Drodzy Literkowicze!

Trwa głosowanie na PROZĘ MAJA! Zapraszamy do udziału w ankiecie.

Straszne szorty

DRABBLE
Dlaczego piszę te krótkie fraszki? Bo słów mi brak. ~ Stanisław Jerzy Lec
Awatar użytkownika
Nazareth
Posty: 65
Rejestracja: 20 stycznia 2017, 13:06

Straszne szorty

Post autor: Nazareth » 27 marca 2017, 21:32

1
Każdy rodzic czeka z niecierpliwością na pierwsze słowa swojego dziecka. Ja z kolei chciałbym, by moje przestało mówić, chociaż na chwilę. Przynajmniej dopóki się nie urodzi.

2
Krawat dusi mnie i uwiera, a nie mogę go z siebie ściągnąć. Cała rodzina wie, że ich nie cierpię. Jak mogli mnie w jednym z nich pochować?

3
„Tatusiu, boję się” - powiedział mi prosto do ucha, budząc mnie ze snu. „Ja też” - odpowiedziałem szeptem. Nigdy nie miałem dzieci i mieszkam sam.

4
Znowu przyszli mnie odwiedzić. Czy nie wiedzą, że to strata czasu? Tak, jestem tu z nimi ale, koniec końców, dalej nie żyję.

5
Obudził mnie ciepły oddech i mokry język na mojej twarzy. „Przestań, Burek, muszę się wyspać” powiedziałem, przewracając się na drugi bok. Przez okno, zobaczyłem mojego psa, którego zapomniałem wpuścić na noc do domu, szczerzył zęby i marszczył nos, warczenie jednak dobiegało zza moich pleców.

6
Potwory czające się w ciemności sprawiały, że nie mogłem spać, od kiedy byłem dzieckiem. Pewnej nocy postanowiłem je przechytrzyć i zanim zapadł zmierzch, wsunąłem się pod łóżko, wierząc, że nie przyjdą, jeśli zajmę ich miejsce. Niedługo później usłyszałem, jak ktoś zmawia cichą modlitwę tuż nad moją głową.

7
Budzik dzwoni już drugą noc, bez przerwy. Czemu ta bateria wreszcie się nie wyładuje? Czemu nie mogę się ruszyć, by go wyłączyć?

8
Moja córeczka bardzo płakała, gdy paliłem jej lalki w ognisku za domem. Nie umiałem jej powiedzieć, że zeszłej nocy słyszałem, jak rozmawiają ze sobą, planując zabić nas wszystkich.

9
„Włosy wciąż rosną po śmierci” - to powszechnie znany fakt. O czym jednak zapominają wspomnieć to to, że broda dalej swędzi, a nie ma jak się podrapać.

10
„Twój styl życia cię kiedyś zabije” - powiedziała moja żona, gdy nalewałem sobie kolejną szklankę koniaku. Zabawne, że akurat ona to mówi. Gdyby umiała siedzieć cicho, pewnie nie zatłukłbym jej pogrzebaczem lata temu.

11.
„Tatusiu, tu jest tak okropnie, naprawdę nie możesz mnie stąd zabrać?” - od dwóch tygodni, co noc odbywaliśmy niemal identyczną rozmowę. „Wiesz, że nie, dziecko, ale pomyślałem, że mógłbym przyjechać i zostać tam z tobą”. „Byłoby super!” - krzyknęła ucieszona. Dla niej zrobiłbym wszystko, więc tylko uśmiechnąłem się, przykładając rewolwer do skroni.

12
Było już późno w nocy, gdy targany rozpaczą wszedłem do pustego kościoła i padłem na kolana, przed samym ołtarzem. „Boże, co mam robić?!”- krzyknąłem. Jakież było moje zdziwienie, gdy rzeźba nieznanego mi świętego, otworzyła usta i wyszeptała: „Nie odwracaj się”.

13
Była tak olśniewająco piękna. Od chwili, w której ją ujrzałem nie mogłem przestać się zastanawiać, jak by to było być w jej skórze. Jeszcze tylko kilka ruchów igłą i wreszcie się przekonam.

14 (Żeby aż tak strasznie nie było.)
Siedziałem do późna w nocy, pisząc nowe opowiadanie, gdy poczułem delikatną dłoń pieszczotliwie drapiącą moje plecy. „O tak... tak dobrze, myślałem, że nie lubisz schodzić do piwnicy, skarbie” - powiedziałem, nadal patrząc w monitor, gdy z góry, od strony kuchni, dobiegł mnie głos mojej żony: „Mówiłeś coś?”. Przez chwilę siedziałem sparaliżowany, oceniając sytuację, nim w końcu rzekłem: „Trochę w prawo, tak, właśnie tu...”
Z mroku zabobonu wyszliście i w mrok zabobonu powrócicie, ażeby tarzać się w grzechu i bujnie obrastać diabelstwem!

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Straszne szorty

Post autor: Siemomysła » 14 kwietnia 2017, 09:37

Bardzo trudno mi się odnieść to tych kąsków. Zwłaszcza w takim natężeniu szybko przestają robić wrażenie i trudno coś wynieść, poza myślą, że masz groźną wyobraźnię. Po raz kolejny muszę powiedzieć, że widziałabym to z ilustracjami. Taki album grozy rysowanej.
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Dahaka
Posty: 9
Rejestracja: 04 lipca 2017, 15:08

Re: Straszne szorty

Post autor: Dahaka » 04 lipca 2017, 17:39

Nie takie straszne, niestety :D

1 - dobre, puenta wymyka się kliszom i jest niejednoznaczna, przez co faktycznie niepokojąca

2 - oklepany motyw śmierci - nie żyję, ale jednak żyję. Lub vice versa

3 - puenta zbyt nachalna, jakby dziecko próbowało przestraszyć rodzica

4 - jak przy 2

5 - takie sobie

6 - dobre, zakładając, że dobrze zinterpretowałem. Dzieciak też odmawiał modlitwę przed snem? Jeśli tak, warto byłoby o tym wspomnieć, coby zamiana ról była efektowniejsza.

7 - brak tu elementu 'zwykłego'. W każdym zdaniu dzieje się coś nienormalnego, więc też nie ma tego kontrastu między normalnym a paranormalnym, który moim zdaniem jest niezbędny przy horrorach.

8 - takie sobie

9 - bardziej żarcik, niż horror

10 - oklepany motyw słyszenia zmarłych

11 - pomysł ok, ale wykonanie zbyt niezdarne

12 - kolejne słyszenie głosów, słaba puenta

13 - ok

Awatar użytkownika
Miranda Calle
Posty: 13
Rejestracja: 26 lipca 2017, 12:20

Re: Straszne szorty

Post autor: Miranda Calle » 27 lipca 2017, 00:14

W ogóle nie straszne. I, mimo że doceniam nowatorską formę, nie podobało mi się to frakcjonowanie.
Ale ogólnie, jako pomysł, bardzo na plus.

ODPOWIEDZ