Drodzy Literkowicze!

Informujemy, że przenieśliśmy naszą działalność na kanał na Discordzie.
Zainteresowanych dołączeniem do grupy, utrzymaniem kontaktu i wymienianiem się tekstami prosimy o zgłoszenie na Discordzie do WolfKreuz#8417 lub na adres e-mail:rogodox@gmail.com

czerwony zeszyt Mono

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 101
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Xanttis » 21 stycznia 2019, 00:50

Narkołyki? Cuksy wzmacniające? Huhuhu :D

Skoro już wiesz to nie pozostaje nic innego jak tylko :la: :la: :la: :la: :la: :la: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :fire: :D
https://pl.pinterest.com/xanttis/
https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1875
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kruffachi » 21 stycznia 2019, 18:56

Hehe, z jednej strony chce się powiedzieć: Nie idź w tę stronę! To światełko w tunelu to pociąg! A z drugiej zaciera się łapki :3
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Aishikami
Posty: 32
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 14:03
Lokalizacja: Wrocław

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Aishikami » 25 stycznia 2019, 13:29

HoHo, to musiał być niezły cukierek XDDD Brzmi, jak LSD. I czy on nie wie, że nie bierze się ot tak słodyczy od ludzi zwłaszcza, jeśli mówią, że mają wobec ciebie jakieś plany XDDD
Bardzo ładnie to jest napisane, a przede wszystkim faktycznie odczuwa się to, że to jest ktoś kto bardzo bardzo nie chce ponownie przegrać. Wiarygodnie zarysowane emocje. :c[]:
*Nie mam własnej kultury, więc jem jogurt, aby mieć chociaż kulturę bakterii.*

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 228
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 22 października 2019, 03:33

Aishikami "Bardzo ładnie to jest napisane, a przede wszystkim faktycznie odczuwa się to, że to jest ktoś kto bardzo bardzo nie chce ponownie przegrać. Wiarygodnie zarysowane emocje." Nawet nie wiesz jak mi się ciepło na sercu zrobiło jak to przeczytałam! :D :D :D
Dawno mnie tu nie było, więc pozwolę sobie sztambuchnąć ^^" Fragment starszy, ale dopiero teraz dojrzał do wrzucania.
Narkołyk nazywa się Fantasy :P I do tego wątku podchodzę jak pies do jeża, bo krzyżuje mi się tam dużo wątków i sam temat narkotyków jest ciężki =^= A jednocześnie wreszcie będę miała prawdziwie superbohaterskie akcje na pierwszym planie To znaczy, że będę mogła wybuchać rzeczy z jeszcze większym efektem :jupi: :jupi: :jupi:
— Edek, lepiej, żeby znalazły się dzisiaj wieczorem na moim koncie… — powiedział groźnie stary Gołaś. W środku gotował się ze złości, ale jak syn nie zareagował, spróbował innej taktyki: — Nie mamy kasy na ogrzewanie i żarcie. Słyszysz? Nie bądź taki. Pamiętasz jak zimne potrafią być noce jesienią. Musimy zapłacić rachunki za gaz, bo inaczej go odetną. Pomyśl o bracie. Nie rób tego dla mnie tylko dla niego…
Edward zatrzymał się. Nienawidził się za to jak łatwo został pokonany. Przygotował się na tą rozgrywkę. Zaplanował ją dokładnie. Specjalnie wyprowadzał ojca z równowagi, żeby go wkurzyć, bo wiedział jak obchodzić się ze złością. Jednak zupełnie nie potrafił odmówić tak żałosnym i upokorzającym prośbom. W dodatku cały czas miał wyrzuty sumienia względem brata. Zostawił Marka samego w tamtym piekle. Był starszym bratem - matka nauczyła go, żeby troszczył się o młodszego braciszka. To był jego obowiązek, a obowiązki trzeba było traktować poważnie. Zadaniem ojca było zająć się Edwardem i Markiem i nie potrafił się z tego wywiązać. Edward nie chciał nigdy w życiu być jak on, więc swoje traktował ze śmiertelną powagą. Jednak teraz nie był w stanie pomóc bratu. Nie czuł się na siłach, żeby zabrać go ze sobą i zapewnić utrzymanie im obu.
— Ogarnę te rachunki i dostawę jedzenia. Ale nie przyjeżdżaj już więcej — powiedział i ruszył przed siebie.
I jakby ktoś zapomniał - to miała być komedia xDDDDDD
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1875
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kruffachi » 22 października 2019, 11:26

Tęsknię za tymi dzieciakami *smark* Wrzuć coś. No. Wrzuć
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 228
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 22 października 2019, 13:20

Dziękować! <3 <3 <3 <3 <3 :tul: :tul: :tul: :tul: :tul: :tul: :tul:
Jak mi Scrivener odda notatki to wrzucę, bo mam ok 10 stron już napisane i część nawet sprawdzone (w ostatnich scenach dużo gadają, więc akurat poprawianie tych idzie mi jak krew z nosa...), ale część tego mam tylko w Scrivenerze, a po ostatniej aktualizacji nie działa mój klucz aktywacyjny =.= Dobrze, że część miałam na dysku Google, bo miałam ambitny pomysł pisania w pracy, więc mogę przynajmniej poprawiać ostatnie sceny i pisać dalej >.< A support Scrivenera odpisał mi automatycznym mailem, że skontaktują się ze mną w ciągu 2 tyg. Także ten :(
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1490
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kanterial » 22 października 2019, 13:21

To zdecydowanie nie brzmi jak komedia, kiedy czytam T____T i dobrze rozumiem tę chęć, by wszystko rozwiązać w złości, złość jest łatwiejsza
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Nie twierdzę, że było lepiej, kiedy miałem dwadzieścia lat, ale kiedy mam pięćdziesiąt, to też nie jest dobrze i to jest moje postanowienie noworoczne, postanowiłem, że nie jest dobrze."

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 228
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: MononokeGirl » 23 października 2019, 03:29

A no nie jest xD Sama nie wiem, kiedy mi się wizja rozjechała, a na scenę weszły wątki narkotyków, przemocy domowej, prześladowania, rasizmu itd. Miało być optymistycznie, bo to niedaleka przyszłość, trochę taka utopijna w moim zamyśle, ale chyba przez ostatnie wydarzenia polityczne w Polsce i na świecie ta utopia gdzieś mi uciekła. A ostatnio w ogóle miałam pomysł jak z terminatora - z Laurą z postapo przyszłości, która przybywa do przeszłości, aby zmienić bieg historii xD Ale najpierw muszę ogarnąć wątki, które już rozbabrałam :P I "nie wiem" czemu, ale przewaga pewnej partii politycznej nasuwa mi to postapo coraz bardziej... :skull: :skull: :skull: :skull: :skull: :skull:

Na dowód, że jednak nie wszystko jest na serio - podryw "na Bartka":
— Nie możesz mi tego zmienić w rosół? — szepnął Bartek do Marysi, pokazując, że jak chce to jednak potrafi zachowywać się dyskretnie. Spojrzał wymownie na talerz flaczków przed sobą.
— Ktoś tu wspominał o nie marnowaniu jedzenia… — zanuciła Jednorożec, która siedziała na lewo od niego.
— I nie będę marnował. Jak to będzie rosół, a nie flaczki.
— Nie wiem… Pani Stasi będzie przykro — zauważyła Nguyen. Zerknęła kątem oka na starszą panią, ale ta zajęta była walką z wnuczką. Laura uparcie odmawiała przyjęcia drugiej porcji, a jej babcia - nawet bardziej uparcie - namawiała ją, żeby “zjadła jeszcze troszkę”, co w jej słowniku znaczyło: “kolejną pełną miskę”.
— Nie będzie. Zjem tak szybko, że nawet nie zauważy.
Marysia westchnęła, a potem dotknęła dłonią miski. Zawartość natychmiast zmieniła się na rosół. Bartek pokazał jej dwa uniesione kciuki i wyszczerzył się radośnie. W następnej sekundzie chlupnęło, ślurpnęło i po zupie nie został nawet ślad.
— Dzięki. Uratowałaś mnie — uśmiechnął się znowu do Nguyen. — Odwdzięczę się. Kino w piątek?
— Nie trzeba…
— Spacer i kawa?
Uśmiechnęła się bezradnie.
— To jesteśmy umówieni.
Jednorożec, która przysłuchiwała się tej wymianie zdań wyglądała jakby miała wybuchnąć tęczą i brokatem. Krawczyk aż parował endorfinami, więc siedząca obok niego teleempatka chłonęła je jak gąbka. Wydawała się pijana szczęściem.
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Aishikami
Posty: 32
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 14:03
Lokalizacja: Wrocław

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Aishikami » 02 listopada 2019, 19:57

Podryw na "zmiękczanie". Podoba mi się ten fragment, i też bym wolała rosół od flaczków XDDD
*Nie mam własnej kultury, więc jem jogurt, aby mieć chociaż kulturę bakterii.*

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1875
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kruffachi » 02 listopada 2019, 22:17

BAAARTEEEK! Mój łoś ulubiony! :D
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1490
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Kanterial » 03 listopada 2019, 09:46

Pominęłam fajka O____________________________________________O
wtf mózgu


Pomysł na podryw genialny, jeszcze taki wiesz, że niby wcale nie podryw, po prostu odwdzięczenie, splata długu, no musiał? musiał
uwielbiam XDDDDDDD
SpoilerShow
to niepojęte, że wszystkie babcie są takie same
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Nie twierdzę, że było lepiej, kiedy miałem dwadzieścia lat, ale kiedy mam pięćdziesiąt, to też nie jest dobrze i to jest moje postanowienie noworoczne, postanowiłem, że nie jest dobrze."

Awatar użytkownika
Krin
Posty: 496
Rejestracja: 17 marca 2014, 16:03
Lokalizacja: nekromanckie pustkowie

Re: czerwony zeszyt Mono

Post autor: Krin » 11 listopada 2019, 13:59

Wpadłam przypadkiem podczas poszukiwań nanowych zmagań, przeczytałam dwa ostatnie fragmenty i czuję się zaintrygowana. Cała prawda jest taka, że lubię połączenie fantastyki i życiowych dramatów. I że jedynym rodzajem komedii, jaki lubię, jest tragikokomedia. :bag:

W każdym razie masz dużą szansę na zdobycie nowego czytelnika.
"Gdy na ramionach zamiast kruków zaczęły przysiadać mu foki, nazwano go Foczarzem. Jego moc stała się wówczas straszliwa i tylko dzielni przedstawiciele wiary katolickiej zapobiegli jego inwazji na Karpacz i zachodnie Niemcy."
- Kanterialus, "Żywot Kruczarza"

ODPOWIEDZ