Wybieramy PROZĘ LIPCA!
Czas na oddanie głosu do 17 VIII - ankieta dostępna w TEMACIE

Niespodziewany seks

DRABBLE
Dlaczego piszę te krótkie fraszki? Bo słów mi brak. ~ Stanisław Jerzy Lec
Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 433
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Niespodziewany seks

Post autor: R. Bates » 23 lutego 2017, 22:21

Wyobraź sobie miejsce, gdzie codziennie spędzasz kilka godzina. Widzisz to? Gromadkę dorosłych dzieciaków mówiących „nie!” obyczajom. Jesteś wśród nich, czekając na coś wielkiego – długo jednak nic się nie dzieje.
Pewnego dnia dostrzegasz awatar – dotychczas mały fragment bujnego tła. Osobę znajomą, ale nieznaną. Nie wiesz czemu, ale nagle chcesz jej słuchać i dotykać. Z dnia na dzień zaczyna cię to przerastać. Wyczekujesz figlarnego „cześć” na czacie; skromnego „fajne” w komentarzu. Wersety tej osoby pieszczą myśli jak dłonie docierające w najskrytsze zakamarki ciała, a z każdym kolejnym westchnieniem uświadamiasz sobie, że ten tekst zaczyna cię wciągać z powodu tematyki, którą jest seks.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Grafoman
Posty: 40
Rejestracja: 20 listopada 2014, 18:00

Re: Niespodziewany seks

Post autor: Grafoman » 28 lutego 2017, 18:24

Ciekawa obserwacja rzeczywistości. Podoba mi się!
"Ja "beznadziejność nadchodzących dni" -
Witam odważnym i rycerskim : "phi" !!" ;)

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 433
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Niespodziewany seks

Post autor: R. Bates » 02 marca 2017, 14:01

Dzięki, Graf, za komcia - cieszę się, że ci się spodobało ;).
Pzdr.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Niespodziewany seks

Post autor: Kanterial » 07 marca 2017, 01:40

gdzie codziennie spędzasz kilka godzina.
dowód na to, że nawet w najkrótszym tekście da się zrobić literówkę i nie widzieć jej, bo przecież gdy czytamy siebie, to już wiemy, co chcemy przeczytać...
Jesteś wśród nich, czekając na coś wielkiego – długo jednak nic się nie dzieje.
to zdanie idealnie oddaje moje odczucia w trakcie czytania twojego drabbla. I chyba właśnie ono jest przyczyną. Jakby było zbędne :bag: Niby tylko jedno zdanie, ale w końcu ile ma słów? Stanowi ponad 1/10, tekstu, tak? I jakby opowiada samo o sobie, nie wiem co o tym myśleć. Może po prostu jest już późno... :facepalm:
Wersety tej osoby
tu mnie trochę wykrzywiło. Wersety to jednak... no nie wiem, werset to nie jest synonim "zdania". Gdyby chodziło o fragmenty poematów, nawet wierszy, już nie mówię że koniecznie rzeczy okołobiblijnych, to spoko, ale chodzi chyba o zwykłe wypowiedzi jakieś osoby. Wnioskuję po wcześniejszym "cześć" i "fajne" wskazującym, że właściciel awatara to uczestnik jakiejś grupowej zabawy w gadanie, komentowanie itd. Może forumowicz. I skąd tu wersety? Głowię się
że ten tekst zaczyna cię wciągać z powodu tematyki, którą jest seks.
na samym końcu walnięcie w ryj.
wiesz, czemu walnęło? Podejrzewam, że miało walnąć takim "o fak, serio, kliknęłam w wątek, bo w nazwie był seks i czytałam z zajarką, bo były nawiązania do seksu!". Tymczasem walnęło falą wewnętrznego sprzeciwu i zniesmaczenia, bo nie dlatego czytałam. Słowo-pułapka (bo jasne, że tak działamy często) w twoim tytule jest sprytnym posunięciem. Gdyby tekst faktycznie w całości nawiązywał do seksu, gdyby narastał, gdyby zmyślnie podsuwał obrazy i skojarzenia, to ostatnie zdanie byłoby na miejscu. Ty tymczasem piszesz tak po prostu o byciu gdzieś, uczestniczeniu w czymś, zwróceniu na kogoś uwagi, dopiero potem jest kawałek "o, oho, dobra, jakieś dotykanie, jakieś pieszczenie" i bum, koniec, trzepiące zdanie o tym, że zaczęło wciągać, bo seks.
Myślę, że jeśli trafnie odczytałam zamiar (coś w typie poczucia winy w czytelniku? refleksja?) to mogę z czystym sercem powiedzieć, że nie zaskoczył. Było za mało tego czegoś, by odbiorcę kopnąć w tyłek paroma ostatnimi słowami. Seks u ciebie faktycznie jest "niespodziewany" ale to źle, bo skoro wyskakuje nagle zza krzaka, to jakim prawem stanowić ma część "oskarżenia"?

//edit numer 2
właśnie do mnie dotarło, że gdybyś zastąpił w ostatnim zdaniu "tematykę" "tytułem" to nie mogłabym się czepić. Mmmmmm?

przepraszam za chaotyczność
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 433
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Niespodziewany seks

Post autor: R. Bates » 07 marca 2017, 09:15

Cześć, Kan.
Ty tymczasem piszesz tak po prostu o byciu gdzieś, uczestniczeniu w czymś, zwróceniu na kogoś uwagi, dopiero potem jest kawałek "o, oho, dobra, jakieś dotykanie, jakieś pieszczenie" i bum (...)
Nie wiem, czy miałaś okazję wdawać się w niespodziewane romanse czy nie. Bardzo często to właśnie tak wygląda. Niby nic się nie dzieje, wszystko jest jakby uśpione, błahe i odległe... i nagle jeb! Stało się. Chciałem oddać tę nagłość romansu i celowo tak to napisałem. Oczywiście nie twierdzę, że nie można było tego zrobić lepiej - na pewno można było.
Seks u ciebie faktycznie jest "niespodziewany" ale to źle, bo skoro wyskakuje nagle zza krzaka, to jakim prawem stanowić ma część "oskarżenia"?
To nie oskarżenie tylko bardziej gorzka refleksja o tym jak twócy (filmowcy i pisarze) próbują dziś zwrócić naszą uwagę. Gdy do swojej wypowiedzi gdziekolwiek dodasz hasztag ze słowem #sex - gwarantuję mnogośc kliknięć ;). Ale teksty często działają jak małe katalizatory - czyżbyś poczuła się oskarżona o udział w forumowej sex-aferze hihi? :D

Dziękuję za bardzo ciekawego komcia.
Pozdrawiam.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Miranda Calle
Posty: 13
Rejestracja: 26 lipca 2017, 12:20

Re: Niespodziewany seks

Post autor: Miranda Calle » 31 lipca 2017, 13:30

R. Bates pisze:Wyobraź sobie miejsce, gdzie codziennie spędzasz kilka godzina.
Usuń sobie literówkę.

Ciekawy pomysł z tym awatarem... Miłość przenosi się do wirtualnego świata.
Dobre, humorystyczne zakończenie.
Ogólnie: podoba mi się.

ODPOWIEDZ