Drodzy Literkowicze!

Trwa głosowanie na PROZĘ MAJA! Zapraszamy do udziału w ankiecie.

Będąc grafomanem

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 194
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 07 marca 2016, 12:23

No dobra, skoro już piszę klasyczne do bólu fantasy, które zaprowadzi mnie nigdzie, to równie dobrze mogę sobie i założyć temat.
– Dostarczyłem wiadomość – oznajmił cichym głosem, w którym nie pobrzmiewała, jeśli ją czuł, obawa o życie króla. – Wulfram przybędzie w ciągu trzech dni.
Trzy dni. Merowiusz wsłuchał się we własne ciało w poszukiwaniu niezbędnej wiedzy. Nie spodobało mu się to, do czego doszedł. Trzy dni to o wiele za długo. Tyle czasu nie miał. Za trzy dni jego dusza odejdzie do przodków, a Anticum, jeśli w porę nie znajdzie się w silnych rękach, pogrąży się w walce o władzę.
Król otworzył usta. Opuchnięty język nie chciał się poruszać. Popłynęły słowa podobne do bełkotu.
– Jego wysokość mówi, że ma jeszcze jeden rozkaz, dla nas obojga – przetłumaczył stojący przy drzwiach ojciec Waleriusz. Ostatnie słowa wymówił ze zdziwieniem.
Coś mu podpowiadało, że prośba króla nie jest z gatunku tych, które mają przynieść spokój jego duszy po śmierci.

Awatar użytkownika
Krin
Posty: 479
Rejestracja: 17 marca 2014, 16:03
Lokalizacja: nekromanckie pustkowie
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Krin » 04 kwietnia 2016, 19:00

Dlaczego Kassandrze jeszcze nikt nie powiedział, że to co pisze jest fajne? Kassandro, orzekam, że to co piszesz jest fajne. Ojciec Waleriusz w roli tłumacza wywołał mój uśmiech. :D
" Człowiek ten, którego nazywano Kruczarzem, nadszedł od północy, od Białej Równiny. I to on powiedział nam w końcu, że tę nieprzyjazną ziemię stworzyli reptilianie - po to abyśmy nie zobaczyli podtrzymującej niebo kopuły i nie dowiedzieli się, że nasza planeta jest płaska, a nie okrągła, jak twierdziło NASA."
- Marszus, "Cała prawda o Białej Równinie"

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 194
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 26 kwietnia 2016, 12:45

W końcu dotarłam do wilkołaków, więc jest szansa, że jednak skończę ten tekst:
Jakim cudem widział wszystko tak dokładnie i wyraźnie jak w jasny dzień? I czemu własne ciało ciążyło mu i uwierało jak niedopasowane – należące do kogoś innego ubranie?
Ktoś był na zewnątrz, Wulfram tego nie widział, a wiedział. Słyszał i czuł. Było ich dwoje, nie – troje, trzecia obecność była jakby słabo wyczuwalna, czasem tracił ją ze świadomości, a potem znów się pojawiała. Kim byli, na pewno nie Grimaldem, bo Grimalda interesował tylko jego zgon, Vincelin nie żył, zostawał tylko Johannes Wenancjusz, ale to nie był poczciwy urzędnik. Właściwie to w tej chwili Wulfram nie był pewien, czy tam, na zewnątrz, w ogóle k®ążą ludzie.
Jednocześnie nie byli też do końca zwierzętami.
Co on sobie myślał?
NIEludzie, NIEzwierzęta, więc co?

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1784
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kruffachi » 26 kwietnia 2016, 19:37

Och, Wulfram, przeczytaj swoje imię i zadaj to pytanie jeszcze raz ;)
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 194
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 02 listopada 2016, 21:46

Dawno nie spamowałam, więc z okazji zabicia pierwszej postaci:
Myeong-ok nie uroniła ani jednej łzy, wszystkie wyschły. Już nie drżała. Nie wahała ani nie bała. Wola ojca popchnęła ją na ścieżkę, którą już dawno wybrało serce. Krucha siła woli załamała się pod naporem autorytetu, który uważała za święty przez całe swoje życie.
Poczuła w sobie nagle siłę. Podniosła się z wdziękiem, chociaż przecież nie miała tu nikogo, kto mógłby ją podziwiać. Przeszła na drugą stronę niskiego biurka, zasiadła na drewnianej, wyściełanej jedwabiem ławce (materiał przechował ciepło jej ciała), automatycznie rozkładając elegancko wokół siebie spódnicę. To ostatni raz, kiedy wykonywała ten gest, szkoda tylko, że chima była z zgrzebnej bawełny, a nie jedwabiu, zwłaszcza tego koloru wieczornego nieba, szczególnie uwielbianego przez bin-gung. Za plecami miała składany, sześcioskrzydłowy parawan przedstawiający sceny czterech pór roku. Każde skrzydło samo w sobie było małym arcydziełem. Kolejna rzecz, z jaką będzie się trzeba rozstać.
Zabrała się do pisania, celebrując każdy najmniejszy gest. Roztarła trochę tuszu na ozdobnym kamieniu, zmieszała go z wodą – minęło wiele czasu, od kiedy ostatni raz robiła to samodzielnie. Dwoma klockami rzeźbionymi symbolami szczęścia i długowieczności, zabezpieczyła przed zwinięciem brzegi papieru. Ujęła w dłoń pędzelek.
Jeden list napisała do brata. Drugi, znacznie dłuższy, do syna. Przeczyta go, kiedy będzie na tyle dorosły, żeby wszystko zrozumieć. Ukochanej siostrze przekazała tylko kilka słów: Przepraszam, ale muszę. Tylko to jedno pismo napisała w alfabecie Sariongu – piśmie kobiet i biedaków.
Na wszystkich trzech odcisnęła – po raz ostatni – swoją prywatną pieczęć in – z korpusem wyrzeźbionym w kształt żółwia, do którego przymocowano czerwony sznureczek.
Mimo wszystko czuła się szczęśliwsza. Szczęśliwsza i bardziej spokojna niż przez ostatnie godziny.

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Siemomysła » 05 listopada 2016, 21:22

Smutno... Bardzo, bardzo smutno, choć już sobie składam coś nie coś z fragmentów rozrzucanych po Internetach <3
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 194
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 12 listopada 2016, 22:12

A co tam, najwyżej się skompromituję:
Spokój, jakim teraz emanował, udzielał się także Eun-su. Nadzieje, które żywił sprawiały, że i ona spoglądała w przyszłość z pogodą; nieważne, co miała im przynieść, tak długo jak Eun-su będzie mogła trwać u jego boku, nic nie było dość przerażające.
Kiedy spoglądał na nią jasnym, szczerym spojrzeniem, na chwilę ulegała złudzeniu, że jest właśnie taką sobą. Kobietą, która odbija się w tych oczach barwy ognia: dobrą, nie mającą nic na sumieniu.
Godną jego miłości...
- Coś się dzisiaj stało? – zapytał, patrząc na nią poważnym wzrokiem.
Jakby zaglądał jej w samo serce.
Eun-su drgnęła. Jej palce, zaciśnięte na uszku, czajniczka pobielały. Zbyt swobodnie zaczynała czuć się w obecności króla. Pozwalała sobie na zbyt dużo. A może stało się coś jeszcze gorszego – pozwoliła, by on poznał ją zbyt dobrze.
Na szczęście skąpe oświetlenie w postaci dwóch lamp ukryło wygląd twarzy sanggung, z której odpłynęła chyba cała krew.

Eun-su zacisnęła na chwilę usta.
- W żadnym razie, jeonha – powiedziała, uśmiechając się, jakby bagatelizowała jego obawy.
- Nie uwierzył.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1784
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kruffachi » 12 listopada 2016, 22:19

Kompromitacji nie stwierdzono.
Ale jednak kultura kompletnie inna, bo gdybym miała powiedzieć, że to SCENA bez wskazówki na sb, to bym w życiu nie zgadła...
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 194
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 12 listopada 2016, 22:22

Kruffachi pisze:Kompromitacji nie stwierdzono.
Ale jednak kultura kompletnie inna, bo gdybym miała powiedzieć, że to SCENA bez wskazówki na sb, to bym w życiu nie zgadła...
Bo to wstęp ;) (zapomniałam zaznaczyć). Inna sprawa, że ten bohater jest z tych, co to się strasznie powoli zabierają XD

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Siemomysła » 13 listopada 2016, 08:53

Więcej.
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Kimchee
Posty: 194
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 18:26
Kontaktowanie:

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kimchee » 28 lutego 2017, 21:28

Nad wrzosowiskiem unosiła się mgła.
Spłodzenie tego zdania zajęło mi cały wczorajszy wieczór i naturalnie jestem z niego bardzo dumna ;)

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Będąc grafomanem

Post autor: Kanterial » 28 lutego 2017, 23:22

proszę się natychmiast wziąć w garść, opić kawą i pisać więcej...
You were everything in my heart and my heart still beats, these empty beats

ODPOWIEDZ