TEKSTEM ROKU 2018 zostało ZAWSZE NA ZACHÓD autorstwa Coffee :D Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do lektury!

Grzechy Xanttisa

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1863
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kruffachi » 21 listopada 2018, 16:36

Heh, trochę jak w Hiszpanii ;)
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 225
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: MononokeGirl » 22 listopada 2018, 18:01

Z każdym zdaniem jesteś bliżej celu :P Tylko jak już zostaniesz to mi przypomnij, że miałam ją zrobić, bo u mnie pamięć dobra, ale krótka xD

A fajk fajny. Lubię takie detale, które tworzą świat :okok:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 90
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 23 listopada 2018, 02:05

- Uprzedzono mnie, że zadzwoni do mnie eder od Fexleeta - odparł tamten zaskakująco życzliwie po wymianie uprzejmości.
- Kto pana uprzedził?
- Nasi wspólni znajomi, panie kapitanie.
Pot pojawił się na jego twarzy. Gorąco rozlało się po plecach i karku. Przełknął ślinę gęstniejącą mu w gardle.
- Skąd pan wie? - zapytał stanowczo, cedząc starannie każde słowo.
- Spokojnie. Proszę się niczego nie obawiać. Jesteśmy po tej samej stronie. Nie mamy nic wspólnego z panem Bosomem.
Zbierał myśli w milczeniu. Czuł się jak obudzony w środku nocy w lesie. Sam. Wszyscy zdawali się wszystko wiedzieć, tylko nie on.
Zacisnął pięść.
- Skoro już wie pan kim jestem, wie pan też po co dzwonię.
- Oczywiście. Jestem w drodze do Tibris. Powinniśmy się spotkać w cztery oczy. Sprawa jest... poważna i wymaga wspólnego pochylenia się nad nią. Ah, co ja mówię, pan już doskonale o tym wie. Chciałbym się spotkać też dlatego, że zyska pan przez to pewność, że stoimy po tej samej stronie.
- Ja nie stoję po niczyjej stronie, panie Zumelu Menarrio - oznajmił bardzo stanowczo do zeka. - Przynajmniej na razie - dodał po chwili łagodniej.
- Oczywiście... przepraszam, za swoją niecierpliwość, kapitanie.
- Proszę nie dzwonić. To ja zadecyduję kiedy się spotkamy - rozłączył się.
:fire: https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis :fire:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 225
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: MononokeGirl » 23 listopada 2018, 02:09

O qrcze. "Sprawa jest poważna". Rozmowa jak z filmu z Jamesem Bondem i równie dramatyczne zakończenie połącznia :D
Czekam na ciąg dalszy, bo jestem ciekawa o co chodzi :la:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1863
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kruffachi » 23 listopada 2018, 10:34

Potwierdzam bondowski charakter :D Zresztą mi się od dawna Melodia w swoich kolejnych odsłonach jawi właśnie tak sensacyjnie, chociaż w kosmosach, i nie mogę się odpędzić od wizji skrzyżowania Liama Neesona i JCVD w roli Xenona, chociaż wiem, że to głupie XD
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 186
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Coffee » 23 listopada 2018, 14:49

Hehehe, pan Bosom xD

Ale poza tym podbijam, to mi wygląda na tekst pełen akcji i napięcia, co generalnie propsuję ręcyma i nogyma :D
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Awatar użytkownika
nuklearna_wiosna
Posty: 134
Rejestracja: 21 stycznia 2014, 01:44
Lokalizacja: w czarnej dupie
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: nuklearna_wiosna » 23 listopada 2018, 20:22

Brr... Aż skóra cierpnie ;) Trochę złowieszczy się wydał ten fragment. Powoływanie się w takiej rozmowie na "wspólnych przyjaciół" nigdy nie wróży nic dobrego XD

A sensacja w kosmosie brzmi naprawdę dobrze. Ciekawe połączenie.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 90
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 25 listopada 2018, 02:48

Bond, Neeson, Van Damme :la: łajej, jakież towarzystwo znakomite :fire: :3
Serce zaciesza, że się podoba :heart:
- Pan profesor jest teraz zajęty i nie przyjmuje interesant... - kobieta w roli sekretarki rozdziawiła usta i wybałuszyła oczy, by po chwili zalać się purpurą.
Cender też był w szoku widząc ją. Spojrzał na oznaczenie na drzwiach.
- No tak. Nie spojrzałem. Doktor Hanis Ergania. Jakże mi miło - ironizował.
- Xsenon... - kobieta wstała i podeszła do niego chcąc go objąć. Ten wystawił jednak rękę przed siebie i zatrzymał ją.
- Daruj sobie. Nie przyszedłem tu do ciebie.
Poprawiła swoje ubranie z nieprzyjaznym spojrzeniem.
- Tamte drzwi - wskazała nie odrywając od niego wzroku. Gdy już zatrzasnął je za sobą stała tak przez moment z żalem wymalowanym na twarzy.
[...]
Wyszedł z gabinetu i kierował się w stronę drugich drzwi.
- Xsenon! - krzyknęła za nim kobieta.
Zatrzymał się. Wobec jej milczenia obejrzał się przez ramię. Stała skruszona, może nawet zmartwiona. Wyglądała, jakby sama nie wiedziała co ma powiedzieć.
- Byłeś u Narvii?
- Tak.
- I co u niej? - głos jej się załamał.
- To duża dziewczynka. Kobieta - poprawił się po chwili.
- Nie chce mnie znać, wiesz? - pociągnęła nosem.
- Wiem. I ją rozumiem.
Wcisnął guzik, pchnął drzwi i wyszedł.
:fire: https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis :fire:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 225
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: MononokeGirl » 25 listopada 2018, 03:35

Zamiast Cender przeczytałam Gender i pomyślałam, że musisz być odważny skoro nadałeś takie imię bohaterowi :facepalm:
Fragment z Nerno na pewno też jest bardzo emocjonujący (nikt nie zakazuje wrzucania dwóhc fajków dziennie, powiem, że jest to nawet wskazane skoro jest się czym chwalić :D), ale tu też czuć napięcie pomiędzy Xsenonem a Hanis (dawna miłość? jakaś zdrada czyżby?). Widać, że jej nadal zależy.
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 90
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 25 listopada 2018, 23:07

Xsenon Gender XDDDDDD ojeżu

Dobra, chronologia jest ważna :D dzisiaj fight club xD
Spotkanie w istocie było pilne i dosyć gwałtowne. Xsenon stał masując dłoń, a Nerno leżał na ziemi po tym, jak odbił się jeszcze od elewacji pobliskiego budynku.
- Święty Ogniu, ochujałeś? - wyrzucił z żalem tamten.
- Wplątałeś mnie w jakiś niezły szajs. Nie tylko mnie w sumie. Jeżeli coś się wydarzy komukolwiek z moich bliskich, skasuję cię. Jeżeli ktoś z moich bliskich zginie, to będzie to twoja wina i cię skasuję. Łapiesz?
- Tak, spokojnie już! - krzyczał rozgniewany wstając i otrzepując się. - Nie panikuj, kurwa, gościu. Wszystko jest git.
- Nie jest git! Bosom lada moment dowie się, że żyjemy, a wtedy... wtedy...
- No, co? - wycierał krew z ust. - Myślisz, że Zeylesh i Lanill dopuszczą do tego, żeby jakiś wpuszczony w niełaskę były pułkownik załatwił jego ludzi, lub kogoś z ich rodzin? - Cender patrzył na niego z niesmakiem. - Oczywiście, że nie. Tylko się pospieszcie, bo przecież jeszcze nie macie ich ochrony.
- Chcesz nas postawić przed ścianą i to mnie wkurwia! Co ty kombinujesz? Dla kogo pracujesz?
- O co ci chodzi? Chyba jest jasne, że jestem w tym projekcie badawczym, prawda? Keitu odezwał się do mnie pierwszy, mówił, że szukają najlepszych wojowników, więc pomyśleliśmy o tobie. No i cię znalazłem.
Przycisnął go do muru.
- Nie powiesz mi, kurwa, że jeździłeś po Trucjanii licząc, że przyjdę na spotkanie z tobą. Kto cię nasłał?
- Szanowni panowie, skąd ta agresja? Apeluję o spokój - lewitujący dron porządkowy pojawił się tuż obok nich i zaświecił paralizatorem.
- Tak jest. Oczywiście - Cender puścił kumpla, który ze złością poprawiał na sobie bluzę.
Tkwili przez moment w wymianie spojrzeń. Nerno był od niego niższy o niecałe pół głowy.
- Thallia. Coś jeszcze?
A więc Neckera. No tak, wszystko się zaczęło od niej. Chyba będą się musieli rozmówić.
- Czyli należało ci się. Oberwałeś za nią, bo ja kobiet nie biję.
Blondyn burknął coś jeszcze pod nosem i poszedł w swoją stronę.
:fire: https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis :fire:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 90
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 28 listopada 2018, 20:54

:fire:
- Doskonale wiem już co jest grane. Uważacie się za tych, którzy mają najświętsze prawo dostępu do jakichś tam artefaktów i innych gówien. Wasza sprawa. Tylko dlaczego, u diabła, wysłałaś nam wezwanie?! Było ustalone, kurwa, jasno, że sygnał ma zostać wysłany tylko w wyjątkowej sytuacji.
Komunikator milczał.
- To jest wyjątkowa sytuacja, Xsenon. Przechwycenie tych materiałów i rozszyfrowanie ich przez nas jest kluczowe. My chcemy tą wiedzę wykorzystać dla wszystkich, udostępnić ją dla wszystkich. Nie wiemy jeszcze co tam jest, ale ederowie, anapidzi i wszyscy inni powinni o tym wiedzieć, powinniśmy wszyscy wiedzieć.
- Każdy chce dobrze do pewnego momentu. Potem stwierdzasz, że nie było warto żyć dla wszystkich dookoła. Warto jest żyć tylko dla siebie i bliskich - mówił skwaszony.
- Xsenon, musisz wreszcie zrozumieć, że nie będzie żadnego życia, jeśli będziecie bezczynni. Naprawdę współczuję ci za to, co się stało w Ligwinii. Nie wiem, czy potrafię sobie wyobrazić wyrwę w duszy, jaką doświadczyliście z Famusem i Idyyanem, ale musisz dać temu odejść. Musisz nam pomóc, wszystkim, Xsenon. Bez ciebie, bez Famusa i bez Idyyana świat będzie bardzo złym miejscem. Musicie wrócić, Xsenon! - zaniosła się.
- Ty płaczesz?
:fire: https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis :fire:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 225
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: MononokeGirl » 29 listopada 2018, 21:39

Obydwa bardzo dramatyczne. Tak całkiem inne od poprzedniej wersji, gdzie zbierała się paczka kumpli. Tu między nimi są jakieś zaszłości, jakieś nieporozumienia i rany, które trzeba połatać. Ta wersja chyba podoba mi się znacznie bardziej :c[]:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

ODPOWIEDZ