TEKSTEM ROKU 2018 zostało ZAWSZE NA ZACHÓD autorstwa Coffee :D Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do lektury!

Grzechy Xanttisa

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1857
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kruffachi » 12 stycznia 2019, 20:48

Klimat mi się w tym momencie skojarzył tak trochę z "Kulą" i podobnymi klasykami sf :3 Trzymam kciuki za te sceny bardzo mocno!
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 13 stycznia 2019, 01:36

:fire: :la: :fire:
staram się :3
Kapitan Khadish zrobił się po tym wszystkim strasznie nerwowy. Początkowo chciał nawet porozmawiać z Lanillem sam na osobności, przez co o mało nie doprowadził do eksplozji beczki prochu, na jakiej siedzieli w efekcie wydarzeń z podziemnych korytarzy. Tłumaczył to tym, że chce z nim porozmawiać w swoim i jego języku, wszak profesor również był Leskadem. Gutyev storpedował ten pomysł i nakazał rozmowę w mindjańskim wszechjęzyku. Oczywiście przy absencji ich pilota.
Lanill poradził im wstrzymać się z puszczaniem pary komukolwiek o tym, co się wydarzyło w tym dziwnym miejscu, dopóki nie odkryją więcej. Profesor był z resztą... zaniepokojony, ale jednocześnie podekscytowany, co spotkało się z niezrozumieniem Cendera. Zaczął znów mieć wątpliwości do całości tej operacji, choć ganił się za nie widząc zaangażowanie swoich partnerów. Miał wrażenie, że zdecydowanie lepiej znieśli to wszystko, co wydarzyło się w Ligwinii i Grawinii. A przynajmniej lepiej poradzili sobie z wyrzuceniem tego z głowy. Może to zupełne odcięcie się od świata nie było zbyt dobrym pomysłem. A może to nie była kwestia odcięcia się, tylko zwyczajnie coś było w jego głowie, coś pozostało.
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1857
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kruffachi » 13 stycznia 2019, 11:21

Jakaś gruba afera, wyraźny zwrot akcji i napięcie szybuję - widzę, że jest się czym jarać i czekam, aż wrzucisz tekst, żebym też wiedziała, o co chodzi :3
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 13 stycznia 2019, 23:47

:fire: :heart:
- A no to, że doktor Orinum był do niedawna partnerem doktor Erganii.
- I co z tego? - zakpił.
- Zastanawiają mnie powody ich rozstania w obliczu dzisiejszych wydarzeń.
- Wydarzeń?
- Doktor Ergania została aresztowana.
Wyprostował się i pogładził po szyi.
- Tak? Proszę dalej - zaczął podejrzewać, że chciała mu rzucić oskarżenie, zatem czekał, aż takowe padnie z jej ust. Caessia jednak westchnęła z niedowierzaniem kręcąc głową.
- Ponoć znaleźli dowody, że współpracowała z ludźmi Bosoma.
- Co proszę? Ona? - nie ukrywał zdziwienia.
- No właśnie, ona! Absurd!
Przed schowaniem się do nory Cender wynajął jej tajną ochronę na wypadek, gdyby ludzie Bosoma próbowali ją skrzywdzić pomimo chłodnych relacji między nimi. Była osobą która mogła zostać tylko jego ofiarą, ale na pewno nie współpracownikiem.
- Nadal nie rozumiem jaki ma to związek z Orinumem.
- Sądzę, że sam podłożył jej świnię. Jestem niemal tego pewna. Zwłaszcza po tym jak w ostatni dzień... - zawahała się i odwróciła głowę.
- Co w ostatni dzień?
- Sądzę, że powinien kapitan już pójść. Był pan umówiony. Wrócimy jeszcze do tej rozmowy.
Podeszła do panelu sterującego drzwiami unikając wymiany spojrzeń. Podążył powoli w stronę drzwi i przystanął, by spojrzeć na nią raz jeszcze patrzącą w podłogę. Czuł w środku, jak się gotuje.
Będziecie żałować, że mnie w to wplątaliście, pomyślał. Wszyscy.
- Do zobaczenia, pani doktor.
- Do zobaczenia, kapitanie - odpowiedziała z zamkniętymi oczami.
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 227
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: MononokeGirl » 14 stycznia 2019, 00:00

Dobra ta ostatnia wstawka, wkręciłam się. TYLKO ZA MAŁO. Czułam się jakbym oglądała film szpiegowski. Był ten dreszcz emocji :la:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 16 stycznia 2019, 20:18

:la: ekstra, cieszę się :fire: :D
Świat, po roku tysiąc dwieście dziewięćdziesiątym piątym, ostatecznie zrzucił z siebie zasłonę iluzji, i to właśnie Złota Trójka miała w tym swój nieoceniony wkład. Po sześćdziesięciu latach różnych przemian i postępu, status quo zostało naruszone i na jaw wyszły plany tak zwanych Moderatorów. Gdyby nie Złoci i im podobni, świat po którym stąpali mógłby wyglądać inaczej. Możliwe nawet, że już by po nim nawet nie stąpali. Od trzech latach jasnym było, że mimo postępu i wyeliminowania polityki na rzecz kalkulacji i biznesu w pewnych krajach, głównie ederskich, w innych grupy wpływów z jakiegoś powodu odnowiły się i podniosły swój łeb. Jasnym stało się, że głównym antagonistą między innymi Trucjan, stali się Borianie oraz Braksowie, którzy to ci ostatni przez wieki koegzystowali z Trucjanami i innymi ederami. Trochę z boku tego sporu stanęli lawolliańscy ederowie, w tym między innymi Wearolczycy oraz Rofenowie, dawny odwieczny rywal Trucjan, oraz Arinowie, duża anapidska społeczność, która razem z Borianami i Leskadami trzymała się we wspólnym szachu. Anapidskie zaszłości i rozgrywki nie były sprawami, którymi chcieli się kłopotać ederowie. Anapidzi jako starsza rasa i grupa cywilizacyjna niż Ederowie rządzili się własnymi prawami. Jako cywilizacja stali z boku, jednak w ostatnich latach działo się coś nowego, co wzmogło ich aktywność. I to raczej nie napawało spokojem ederów na całym globie.
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 227
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: MononokeGirl » 17 stycznia 2019, 19:24

Powiem ci, że trochę wybuchło mi mózg i kompletnie nic nie zrozumiałam xD Musiałabym narysować sobie mapkę i ogarnąć te rasy :bag:
Poza tym brzmiało tak... wykładowo xD Profesor Xanttis objaśnia obcą planetę :okok:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1857
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kruffachi » 17 stycznia 2019, 19:57

Oho, intryga zatacza coraz szersze kręgi, jak widzę :3 Lubię, kiedy w sprawę są zamieszani naukowcy, to zawsze ciekawe środowisko z ogromnymi możliwościami fabularnymi <3 Z fragmentu ekspozycji niewiele rozumiem, ale mam nadzieję zrozumieć więcej w kontekście :D
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 18 stycznia 2019, 00:23

:facepalm: fak.
Rozpędziłem się i zapomniałem się :grzybki:
To będzie do poprawki pewnie. Choć może mapka załączona na pierwszej lub ostatniej stronie wystarczy XD.

Ta scena po części była, ale została rozbudowana.
- Bracia, chodźcie! - odezwał się nagle Idyyan i wskazał palcem. - Dostrzegam ruch.
Xsenon w jednej chwili przyłożył karabin do głowy i obrócił się we wskazane miejsce. Bezszelestnie, pewnym krokiem podszedł do Leskada. W gęstwinie swoistych nitkowatych naczyń między grzybami dostrzegł gromady małych organizmów, które zdawały się przemieszczać. Rozglądał się dalej i stwierdził, że jest ich więcej dookoła nich. Niektóre z tych stworzeń przenosiły jakieś drobne rzeczy.
- Może to jakieś zarodniki, albo substancje odżywcze? - głośno myślał Xsenon.
- Kurwa, czym te stworzenia się tutaj żywią? Ciemnością? - nie wychodził z podziwu dla tego miejsca Gutyev.
- Nieistotne, zbieramy próbki i lecimy dalej. Tylko ostrożnie. Z pewnością te organizmy wyczuwają naszą obecność.
Idyyan przytaknął spoglądając na gigantyczne grzyby.
- Bez dwóch zdań. Wiedzą, że tu jesteśmy. Czuję to.
Xsenon i Famus przystąpili do prac. On przykucnął pod jednym z mniejszych - jak na gabaryty pozostałych - grzybów i głowił się jak zebrać próbkę, by czegoś nie uszkodzić, albo i może nawet nie uruchomić przypadkiem. Idyyan natomiast rozglądał się nasłuchując cudacznych organizmów. Leskad potrafił wyczuwać energię miejsc, w których przebywał i znajdować cenne rzeczy. Obecność żywych stworzeń znacznie mu to ułatwiała.
- Coś dziwnego jest, bracia - odparł po chwili półgłosem.
- Co się dzieje?
- Pierwszy raz słyszę takie dźwięki. Te organizmy... te istoty... one mówią.
Wymienili się spojrzeniami. Cender był co najmniej zmieszany. Idyyan nachylił się nasłuchując dalej.
- Nie słyszysz tego, prawda? - mówił cicho, ledwie słyszalnym głosem.
Po chwili ruszył gdzieś w plątaninę połączeń wywołując zdębienie na jego twarzy. Uchodząc kilkanaście powolnych kroków zatrzymał się i skręcił gdzieś dalej, zachodząc za pień wielkiego grzyba.
- Kurna, co on robi?
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 227
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: MononokeGirl » 18 stycznia 2019, 07:41

Nie wiem, czy ta scena była, bo się nią nie chwaliłeś, ale w tej wersji jest fantastyczna! :okok: :fire: :fire: :fire: :fire:
Bardzo mi się podoba badanie światów i próby zrozumienia czegoś diametralnie odmiennego. Szkoda, że nie opisałeś "małych istot" (w głowie mam grzybomrówki O.o)
<3
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 21 stycznia 2019, 01:00

:heart:
Mono, nie wiem jak widzisz grzybomrówki, ale zdecydowanie miałem w głowie mrówki właśnie :D

Dziś 666 słów :devil: i pełzająca cisza przed burzą
Zgodnie z ustaleniami, wszystkie trzy drużyny spotkały się w ostatnim punkcie jednej z nich. Badya po opuszczeniu swojego pojazdu trzymała się na uboczu, z dala od reszty. Ciągle patrzyła w dół i stała obejmując się rękami. On udawał, że nie zwraca na jej zachowanie uwagi i skupił się na zadaniu zwłaszcza widząc, jak Gutyev taksował ją wzrokiem próbując uchwycić także jego wzrok.
[...]
Sierżant przyniósł mu zamkniętą w przezroczystym pojemniku niewielką, gładką kulkę barwy ognistej czerwieni. Xsenon spojrzał na niego niedowierzającym wzrokiem.
- Co to jest?
- To mały generator energii.
Mrugnął oczami.
- Co proszę? Skąd to macie, sierżancie?
- W punkcie trzydzieści trzy było jakieś dziwne urządzenie, wyglądało na silnik, albo jakiś bardzo duży komputer. Oczywiście już nie działał. W jednym z pomieszczeń znaleźliśmy różne, posegregowane materiały. Jedna z takich kuleczek tkwiła w pewnym miejscu tego silnika.
Xsenon i reszta słuchali go uważnie patrząc na zdjęcia dokumentujące ich misję.
- Interesujące - odparł Idyyan przekazując rzecz Famusowi. - Jeśli to już wszystko, to myślę, że możemy się zbierać do powrotu. Dostarczcie znaleziska doktorowi Menarrio i doktor Verral. Możecie się odmeldować.
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1857
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kruffachi » 21 stycznia 2019, 19:05

Oho, kontakt z nieznaną technologią? :3 Skojarzenia z "Kulą" mam po raz kolejny silne, a to są dobre skojarzenia :3
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

ODPOWIEDZ