Tytuł Tekstu maja zdobył "Bestiariusz" MononokeGirl.

Serdecznie gratulujemy! :D

I oczywiście zachęcamy użytkowników do lektury i komentowania.

Ta gra, w którą gramy

FANTASTYKA
W odróżnieniu od literatury realistycznej, fantastyka jest literaturą bardzo aktualną. ~ Kir Bułyczow
Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Ta gra, w którą gramy

Post autor: Joa » 26 lipca 2016, 15:41

Troszkę tu chaosu, do którego wrzucasz czytelnika. Zgadzam się ze słowami poprzedników. Nie dałaś mi okazji, by zrozumieć wszystko, ale gdy zorientowałam się, a później tylko potwierdziłaś wyjaśnieniami, że to właściwie tekst konkursowy, poboczny, stwierdziłam, że nie ma sensu skupiać się na tym nieogarze, który mam.

Podobało mi się. Masz jakąś lekkość w pisaniu, pierwszoosobówka świetnie Ci leży w łapkach. Niemalże perfekcyjna naturalność, poczytna, ciekawa. Uśmiechałam się kilka razy (a to chyba najważniejsze!) i całkiem polubiłam bohaterów - Garmand jest uroczy, a Jasiir chwycił mnie za serce. Och, Jasiir... T~T
Rozkoszowałam się właściwie narracją, słowami głównego bohatera. Na końcu czułam tylko niedosyt, że nie ogarniam tego wszystkiego tak, jak bym chciała. Czyli po prostu że to nie jest główny tekst, który będziesz kontynuować, tylko poboczne opowiadanie, skończone, pisane raczej na rozluźnienie.
A ja chyba chciałabym wiedzieć więcej. To dobrze, zainteresowałaś mnie, chcę Cię czytać po polsku.
Także - czekam na więcej tekstów po polsku. Tak przyjemnych jak ten.
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Ta gra, w którą gramy

Post autor: pierdoła saska » 18 stycznia 2017, 17:50

Będę bredzić, ale to trzecie lub czwarte podejście do tego komentarza. Za każdym poprzednim zakapućkałam się na amen, nie wiem czemu. Co wiem, to że zaciekawiłaś mnie światem. W tekście, w którym przedstawiłaś coś, co odbieram jako trochę bardziej rozbudowaną scenkę, wycinek większej całości, w dodatku pisany z wewnątrz świata (bo pierwszoosobówka) kupiłaś mnie światem. Bez ekspozycji i gadania nie wiadomo ile o tym czy tamtym po prostu mnie kupiłaś. Bo najpierw pustki pojawiły się gdzieś w wypowiedziach, jako element języka - folkloru (nie do końca to słowo, ale...) - i to już tak wiele mówi o ludziach, a potem jeszcze okazało się, że to nie jakaś bajkowa kraina licho wie gdzie, a że przynajmniej po nazwach to nasz świat, ale coś się wydarzyło, zmieniło i... tu dało się u mnie w mieszkaniu usłyszeć bardzo donośny plusk; to ja wpadałam po uszy. Ja jestem pies na takie światy.
Ale najciekawszą i najbardziej paradoksalną dla mnie rzeczą jest to, że de facto na żadne z tych pytań, które mi się lęgły w głowie1, nie odpowiedziałaś, a i tak mi się podobało. Ba, podobało jak podobało. Po przeczytaniu czułam się usatysfakcjonowan. Znaczy nie wzgardziłabym jakimś ciągiem dalszym, ale jedno to "miło by było" a drugie "ale, że co? koniec tu?". Tu zdecydowanie towarzyszyło mi to pierwsze.
I teraz dotarłam do tego miejsca wywodu, gdzie powinnam napisać coś o fabule, bohaterach, ale nie bardzo jestem w stanie. Nie umiem nic o nich samych napisać, nie z winy tekstu, a z winy tego jak ten tekst przyjmowałam - zbieranie wskazówek i próbę odgadnięcia o co loto w większej skali (i to było takie fajne, ja tak lubię xD). Co mi się na pewno podobało, to puszczanie oka do noir i rozmowa Ivy, Garyego i de facto Jasiira. To takie dwie rzeczy, które najbardziej mi się wybiły i zapadły w pamięć.

No i tak na koniec: można by dostać coś jeszcze z tego świata do poczytania? *-*




1 ale skąd te pustki, o co chodzi @_@ i się przemieszczają i jak, jeju, ja chcę wiedzieć :bag: I kim dokładnie jest Jasiir, znaczy mi się coś uwidziało, ale mnie się zwykle widzi źle. I w ogóle co z matką? I *zapowietrza się podekscytowana*
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo
na starą pannę to się nie zachowujesz
CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
RebelMac
Posty: 42
Rejestracja: 22 stycznia 2017, 13:23
Lokalizacja: Bielsko - Biała

Re: Ta gra, w którą gramy

Post autor: RebelMac » 24 stycznia 2017, 12:02

Ciężko pisać w pierwszej osobie, więc za to szacun. Prosta historia detektywistyczna z domieszką fantastyki. Tylko no właśnie, gdyby ją odrzeć z tego Trzeciego Miasta, Ivy i Pustkowi to zostaje akcja - Gary kontra niewierny mąż, która jest bardzo sztampowa. Jednak pierwsze skrzypce grają przemyślenia głównego bohatera, które bardzo dobrze się czyta. Dla mnie elementy fantastyczne są niepotrzebne i nic nie wnoszą, wolał bym żeby to była po prostu choroba psychiczna. Reasumując - w zasadzie podoba mi się całość, jeśli masz więcej opowiadań w tym świecie to z chęcią przeczytam.

Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ