TEKSTEM ROKU 2018 zostało ZAWSZE NA ZACHÓD autorstwa Coffee :D Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do lektury!

Grzechy Xanttisa

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 23 stycznia 2019, 18:53

:fire:
Jakby trochę się przeciąga, ale może to tylko mylne wrażenie, bo jednak z każdym słowem jestem coraz bliżej :D
- Mam do ciebie prośbę. A właściwie to propozycję nie do odrzucenia.
Patrzył na niego wzrokiem pełnym powagi, nie przyjmującego sprzeciwu, a jednocześnie miał struchlałe oczy. Przez chwilę pomyślał, że Idyyan próbował wykorzystać swoje psioniczne moce i machinalnie odsunął się odwracając od niego wzrok. Domyślał się tego, co miało zaraz paść. Ściągnął brwi i opuścił wzrok na podłogę przełykając ślinę.
- Słucham.
- Chcę, żebyś go przetrzymał, na jakiś czas.
- Do kiedy?
- Na razie powinien być bezpieczny u ciebie - rozchmurzył się Leskad mimo lekko zeszklonych oczu.
- Dlaczego w ogóle mi go dajesz?
- Tak musi być, bracie.
- Nie! - wyrwał się z krzesła. - Kurwa, Idyyan! Co tu się do cholery dzieje? Najpierw to wezwanie, potem Fexleet, Menarrio, Lanill i nim się obejrzałem jestem tutaj. A przecież o niczym nie wiem! Nic nie wiem! Niczego się nie dowiedziałem! Nic, nic, nic! Czuję się jak trzyletnie dziecko we mgle! Wszyscy, tak ty, Gutyev, Fexleet, Neckera zachowujecie się niemożliwie i coś ciągle ukrywacie. Albo mi to teraz wyjaśnisz, albo idę na dół i oddaję to naszemu doktorkowi.
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 25 stycznia 2019, 00:09

Zmysły nie myliły wtedy Xsenona. Keitu był nadąsany tamtego dnia, kiedy odprowadzał ich na ostatnie namaszczenie do profesora Lanilla. Bardzo pragnął polecieć do Thethyafirra, jednak profesor Lanill uznał, że jego doświadczenie przyda się najpierw gdzie indziej. Caessia zdradziła część rozmów jakie przeprowadzili na zebraniach. Lanill widział w Orinumie przyszłego szefa placówki badawczej Thethyafirra. Z jakiegoś powodu jednak przydzielił mu Tyndor. Keitu miał wybuchnąć ogromnym gniewem i wyjść z hukiem z narady. Stary Lanill zdania nie zmienił. Mimo jego zapewnień, że mianuje go szefem placówki, kiedy wróci z Tyndoru i w Thethyafirra będzie więcej materiałów do badań, rozwścieczony Orinum zrobił raban, że ten foruje swoje protegowane, czyli Hanis Erganię i Caessię Verral. I przyjął decyzję Lanilla.
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Aishikami
Posty: 27
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 14:03
Lokalizacja: Wrocław

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Aishikami » 25 stycznia 2019, 13:22

Dzieje się dużo w tym fajku, pada dużo nazw, trochę trudno nadążyć ;) Ale jednocześnie, widać, że piszesz o żywym świecie, konflikt fajnie zarysowany, jestem zdecydowanie zainteresowana co z tego wyjdzie, zwłaszcza, że urażone ego to piękny przyczynek do wzniecenia chaosu ^^ :c[]:
*Nie mam własnej kultury, więc jem jogurt, aby mieć chociaż kulturę bakterii.*

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1857
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kruffachi » 25 stycznia 2019, 19:38

:glask: Keitu... Najgorzej, kiedy inni wiedzą lepiej >.> Ale z drugiej strony mam jakieś podejrzenia, że Keitu nie chciał być na miejscu ot tak... ;/
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1474
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kanterial » 26 stycznia 2019, 15:02

KEITU <3 <3 <3 CZEKAŁAM NA FAJKI Z NIM <3 <3 <33333333333333333333333333

ale się rozpisałeś, omg, człowieka nie ma tydzień i beng dwie strony sztambucha, ogromnie mnie to cieszy

mój ulubiony fragment to ten o mówiących grzybach :bag: nie dlatego, że mówiące grzyby, tylko dlatego, że jest tak klimatyczny, że nawet w kawałku 10 zdaniowym da się wczuć. Czytałabym. Bo jednak jest taka atmosfera grozy po
Z pewnością te organizmy wyczuwają naszą obecność
a ja to lubię bardzo bardzo
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Minę miał poważną, nieomal posągową, a twarz, choć przystojną, dającą do zrozumienia, że jej właściciel został przejechany pociągiem towarowym życia."

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 27 stycznia 2019, 20:18

<3 :heart: <3 kochom wos, kujam kujam kujam fest, jesteście super :tul: !!!

Dziś będzie trochę wincyj :D. Profesor Xanttis zaprasza na kolejną część wykładu
*jara się jak pochodnia*
Weszli w przestrzeń powietrzną nad kontynentem i pilot rozpoczął przygotowania do lądowania w porcie Golap. Mimo całego folkloru tyndorskich Loksów i ich umiłowaniu przyrody, gdzieniegdzie ponad osobliwą architekturą tych krępych, w większości znacznie niższych od Ederów stworzeń, wznosiły się niczym monolity zupełnie nie pasujące elementy krajobrazu. Jednym z tych bardzo wyróżniających się elementów był port Golap, wysoki budynek w postaci hangaru lotniczego umiejscowiony niedaleko brzegu, przez co miejscowi nadali mu nazwę Latarnia. Potężny budynek wznosił się nad dzielnicą portową, wybudowaną wieki temu dla usprawnienia handlu z leżącym dalej na północ kontynentem Mindjanu. Zbudowali go ponad pięścet lat temu Trucjanie z pomocą Braksów w okresie rozrostu Wielkiej Trucji, imperium konkurującego swego czasu z Wielką Lawollią. W dzielnicy portowej nadal obecne były elementy starotrucjańskie w postaci ozdób, fragmentów ścian, nabrzeża, jednak obecnie była tam głównie współczesna zabudowa. Oprócz portu lotniczego były tu głównie hotele i całe turystyczne zaplecze sklepowo-imprezowe. Do pozostałej części Golap byle turysta nie miał wstępu. Tamte części miasta różniły się diametralnie. Nie było budynków, ani gwaru turystów, których miejsce zajmowały wielkie drzewa wśród których zorganizowane były całe społeczności zielonoskórych Loksów. Zamieszkała przez inteligentne istoty dżungla oraz obecnie prawie niezasiedlona sawanna przeplatały się na większości obszaru tyndorskiego kontynentu.
Po osadzeniu małego impulsowca gdzieś na dwudziestej czwartej kondygnacji portu, Xsenon i Famus szli w kierunku środka budynku, w którym zainstalowany był system wind. Zjeżdżając w dół jedną z nich zarejestrowali swój pobyt i cel wizyty. Udzielona im została przepustka, na mocy której mogli poruszać się po całym kontynencie, podobnie jak ekipa, po którą tutaj przylecieli. Ulice w pewnym stopniu przypominały mu Tibris, jednak tutaj powietrze zdawało się być zdecydowanie cieplejsze, nawet mimo ustępującej już nocnej bryzy. Przechodzili przez dosyć puste jeszcze ulice w kierunku, w jakim prowadziła ich nawigacja. Do małego hotelu, w którym stacjonował w ostatnich dniach Keitu.
Po przedstawieniu sytuacji i okazaniu przepustek mała Loksanka z hotelowej recepcji wezwała telepatycznie szefa obiektu, który zjawił się w przeciągu kilku minut. Łysy, o bystrym spojrzeniu, niemal równający się wzrostem z Xsenonem mężczyzna powitał ich z marsową miną. Obaj mieli pewność, że rozmawiają z Wybitnym. Wybitni byli inni od pozostałych Loksów. Byli jednostkami centralnymi w swoim otoczeniu. Posiadały osobowość, w przeciwieństwie do zwykłych Loksów stanowiących pozornie bezmyślną, stadną masę.
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1474
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kanterial » 27 stycznia 2019, 20:54

No dobra, wiem już, czemu się tak cieszyłeś. Masz konkretną wizję i to da się odczuć. Ja co prawda nie w 100% - bo nadal niektóre nazwy brzmią obco - ale bardzo podziwiam. Serio, to jest dla mnie największa katorga, zmyślić świat. Ty się swoim cieszysz. A ja mogę go zobaczyć oczami wyobraźni.

A mówiłam, że zrobiłes progres w pisaniu? Mówiłam.

((tak bardzo widzę jak Xsen idzie z ziomkiem przez dzielnicę, bo akurat leci to https://www.youtube.com/watch?v=5-xhpcgBMe4 i ich widzę serio takich kozaków którzy przed chwilą wylądowali XD :bag: :facepalm: :facepalm: :bag: ))
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Minę miał poważną, nieomal posągową, a twarz, choć przystojną, dającą do zrozumienia, że jej właściciel został przejechany pociągiem towarowym życia."

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1857
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kruffachi » 28 stycznia 2019, 13:30

Ooo, kosmici oparci na świadomości roju? :D Lubię zawsze
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 194
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Coffee » 30 stycznia 2019, 12:12

Ja prszm, ja zamiast "Golap" przeczytałam "Gołdap" i już dla mnie w tym tekście jest niezbywalny element Mazur (co jest tylko zaletą!!!) XD
Bardzo fajnie Ci ten opis wyszedł :)
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 31 stycznia 2019, 23:39

:tul: :heart: :fire:
Skoro świt otworzył oczy sądząc, że obudził się pierwszy. Mylił się.
- Cholera, od kiedy ty jesteś taki ranny ptaszek, Iskra? - wybełkotał znużonym głosem widząc Gutyeva już w ubraniu. Ten uśmiechnął się tylko i wzruszył ramionami.
- Im szybciej tym lepiej. Dawaj, ta babeczka mówiła, że nie musimy zamykać tego jej przytułku, więc jak się tylko ogarniemy to dreptamy dalej.
Opuścili miasto drzew i wyruszyli dalej na południe. Parę kilometrów za miastem kończył się las i za nim znów ciągnęła się sawanna. To mogło oznaczać bliskość kolejnego środka transportu. Wychodząc spomiędzy drzew otrzymali wiadomość.
- Carjo Lanill - spojrzał na zeka kapitan Cender.
- W rzeczy samej. Zaraz... co?!
Hanis Ergania została przesłuchana i wypuszczona przez tibryjskich śledczych w sprawie kontaktów z Selenem Bosomem okazując się czystą jak łza. Nie to jednak tak ich zdziwiło. Lanill przekazał im informację, że ktoś przed kilkoma minutami zarejestrował nowe urządzenie na Keitego Orinuma w Andarii i że właśnie siły porządkowe Tibris wysłały ederów, by to sprawdzić.
- Jakim cudem wróciłby na kontynent? Wpław? - dziwił się Xsenon.
- Statkiem pasażerskim, albo samolotem?
- Bez zeka?
- No tak. Faktycznie.
- Zaczyna mi to wszystko śmierdzieć. Lepiej znajdźmy naszych i wyciągnijmy ich z tej dziczy czym prędzej - szarpnął do przodu i nadał szybki krok ich marszowi.
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1474
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kanterial » 01 lutego 2019, 16:38

Oj ten Keitu XDDD JAKOŚ GO SOBIE NIE WYOBRAŻAM WRACAJĄCEGO GDZIEKOLWIEK WPŁAW XDDDDD

czekam bardzo
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Minę miał poważną, nieomal posągową, a twarz, choć przystojną, dającą do zrozumienia, że jej właściciel został przejechany pociągiem towarowym życia."

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 08 lutego 2019, 00:14

:fire: :la: :3

Sesja, sesja, ale nie samą sesją człowiek żyje ^^ a skoro jestem znów paręset słów do przodu to fajkuję :D
- Zastanawiam się, czy Bosom i jego mocodawcy i tak dalej w ogóle nas szukali. Może w ogóle nie mieli na to czasu, w końcu sufit i grunt się im ładnie sypnęły. A po latach nie wiedzieli nawet gdzie mogliby zacząć nas szukać. Myślę, że mieli na głowie więcej problemów, niż szukanie igieł w stoku siana.
- Może i tak. Ja tak czy siak dawałem nogę kiedy tylko mogłem.
- Lepiej dmuchać na zimne.
- Tak. Chodźmy dalej. Do Yngar jeszcze kawał drogi. Musimy znaleźć jakiś transport.
- Słusznie. Zwłaszcza, że mamy towarzystwo odkąd jesteśmy na sawannie.
Gutyev zatrzymał duży łyk wody w ustach nadymając się jak balon. Przełknął po chwili nieprzerwanie patrząc na Cendera.
- Bez obaw, bracie. Trzymają się daleko. Może doprowadzą nas do swoich hersztów. Na nic innego nie możemy liczyć, tak całkiem szczerze. Nikt nam tutaj nie powie, gdzie ich zawinęli.
- Nie można ich sprowokować? Będzie szybciej.
Xsenon takich prowokacji był świadkiem wielokrotnie. Wearol zdecydowanie lubował się w wybuchach. Na samo wspomnienie o tych jego metodach miał przed oczami wybuchające pojazdy, mosty, magazyny z bronią i latających przeciwników.
- Nie trzeba będzie się tak wysilać. Sama nasza obecność jest prowokacją. Chodźmy już.
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

ODPOWIEDZ