Tytuł Tekstu maja zdobył "Bestiariusz" MononokeGirl.

Serdecznie gratulujemy! :D

I oczywiście zachęcamy użytkowników do lektury i komentowania.

Ostatnio oglądane

Czy ostatnio leci coś fajnego w kinie? A może widziałeś fajny film?
Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: wołszebnik » 01 grudnia 2013, 07:41

Długo wzbraniałam się przed obejrzeniem tego filmu, choć z drugiej strony coś mnie do niego ciągnęło. Nie lubię heroicznych dzieciaków w kinie. Bardzo nie lubię. Nie, nie jestem fanką Potterów, Narni, wszelkich bredniuff :roll:
Lecz, choć rzeczywiście "Hugo" rozpoczyna się dość stereotypowo, by nie rzec, że od sztampowego rozrysowania charakterologicznego, przechodzi do opowieści epickiej, opowieści o pionierskich rozczarowaniach i ambicjach, o początkach komercyjnego kina.
Tak, pod płaszczykiem historii chłopca (który na szczęście nie jest herosem), film nawiązuje do historii znacznie szerszej, a kadry i urywki z filmów George'a Meliesa skutecznie przygwoździły mnie do fotela. Kurczę, zaczęłam kibicować dzieciakowi! Ja!

Polecam, przepiękny film. Film o pasji, złudzeniach, rozczarowaniu. Ale też o nadziei i kinie.
"Hugo i jego wynalazek"
Ben Kingsley jako
SpoilerShow
Melies
- rewelacyjny jak zawsze. Świetne popisy gry aktorskiej zarówno starych wyjadaczy jak Christopher Lee, czy Will Szkarła... wróć! Ray Winstone, ale i młodych, jak najbardziej zdolnych.
Warto!
[BBvideo 425,350]http://www.youtube.com/watch?v=UGTfCw1x98A[/BBvideo]
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: wołszebnik » 28 grudnia 2013, 10:43

Twierdza
O dziwo, naprawdę nie widziałam wcześniej "Twierdzy", tak się złożyło. Świetna rozrywka, przykuwa do fotela na całą długość seansu, a Sean Connery iście magnetyczny.
Zabawne, że w tamtych latach, gdy "Twierdza' powstawała, Amerykanie wiedzieli o sobie coś, co dzisiaj byłoby im ciężko przetłumaczyć. Tam, w tym obrazie, nie ma stricte zuoli, tam jest cała masa ludzi mających swoje racje, ludzi rozczarowanych, pominiętych, którzy dochodzą do punktu, gdy zdają sobie sprawę, że cokolwiek powiedzą, nie zostaną wysłuchani, dopóki nie przyłożą komuś broni do łba.
Co na minus? Cóż, nie byłabym wołszastą, gdybym nie szukała. Mason po trzydziestu latach uwięzienia nie ma najmniejszych problemów, by natychmiast wsiąść za kółko i kozaczyć, choć przecież trzydzieści lat przerwy powinno rzutować przynajmniej na jego śmiałość robienia czegoś, z czym nie miał dłuższej styczności. Owszem, był superextra agentem, ale chyba pozostał człowiekiem? A człowiek po takim czasie trzymania w zamknięciu powinien mieć jednak pewne problemy w odnalezieniu się na szerszej otwartej przestrzeni. Po trzydziestu latach doskonale też pamięta układ labiryntu rur, kanałów i tak dalej, które przeszedł jeden raz. No, ale to w końcu Sean Connery.
Nie rozumiem też założeń panów planerów, wysłania doktorka Cage'a, jedynego, który potrafi rozbroić ustrojstwo, bez przeszkolenia w tym kierunku kogokolwiek innego z zespołu, ot na wszelki wypadek, gdyby ktoś doktorka odstrzelił, przecież wówczas cały misterny plan w... sami wiecie.
Ale wiecie co jest najsłabsze w "Twierdzy"? To, iż to kolejny film, w którym ginie Michael Biehn. Jezu, dali by raz scenarzyści kolesiowi pożyć :roll: nie tylko do drugiej części (paczaj: Obcy).
Koniec smęcenia, tak naprawdę to kawał dobrego rozrywkowego kina.
[BBvideo 425,350]http://www.youtube.com/watch?v=313n0wga2xo[/BBvideo]


Wierny ogrodnik

Oczywiście nie ufa się opiniom na filmweb, niemniej czasem się je czytuje. Wśród ocen na serwisie, przeważa zdanie, że no piękny obraz, chwytający, wzruszający i w ogóle, ale nierealny. Naprawdę? Wiele wiele lat temu wybuchł skandal z pomocą, jaką niósł w Sudanie koncern "N", rozdający matkom (jakoby przez wzgląd na słabą jakość pokarmu kobiet z terenów objętych klęską głodu) w szpitalach, jasne, za darmo, próbki mleka w proszku. Owszem, próbki były darmowe, dopóki matka i dziecko pozostawały w szpitalu. Po wypisaniu okazywało się, że niemowlę jest już odzwyczajone od naturalnego pokarmu, tym samym kobieta, znajdująca się nierzadko w tragicznej sytuacji ekonomicznej, zmuszona była zakupywać odżywki "N" nadal, teraz już po mocno zawyżonych, rynkowych cenach.
W "Wiernym ogrodniku" pada wiele gorzkich zdań o tym, jak zwykliśmy traktować Afrykę - poligon doświadczalny, śmietnik i ostatnią okazję na odpisanie zbędnych rzeczy od podatku, rzeczy, których oni i tak nie są w stanie spożytkować (przykład przeterminowanych leków w obozie dla uchodźców, których nawet, gdyby były świeże, nie byłoby odpowiednich warunków, żeby je przechowywać).
W sumie właśnie porównuję książkę i film, nie mogąc wybrać między jednym a drugim. Książka (jak to pewnie książka) ma szerszy kontekst, scenarzyści filmu zniwelowali sporo braków, które kłuły mnie w oczy w książce. O dziwo to ten szczególny przypadek, gdy naprawdę dużo daje zaznajomienie się z jednym i drugim; gdy zarówno książka bez filmu jest niepełna i odwrotnie.
W każdym razie warto. A ścieżka dźwiękowa - boska! Jako zajawkę pozostawiam Ayub Ogada z albumu "En Mana Kuoyo" - "Kothbiro":
[BBvideo 425,350]http://www.youtube.com/watch?v=RndmFMVgBVo[/BBvideo]
Rachel Weisz :heart: boziu, jak lubię na nią patrzeć!
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Stella R. Pellet
Posty: 27
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 10:32
Lokalizacja: Vroclove

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: Stella R. Pellet » 23 stycznia 2014, 14:29

Soł, byłem w kinie na 47 Roninów.
O tych:
http://www.youtube.com/watch?v=j8cKdDkkIYY

To jeden z tych filmów pokroju Pacific Rim - technoplotologicznie głupiutki, trailer jak zwykle *** ma wspólnego z fabułą i właściwie tylko miesza, a na film należy się wybrać do kina. Dla duziego ekrana i dudniącego ŁUBUDUBUBUMSZLACHCIACH!

A przy tym, pojawiają się elementy wybitnie udane, np "Zła czarownica" i "Ending"

No i nie żałowałem wydanych 25zł xD A to się liczy.

PS. Film jest dokładnie tym, co widać na trailerach: Skośnoocy mówiący po angielsku z akcentem napieprzający się mieczami + odrobina magick fjubziu, które o dziwo zostało przedstawione ładnie i spójnie.
Ostatnio zmieniony 05 sierpnia 2014, 17:33 przez pierdoła saska, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Język, język... >.> nie klniemy.
Obrazek

Awatar użytkownika
ilzen

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: ilzen » 24 stycznia 2014, 05:14

eee.... ja tam Roninami jestem zawiedziony bardzo. Miała być właśnie lekka naparzanka w 3D z dobrymi efektami, a wyszła kupa. Ani obrazki ładne, ani akcja ciekawa - że fabuła debilna nie wspomnę, choć to akurat wliczałem w koszty zabawienia się obserwacją Kijanu latającego z mieczem i bandy męczących się z angielszczyzną aktorów. Właściwie wszystkie najlepsze sceny są w trailerze i w filmie nie ma nic więcej, szkoda kasy.

Awatar użytkownika
Kandara
Posty: 238
Rejestracja: 25 lipca 2012, 00:51

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: Kandara » 24 stycznia 2014, 23:11

A ja się zastanawiam, czy cokolwiek zostawili z prawdziwej historii 47 roninów, ale chyba nie.
Obrazek Księżycowa weno, działaj!

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1791
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: Kruffachi » 04 lutego 2014, 17:16

Zapołknęłam w weekend cztery części The Hollow Crown - miniserial BBC, adaptacje Ryszarda II, Henryka IV i Henryka V Szekspira. OMG! Wiadomo, Szekspir, więc były momenty z perspektywy współczesnego widza nieco przegadane (głównie w pierwszym odcinku), ale to było po prostu genialne! Zresztą w rolach głównych Ben Wishaw (roznosi system), Jeremy Irons (z kapitalnym epizodem parodiowania Wishawa) i Tom Hiddleston (z kapitalnym epizodem parodiowania Ironsa), wszyscy trzej interpretujący postaci trzech królów po mistrzowsku, po prostu czapki z głów. Zresztą nie tylko przed nimi - po prostu świetnie zagrana seria.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: wołszebnik » 18 lutego 2014, 17:03

Ilu potrzeba aktorów, by stworzyć widowisko? Wystarczy dwóch, jeśli jeden z nich to Michael Caine, a drugi Jude Law. Jeśli jeszcze za reżyserię bierze się Kenneth Branagh... należy rzec tylko: gorąco polecam.

Pojedynek, wszystko niby prosto a z rozmachem do ostatnich scen.
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1791
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: Kruffachi » 24 lutego 2014, 18:26

Z rzeczy nowych:

"Tylko kochankowie przeżyją". Tak, to film powolny, pełen długich ujęć i tak, dzieje się w nim niewiele. Nie, nie trzyma w napięciu i nie, nie ma wbijającego w fotel finału. A jednak. Nastrojowo (MUZYKA!!! *_* - i wiem, jak to brzmi, ale ona jest tu jednym z bohaterów) i plastycznie (ZDJĘCIA *_* - i wiem, jak to brzmi, ale miejsca są tu jednymi z bohaterów) bardzo wysmakowany, temat ugryziony świetnie, portret bohaterów i ich sytuacji zbudowany na doskonale przemyślanych drobiazgach. Do tego szczypta bardzo fajnego poczucia humoru, mnóstwo odwołań, trawestacji. O czym jest to dokładnie, pisać nie zamierzam, choć zakładam, że połowa recenzji zdradza to w pierwszym zdaniu.

Z rzeczy nieco starszych:

"Drabina Jakubowa". Wreszcie, bo o tym, że koniecznie muszę to zobaczyć i że absolutnie mój klimat, słyszałam dobre parę lat temu. Perfekcyjnie zaprojektowany i zrealizowany dramat psychologiczny z potężnymi (w każdym tego słowa znaczeniu, to nie jest film dla ludzi o słabych nerwach) elementami grozy. Świetna kompozycja liryki i naprawdę dosłownej makabry. Tu też nie będę pisać zbyt wiele, by nie psuć przyjemności przenikania przez kolejne poziomy opowieści, napomknę tylko, że bohaterem jest doktor filozofii, bardzo straumatyzowany weteran wojny w Wietnamie, ale z pewnością nie należy spodziewać się prostego, hippisowskiego przesłania.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: wołszebnik » 23 marca 2014, 16:40

Próbowałam obejrzeć "W imię..." i chyba pierwszy raz tak bardzo jak spodobał mi się niegdyś trailer równie mocno nie wytrzymałam filmu :facepalm: za karę nie dam w poście przecinków... ani kropki
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Vandice

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: Vandice » 27 marca 2014, 09:13

Wczoraj wieczorem obejrzałem Drogę i powiem,że film który daje głęboko do myślenia.Świetny klimat postapo :)

Awatar użytkownika
Owca InFlames

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: Owca InFlames » 28 marca 2014, 19:20

wołszebnik pisze:Próbowałam obejrzeć "W imię..." i chyba pierwszy raz tak bardzo jak spodobał mi się niegdyś trailer równie mocno nie wytrzymałam filmu :facepalm: za karę nie dam w poście przecinków... ani kropki
Na moje nieszczęście byłam na tym filmie w kinie. Podobało mi się parę rzeczy, ale generalnie uważam, że to naprawdę żenujące dzieło...

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Ostatnio oglądane

Post autor: wołszebnik » 31 marca 2014, 10:24

Nazwisko Roger Williamson padło w filmie Howarda, jako jednego z tych, którzy zginęli trzy lata przed czasem, w którym osadzono akcję. Przemilczano tę nieszczęsną wypowiedź Laudy: "Płacą mi za ściganie się, nie za zatrzymywanie", rzuconą jako komentarz do pytań o to, czemu przejechał obok Davida Purleya, próbującego wydostać wciąż wówczas żywego Williamsona z płonącego bolidu. W przypadku Laudy o tyle to znamienne, że sam zawdzięcza życie innym kierowcom, którzy nie pojechali dalej, jego życie mając za cenniejsze od walki o zwycięstwo.
"Wyścig" to historia rywalizacji Nikiego Laudy i Jamesa Hunta. Pierwszy przeszedł do historii jako geniusz, mistrz, drugi jako zmarnowany talent. Hunt mistrzostwo zdobył w 1976, co zresztą jest zwieńczeniem akcji filmu, nie powtórzył więcej tego osiągnięcia. Zdobył tytuł Mistrza Świata F1, ale nie uniknął zmierzenia się z opinią, że stało się tak tylko dlatego, że poparzony Lauda nie mógł wziąć udziału w dwóch wyścigach (dwa wyścigi, sześć tygodni - w takim czasie Lauda postawił się do pionu, a doznał doprawdy ciężkich obrażeń, w tym i poparzeń płuc, przez pewien czas znajdował się też w stanie śpiączki). Lauda po tytuł sięgał trzykrotnie. W tym rok po Huncie i później w 84 roku.

Jaki jest film Howarda? Przyjemny. Bez dłużyzn, z delikatnym humorem. Skupiony raczej na płaszczyźnie obyczajowej i trochę zabrakło tego świata rywalizacji od kuchni: przeciążeń, potu, ułamków chwil, zapachu smaru, takich tam. Ale naprawdę przyzwoita rozrywka. Rola Daniela Brühla (Lauda) - rewelacja!
... na Oskara jednak za mało (komentarz do strategii marketingowej dystrybutora)

Obrazek
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

ODPOWIEDZ