Znamy zdobywcę tytułu Prozy Marca! To Heidenhainstraße 13 pierdoły saskiej. Serdecznie gratulujemy i zachęcamy do lektury!

Reportaż

Wszystko o dobrych, lub nie, książkach, komiksach i wszelkim innym słowie pisanym.
Awatar użytkownika
Żur

Reportaż

Post autor: Żur » 17 czerwca 2012, 13:21

Mam wrażenie, że ten gatunek niestety odchodzi do lamusa. Sama uwielbiam wszelkie reportaże i darzę niezwykle silnym uczuciem wydawnictwo Czarne, na którym jeszcze nigdy się nie zawiodłam w tej kwestii. Niestety, z moich obserwacji wynika, że ludzie – jeśli już czytają – to chcą sięgać po książki pisane z rozmachem, najlepiej troszkę na faktach, ale cała reszta dobudowana, żeby oderwać się od świata.

Od strony piszącego - moim zdaniem to naprawdę trudny gatunek. Wymaga od autora dużych nakładów pracy, szperania w źródłach, jeżdżenia, rozmawiania z ludźmi, a potem jeszcze zredagowania tego wszystkiego w odpowiedni sposób. Myślę, że warto czytać reportaże, kiedy ktoś zajmuje się pisaniem: wspaniałe źródło natchnienia, a także możliwość przyjrzenia się warsztatowi innych.
Czytacie reportaże? Macie jakiś faworytów?

Ja przede wszystkim uwielbiam Tiziano Terzaniego. Wspaniały włoski dziennikarz, o którym mówi się, że gdzie był, tam działa się historia. Ryszard Kapuściński bardzo zachwalał jego twórczość. Pisał głównie o Azji, o Wietnamie (był obecny podczas wkroczenia wojsk Wietkongu do Sajgonu – Giai Phong! La liberazione di Saigon), o Chinach, o Japonii, a także poświęcił książkę Azji Środkowej – republikom Związku Radzieckiego (Dobranoc, panie Lenin. Początkowo był lewicujący i popierał komunistów, potem zweryfikował poglądy odbyciu reedukacji w obozie w Chinach (Zakazane wrota). Kiedy cały świat kibicował Amerykanom w wojnie z terrorystami, Terzani napisał książkę od strony miejscowej ludności w Pakistanie i Afganistanie, która z terroryzmem nie miała nic wspólnego, a bardzo ucierpiała na amerykańskiej „wojnie dla pokoju” (Listy przeciwko wojnie). Czasami zbytnio idealizuje i mityzuje, ale ogólnie to świetny dziennikarz, wspaniały humanista i gawędziarz. Absolutnie polecam wszystkim, nie tylko osobom interesującym się Azją :)
WIĘCEJ
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Cudze chwalicie, a swego nie znacie. Polski reportaż jest bardzo ceniony na świecie. Przykładem jest tu chociażby Gottland Mariusza Szczygła. Jak napisano pierwszy kubistyczny reportaż na świecie. Czyta się wspaniale, z całości wyłania się obraz Czech nieznanych, nie naszych kochanych Pepiczków, a niesamowicie ciekawego narodu :) Książka stała się bestsellerem w Polsce, Czechach i Francji (sic!).
WIĘCEJ O GOTTLAND
Czytałam jeszcze jedną książkę w tej tematyce i tonie: Zrób sobie raj. Również gorąco polecam.
Obrazek Obrazek

Ryszarda Kapuścińskiego raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Byłam naprawdę zawiedziona, kiedy w 2006 roku Orhan Pamuk dostał Literacką Nagrodę Nobla, a nie nasz wspaniały pisarz. Jak to zwykle bywa, zadecydowały względy polityczne, a rok później Kapuściński już nie żył i przepadła szansa na uhonorowanie jego twórczości. Pisał wiele o Afryce, o godności człowieka, a jedna z jego najsłynniejszych na świecie książek, Imperium, traktuje o rozpadzie Związku Radzieckiego. W liceum z wypiekami na twarzy czytałam jego książki :D
Obrazek Obrazek Obrazek

Już dość się porozpisywałam, ale jeszcze jedna książka, mój faworyt, coś co czytam na poprawę humoru. Listy z podróży, Karel Čapek. Po lekturze ma się ochotę uściskać autora, wydaje się takim dobrym, wrażliwym i kochanym człowiekiem, kiedy z dystansem, poczuciem humoru i spokojem opisuje odwiedzane europejskie kraje, jak również ludzkie przywary, do których podchodzi z niezwykłą wyrozumiałością. Jeśli macie wolne 50 zeta, inwestycja na całe życie!
WIĘCEJ
Obrazek
Człowiek powinien by widzieć wszystko i wszystkiego dotknąć, tak jak poklepał tego osła w Toledo albo jak głaskał pień palmy w ogrodzie Alcazaru. Wszystkiego dotknąć choćby palcem. Cały świat przesunąć dłonią. To ci dopiero radość, człowieku, gdy widzisz lub dotykasz coś, czegoś nie znał. Każda różnica w rzecach i ludziach pomnaża życie.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1449
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

RE: Reportaż

Post autor: Kanterial » 20 czerwca 2012, 21:23

Mój faworyt? Zdecydowanie Szymon Hołownia. Boże, jak ja kocham tego człowieka. Kiedy czytam jego teksty (zwłaszcza reportaże) to czuję się niesamowicie. Gość mnie zadziwia, czczę go. Jego inteligencję i przemyślenia. Polecam.

A co do Twojej opinii... No tak, trudno się nie zgodzić. Wiesz, ja nie mam namiarów na nic konkretnego, nie jestem może fanem gatunku, ale naprawdę, bardzo, bardzo lubię. Dobry reportaż jest o wiele lepszy niż wiele książek.

Kurde, dam linka do Hołowni:
Obrazek
http://merlin.pl/Ludzie-na-walizkach_Sz ... 8D830E.LB1

Dobre to jest!
Du warst das Abbild der Vollkommenheit

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

RE: Reportaż

Post autor: wołszebnik » 21 czerwca 2012, 11:06

Od lat na polu reportażu rządzi wydawnictwo Czarne. Wychodzi tak wiele dobrych tytułów, że nie ma sposobności z wszystkimi się zapoznać. Z kilku, które sama uważam za ekstraklasę;

Obrazek

Dualistyczna twarz Turcji, zderzenie wschodu z zachodem, tradycji z nowoczesnością, okrucieństwa z ogromną uczuciowością.

Obrazek

Czyli Hugo-Bader w formie najwyższej. Tragedia i fascynacja, piękno i życie tam, gdzie spodziewalibyśmy się tylko marazmu.

Spoza Czarnego, troszeczkę starszy tytuł:

Obrazek

Naprawdę wstrząsająca rzecz o wojnie karteli narkotykowych na pograniczu meksykańskim, której głównymi i licznymi ofiarami są kobiety. Dla tego, co dzieje się w Meksyku stworzono specjalny termin: kobietobójstwo. Mimo starań, od początków lat dziewięćdziesiątych nieustannie znikają tam i giną kolejne. Straszny los spotyka tych, którzy próbują rozwikłać zagadkę i niesłusznie oskarżonych. To trwa już dwadzieścia lat, przybywa krzyży, znikają dziennikarze i szefowie lokalnych jednostek policji. Jeśli słyszeliście o wojnie jaką prezydent Calderón wytoczył kartelom, to jest ona ściśle powiązana z tym, o czym w przedstawianej książce pisano dobrych dziesięć lat temu.

No i jeśli reportaże, to oczywiście niedościgniony Wiktor Jerofiejew. "Świat diabła", "Bóg X", "Wojna Pietruszki", mój ulubiony: "Rosyjska apokalipsa"

Obrazek

Jerofiejew zachowuje spory dystans dla swoich rodaków, a jednocześnie potrafi obnażyć rosyjską duszę. Nie boi się szargać świętości, nie oszczędza nikogo. Jerofiejew jest świetny dlatego, że sam jest jak rosyjskość - skomplikowany i sprzeczny, tematycznie rozpięty jak terytorialnie Rosja. Kurcze, on jest Rosją właśnie.
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Żur

RE: Reportaż

Post autor: Żur » 09 lipca 2012, 19:48

Kanterial pisze:Mój faworyt? Zdecydowanie Szymon Hołownia. Boże, jak ja kocham tego człowieka. Kiedy czytam jego teksty (zwłaszcza reportaże) to czuję się niesamowicie. Gość mnie zadziwia, czczę go. Jego inteligencję i przemyślenia. Polecam.
Ja mam jakąś awersję, boję się go czytać. Strasznie kojarzy mi się z Kościołem katolickim, a ja bardzo nie lubię, kiedy ktoś narzuca mi swoje poglądy. Nie zagłębiałam się w ogóle w jego temat, może go niesłusznie osądzam :) Faktycznie książki Hołowni epatują religijnymi poglądami, czy możesz nadal mi go polecić?
blackbird pisze:Od lat na polu reportażu rządzi wydawnictwo Czarne.
Tak! :D
blackbird pisze: Czyli Hugo-Bader w formie najwyższej. Tragedia i fascynacja, piękno i życie tam, gdzie spodziewalibyśmy się tylko marazmu.
Też dużo dobrego czytałam o Hugo-Baderze. W czasopiśmie Kontynenty jest genialny reportaż. Mówi nim, że w poprzednim życiu był psem, który wałęsał się, gdzie chciał, jak chciał i był wolny.
Te trzy moje teksty o bezdomnych to były reportaże wcieleniowe. Dwa powstały w Warszawie, jeden – w Moskwie. Wbiłem się w łachmany włóczęgi i zamieszkałem na ulicy. Cudowne uczucie. Nie miałem najmniejszej wątpliwości, że to jest moje, czy też, kiedyś było moje życie. Nie miałem najmniejszych wątpliwości, że nie zmieniłem, tylko że powróciłem do starej tożsamości, do starego życia, starych sposobów zdobywania żarcia, picia, posłania.
Kontynenty, 1/2012, Jacek Hugo-Bader, Kiedyś byłem psem, str. 8

Ten cytat jest dla mnie najlepszą reklamą. Szkoda, że jego książki są takie drogie :/ Każda koło 50 zeta: Biała gorączka, Dzienniki kołymskie, W rajskiej dolinie wśród zielska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1449
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Reportaż

Post autor: Kanterial » 18 lipca 2012, 15:56

a mam jakąś awersję, boję się go czytać. Strasznie kojarzy mi się z Kościołem katolickim, a ja bardzo nie lubię, kiedy ktoś narzuca mi swoje poglądy. Nie zagłębiałam się w ogóle w jego temat, może go niesłusznie osądzam Faktycznie książki Hołowni epatują religijnymi poglądami, czy możesz nadal mi go polecić?
Ohoho, wiem coś o tym. Wypowiadałam się już, wszędzie chyba (na tym forum ze trzy razy) o tym, jakimi uczuciami darzę kościół i w ogóle, wiarę, boga (nie, nie z wielkiej), te sprawy. Ale w tym wypadku możesz być spokojna - Hołownia to prawdziwy Mistrz, ani razu nie stwierdziłam, że narzuca coś albo męczy gadkami typowymi dla katolików. On jest wierzący, ale inni być nie muszą, to da się wyczuć. Nie chodzi zresztą wcale o to, jakiego jest wyznania - jego teksty warto czytać bo są naprawdę, naprawdę mądre i głębokie. Więc, kończąc - ani razu nie natknęłam się na narzucanie poglądów. Polecam gorąco, a nawet goręcej.

Tutaj jeszcze to, co znalazłam w swojej szufladzie ze wszystkim. Z serii "Wypada coś poczytać o miejscu, które ma się zamiar odwiedzić":
Obrazek
Irak - piekło w raju

*Trochę wstrząsające, muszę przyznać. Ciężko przebrnąć przez pierwsze strony, ale kiedy już człowiek poczuje się wciągnięty w głąb zdarzeń... Nie idzie się oderwać. Dla tych z cierpliwością i wytrwałością (i mocnymi nerwami też)*

Obrazek

*Aaa to jest bardzo podobne, tylko jeszcze bardziej. If u know what i mean. Doczytałam do końca z mieszanymi uczuciami - reportaż dobry, ale te realia mnie przerażają. Plus za spojrzenie na Irak z dwóch różnych punktów obserwacyjnych*

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Reportaż

Post autor: wołszebnik » 29 lipca 2012, 12:29

Sezon maczet Jeana Hatzfelda. Obrazek To, co stało się 1994 w Rwandzie oczywiście przeraża. Ale nie oszukujmy się, wybuchy takiego barbarzyństwa także intrygują. Mnie na pewno. Co jakiś czas wygrzebuję publikacje na ten temat. To tragedia bez precedensu nie tylko ze względu na liczbę ofiar, ale też dlatego, że w tym koszmarze wziął udział cały kraj, czy raczej konkretna etniczna część (skrót myślowy) jego społeczności. Książka Hatzfelda jest o tyle wyjątkowa, że autor oddaje głos katom. Zwykłym ludziom z plemienia Hutu, którzy pewnego dnia wzięli w dłonie maczety, poszli na zbiórkę na szkolnym boisku, a następnie ruszyli polować na swoich sąsiadów.
Możemy przyjrzeć się ich życiu w przededniu tej tragedii, odkryć jak wyglądała cała akcja z ich perspektywy, posłuchać jak wspominają "pierwszy raz", tę pierwszą ofiarę, którą przyszło im uśmiercić:
"Oczy tego, którego się zabija są nieśmiertelne, jeśli napotkasz je w momencie śmierci. Mają straszliwy czarny kolor. Robią większe wrażenie niż strugi krwi i rzężenie ofiar, nawet pośród wielkiej wrzawy śmierci. Dla zabójcy oczy zabitego są jego nieszczęściem, jeśli je zobaczy. Są jak klątwa rzucona przez tego, którego zabija." - mówi Pancrace, jeden z nich, jeden ze "zwykłych ludzi", którzy poszli zabijać. Po wszystkim znowu jest "zwykłym" człowiekiem, któremu niemal się współczuje. Kurcze... niemal.

Oczywiście przy tym temacie polecę też Efekt Lucyfera Zimbardo, ot, żeby przynajmniej spróbować pojąć niepojęte, czyli skąd się bierze zło "dobrych ludzi".

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Reportaż

Post autor: wołszebnik » 12 sierpnia 2012, 17:53

Eeee, to nie książka, a blog. O tych najbardziej awanturniczych rejonach świata: Meksyk, Afganistan, kraje Afryki.

Przede wszystkim jednak, to świetne reportaże z miejsc ogarniętych konfliktem. Bardzo lubię styl pana Michała Staniula. Warto poczytać, podpatrzeć, nauczyć się czegoś.

Najnowszy wpis:
http://bliznyswiata.bloog.pl/id,3319134 ... caid=6ef99
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1449
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Reportaż

Post autor: Kanterial » 11 września 2012, 15:05

Obrazek

Została mi polecona przez kolegę pożeracza nowości. Czytał ktoś może? Warto kupować?
Nie bardzo mam kogoś, kto by pożyczył, a w ciemno biorę tylko sc fic i fantasy xD

Jak mi nikt nie odpisze, to zamieszczę recenzję, trudno, odwaznym trza być
Du warst das Abbild der Vollkommenheit

Awatar użytkownika
Żur

Re: Reportaż

Post autor: Żur » 11 września 2012, 15:18

Kanterial, właśnie trzymam tę książkę w rękach. Nie mogę napisać z czystym sumieniem, że ją przeczytałam, jedynie przejrzałam. Na takie lektury mam jedno określenie - miażdżące. Po przeczytaniu człowiek chce płakać z radości, że urodził się w takich czasach i nie musi podejmować decyzji na zasadzie: mniejsze czy większe zło. Przede wszystkim uderza niesprawiedliwość - rosyjscy żołnierze byli witani jak bohaterowie, podczas gdy żołnierki jak dziwki, bo co może robić jedna kobieta z kilkoma mężczyznami w okopie?

Nie wiem czego spodziewasz się po lekturze. Wydawnictwo Czarne prawie zawsze warto kupować, bardzo rzadko odstawiają fuszerkę. "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" była wielokrotnie nagradzana, jest bardzo znana i sporo się o niej mówi. Z łatwością znajdziesz recenzje. Sama Swietłana Aleksijewicz też ma na koncie wiele nagród, jest bardzo sumienną reporterką. Jednak lektura jest naprawdę trudna, ja nie umiem czytać takich książek od deski do deski, bo łapię doła ^^" Nie dość, że to o Rosji, a tam zawsze było kiepsko, to jeszcze o losie kobiet w rzeczywistości kompletnie zdominowanej przez mężczyzn. Jeśli to Cię nie odstrasza, to ja polecam, kawał dobrego tekstu.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1449
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Reportaż

Post autor: Kanterial » 11 września 2012, 19:48

Aww... Zabrzmiało niekoniecznie zachęcająco. Ale poszukam jeszcze trochę i chyba kupię sobie.

Dzięki
Du warst das Abbild der Vollkommenheit

Awatar użytkownika
Żur

Re: Reportaż

Post autor: Żur » 16 września 2012, 17:43

http://xiegarnia.pl/wideo/ostatnio-w-pr ... odcinek-2/
Kanterial, tutaj Majewski opowiada o innej książce Swietłany Aleksijewicz, o Czarnobylu.

Dodatkowo Andrzej Stasiuk (ona zdychała i ona srała pod siebie, uwielbiam sposób, w jaki dziennikarze chcą wejść mu do tyłka, a on ich zbywa).

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1449
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Reportaż

Post autor: Kanterial » 21 listopada 2012, 20:05

Obrazek

Mój boże! Ach! Och!

To pierwsze wrażenia. Już od początku, od pierwszej chwili i pierwszej przeczytanej strony wiem, że to jest to - to, czego szukam od tak dawna. Polecam miłośnikom reportażu, ludziom zainteresowanym historia i systemem panującym w Rosji, mentalnością tamtejszych ludzi, ogółem... TO jest więcej niż reportaż, to czysta relacja ze środka Rajskiej Doliny, która wydaje się piekłem, ilekroć słyszymy o niewiarygodnych rzeczach i sposobach na... Na co? Na przeżycie? Utrzymanie się w czymś, co ciężko w ogóle nazwać. TO jest Rosja prawdziwa, Rosja, której nie znamy.
Proszę, apeluję wręcz o przeczytanie.
Już po dwóch stronach i wywiadem z (nieuchwytnym!) towarzyszem Kałasznikowem, nikt o zdrowych zmysłach nie będzie w stanie oderwać się od tej książki. Bo kogo nie ciekawi mechanizm i zasady, na jakich działa ten system? Pytanie, czy ten system w ogóle istnieje - takie chodziło mi po głowie od kiedy pamiętam - po przeczytaniu tej książki jest jedynie zabawne.
"To ruscy, u nich wszystko jest możliwe" - zaśmiała się moja babcia, pamiętam jak dziś. To było lata temu, w innym życiu. Parę dni temu wręczyła mi tę książkę. - "Wiem, że się nie oderwiesz. To ciągle ta sama Rosja"
Tam naprawdę wszystko jest możliwe.

Co do autora... przedstawiać chyba nie trzeba. Ten człowiek jest żywym przykładem na to, że pasja jest jak ogień, którego nie da się ugasić!

POLECAM!


// ŻURZE! Jestem już po tej książce, o którą pytałam. Wojna nie ma w sobie nic z kobiety. Powiem jedynie, że warto było, nawet, jeśli przypłaciłam czytanie paroma naprawdę ciężkimi momentami. Te opowieści o walkach wręcz, o odczuciach kobiet... Cóż, naprawdę "miazga". "My ich takimi nie widzimy, kobiety nie widzą swoich mężczyzn podczas walki. W domu, w życiu są zupełnie inni" - to pamiętam najbardziej, cały wątek był moim ulubionym. Podziękowania!
Du warst das Abbild der Vollkommenheit

ODPOWIEDZ