Tytuł Tekstu maja zdobył "Bestiariusz" MononokeGirl.

Serdecznie gratulujemy! :D

I oczywiście zachęcamy użytkowników do lektury i komentowania.

Listy Fantastyczne

FANTASTYKA
W odróżnieniu od literatury realistycznej, fantastyka jest literaturą bardzo aktualną. ~ Kir Bułyczow
Awatar użytkownika
Plastikowy Jezus
Posty: 63
Rejestracja: 23 października 2011, 19:01
Kontaktowanie:

Listy Fantastyczne

Post autor: Plastikowy Jezus » 15 października 2016, 09:27

A więc neurony, które kiedyś podszeptywały mi różne fajne rzeczy w trakcie pisania, obumarły, albo zmieniły profesję. Potrzebuję nowych, dlatego pomyślałem, że wyprodukuję kilka miniatur, żeby w tym klocku w głowie zaczęło się coś dziać. Chyba nie łamię żadnych świętości, wrzucając to tutaj?

Miasto, które spadło.

Wszyscy powtarzają, że kiedy z nieba spada miasto, wynikają same problemy. Nie sądzę, by moi sąsiedzi kiedykolwiek byli świadkami czegoś podobnego, a mimo to wszyscy uparli się, by żywić negatywne uczucia do Nowego Miasta. Tak postanowiliśmy je nazwać, dopóki nie dowiemy się czegoś więcej. Właściwie nie, niczego nie postanawialiśmy. Ktoś powiedział po prostu: „Nowe Miasto to”, a inny stwierdził, że Nowe Miasto tamto i jakoś się przyjęło. W każdym razie wszyscy narzekają, chociaż nie zrobiło jeszcze nic oprócz spadnięcia z nieba.
Tęsknię za czasami, gdy rzeczy z nieba traktowano jako błogosławieństwo. Ty oczywiście ich nie pamiętasz, wychowałaś się w pokoleniu, które uważa niebo za zagrożenie. Z każdym nowym odkryciem przybywa wam więcej obaw. Teraz boicie się nawet nieba, co jest dla mnie niezmierną głupotą.
Kilka dni temu spadł z niego mężczyzna. Żaden z moich sąsiadów o nim nie wie, ponieważ prosił, bym zachował to w tajemnicy. Będziesz pierwszą osobą, której o tym mówię. Robię to, gdyż w przeciwnym wypadku nie będziesz w stanie zrozumieć mojego punktu widzenia. Kazał nazywać się facetem z nieba. „Jestem po prostu facetem z nieba” -- powiedział , a ja odparłem mu „Aha”, co dręczy mnie teraz po nocach. Mogłem odrzec coś bardziej błyskotliwego, prawda?
Zastanawiam się, co mogłem mu wtedy powiedzieć. Początkowo podobało mi się stwierdzenie, że „ja natomiast jestem facetem z Ziemi”, ale boję się, że wówczas on musiałby zakończyć rozmowę swoim „aha”. Czułbym się jeszcze gorzej. Nie przychodzi mi jednak do głowy nic innego. Normalnie, kiedy ktoś przedstawiłby się w podobny sposób, uznałbym, że pomylił mnie z kobietą i sili się na podryw. Ale ten facet naprawdę spadł z góry, bo widziałem, jak grzmotnął o ziemię. Zrobił to w dosyć niezdarny i wydawałoby się – bolesny sposób, ale po chwili podniósł się i po prostu otrzepał swoje ubrania.
Był naprawdę miły i kiedy dowiedział się, że ja również pojawiłem się tutaj w nietypowy sposób, uznał mnie za bratnią duszę. Podobne dusze spotykają podobne rzeczy, powiedział. Odparłem, że nie jestem jeszcze pewien, czy takową posiadam i że nadal czynię w tym temacie obliczenia. Zapewnił mnie wtedy, że na pewno ją mam. To druga najmilsza rzecz, jaką w życiu usłyszałem. Pierwsza miała miejsce, gdy wyznałaś mi swoje uczucia. Jeszcze razi Ci za to dziękuję. Ty i facet z nieba jesteście najlepszymi ludźmi, jakich spotkałem.
Uprzedził mnie, że niedługo spadnie miasto. Stąd właśnie moja irytacja negatywnym nastawieniem sąsiadów. Facet z nieba powiedział, że nie muszę się niczego obawiać i że miasto nie spowoduje wielkich szkód. Rzeczywiście nie spowodowało. Było trochę kurzu i hałasu, to wszystko. Wojsko otoczyło miasto i przez całe dni tylko krzyczą. Na przemian grożą miastu i przekonują o pokojowych zamiarach. Wyjątkowo dziwna metoda, ale też daremna. Bo miasto jest puste. Doszliby do tego, gdyby tylko któryś z żołnierzy miał odwagę do niego wejść. Oczywiście wiem, że nikogo w nim nie ma, bo powiedział mi o tym facet z nieba. To naprawdę miły człowiek, wyjaśnił wszystko.
Zapewnił, że miasto jest puste, ale istotne i potrzyma je tutaj tylko przez krótki czas. Potem wszystko wróci do normy, co bardzo mnie cieszy, ponieważ narzekający sąsiedzi i żołnierze, którzy wszędzie się kręcą, to nic przyjemnego. Chciałabyś do mnie przyjechać? Przyrządzę coś smacznego i wspólnie popatrzymy z balkonu na ludzi, którzy krzyczą na miasto. To ostatnio moja ulubiona rozrywka.

Awatar użytkownika
Cheo
Posty: 2
Rejestracja: 30 września 2016, 11:11

Re: Listy Fantastyczne

Post autor: Cheo » 15 października 2016, 12:48

Cześć.
Nie odniosę się do fabuły, gdyż bardzo mi się nie podobała. Byłbym zatem tendencyjny.
Zwracam jednak uwagę na nienaturalność sposobu wyrażania myśli.
Gdyby był tu jakiś dialog czy monolog, to byłoby to jeszcze wyraźniejsze. Obecnie można się upierać, co jest myślą adresowaną do odbiorcy, a co nią nie jest. Moim zdaniem jest ich tu około dziesięć.
Podmiot wyraża je bardzo nienaturalnie.
Przykład 1.
"kiedy z nieba spada miasto, wynikają same problemy" - wziąłem ten fragment, gdyż tak brzmiałoby owo wypowiadane przez ludzi zdanie. Prawda?
A teraz powiedz je na głos. A potem pomyśl o przeciętnym mieszkańcu i o tym, jak się wysławia. A następnie przypomnij sobie dowolne powiedzonko z owym "wynikaniem" w treści. Czy już zauważyłeś, że większość osób powiedziałaby "wynikają z tego same problemy" albo "wynikają potem z tego same problemy"?
Przykład 2.
"Mogłem odrzec coś bardziej błyskotliwego, prawda?"
To zdanie mogłoby zaistnieć tylko na piśmie i to nie jako pierwsza wersja. Nikt tak nie mówi, mało kto tak myśli. "Odrzekanie" jest tak naprawdę rzadkością w naszym języku.

Wystarczy takich.
Zdanie typu "Oczywiście wiem, że nikogo w nim nie ma, bo powiedział mi o tym facet z nieba" działa na mnie zazwyczaj irytująco. Kojarzy mi się jednoznacznie z aktualnym od około dekady sposobem myślenia większości Polaków: "to musi być prawda, bo napisali o tym w Internecie".
Technicznie nie ma się do czego przyczepić. Jednak inni Twoi rozsądni bohaterowie nigdy nie powinni używać przesłanek jako argumentów.

I jeszcze jedno. Nader częste (nie u Ciebie, tylko w ogóle).
"Chyba nie łamię żadnych świętości, wrzucając to tutaj?"
To nie jest pytanie. Stawiasz pytajnik, lecz to nie jest pytanie.
Tak, nie masz pewności, wyrażasz wątpliwość. Ale to nie jest pytanie.
Nie ma tu niczego, o co pytasz. I nie ma żadnej całkowicie sensownej odpowiedzi na takie coś, które tu widnieje jako pytanie.
Gdyby było pytaniem...
a) dałoby się je napisać też tak: "Chyba łamię jakieś świętości, wrzucając to tutaj?", czyli bez zaprzeczenia,
b) odpowiedzi "tak" lub "nie" wszystko by wyjaśniały. A nie są w stanie tego zrobić.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Listy Fantastyczne

Post autor: Kanterial » 16 października 2016, 02:19

Mam bardzo niejasne odczucia wobec tekstu, będzie trochę przez to chaotycznie.

Jak zawsze na początek techniczne sprawy - nie wypisywałam tego, co mi się rzuciło w oczy, zawsze można wyedytować odpowiedź, jeśli będziesz chciał moich uwag i cytatów. Tak tylko ogólnie rzeknę: czas. Pomieszany, jest tu kilka momentów niejasnych, gdzie źle wyglądają czasy przeszły i teraźniejszy zestawione ze sobą, częsty błąd, trochę przez "potoczność" twojego utwory spowodowany, ale jednak błąd. Zwracam uwagę. Zapis też jest alarmujący, wypowiedzi, cytaty, brak konsekwencji w tym, w cudzysłowach, myślnikach i wielkich literach. Chyba tyle.

Tekst mi się bardzo, ale to bardzo podobał jeśli chodzi o warstwę emocjonalną. Jest tu subtelność, ładnie to robisz, tak, że mnie rusza, czuć naiwność, trochę obojętności, narrator jest tak naprawdę zaprzeczeniem czytelnika, przez to fajnie pokazałeś stereotypy, którymi ludzie się kierują i zachowania (tak naturalne dla nas!) które dla bohatera, w równie naturalny sposób, wydają się bezsensowne. Lubię, jestem na tak. Trudno nazwać odczucia moje w trakcie czytania, tekst nie jest na pewno wesoły, w sumie nazwałabym go nostalgicznym. Niby wszystko gra, ale jest tu coś szarego, smutnego. Ja tak odbieram. Btw, udany zabieg powtórzenia na początku pierwszych akapitów - że sąsiedzi o czymś wiedzą lub ni wiedzą - zauważyłam, punktuję.

I o ile właśnie ten ładunek emocjonalny i dwuznaczność (i nieprzewidywalność!) zrobiły na mnie pozytywne wrażenie, o tyle mam świadomość, że mogłeś nie mieć za bardzo pomysłu. Tak to wygląda, jakbyś popłynął chwilę z prądem i skończył sprawę, gdy nurt osłabł. Nie wiem, czy w ogóle miałeś jakiś zamysł, czy jest tu treść, konkretne przesłanie, czy to szkic, chwila weny i po prostu przeniosłeś jakiś fragment myśli w formie tekstu, na próbę, na rozgrzewkę, żeby poćwiczyć.

To nie jest bardzo dobry tekst, to nie jest nawet pełna miniatura - czegoś brak, elementy nie trzymają się kupy - ale naprawdę, piszę to szczerze, podobało mi się. Bardzo subiektywnie uważam, że to jest ładne i widać momentami potencjał na głębsze rzeczy.

Mój ulubiony moment:
... a ja odparłem mu „Aha”, co dręczy mnie teraz po nocach.
Pisz więcej.
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Plastikowy Jezus
Posty: 63
Rejestracja: 23 października 2011, 19:01
Kontaktowanie:

Re: Listy Fantastyczne

Post autor: Plastikowy Jezus » 16 października 2016, 10:36

Hej, dzięki za komentarze. Przyznaję się, że nie miałem zamysłu. Usiadłem i zacząłem pisać, a jakiś pomysł pojawił się dopiero potem. To widać, i głupim byłbym Jezusem, gdybym myślał, że nie zauważą tego takie cwane bestie jak wy. Uwagi o pomieszaniu czasów biorę sobie do serducha, te o nienaturalności wyrażania myśli tyż - chociaż, szczerze mówiąc, nie bardzo się tutaj z Tobą zgadzam, Cheo. Poprawię się, dajcie mi trzy dni :nano:

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Listy Fantastyczne

Post autor: Siemomysła » 16 października 2016, 11:23

Plastikowy Jezus pisze:A więc neurony, które kiedyś podszeptywały mi różne fajne rzeczy w trakcie pisania, obumarły, albo zmieniły profesję. Potrzebuję nowych, dlatego pomyślałem, że wyprodukuję kilka miniatur, żeby w tym klocku w głowie zaczęło się coś dziać.
Co mnie raduje to fakt, że próbujesz te neurony ożywić! c[_]!

Sam tytuł już mnie na chwilę zatrzymał, bo wiesz - miasta zwykle upadają, a to spadło! jest zahaczka. Potem miałam skojarzenie z SF-owymi miastami na orbitach, przemknął mi przez głowę choćby Dukaj, no wiesz - dużo myśli przy małej objętości tekstu, to chyba dobrze.

W każdym razie wszyscy narzekają, chociaż nie zrobiło jeszcze nic oprócz spadnięcia z nieba. [/quote]
To brzmi tak prawdziwie mimo iż druga część wydaje się tak dziwnie niemożliwa. Lubię to zdanie.
Podczas lektury i długo po niej - do teraz właściwie wisi nade mną powiedzonko: "z nieba mi pan spadł". Nie potrafię się go pozbyć. Spadł mu z nieba z wyjaśnieniem rzeczy, które niby dziać się nie mogą. A tam w świecie narratora zdają się jednak nie aż tak zadziwiające jak u nas, a przynajmniej nie dla narratora, który kojarzy mi się z kimś takim co to "niejedno już widział, z niejednego pieca chleb jadł". To końcowe przejście do zwyczajności może być albo faktycznie końcówką, bo brak pomysłu, albo właśnie podkreśleniem tego, że dla niego nie takie niezwyczajne, żeby od razu o zwykłych rzeczach zupełnie zapomnieć.
Ale to - że on się pojawił też niezwyczajnie... Że chciał powiedzieć, że jest z Ziemi... to przynosi jeszcze więcej myśli. Gdzie oni w ogóle są?

Mam nadzieję, że Ci się te neurony rozruszają ;) A o technicznych mówić nie będę - Cheo i Kan powiedzieli już dość, jak mi się wydaje.
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Cheo
Posty: 2
Rejestracja: 30 września 2016, 11:11

Re: Listy Fantastyczne

Post autor: Cheo » 17 października 2016, 12:37

Plastikowy Jezus pisze:te o nienaturalności wyrażania myśli tyż - chociaż, szczerze mówiąc, nie bardzo się tutaj z Tobą zgadzam, Cheo. Poprawię się, dajcie mi trzy dni :nano:
I o to chodzi. Nie zgadzaj się, kwestionuj. Wszystko: zarówno to, co ja piszę, jak i to, co piszesz Ty. To najlepsza droga do udoskonalenia sposobu myślenia i pisania.

Aby z dobrego tekstu stworzyć bardzo dobry tekst, potrzebuję na ogół kilkunastu dni (czytam i poprawiam, czytam i poprawiam, czekam na zmianę nastroju (niewyspany, euforyczny, wkurzony, znudzony, zrelaksowany, szczęśliwy itd.) i znów czytam i poprawiam.
Zadowalający efekt uzyskuję trochę później niż Ty. A ponieważ wiem, że obietnice typu "poprawiłem i jest lepiej" są bzdurą w 99% przypadków, to po 3 dniach nie wrócę do Twoich poprawek. Daj sobie więcej czasu.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1789
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Listy Fantastyczne

Post autor: Kruffachi » 17 października 2016, 15:57

Zastanawiam się, czy mogę coś dodać, bo przeczytałam komentarze i wiele z tego, co chciałabym napisać, już się pojawiło. Ale przynajmniej dam znać, że przeczytałam.

Widzę, jak ta miniatura mogła powstać. Pod wpływem chwili - do czego się już przyznałeś - tak, a zatem też bez przemyślenia pewnych spraw. I to ma swoje zalety nawet. Ten tekst płynie. Owszem, są momenty, gdy narracja brzmi nienaturalnie, ale zaczyna brzmieć nienaturalnie dopiero wówczas, gdy człowiek zapyta, czym ona właściwie jest, i dojdzie do wniosku, że monologiem wypowiedzianym z adresatem w treści określonym, ale technicznie jednak rozmytym. Do czego zmierzam: podobała mi się melodia. Tak po prostu, w oderwaniu od treści. Masz ucho i masz zdolność traktowania języka jak artystycznego tworzywa, a nie tylko środka przekazywania myśli. To ogromnie dużo. Zdarzają Ci się nawet zagrywki metajęzykowe.

Ten kawałek bardzo lubię:
„Nowe Miasto to”, a inny stwierdził, że Nowe Miasto tamto i jakoś się przyjęło.
Miejscami ładnie grasz potocznością i taką aurą prymitywizmu. To dobrze rokuje na przyszłość, więc ruszaj z produkcją tych neuronów ;)

Niemniej - właśnie - jednak to miniaturka stanowiąca owoc chwili, nieprzemyślana tak fabularnie, jak i pod względem warsztatowym. Na rozruch kupuję, ale następnym razem będę z pewnością wymagała czegoś więcej, pochylenia się nad materią, zapanowania nad nią i ułożenia w porządny utwór.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Krin
Posty: 479
Rejestracja: 17 marca 2014, 16:03
Lokalizacja: nekromanckie pustkowie
Kontaktowanie:

Re: Listy Fantastyczne

Post autor: Krin » 19 listopada 2016, 13:34

Jestem trochę spóźniona, ale lepiej późno niż wcale, prawda?

Głównie chciałabym powiedzieć o tym, że strasznie mnie zaciekawił twój pomysł i żałuję, że pozostawiłeś nas bez jakiejś zaskakującej puenty i wyjaśnienia, czy może bardziej sugestii, kim mógł być facet z nieba oraz kim mógł być narrator, skoro ludzie i miasta spadające z nieba nie robiły na nim żadnego wrażenia. Gdyby to był początek na przykład opowiadania i miałabym perspektywę wyjaśnienia tych spraw, to bym wsiąkła. Kiedy zajrzałam do tematu, zobaczyłam długość tekstu, zobaczyłam ilość komentarzy, pomyślałam, że może sobie daruję, bo tekst na pewno został dobrze omówiony, ale zaczęłam i nie mogłam przestać.

Więc trzymam kciuki za ciebie i neurony. :)
" Człowiek ten, którego nazywano Kruczarzem, nadszedł od północy, od Białej Równiny. I to on powiedział nam w końcu, że tę nieprzyjazną ziemię stworzyli reptilianie - po to abyśmy nie zobaczyli podtrzymującej niebo kopuły i nie dowiedzieli się, że nasza planeta jest płaska, a nie okrągła, jak twierdziło NASA."
- Marszus, "Cała prawda o Białej Równinie"

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Listy Fantastyczne

Post autor: pierdoła saska » 07 grudnia 2016, 21:56

Okey, to nie będzie proste, bo mój mózg zaczepił się nie tam gdzie trzeba. Wyrażając to w koncepcji reklam bodajże Plusa Serce wie, że należy tu pomyśleć o jednym, ale Rozum uczepił się drugiego. Rozum czuje się nienasycony, bo nic nie wie o mieście, a chce. Rozum nie byłby żołnierzem i nie krzyczałby do miasta, a tam wlazł. Serce wie, że to list. Że upadek miasta to może nawet taki pretekst, żeby od czegoś ten list zacząć, żeby był to punkt wyjścia i w ogóle. Rozum krzyczy głośniej, że nie wie, że taki pretekst i tak niewiele o nim, że chciałby więcej, bo de facto nic a nic nie rozumie. U mnie zawsze Rozum krzyczy głośniej, wybaczmy mu to.
Sercu się podobało to jak się list snuł, to jak się jego autor do tych i owych emocji przyznawał, jak je uzasadniał i jak w pewnych sferach pozostawał niewzruszony.
I jakby tu się posilić na podsumowanie, to ładne to było i niby syte, a jednak górę bierze we mnie to wszystko czego nie wiem i uczucie bycia zostawioną na lodzie. :/
SpoilerShow
“Wszyscy powtarzają, że kiedy z nieba spada miasto, wynikają same problemy.”
nie chcę napisać, że coś mi nie gra w pierwszym zdaniu. Przy czym jest to niegranie, które może mieć podłoże czysto regionalne. To znaczy u mnie jednak powiedzianoby "wynikają z tego same problemy", gdzie indziej może uznanoby to za oczywistą oczywistość i nie strzępiono języka.


„Jestem po prostu facetem z nieba” -- powiedział , a ja odparłem mu „Aha”, co dręczy mnie teraz po nocach.
  • autokorekta nie zaskoczyła na półpauzie
  • latająca, wyzwolona spacja :)
“Początkowo podobało mi się stwierdzenie, że „ja natomiast jestem facetem z Ziemi”, ale boję się, że wówczas on musiałby zakończyć rozmowę swoim „aha”. Czułbym się jeszcze gorzej. Nie przychodzi mi jednak do głowy nic innego. Normalnie, kiedy ktoś przedstawiłby się w podobny sposób, uznałbym, że pomylił mnie”
początkowo sugeruje, że najpierw rozważał to, potem coś innego a potem nie miał już pomysłów. Brak pomysłów po pierwszym sprawia, że miałam lekki zawias, bo on wcale nie miał takiej myśli początkowo, on po prostu rozważał co by było, gdyby tak powiedział, ale doszedł do wniosku-lęku-whatever, że wtedy dyskusja potoczyłaby się do kolejnego aha i tyle. Chyba się sama zaplątałam >.>

“Jeszcze razi Ci za to dziękuję. Ty i facet z nieba jesteście najlepszymi ludźmi, jakich spotkałem.”
i się przekradło
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
RebelMac
Posty: 42
Rejestracja: 22 stycznia 2017, 13:23
Lokalizacja: Bielsko - Biała

Re: Listy Fantastyczne

Post autor: RebelMac » 24 stycznia 2017, 13:15

Bardzo ciekawy pomysł. Całość jednak za krótka i kiedy zaczyna się rozkręcać to już się kończy. Chciałbym po prostu więcej informacji - dlaczego wcześniej spadł człowiek? Co to za miasto? Czemu wyludnione? Jeśli to jeden z listów, to napisz kolejne, jakąś kontynuację.

Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ