Drodzy Literkowicze!

Trwa głosowanie na PROZĘ MAJA! Zapraszamy do udziału w ankiecie.

Niespodziewany seks

DRABBLE
Dlaczego piszę te krótkie fraszki? Bo słów mi brak. ~ Stanisław Jerzy Lec
Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 432
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Niespodziewany seks

Post autor: R. Bates » 23 lutego 2017, 22:21

Wyobraź sobie miejsce, gdzie codziennie spędzasz kilka godzina. Widzisz to? Gromadkę dorosłych dzieciaków mówiących „nie!” obyczajom. Jesteś wśród nich, czekając na coś wielkiego – długo jednak nic się nie dzieje.
Pewnego dnia dostrzegasz awatar – dotychczas mały fragment bujnego tła. Osobę znajomą, ale nieznaną. Nie wiesz czemu, ale nagle chcesz jej słuchać i dotykać. Z dnia na dzień zaczyna cię to przerastać. Wyczekujesz figlarnego „cześć” na czacie; skromnego „fajne” w komentarzu. Wersety tej osoby pieszczą myśli jak dłonie docierające w najskrytsze zakamarki ciała, a z każdym kolejnym westchnieniem uświadamiasz sobie, że ten tekst zaczyna cię wciągać z powodu tematyki, którą jest seks.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Grafoman
Posty: 40
Rejestracja: 20 listopada 2014, 18:00

Re: Niespodziewany seks

Post autor: Grafoman » 28 lutego 2017, 18:24

Ciekawa obserwacja rzeczywistości. Podoba mi się!
"Ja "beznadziejność nadchodzących dni" -
Witam odważnym i rycerskim : "phi" !!" ;)

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 432
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Niespodziewany seks

Post autor: R. Bates » 02 marca 2017, 14:01

Dzięki, Graf, za komcia - cieszę się, że ci się spodobało ;).
Pzdr.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Niespodziewany seks

Post autor: Kanterial » 07 marca 2017, 01:40

gdzie codziennie spędzasz kilka godzina.
dowód na to, że nawet w najkrótszym tekście da się zrobić literówkę i nie widzieć jej, bo przecież gdy czytamy siebie, to już wiemy, co chcemy przeczytać...
Jesteś wśród nich, czekając na coś wielkiego – długo jednak nic się nie dzieje.
to zdanie idealnie oddaje moje odczucia w trakcie czytania twojego drabbla. I chyba właśnie ono jest przyczyną. Jakby było zbędne :bag: Niby tylko jedno zdanie, ale w końcu ile ma słów? Stanowi ponad 1/10, tekstu, tak? I jakby opowiada samo o sobie, nie wiem co o tym myśleć. Może po prostu jest już późno... :facepalm:
Wersety tej osoby
tu mnie trochę wykrzywiło. Wersety to jednak... no nie wiem, werset to nie jest synonim "zdania". Gdyby chodziło o fragmenty poematów, nawet wierszy, już nie mówię że koniecznie rzeczy okołobiblijnych, to spoko, ale chodzi chyba o zwykłe wypowiedzi jakieś osoby. Wnioskuję po wcześniejszym "cześć" i "fajne" wskazującym, że właściciel awatara to uczestnik jakiejś grupowej zabawy w gadanie, komentowanie itd. Może forumowicz. I skąd tu wersety? Głowię się
że ten tekst zaczyna cię wciągać z powodu tematyki, którą jest seks.
na samym końcu walnięcie w ryj.
wiesz, czemu walnęło? Podejrzewam, że miało walnąć takim "o fak, serio, kliknęłam w wątek, bo w nazwie był seks i czytałam z zajarką, bo były nawiązania do seksu!". Tymczasem walnęło falą wewnętrznego sprzeciwu i zniesmaczenia, bo nie dlatego czytałam. Słowo-pułapka (bo jasne, że tak działamy często) w twoim tytule jest sprytnym posunięciem. Gdyby tekst faktycznie w całości nawiązywał do seksu, gdyby narastał, gdyby zmyślnie podsuwał obrazy i skojarzenia, to ostatnie zdanie byłoby na miejscu. Ty tymczasem piszesz tak po prostu o byciu gdzieś, uczestniczeniu w czymś, zwróceniu na kogoś uwagi, dopiero potem jest kawałek "o, oho, dobra, jakieś dotykanie, jakieś pieszczenie" i bum, koniec, trzepiące zdanie o tym, że zaczęło wciągać, bo seks.
Myślę, że jeśli trafnie odczytałam zamiar (coś w typie poczucia winy w czytelniku? refleksja?) to mogę z czystym sercem powiedzieć, że nie zaskoczył. Było za mało tego czegoś, by odbiorcę kopnąć w tyłek paroma ostatnimi słowami. Seks u ciebie faktycznie jest "niespodziewany" ale to źle, bo skoro wyskakuje nagle zza krzaka, to jakim prawem stanowić ma część "oskarżenia"?

//edit numer 2
właśnie do mnie dotarło, że gdybyś zastąpił w ostatnim zdaniu "tematykę" "tytułem" to nie mogłabym się czepić. Mmmmmm?

przepraszam za chaotyczność
You were everything in my heart and my heart still beats, these empty beats

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 432
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Niespodziewany seks

Post autor: R. Bates » 07 marca 2017, 09:15

Cześć, Kan.
Ty tymczasem piszesz tak po prostu o byciu gdzieś, uczestniczeniu w czymś, zwróceniu na kogoś uwagi, dopiero potem jest kawałek "o, oho, dobra, jakieś dotykanie, jakieś pieszczenie" i bum (...)
Nie wiem, czy miałaś okazję wdawać się w niespodziewane romanse czy nie. Bardzo często to właśnie tak wygląda. Niby nic się nie dzieje, wszystko jest jakby uśpione, błahe i odległe... i nagle jeb! Stało się. Chciałem oddać tę nagłość romansu i celowo tak to napisałem. Oczywiście nie twierdzę, że nie można było tego zrobić lepiej - na pewno można było.
Seks u ciebie faktycznie jest "niespodziewany" ale to źle, bo skoro wyskakuje nagle zza krzaka, to jakim prawem stanowić ma część "oskarżenia"?
To nie oskarżenie tylko bardziej gorzka refleksja o tym jak twócy (filmowcy i pisarze) próbują dziś zwrócić naszą uwagę. Gdy do swojej wypowiedzi gdziekolwiek dodasz hasztag ze słowem #sex - gwarantuję mnogośc kliknięć ;). Ale teksty często działają jak małe katalizatory - czyżbyś poczuła się oskarżona o udział w forumowej sex-aferze hihi? :D

Dziękuję za bardzo ciekawego komcia.
Pozdrawiam.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Miranda Calle
Posty: 13
Rejestracja: 26 lipca 2017, 12:20

Re: Niespodziewany seks

Post autor: Miranda Calle » 31 lipca 2017, 13:30

R. Bates pisze:Wyobraź sobie miejsce, gdzie codziennie spędzasz kilka godzina.
Usuń sobie literówkę.

Ciekawy pomysł z tym awatarem... Miłość przenosi się do wirtualnego świata.
Dobre, humorystyczne zakończenie.
Ogólnie: podoba mi się.

ODPOWIEDZ