Wybieramy PROZĘ LIPCA!
Czas na oddanie głosu do 17 VIII - ankieta dostępna w TEMACIE

Smoki w literaturze

Wszystko o dobrych, lub nie, książkach, komiksach i wszelkim innym słowie pisanym.
Awatar użytkownika
Żur

Smoki w literaturze

Post autor: Żur » 27 maja 2012, 21:48

Ostatnio mam fazę na smoki. Te wspaniałe gadziny towarzyszą ludzkiej wyobraźni od wieków, więc książek o nich całkiem sporo. Macie jakieś godne polecenia tytuły zawierające smoczydła? A może jakieś radzicie omijać?

Saga Pieśń Lodu i Ognia, stworzona przez George'a R. R. Martina - niezwykle popularny ostatnio cykl, głównie dzięki HBO i kręconemu przez tę stację serialowi Gra o tron. Najobrzydliwsza seria fantasy jaką czytałam - albo obcinają komuś palce, albo dłonie, albo sutki, albo gwałcą, albo palą, albo robią dużo innych megabrzydkich rzeczy. Nie mała saga, bo w Polsce wydana w ośmiu grubych tomach. Autor skupia się na polityce i politycznych gierkach, wspaniale i realistycznie kreuje świat. Niestety, dawka smoka na stronę jest dla mnie trochę za mała. Są ważne praktycznie tylko w jednym wątku. Zobaczymy, może dalej będą pełnić nieco ważniejszą rolę, póki co trzeba czekać na następny tom.
Gra o tron
Starcie królów
Nawałnica mieczy: Stal i śnieg
Nawałnica mieczy: Krew i złoto
Uczta dla wron: Cienie śmierci
Uczta dla wron: Sieć spisków
Taniec ze Smokami. Część I
Taniec ze Smokami. Część II


Trylogia Romualda Pawlaka Pogodnik trzeciego stopnia
Czarem i Smokiem
Wojna Balonowa
Smocze Gniazdo

Rosselin, mag-nieudacznik, pogodynek, zostaje wykopany z Akademii Magii by żyć na własnym. Wylatuje z pierwszej roboty, emuje do świata, wplątuje się w intrygi dworskie (chociaż po lekturze Martina, ja bym nie nazwała intrygami tych dziecinnych zagrywek, które według autora miała stosować wybitnie przebiegła cesarzowa), zostaje wykopany gdzieś do Za... Zarzecza albo i dalej i tam spotyka całkiem uroczego smoka.
Po lekturze pierwszego tomu - zupełnie przeciętna, nieciekawa książka. Brak osi fabularnej, postacie bez charakteru - nielogiczność zachowań poraża, schematycznie, chociaż ciężko w sumie nazwać schematem coś, co składa się z kolejnych, nudnych, podobnych do siebie wątków. Smok może i cyniczny, ale bez polotu. Kilka fajnych gagów i humor sytuacyjny na przyzwoitym poziomie. Można przeczytać, ale cudów się nie spodziewać.
Po lekturze drugiego tomu - nie dość, że wygląda podobnie jak pierwszy (rzeczy się po prostu po sobie dzieją), to jeszcze jest koszmarnie nudny. Smok ani trochę nie jest smokowaty - równie dobrze mógłby być wredną małpą albo kotem - a główny bohater poraża głupotą. Za trzeci tom raczej się nie wezmę.

Smoki pojawiają się w cyklu Terry'ego Pratchetta Świat Dysku. Konkretnie w Straż! Straż!, gdzie przewijają się bardzo urocze smoki bagienne, które wybuchają randomowo z powodu kłopotów z trawieniem. W Ostatnim Bohaterze swoje pięć minut (no, może dwie) ma smok księżycowy. Więcej smoków u Pratchetta nie pamiętam. Wciąż za mało...

Christopher Paolini i jego cykl Dziedzictwo
Eragon
Najstarszy
Brisingr
Dziedzictwo

Przypadkowy (a wcale że nie!) chłopak znajduje jajco. Chłopak adoptuje jajco i ma przewalone życie - wplątuje się w ratowanie świata, odkrywa mroczną przeszłość, zmienia rasę i robi dużo szalonych rzeczy.
Pierwsze dwa tomy były dla mnie kiepską zrzynką z innych powieści fantasy, Eragon jako bohater nijaki, a Saphira najbardziej denerwujące smoczydło we wszechświecie. Trzeci tom niemal mnie zachwycił - fabuła wreszcie trzyma się kupy!, po czwarty jeszcze nie sięgnęłam. O smokach ciężko mi coś powiedzieć, bo Saphira nie jest moim idealnym typem smoka, a reszta nie miała się okazji wykazać (może w ostatnim tomie - ktoś czytał?).

Naomi Novik i cykl Temeraire
Smok Jego Królewskiej Mości
Nefrytowy tron
Wojna prochowa
Imperium Kości Słoniowej
Zwycięstwo orłów
Języki węży

Kapitan statku brytyjskiego William Laurence odbija z francuskiego statku smocze jajo. Smok się wykluwa, każe nazywać Temeraire i staje się najbliższą istotą dla Laurence'a. Trzeba wspomnieć, że to wszystko dzieje się w alternatywnym świecie, gdzie właśnie trwają wojny napoleońskie, a ludzie naparzają się właśnie na smokach.
Nie jest to niestety cykl, który jakoś bardzo przypadł mi do gustu - ale to już tylko właściwie sprawa gustu, bo moje narzekanie będzie raczej niemrawe. Smoki są tu niewątpliwie głównym wątkiem, na okrągło eksploatowanym, a jednak niewyczerpanym. Świat Novik jest bardzo spójny, czyta się dobrze, Temeraire mnie irytuje, ale to z powodu swojego charakteru. Piszę z perspektywy czytelnika trzech pierwszych tomów. Ostatnie części reklamują jako dzieła, na podstawie których Peter Jackson ma nakręcić film (może to wieczne malkontenctwo, ale nie widzę tego...).

W Harry'm Potterze było przyjemnie dużo smoków (Hagrid <3), trochę w Hobbicie, kojarzy mi się niejasno jakieś opowiadanie Sapkowskiego. Całkiem malutki zbiór czytanych przeze mnie książek o smoczkach, dlatego pytam - macie coś godnego polecenia? Albo może chcecie uprzedzić, żeby czegoś nie czytać?

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

RE: Smoki w literaturze

Post autor: pierdoła saska » 03 czerwca 2012, 19:32

To ja dorzucę od siebie dwie serie.

Jeźdźcy Smoków z Pern
A.I. McCaffrey

Jest to seria, w przypadku której można nawet czytać tomy nie po kolei, tworzą bowiem zamknięte całości (chociaż pierwsze trzy to akurat warto jednak wg kolejności czytać, bo kilka smaczków można by tam zgubić). Poza tym seria podzielona jest na mniejsze cykle, więc po cyklach czytać też można. Ja czytałam i tak i siak.
Większość tomów wpisuje się w nurt fantasy, ale w niektórych przebłyskuje lekkie s-f. jako, że autorka urodziła się pierwszego kwietnia, to chyba postanowiła sobie tym cyklem ciut pożartować z ludzi, którzy próbowali by go jednoznacznie sklasyfikować.

Fabuła?

Mamy pewną planetę - Pern, którą średnio raz na 200 lat nawiedza plaga Nici, które opadają na nią w czasie, gdy w okolicy Pernu znajduje się Czerwona Gwiazda - inna planeta z tego układu poruszająca się po orbicie przecinającej orbitę Pernu (jak Pluton przecina orbitę Neptuna :P). Nici są wredne, bo momentalnie zjadają wszelką żywą materię na jaką trafią. Do walki z nimi mieszkańcy wykorzystują ziejące ogniem smoki. Każdy smok ma swojego jeźdźca, z którym jest związany telepatyczną więzią i tak się komunikują. Zatem smoki w tej serii nie są jedynie bestiami, które wyglądają, ale także zabierają głos, choć słychać go tylko w myślach.
Poszczególne tomy opisują wydarzenia z okresów, gdy nici opadały na Pern. Zagłębiają się w podział rol, stosunki między zwykłymi ludźmi a jeźdźcami, politykę a i romansu nie zabraknie.

Osobiście najbardziej lubię tom drugi :P

"The Cardinal's Blades", "The Alchemist in the Shadows", "The Dragon Arcana"
Pierre Pevel

Tytułów po polsku nie podam, bo to chyba jeszcze nie wyszło u nas. Cykl francuskiego autora przetłumaczony jednak został na angielski i całkiem ładnie wydany.

Jeśli chodzi o smoki to tu są, choć niektóre w ludzkich formach a inne nie. Akcja rozgrywa się w 1633 roku głównie w Paryżu (przynajmniej pierwsza część, drugą dopiero zaczęłam czytać i póki co też trzyma się tego czasu i roku, nie wiem jak trzecia, ale spodziewam się, ze również). Zdają się mieć dużą kontrolę nad polityką Hiszpanii i próbują uzyskać podobną we Francji. Na ich drodze stają jednak ludzie kardynała Richelieu i to nie tacy zwykli gwardziści.
Mamy zatem akcję, politykę, francuskie salony siedemnastego wieku.

Trochę może komuś przeszkadzać, że autor pisze niekiedy krótkimi fragmentami i wprowadza na starcie wiele pozornie niezwiązanych ze sobą postaci, których losy splotą się dopiero dalej (co w przypadku niektórych oznacza za jakieś 100 jak nie więcej stron od początku książki). Niemniej jak ktoś lubi fantastykę historyczną i klimaty paryskie, to polecam.

PS czytał ktoś "Adamantynowy pałac"? bo tam z tego co wiem też są smoki, ale wiele więcej o nich tam nie wiem, bo sama jestem dopiero na początku książki i coś kiepsko mi się ją czyta.
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo na starą pannę to się nie zachowujesz

Obrazek

CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Smoki w literaturze

Post autor: Maradine » 09 czerwca 2012, 20:45

Smoki... smoki... Właściwie, jak się nad tym zastanowić, to oprócz wspomnianego wcześniej Eragona nie wystąpiły one w zbyt wielkiej liczbie książek, które czytałam. Jedynie mogę wspomnieć o:

Alison Goodman i jej dwóch książkach - Eon i Eona
Czyli książki o dziewczynie, która najpierw udaje chłopca, później przechodzi do następnego etapu, czyli zabicia w sobie dziewczynki ^^" Na szczęście dla świata i fabuły nie udaje jej się to. Ale od początku - po co to wszystko? Otóż przede wszystkim należy wspomnieć, iż wszystko jest tam w dużej mierze wzorowane na tradycyjnej chińskiej smokologii (mam na myśli to, że smoki wyglądają jak wstążki z pazurami i mają brody O___o). Smoków jest tyle, ile znaków zodiaku, każdy ma też nazwę od któregoś z nich. Przykładowo: Psi Smok, Króliczy Smok, Tygrysi Smok... no i oczywiście ten, o którego toczy się cała walka i sens powieści - Smoczy Smok (czy też Lustrzany). Bardzo wyraźny motyw dążenia do władzy po trupach, i zaspokajania ambicji. Nie jestem zbyt dobra w krótkich opisach, więc lepiej przeczytać taki skrót z okładki, al skoro muszę, to wspomnę jeszcze na czym polega tam rola smoków.
Przede wszystkim na pilnowaniu natury, sprawianiu, by żywioły nie zniszczyły portów, zborów, itp itd. Każdy smok jest opiekunem jakiejś cechy, każdy ma swojego Lorda Smocze Oko, który jest tej cechy uosobieniem. W założeniu mają żyć w zgodzie i współdziałać, jednak... Cóż, tego dowiedzą się ci, którzy sięgną po tę książkę xD Na zachętę dodam, że główny czarny charakter jest genialny ^^

O innych wspomnę nieco krócej, gdyż nie są głównymi motywami tych książek, a jedynie występują jako:

~ mechaniczny środek transportu (Licia Troisi Legendy/Wojny/Kroniki Świata Wynurzonego - trzy trylogie, w których czasem ktoś leci na smoku. Chociaż także czasem częściej niż czasem xD Zdarzają się i trzydniowe loty, o ile pamiętam. Tej samej autorki także trylogia Dziedziczka smoka, jednak mimo że stoi na półce, nie zdążyłam się do niej dobrać.)

~ mechaniczny środek transportu (przelotnie u pana Ricka Riordana w drugim jego cyklu, sequelu Percy'ego Jacksona, zwanym Olimpijscy Herosi. Występuje tam w pierwszym tomie mechaniczny smok, który jest ze dwa razy psuty i naprawiany, a w końcu jego głowa ląduje jako galion mechanicznego statku. Osobiście jestem wielką fanką humoru pana Riordana, więc też polecam ^^)

Jeśli przypomni mi się coś jeszcze, to najwyżej dopiszę.
Obrazek

Awatar użytkownika
Znachor

RE: Smoki w literaturze

Post autor: Znachor » 09 czerwca 2012, 21:26

Richard A. Knaak "Warcraft: Dzień smoka"
Osadzona w świecie gry komputerowej Warcraft.
Krótki opis:
Młody mag Rhonin, aby odkupić swe winy, zostaje wysłany przez radę Khirin Tor na misję obserwacyjną do krainy Khaz Modan. Towarzyszy mu elfka Vereesa oraz krasnolud Falstad. W czasie podróży ich zadanie z obserwacyjnej zmienia się w misję ratunkową.

Co do smoków.
Pojawiają się wszystkie aspekty ze świata Warcrafta.
- Alexstrasza Dawczyni Życia
- Malygos Tkacz Zaklęć
- Nozdormu Pan Czasu
- Ysera Śniąca
- Deathwing Niszczyciel, niegdyś Neltharion, Strażnik Ziemi

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

RE: Smoki w literaturze

Post autor: Kanterial » 10 czerwca 2012, 13:40

Co do Paolosia i Earsia... Ach, dawno mnie tak nic nie rozczarowało. Wszyscy tak o tej książce (daawno) trąbili, a jak tylko dostałam do ręki tom pierwszy, to aż mnie zatkało. Co za przewidywalność! Słaba książka. Pierwsza, druga i dwie (a nawet trzy) ostatnie. Zwłaszcza to zasrane Dziedzictwo, które tak mnie totalnie zawiodło i rozwaliło, że postanowiłam odebrać książkę swojej przyjaciółce, żeby jej przypadkiem nie przeczytała. Murtagha lubię jedynie, bo go w filmie (żałosnym filmie) zagrał Garrett Hedlund (patrz na sygnę/avatar) więc... Więc może wypiszę inne smocze tytuły?
Uprzedzam, nie czytać Dziedzictwa.

Radzę przypomnieć sobie wiedźmaka i pana Trzy kawki, który, jak się okazało, pięknym, złotym smokiem był... Dobrze Ci się kojarzyło. Hobbit? Tam o smoku, nota bene, nie wiele. Łup, leży w skarbach a potem go gość tam pod paszkę... Ech, także tego.

Polecane tytuły (emm, przepraszam, nie wiem które już zostały wymienione xD) to:
* Biały Smok i W pogoni za Smokiem, które są którymiś tam z serii o Smoczych Jeźdźcach z Pern, bo tych książek jest ooogromna ilość, ale tylko te dwie mi się podobały (Anne McCaffrey)
*No cóż, tutaj zaczyna się dłuższa sprawa. Jest cykl "Ziemiomorze" choć właściwie Ziemiomorze to coś alla Śródziemie z Władcy pierścieni... W sumie, to nazwa świata, który Ursula K. Le Guin stworzyła dla swoich postaci fantasy. Znany głównie z "Czarnoksiężnika z Archipelagu" ale wiesz... Tam jest chyba ponad dziesięć książek łącznie, które się na tym całym Ziemiomorzu rozgrywają i pamiętam, że o smokach tam wiele. Bardzo mi się podobał sposób, w jaki były opisane, ogółem, to są świetne książki o.o Tak więc książki z cyklu Ziemiomorze.
*Tkacz Iluzji Ewy Białołęckiej (przebrniesz przez 10 stron - nie oderwiesz się)
*Kroniki Półelfów (książek jest kilka, dwie jeszcze nie wydane w PL, ale warto, warto! Zwłaszcza "Zguba Elfów")


Ach, i zniechęcam Cię do Królestwa Złotego Smoka, książka jest tak słaba, nie warto inwestować. Także tego. Chyba namieszałam zamiast pomóc, wybacz xD

Nienawidzę Eragona.
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Żur

RE: Smoki w literaturze

Post autor: Żur » 10 czerwca 2012, 15:12

Kanterial pisze:Nienawidzę Eragona.
Wyczuwam dozgonną przyjaźń.
Kanterial pisze:Uprzedzam, nie czytać Dziedzictwa
Wszystkie książki z cyklu dostałam, oprócz Dziedzictwa - najpierw mi było smutno, ale im więcej o tym słyszę, to dojrzewam do decyzji o spiraceniu ebooka gdzieś z chomika >.> Tak żeby móc hejcić i flejmić bez bycia posądzoną o nieznajomość tematu.
Kanterial pisze:Radzę przypomnieć sobie wiedźmaka i pana Trzy kawki, który, jak się okazało, pięknym, złotym smokiem był...
No właśnie mi się nie chce xD Nie zachwycił mnie wtedy, nie zachwyci pewnie i teraz, skoro wyparłam ze świadomości.
Kanterial pisze:Dobrze Ci się kojarzyło. Hobbit? Tam o smoku, nota bene, nie wiele. Łup, leży w skarbach a potem go gość tam pod paszkę... Ech, także tego.
No dobra, dawka homeopatyczna, ale zawsze coś. I mam sentyment do Hobbita ^^"

Ja nie wiem, jak to jest z tym Ziemiomorzem. Czytałam, wiem, że jakieś smoki były, ale chyba dopiero od trzeciego tomu i w ogóle nie zapadły mi w pamięć...
Dziesięć tomów? Mmmm, może jestem niedoinformowana, ale wiem o pięciu powieściach i jednym zbiorze opowiadań.
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Plus opowiadanka. Chyba że coś in English wyszło, a ja o tym nie wiem.

Awatar użytkownika
Maradine
Posty: 795
Rejestracja: 15 lutego 2011, 16:31
Lokalizacja: Elantris
Kontaktowanie:

RE: Smoki w literaturze

Post autor: Maradine » 10 czerwca 2012, 15:33

Ne, tu były jakieś smoki.
ObrazekObrazek
Zaczęło się od jakiegoś, później się przewijały trochę, ale raczej jako... Ważni doradcy. Na dodatek przedstawione jako stwory potrafiące przybrać ludzką formę. Ogólnie całkiem mi się podobały te książki. To pewnie ze względu na klimat... No i bardzo wyraziste postacie ^^
Obrazek

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Smoki w literaturze

Post autor: wołszebnik » 12 czerwca 2013, 11:39

Szczerze mówiąc, jedyna koncepcja smoków z papierowej literatury, która do wołsz przemawia, to da Pratchettowa :bag:
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Kompot
Mącikompot
Posty: 423
Rejestracja: 21 sierpnia 2012, 23:40

Re: Smoki w literaturze

Post autor: Kompot » 12 sierpnia 2013, 20:27

Ostatnio szukałam sławnych dziewic napastowanych przez smoki. Znaczy takich, które przetrwały dzięki mitom i legendom. Jeśli znacie takowe, to chętnie skorzystam z pomocy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Smoki w literaturze

Post autor: Kanterial » 13 sierpnia 2013, 07:28

Jedyne, co mi się skojarzyło na samym początku, to fragment Apokalipsy, który, choć nie dotyczy dziewicy, podchodzi trochę pod to O.o

Kilka słów o tym fragmencie, z wiki:
"Natchniony autor ostatniej księgi Nowego Testamentu zaraz po opisaniu tego, co ma się wydarzyć na głos siódmej trąby, przechodzi do zreferowania kolejnego widzenia. Bohaterami wizji są tajemnicza niewiasta oraz smok, którzy w wydaniach tłumaczeń biblijnych na języki narodowe pisani są z dużej litery[3].
Niewiasta obleczona jest w słońce, ma pod nogami księżyc, wokół jej głowy widnieje wieniec z dwunastu gwiazd. Autor podkreśla, iż kobieta spodziewa się dziecka, jest brzemienna. Jednocześnie przedstawiony zostaje potężny smok koloru ognia z siedmioma głowami, dziesięcioma rogami i siedmioma diademami, odpowiadającymi liczbie głów. Bestia nastaje na życie mającego urodzić się chłopca. W dramatycznym momencie dziecko zostaje uniesione do tronu Boga. Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie Bóg zapewnił jej byt przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni (wersety 1–6).
Kolejna scena to walka Michała Archanioła ze smokiem. Smok, którego tekst biblijny nazywa oskarżycielem, wężem starodawnym, szatanem i diabłem, został pokonany. Karą dla smoka jest strącenie go na ziemię, gdzie i tak jego dni są policzone. W gniewie stara się jeszcze zaszkodzić niewieście i jej potomstwu (wersety 7–12).
Trzecia scena, pełna dynamiki, związanej z prześladowczymi działaniami smoka i ucieczką niewiasty. Niewiasta dzięki orlim skrzydłom, które zostały jej dane, pierzcha na pustynię, do miejsca specjalnie dla niej przygotowanego, z dala od węża. Wąż wypuszcza w jej kierunku rzekę ze swoich wnętrzności, ta jednak nie zdołała zaszkodzić niewieście, gdyż ziemia otwarła się i pochłonęła jej nurty (wersety 13–18)."


I oryginał:
SpoilerShow
Niewiasta i Smok

1 Potem wielki znak się ukazał na niebie:
Niewiasta obleczona w słońce
i księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
2 A jest brzemienna.
I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.
3 I inny znak się ukazał na niebie:
Oto wielki Smok barwy ognia,
mający siedem głów i dziesięć rogów
- a na głowach jego siedem diademów.
4 I ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba:
i rzucił je na ziemię.
I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą,
ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię.
5 I porodziła Syna - Mężczyznę,
który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną.
I zostało porwane jej Dziecię do Boga
i do Jego tronu.
6 A Niewiasta zbiegła na pustynię,
gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga,
aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni.
7 I nastąpiła walka na niebie:
Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem.
I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie,
8 ale nie przemógł,
i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło.
9 I został strącony wielki Smok,
Wąż starodawny,
który się zwie diabeł i szatan,
zwodzący całą zamieszkałą ziemię,
został strącony na ziemię,
a z nim strąceni zostali jego aniołowie.
10 I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: "Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego
i władza Jego Pomazańca,
bo oskarżyciel braci naszych został strącony,
ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym.
11 A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka
i dzięki słowu swojego świadectwa
i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci.
12 Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!
Biada ziemi i biada morzu -
bo zstąpił do was diabeł,
pałając wielkim gniewem,
świadom, że mało ma czasu".
13 A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię,
począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę.
14 I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego,
by na pustynię leciała na swoje miejsce,
gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu,
z dala od Węża.
15 A Wąż za Niewiastą wypuścił z gardzieli
wodę jak rzekę,
żeby ją rzeka uniosła.
16 Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście
i otworzyła ziemia swą gardziel,
i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił.
17 I rozgniewał się Smok na Niewiastę,
i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa,
z tymi, co strzegą przykazań Boga
i mają świadectwo Jezusa.
18 I stanął na piasku [nad brzegiem] morza.
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Kompot
Mącikompot
Posty: 423
Rejestracja: 21 sierpnia 2012, 23:40

Re: Smoki w literaturze

Post autor: Kompot » 13 sierpnia 2013, 11:15

Pierwszy fragment kojarzy mi się z grą o tron i Danny. Dziękuję Kan. Jednak zadanie jest trudniejsze niż myślałam, bo imie dziewicy, ofiary smoka, nie jest łatwe do znalezienia.
Obrazek

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

Re: Smoki w literaturze

Post autor: wołszebnik » 13 sierpnia 2013, 11:53

Obrazek

Tu jest cała masa smoków, dziewic i takich tam. Fajna rzecz, polecam.
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

ODPOWIEDZ