mi się, że tekst jest bardziej psychologiczny, niż deszczowy :P. Ale to byłą tylko cisza przed burzą, bo akcja się rozkręciła. Były ciała, strach (nie mój, ale owej kobiety ^^) i kot... Kot był najlepszy. Ale te zwierzęta już tak mają, że chodzą własnymi drogami.
Tekst mi się podobał. Ot, takie króciutki coś, co można przeczytać pomiędzy masą innych, długich tekstów.
Nie ma mnie nawet wtedy, gdy myślicie, że jestem.*like a ghost!*

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Maradine » 16 stycznia 2012, 18:12

Kurz celowy, w sensie "nic się nie zmieniło".

Dziękuję za komentarze :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Cosinus
Posty: 241
Rejestracja: 26 września 2010, 11:15
Kontaktowanie:

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Cosinus » 16 stycznia 2012, 23:42

Jak już Kan napisała, pod względem technicznym tekstowi nie można nic zarzucić, czyta się bez żadnych zacięć, no i błędów nie ma (no ale w takiej miniaturce to ciężko, żeby były ;)).
Co do samej treści, to gdzieś mniej więcej w połowie zadałem sobie pytanie: "zaraz, zaraz, ale jaki był tytuł tej miniaturki?" i postanowiłem, że uwierzę, że tu naprawdę chodzi o teatr, ale i tak byłem ciekawy jak to zakończysz. Tekst nie ma też jakieś specjalnej pointy, tak jak ostatnio zamieszczane na forum "filozofowania" ;), ale na pewno nie jest o minus, trzeba czasem poczytać coś lekkiego, przyjemnego i właśnie tak postrzegam "Teatrzyk cieni".
A wracając do morału, to może jednak można dostrzec jeden, Kan pisała: "Raczej przypomina, że nie wszystko jest takie, jakim czasami wydaje się być." A mnie się wydaję, że mówi też trochę o tym, że nie wolno kierować się pozorami i wierzyć we wszystko co widzimy, słyszymy, co inni próbują nam wmówić, podchodzić do życia z dystansem, bo nawet kiedy wszystko wydaję się być zaplanowane, to nagle wyskoczy nam taki "kot" i bęc.
Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
— George Bernard Shaw

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: pierdoła saska » 17 stycznia 2012, 12:15

Sympatyczne. Nie jest to lektura, która wciąga po uszy i wypluwa przeżutym, ale jako scenka sprawdza się bardzo dobrze. Narracja wprowadza w klimat, trochę przerysowany już na początku, trup się ścieli i ten „teatrzyk” sprawił, że zaczęłam się zastanawiać o co tu loto. I się dowiedziałam. :) Bardzo fajne zakończenie. Krótko, na temat i wywołało u mnie takie: eeeejjjj, kicuuuur xD Fajna gra z czytelnikiem. Zainteresować go czy tu zaraz kolejny trup nie padnie, i przywalić mu cięciem w poprzek wybujałej wyobraźni... - w moim przypadku się sprawdziło. ^___^
Miły tekst do przeczytania na komórce wisząc nad czajnikiem z wodą na kawę :D dziękuję za ten umilacz czasu.
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Maradine » 17 stycznia 2012, 19:29

Dzięki ^^

Soba, chyba masz rację, pomyślę nad tym :D
Obrazek

Awatar użytkownika
van Tesse

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: van Tesse » 19 stycznia 2012, 17:59

Nawet nawet. :)
Tekst mnie zaciekawił. Ładnie opisałaś całą scenę. W ogóle fajny motyw i pomysł.
Wykonanie też świetne, więc tekst oceniam na 5+ :)

Nie wiem, co jeszcze mogę powiedzieć... O, wiem! Bardzo to realistycznie opisane. Gdy czytałam, czułam się, jakbym tam była.

Awatar użytkownika
tomek11

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: tomek11 » 23 stycznia 2012, 21:39

Mi twój tekst się podobał, trzymał w napięciu. Rozumiem to, że chciałaś ukazać końcówkę, taką zaskakującą, że okazuję się, że to wszystko, to tylko film, ale jakoś się to nie udało. Powinnaś to inaczej przedstawić i jeszcze to z tym kotem. Co kot robił na planie zdjęciowym? Chyba, że kręcili jakieś wcześniej sceny z nim, ale można to było napisać, dziwnie to wyszło. Nie podobał mi się również ten potwór z kłami, uważam, że mogłaś pokazać bardziej interesującą postać. Ale to tylko moje zdanie. Twój tekst działał u mnie na wyobraźnie, zwłaszcza z tymi martwymi ciałami. Błędów nie zauważyłem. Ogólnie źle nie jest, ale mogłoby być lepiej.

Awatar użytkownika
Dali'ah

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Dali'ah » 26 stycznia 2012, 22:53

Zaskoczenie na końcu bardzo ciekawe, czyli duży plus (zaskoczenie zawsze jest na plus). Wszystko ładnie napisane... ale do mnie jakoś nie przemówiło. Tak czy siak czekam na resztę.

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: Maradine » 27 stycznia 2012, 09:48

Ano miniatura, Dalio ^^ To już jest koniec.

+dzięki za komenty (Tomek, nie mam siły Ci nic tłumaczyć, bo chyba w ogóle nie zrozumiałeś tekstu. No ale cóż, to moja wina jako autora w sumie...)
Obrazek

Awatar użytkownika
TakCicho

RE: Teatrzyk cieni

Post autor: TakCicho » 04 kwietnia 2012, 14:08

Łał, osiągnęłas fajny efekt, nie mam się do czego przyczepić z grubsza. Drażniła mnie jednak lekko zbyt duża ilość przymiotników. Co za dużo, to niezdrowo ; >
końcówka mnie rozczarowała, ale chyba tak właśnie miało być ; )
życzę weny i pozdrawiam.

ODPOWIEDZ