Wybieramy PROZĘ LIPCA!
Czas na oddanie głosu do 17 VIII - ankieta dostępna w TEMACIE

Ogłoszenia Najwyższej Rady Głównego Dyrektoriatu Agencji Wywiadowczej Romulańskiego Imperium Gwiezdnego

Dział dla pracowitych ;)
Tal Shiar
Posty: 10
Rejestracja: 20 maja 2018, 13:58

Re: Ogłoszenia Najwyższej Rady Głównego Dyrektoriatu Agencji Wywiadowczej Romulańskiego Imperium Gwiezdnego

Post autor: Tal Shiar » 23 maja 2018, 16:26

Uzbrojona działko laserowe kapitan wkroczyła na mostek. Imperium Malachat zbyt długo uciskało mieszkańców byłej Konfederacji Zjednoczonych Planet. Totalitaryzm Imperatora musiał się skończyć. Jest tylko jeden sposób. Rebelia. Podobnie jak wielu innych oficerów Pierwszej Floty wywodzących się z Ziemi, Kathy wiedziała, że jedynym sposobem na uwolnienie się z więzów dyktatury był otwarty bunt przeciwko istniejącemu porządkowi rzeczy. Wszystko było zgrane perfekcyjnie jak szwajcarskie zegarki kilkaset lat temu. Zastępca szefa ochrony zablokował czujniki, które nie wykryły zbliżającej się oficer z jedną z najbardziej zabójczych broni ręcznych wszechświata. Prawdopodobnie szef maszynowni zdążył już przeciążyć silnik międzygwiezdny, uniemożliwiając tym samym ucieczkę do innego układu gwiezdnego. Teraz wystarczyło tylko wejść na mostek i zabić wszystkich obecnych. Admirała Nelsona, który rządził flotą przy pomocy twardej ręki od kilkunastu lat, jego zastępcę Rogera, który znany był ze swojego okrucieństwa wobec podwładnych. Skaner ręczny, jaki skonstruowała niegdyś Kathy wskazywał sygnatury kontradmirała de Soto oraz oficera politycznego McGore'a. Cała wierchuszka w jednym miejscu - pomyślała w chwili kiedy turbowinda stanęła i otworzyła się. Aktywowała kombinezon ogłuszający skanery broni elektronicznych i założyła maskę tlenową. Powietrze z mostka powinno właśnie zanikać. Kolejny prezent od Gula.

Szybkim krokiem weszła na mostek, trzymając w ręku odblokowane działko laserowe. Jej oczom ukazała się załoga, której właśnie zaczęło brakować tlenu. Admirał próbował chaotycznie łapać powietrze w swoje zniszczone przez papierosy płuca. Jego zastępca panicznie szukał masek tlenowych w schowku. Znalazł jedynie wino, nielegalnie składowane w tym miejscu przez swojego przełożonego. Tylko jedna osoba cieszyła się z wyniku spraw - kadet Barney, który podobnie jak Kathy wywodził się z dawnej Konfederacji. Uśmiechał się gdy sięgał po starodawny,m niewykrywalny dla czujników pistolet kinetyczny. Wiedział, że umrze - na naradzie tuż przed atakiem świadomie odmówił przemycenia maski tlenowej. To było zbyt niebezpieczne. Był gotów umrzeć dla sprawy - być zapasowym strzelcem w razie gdyby Kathy zawiodła albo dodatkowym, siejącym panikę aby odciągnąć uwagę od wkraczającej na mostek kapitan. Wystrzelił ze swojej broni. To był to idealny moment na atak.

Otworzyła ogień. Ostatnią myślą jaka przeszła jej przez głowę było wspomnienie córki zabitej własnoręcznie przez Nelsona. Tylko tak mogła pomścić swoje dziecko i miliony innych, które ucierpiały z rąk Malachatian.

- Za Ziemię! - krzyknęła, przełączając broń w tryb automatycznego, seryjnego ognia. Było to jej dziedzictwo. Walka w obronie Ziemi. Walka w szeregach Sił Defensywnych a następnie szpiegostwo Pierwszej Floty. Nigdy wcześniej nie czuła się tak dumnie jak teraz - bezlitośnie mordując przedstawicieli najgorszej dyktatury tej części galaktyki. Wiedziała, że nie pożyje długo - prędzej czy później lojaliści odetną mostek i zmuszą ją do nierównej walki. Ale idea będzie nadal żyć. Jej przykład pomoże innym stanąć do walki. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor. Słowa premiera jednego ze starożytnych państw Ziemi brzmiały w jej głowie gdy wykonywała egzekucję.

- W imieniu Konfederacji Zjednoczonych Planet skazuję was na śmierć, sk******ny.

ODPOWIEDZ