Znamy zdobywcę tytułu Prozy Marca! To Heidenhainstraße 13 pierdoły saskiej. Serdecznie gratulujemy i zachęcamy do lektury!

"Ciężkie" książki

Wszystko o dobrych, lub nie, książkach, komiksach i wszelkim innym słowie pisanym.
Awatar użytkownika
kmiriad
Posty: 26
Rejestracja: 26 września 2017, 16:14

"Ciężkie" książki

Post autor: kmiriad » 04 października 2017, 06:00

Najcenniejsi!
Nu ta, wy. Pomóżcie. Bo ciężko na sercu.
Czy znacie osobiście jakieś tytuły, których to styl autora, narracja, konstrukcja fabuły może (ot jeden baca, spacer, góry, chmury, to i brak dialogów) dają się określić jako "ciężki"? Ciężki z pozoru może? Kwieciesty, krwisty, pełny, wielowyrazowy, napakowany opisami, poetyką, liryką, trykiem, bykiem. Czy znacie książkę, która cierpi na tę niechcianą przez wszystkich, "nielekką", wyrośniętą formę - ale zarazem trzyma przy sobie czytelnika, może i treść ma ciekawą, może i ta forma, niezdawkowa, jakoś służy tej treści? Może wyjątkowo buduje klimat? Może trzeba do takiej naprawdę się wyłączyć i dać ponieść, ale tak czy inak - czy znacie coś takiego? Szukam dowodów na teksty bogate formą, nie wyprane z treści, nie, ale po prostu takie, gdzie naprawdę literek wielość, a czas i wydarzenia płyną nie na łeb na szyję.
Najlepiej rozrywkowe, ba, najlepiej fantastyka.
Ach, byłbym zapomniał! Zależy mi na przykładach jednak przez was polubionych. Czy są w waszej pamięci jakieś pozycje, nowe czy stare, archaicznym czy nowoczesnym językiem pisane, ale jw. - przesycone opisowością i poniekąd "ciężkie" a jednak smaczne?

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 899
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: "Ciężkie" książki

Post autor: Siemomysła » 23 października 2017, 10:49

"Lód" Dukaja i zaraz potem "Inne pieśni" Dukaja. A potem nie-do-końca fantastycznie, ale fantastycznie "Dom z liści" Marka Z. Danielewskiego. Tyle przychodzi mi do głowy o poranku. No. Może nie o takim poranku, ale teraz ;)
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 193
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: "Ciężkie" książki

Post autor: Kimchee » 23 października 2017, 14:39

Hmmm, może cykl Gormenghast - autor był - zdaje się - malarzem i z tego co pamiętam, lubił opisy.

Z NIEfantastycznych bardzo lubię Dickensa i Tchackeraya, czasem lubili się zapędzić jakieś dygresje, opisy albo mrugnięcia okiem do czytelnika itp.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 72
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: "Ciężkie" książki

Post autor: Xanttis » 24 października 2017, 00:30

Ostatnio skończyłem czytać "Diasporę" Grega Egana. Prawdziwe Hard sci-fi przed duże H ;D. Rozrywkowa nie jest, ale w książce bywają opisu na kilkanaście stron samego tekstu, i to wcale nie jakiegoś łatwego i przyjemnego popularnonaukowego mielenia, tylko naukowa jazda. Generalnie choć miejscami naprawdę ciężko przez nią iść to powiem tyle, warto było przebić się przez prawie 300 stron, by na ostatnich stronach poznać koniec tej historii i poczuć dreszcz na plecach
"Wszyscy muszą być podobni jeden do drugiego. Każdy człowiek wizerunkiem innego człowieka. Wtedy wszyscy są szczęśliwi, bo nie ma gór, by się przed nimi zginać ze strachu i porównywać się z nimi" ~ 451 stopni Fahrenheita, Ray Bradbury

ODPOWIEDZ