Tytuł Tekstu maja zdobył "Bestiariusz" MononokeGirl.

Serdecznie gratulujemy! :D

I oczywiście zachęcamy użytkowników do lektury i komentowania.

Śmierć na morzu

KRYMINAŁ, HORROR, THRILLER, SENSACJA
Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie. ~ Agatha Christie
Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Śmierć na morzu

Post autor: Maradine » 29 stycznia 2012, 11:12

fragment odnowiony.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

RE: Śmierć na morzu

Post autor: Kanterial » 30 stycznia 2012, 03:29

Bo to na naszej pięknej Selenie nie ma kobiet.
Specjalnie?

I to chyba jedyne, co w tym ostatnim fragmencie wyłapałam... (Tak, oczywiście czytałam poprzednie!) I na pewno jeszcze znajdę czas, żeby w nich błędów poszukać... Bo usiadłam tak sobie, żeby przeczytać tylko.

Powiem krótko - przyjemne. To słowo chyba najlepiej oddaje moje odczucia względem całości. Główny bohater mi się podoba. To jest - lubię go, a to bardzo ważne. Często najważniejsze. Bo ciężko czyta się kawałki o ludziach, których się darzy negatywnymi tylko uczuciami. A gość jest super, uwielbiam angoli. Ach, angielski humor, czarny taki xD Ogólnie, cieszę się, że jest kim jest, uśmiecham się mimowolnie, gdy coś mu się przytrafia... Hah, muszę Ci powiedzieć, że najbardziej ze wszystkiego rozśmieszył mnie mega zarąbisty i totalnie rozkładający swą lotnością żart kapitana "Wina, kobieto" który wpiszę chyba do swojego notesiku... No i ten fragmencik, zaraz, gdzie on to... O, mam:
- A to – Dave wskazał nowoprzybyłego mężczyznę – to kapitan jest.
Dave rozwala system... Kocham ten fragmencik, jest najlepszym, co mnie w dniu dzisiejszym zdążyło spotkać (niby dopiero trzy godziny, ale sporo już czytałam...)

Ech. Szkoda tylko, że tak rzadko dopisujesz kolejne. Liczę jednak, że to się zmieni. Ogółem, całość jest zacna, i oceniłabym ją jako dobrą... ukazującą Twoje możliwości w stopniu prawie pełnym. Tak. Idealnie.
*Czy Ty też wolisz pisać o facetach/jako facet...? O__________________________________O
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Śmierć na morzu

Post autor: Maradine » 30 stycznia 2012, 16:57

Kanterial pisze: *Czy Ty też wolisz pisać o facetach/jako facet...? O__________________________________O
Nie że wolę, ale tak jakoś samo wychodzi o____O

"To" specjalnie, bo Dave lubi wciskać wszędzie 'to" ^^

Dzięki za komenta *.*
Obrazek

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

RE: Śmierć na morzu

Post autor: pierdoła saska » 05 lutego 2012, 11:30

Takie to trochę nadal o niczym. Fajnie poczytać coś w tych klimatach, ale przy tak rzadkich aktualizacjach, to brak zarysowanej fabuły i zwykła ludzka skleroza składają się w jedno. Czytaj: mało pamiętam czy wcześniej wydarzyło się coś ważnego, czy tylko bohater trafił na statek.
Sam ostatni fragment sympatyczny i trudno mi o nim coś więcej powiedzieć. Zakończenie ma takie rokujące nieco na to, że coś, poza humorystycznymi dialogami, się w końcu zdarzy (:Zatem weny życzę (:
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
anabella

RE: Śmierć na morzu

Post autor: anabella » 10 lutego 2012, 15:17

Maradine
1.Tych z statku.
2.No czytałam pierwszą część.
3.No byli piraci a teraz to są zbrodniarze.

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Śmierć na morzu

Post autor: Maradine » 10 lutego 2012, 20:09

Anabello,

1) Tam nie było i nie będzie żadnych piratów.
2) Cóż, miło mi.
3) Piraci z reguły automatycznie są zbrodniarzami.
Obrazek

Awatar użytkownika
Niezabudka

RE: Śmierć na morzu

Post autor: Niezabudka » 21 lutego 2012, 19:59

Przyciągnął mnie tytuł <3 zawarłaś w nim to, co Ciocia (ja) lubi najbardziej. c: A mianowicie: morze oraz śmierć. Pierwsza część (czy też rozdział, nie wiem) opowiadanka ukazuje to pierwsze. Bardzo podoba mi się złożenie tego opka tak, że potrafię sobie wszystko dokładnie wyobrazić. Jest dopracowane perekcyjnie. Powiedz, w jaki sposób piszesz? Rodzi się pomysł, a potem siadasz i po prostu piszesz?

O, widzę w komentarzach następną część, a więc czytam~~

Ach, jak ty pięknie opisujesz zachowanie tych marynarzy na statku <3 wspominałaś, że doświadczyłaś żeglarskich przygód - ach tak, to bardzo, bardzo fajnie. Inspirację czerpiemy przede wszystkim z życia, jak dobrze, że udało ci się znaleźć inspirację i na to opowiadanko. <3 Hm... a ten chłopiec, zaskoczyła mnie jego reakcja wtedy, kiedy w tym pomieszczeniu było tak cicho. Bystry jest. A przecież większość ludzi nie wiedziałaby jak wybrnąć z takiej sytuacji, zwłaszcza że on był na pokładzie tylko jeden dzień i noc.

O, następny kawałek, czytam więc~~

Hm... pięknie ukazane przemyślenia tego chłopca/mężczyzny, niesamowite jak szybko dopasował się do nowego otoczenia i do towarzyszy. Widać w domu było mu źle. Naprawdę piękne przemyślenia i doskonale hm... uchwycone? napisane? No, w każdym razie, bardzo mi się podoba! Lubię morskie opowieści <3 No i jeszcze Dave rozwala mnie tym swoim 'to' xD

Pozdrawiam~~
Niezapominajka♥

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Śmierć na morzu

Post autor: Maradine » 21 lutego 2012, 20:36

Dziękuję ^^ Z każdym komentarzem jestem coraz bardziej dumna z tego opowiadania... Żebym tylko w samozachwyt nie popadła :D

Pytałaś, jak piszę... W taki właśnie sposób, jak opisałaś. Po prostu siadam i stukam w klawiaturę ^^ Jeśli tylko jest pomysł, reszta płynie dalej jak woda, aż w końcu zatrzymuje się, kiedy nie wiadomo co dalej :)

Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam ^^
Obrazek

Awatar użytkownika
Gasp
Posty: 99
Rejestracja: 14 maja 2011, 13:39
Kontaktowanie:

RE: Śmierć na morzu

Post autor: Gasp » 22 lutego 2012, 01:10

Właśnie - przyjemne, trudno napisać coś więcej. Wyidealizowane, ale podejrzewam, że tak miało być. W tle szanty...
Śpiewa wokalista, marynarze nie przeklinają, "szczur lądowy" pozostaję bez zajęcia... Takie wszystko jest ugrzecznione i łągodne. Widać w tekscie dystans do tego (ehh, przeciez "nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji"), ale mimo wszystko pozostaje wrażenie, że czyta się bajkę. Przyjemną bajkę na morzu. Czekam na tytułową "śmierć" (może kontrast i przełamanie nastroju?).
Poza tym kapitan ma raczej marynarkę od munduru, garnitur jakoś nie pasuje.
I uwaga quasi-historyczna - jeśli istnieje Królestwo Polskie, pisane wielką literą, to mamy początek XIX w, wcześniej (jak sugerowano) to byłaby raczej Rzeczpospolita Obojga Narodów.
Harry, I'm going to let you in on a little secret: every day, once a day, give yourself a present. Don't plan it; don't wait for it; just let it happen. It could be a new shirt in a men's store, a catnap in your office chair, or two cups of good, hot, black, coffee. Agent Cooper w Twin Peaks Davida Lyncha Mind the Gasp. (Szczaw)

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Śmierć na morzu

Post autor: Maradine » 25 lutego 2012, 12:08

Czasem trudno mi znaleźć odpowiednie słowa :)

Marszuś, co do tego, że rzadko pojawiają się fragmenty... Unikam pisania bez weny, żeby nie wyszło wymuszone, a po prostu nie zawsze mam pomysł na to konkretnie :) A że o niczym - no... to jeszcze nie koniec przecie ^^

Jeszcze raz dzięki za komentarze.
Obrazek

Awatar użytkownika
gantzerek
Posty: 77
Rejestracja: 19 marca 2012, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

RE: Śmierć na morzu

Post autor: gantzerek » 19 marca 2012, 23:40

Naprawdę sympatyczna historyjka. Chociaż nie mrozi krwi w żyłach i krew nie chlupie, a trup nie ściele gęsto, to ma w sobie taką zachwycającą lekkość :)

Fajnie byłoby jednak, gdyby taki miły początek został przekuty na dobrą fabułę, bo historia ma potencjał i daje Ci praktycznie nieskończone możliwości.

Stylistycznie i językowo rewelacja!
"Life is not a problem to be solved, nor a question to be answered, life is a mystery to be experienced." - Alan Watts
Moje wypociny:

Awatar użytkownika
A. Mo'zart
Posty: 162
Rejestracja: 05 lipca 2012, 22:07
Lokalizacja: Dom
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na morzu

Post autor: A. Mo'zart » 31 lipca 2012, 15:44

Sympatyczne i... tyle. Niestety na ten moment to wszystko. Lekkostrawne, radosne, czyta się z łatwością, ot takie czytadełko dla zabicia czasu o którym za chwilę się zapomni. Czyli tak po prawdzie typowy przedstawiciel gatunku. Dokładnie tymi słowami mogłabym określić większość rzeczytanych przeze mnie książek przygodowych, zarówno znanych jak i mnie popularnych autorów. Ktoś przede mną zarzucał, że nic sie nei dzieje: dla mnie to akurat zaleta. Czytelnik trzeba odpowiednio wprowadzić. Metoda "najpierw trzęsienie ziemi, a później zwiększamy npięcie" jest dobra w kinie, kiedy na opowiedzenie historii mmy 2, powiedzmy 3 godziny, ale nie w literaturze. Zbyt wiele wydarzeń powoduje chaos, czytelnik się gubi a tym samym męczy i nudzi, a literatura powinna sprwiać przyjemność. Mamy mężczyznę, który nie ma pojęcia o pływaniu, o życiu na statku, angielskiego gentelmana dla którego wszystko to jest nowe. Słusznie robisz, że pozwalasz mu się najpierw oswoić, zanim wciągniesz go w wir wydarzeń, o ile coś takiego nastąpi. Pisz dalej jak znajdziesz czas (choć ostatni post ma parę miesięcy, więc nie wiem czy tego nie porzuciłaś), chętnie rzucę tu okiem w poszukiwniu czegoś na rozluźnienie. A jeśli uda Ci sie wycisnąć z tego coś więcej, co zdoła wciągnąć na dłużej, tym lepiej. Jak nie, to trudno.

ODPOWIEDZ