Wybieramy PROZĘ LIPCA!
Czas na oddanie głosu do 17 VIII - ankieta dostępna w TEMACIE

Grzechy Xanttisa

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 213
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: MononokeGirl » 15 czerwca 2018, 01:40

Płoń i pisz! (chyba zrobię sobie koszulkę z takim napisem xD) :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire:
A jeśli chodzi o ostatnią wstawkę to rodzinne dramy lubię bardzo. Sama mam taką straszną siostrę, więc wątek chwyta bardzo :okok:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kanterial » 08 lipca 2018, 23:13

nooo nie, człowieka nie ma pierdylion lat, a tu tak mało nowych wpisów z Xsenonem?

nie pochwalam tego.
nie propsuję.
nie.
SpoilerShow
ile będę musiała czekać na pełny rozdział? T~~~~~~~~T serio tu na L nie ma zbyt wielu tekstów tego typu, tak jak Kili napisała. Same baby i dużo kobiecego grzebania w psychologii XD. Ja ponaglam. Twój progres to jest coś, co widzę sama i dla takich doświadczeń jestem na forum, więc nie każ mi się zestarzeć w oczekiwaniu na ten tekst, ok?
SpoilerShow
Jesteś przedostatnią osobą, którą bym się spodziewał w takim momencie.
<3 <3 <3
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 78
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 28 lipca 2018, 23:14

*przeciera ścierką zaległy kurz*
Podczas, gdy Xsenon zajął się porządkowaniem kanciapy Idyyana, gospodarz zaczął przyrządzać jakiś swój specjał z kuchni leskadskiej, podśpiewując sobie radośnie pod nosem. Jergo na stojąco oglądał program telewizyjny na jednej z lawolliańskich stacji. Prowadząca program rozmawiała przez wideopołączenie z Barrimem Zeyleshem, szefem Kompanii Afen. Zeylesh, nazywany przez leskadskiego wojownika Vilovakez, czyli Obłudny Magnat, tłumaczył się z zamieszania o jakie został oskarżony, czyli z rozpętania kolejnej już rewolucji. Mały ekran telewizora o kiepskiej jakości obrazu przypominał zaszłe czasy oraz to, że Leskad niespecjalnie przywiązywał wagę do spraw materialnych.
"Naprawdę nie wiem, jak można bytować w takich warunkach", pomyślał Xsenon. Nim się obejrzał, a z kuchni wesoło wyjrzała białowłosa twarz Idyyana.
- Mógłbyś nie czytać mi w myślach?
- Wybacz, Bracie, ale robisz to tak głośno, że z ledwością słyszę swoję.
- Ale kłamie, jak najęty! - rzucił nagle Jergo, a wszyscy obrzucili go zaskoczonym wzrokiem. - Znaczy nie ty, Idyyan, tylko ten frajer, Zeylesh.
- Zeylesh? - nienaturalny, chrypliwy głos, rozbrzmiał w pokoju, a po chwili z szafy wyłonił się Braks.
Komandos wybałuszył oczy, a jego ręce opadły na widok filującego gościa.
- Idyyan, od kiedy hodujesz jaszczurki w domu?
"Wszyscy muszą być podobni jeden do drugiego. Każdy człowiek wizerunkiem innego człowieka. Wtedy wszyscy są szczęśliwi, bo nie ma gór, by się przed nimi zginać ze strachu i porównywać się z nimi" ~ 451 stopni Fahrenheita, Ray Bradbury

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 78
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Xanttis » 29 lipca 2018, 21:27

Trochę krwawej historii dziś...
Konfederacja Klanów dopiero rok wcześniej zrzuciła trucjańską protekcję i to w dosyć niewybredny sposób. Wszystko zaczęło się późnym Pyuben, w miesiącu Qleuol. Jeden z najbardziej lojalnych Trucjanom dowodców brakeskich - Senn-draaps - w biały dzień razem z kilkudziesięcioma żołnierzami wkroczył do trucjańskiej ambasady, przegonił na cztery wiatry jej pracowników - którzy i tak w większości wpadli później w objęcia etnicznych czystek - po czym ostentacyjnie wyrzucił żywiołom ducha winnego ambasadora przez okno. Na koniec przy wiwacie tłumu obciął mu głowę. Filmik z dekapitacji był wezwaniem, na które odpowiedział cały kraj. Był jak iskra, która uwolniła energię potężnej bomby nienawiści, jaką skrycie pałały jaszczury wobec rąk, które ich karmiły. Braksy wpadli do uniwersytetów, fabryk, na targi, a nawet do domów trucjańskich osadników. Niczego nieświadomi i niczemu winni padli ofiarą okrutnych rzezi. [...] W taki to sposób, w przeddzień dwieście czwartej rocznicy ponownego wcielenia terytorium Braksów w granice trucjańskiego kraju, zakończyła się "wieczna przyjaźń" obu gatunków.
"Wszyscy muszą być podobni jeden do drugiego. Każdy człowiek wizerunkiem innego człowieka. Wtedy wszyscy są szczęśliwi, bo nie ma gór, by się przed nimi zginać ze strachu i porównywać się z nimi" ~ 451 stopni Fahrenheita, Ray Bradbury

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 213
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: MononokeGirl » 29 lipca 2018, 22:15

1.
- Zeylesh? - nienaturalny, chrypliwy głos, rozbrzmiał w pokoju, a po chwili z szafy wyłonił się Braks.
Komandos wybałuszył oczy, a jego ręce opadły na widok filującego gościa.
- Idyyan, od kiedy hodujesz jaszczurki w domu?
Wzięłam Braks za imię :bag:
Mam nadzieję, że pomiędzy tym co już przeczytałam a tą wstawką przyzwyczaję się do twojego świata na tyle, żeby móc go wreszcie chłonąć. Niby coś tam rozumiem z tonu rozmowy, ale czuję się jak pięciolatek podsłuchujący rozmowę rodziców, bo prawdziwy sens i niuanse mi ucieka xD A szkoda, bo czuję, że w tym będzie połowa frajdy :3
SpoilerShow
"z kuchni wesoło wyjrzała białowłosa twarz Idyyana" przemyślałabym to zdanie :zaslonka:
2.
:la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la: :la:
*ja dziwnie reaguję na rozlew krwi, wiem xD*
Lubię historię. Lubię ten konflikt. Lubię (nie)wieczną przyjaźć.

:fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire:
:skull: :skull: :skull: :skull: :skull: :skull: :skull: :skull: :skull: :skull: :skull: :skull:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1802
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kruffachi » 30 lipca 2018, 11:03

1. Wizja Yeti hodującego jaszczurki mnie pokonała XD
2. Ciężka polityka, jak widzę, dekapitacje, prowokacje, te sprawy, lubię :3
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Grzechy Xanttisa

Post autor: Kanterial » 10 sierpnia 2018, 11:11

przeddzień dwieście czwartej rocznicy <3
jaszczurki w domu <3 <3

i w ogóle, jak ładnie piszesz T~T coraz ładniej
a ja wciąż w tyle z czytaniem bo wciąż brakuje czasu...
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

ODPOWIEDZ