TEKSTEM ROKU 2018 zostało ZAWSZE NA ZACHÓD autorstwa Coffee :D Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do lektury!

Łaciate kawałki Kruff

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1863
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 07 grudnia 2018, 12:40

Wrzasnęłam wściekle i wgryzłam mu się w bark, ale odmachnął się i trafił mnie w żołądek. Nie upadłam twarzą w śnieg tylko dlatego, że zdołałam wyciągnąć przed siebie ramiona w tak naprawdę głupim odruchu grożącym ich połamaniem.
– Wstawaj! – Gaspar w biegu wsunął mi rękę pod pachę i pomógł się dźwignąć. – Musimy go dogonić!
Miał rację. Musieliśmy. Po prostu musieliśmy.
Zebrałam w sobie wszystko, co miałam – złość na to, że zostałam uderzona, niepokój, a przede wszystkim strach o ukochaną osobę – dodałam do tego wspomnienie tamtej pamiętnej imprezy w świetle księżyca w pełni. Sięgnęłam głęboko w siebie, tam, gdzie już parę razy próbowałam, ale bez srebrnego blasku i magii tej szczególnej nocy wydawało się to nie możliwe. Ale teraz coś jakby we mnie pękło, jakaś niewidzialna, szklana bariera. Wrzasnęłam.
I był to wrzask nie siedemnastoletniej, przerażonej dziewczyny, a bruksy – wrzask drapieżnego ptaka.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1863
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 08 grudnia 2018, 19:43

W szpitalu dowiedzieliśmy się tylko tyle, że Sera przebywa na intensywnej terapii. Nazwę tę kojarzyłam dotąd wyłącznie z filmami i wiedziałam, że nie oznacza niczego dobrego. Oznacza przerażającą aparaturę, plątaninę rur i kabli, pikanie monitorów.
Oznacza miejsce, w którym ludzie umierają.
Oczywiście nie wolno mi było wejść na oddział. Nie byłam nikim z rodziny, a w dodatku to był ludzki szpital, więc personel nie posługiwał się wspólnym runicznym i jedyne, co mi zostawało, to zdawanie się na tłumaczenie towarzyszącego mi wampira, wymachiwanie rękoma, jęki i płacz. A to było za mało, bo pewnie oglądano tu takie gesty codziennie. Gaspar niemal siłą musiał zaciągnąć mnie do kantyny i posadzić na twardym, plastikowym krzesełku, a potem trzymać za ramiona, żebym się nie zerwała i nie uciekła. Wyłam w tym czasie - naprawdę wyłam jak skrzywdzone dziecko, aż pani, która obsługiwała kafejkę, wyszła zza lady, żeby sprawdzić, co się dzieje. Słyszałam, jak wymienia z wampirem jakieś zdania po węgiersku, z których nie zrozumiałam ani głoski. A potem przede mną zmaterializowała się nagle gorąca czekolada.
- Nie chcę...! - zajęczałam i chociaż coś we mnie, coś wciąż przytomnego, wiedziało, że zachowuję się jak rozkapryszony bachor, nie było w stanie zapanować nad całą mną.
- Livia...
Tylko proszę, pomyślałam, nie mów, żebym się uspokoiła.
- ...musisz się uspokoić.
I klatka, w której trzymałam histerię - i tak dość krucha - znów rozsypała się w pył.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 225
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: MononokeGirl » 09 grudnia 2018, 01:25

Aż trochę szkoda mi Gaspara. Facet naprawdę się tam starał we wcześniejszych wstawkach. A na koniec strzelił sobie w stopę, mówiąc Livce, żeby się uspokoiła xD I tego mu współczuję chyba najbardziej bo jej reakcja musiała być... dramatyczna.

I biedny Sera! Co tam się nawyprawiało, jak on skończył w szpitalu?! (myślałam, że to tylko ja wybucham głównych bohaterów xD)
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1863
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 13 grudnia 2018, 12:13

Zapewniam, że niczego nie wybuchłam XD Przynajmniej nie fizycznie XD

Zaczęłam ostatni rozdział :3
Słyszałam kiedyś, że ludzie wierzą, że po ugryzieniu wampira mogą zostać w niego przemienieni. To rzecz jasna niemożliwe - oczywista sprawa dla każdego, kto nie spał na przynajmniej trzech lekcjach biologii. Ślina może przenosić choroby, a jad ma różne nieprzyjemne skutki dla organizmu, ale nie da się tak po prostu przemienić jednej istoty w drugą, zwłaszcza jeśli ta druga jest niemal całkowicie odporna na magię - poza szczytowym punktem Koniunkcji, kiedy nasze światy mają na siebie największy wpływ, a przecież mieliśmy schyłek.
Ugryzienie wampira ma zupełnie inne skutki. Najważniejszym jego zadaniem jest sprawienie, by ofiara nie mogła dalej się bronić i uciekać. To taka sama technika, jak u wszystkich drapieżników - każdy gatunek radzi sobie z tym na swój sposób. Ten konkretny łączy w sobie próbę zadania ciosu w krytyczne miejsce na ciele z wpuszczeniem do krwiobiegu hemotoksyny i neurotoksyny. Czytałam gdzieś, że to przez działanie tej ostatniej wzięły się plotki o możliwej przemianie, zwłaszcza że prawdopodobnie w czasie pełni księżyca działa efektywniej.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 90
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 14 grudnia 2018, 01:05

Widać bardzo przemianę bohaterki także w narracji :3 pięknie. To będzie bardzo fajnie się czytać
:fire: https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis :fire:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 225
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: MononokeGirl » 15 grudnia 2018, 16:25

:toast: za ostatni rozdział! Skoro nie wybuchniety to.... znowu umieściłaś głównego bohatera w psychiatryku? xDDDDD A raz miałam właśnie napisać, że mi Sera trochę Migueala przypomina :P

Xan ma rację - ta brzmi bardzo rzeczowo. Mniej emocjnalnie.
Poza tym Koninkcje? Schyłek? Jakiś armiagiedon szykujesz? O.o :skull:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1863
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 15 grudnia 2018, 16:47

Nie no, szpital całkiem zwykły XD Ot, nie było wybuchu XD
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1863
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 15 grudnia 2018, 23:16

- To mogę cię przytulić, czy będzie za bardzo bolało? - spytałam cicho.
- Przytul...
No dobrze, to nie był misiaczek ani nic takiego i chyba bardziej wyglądałam jak rozgwiazda rozkraczona na plaży, bo Sera leżał, a ja chciałam być możliwie delikatna, ale tyle wystarczyło, żeby z mojej piersi wyszło długie, głębokie westchnienie ulgi.
- Tak się bałam... - szepnęłam, bo po prostu musiałam, chociaż pewnie Sera to wiedział.
- Ja też - odparł tak cicho, że słyszałam go prawdopodobnie tylko dlatego, że miał usta przy moim uchu. Zresztą musnął je wargą i poczułam przyjemny dreszcz na całych plecach. - Że się nie obudzę i... nie powiem ci...
- Jeszcze powiesz. - Przesunęłam palcami po jego ramieniu. - Jeszcze mi wszystko powiesz, tylko wylecz to gardło.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 90
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 16 grudnia 2018, 01:37

oooo, motylki i :belt: , tu też brzmi inaczej, emocjonalnie, ale te emocje są inne, dojrzalsze, w jakiś sposób.

"tylko wylecz to gardło" :D

:c[]: !
:fire: https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis :fire:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 225
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: MononokeGirl » 16 grudnia 2018, 06:55

Wsadzanie bohatera do szpitala bez wybuchu? :<
"rozgwiazda rozkraczona na plaży" i "tylko wylecz to gardło" xDDDD
Trzymam kciuki za kończenie :okok:
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1863
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 16 grudnia 2018, 16:04

<3 <3 <3 SKOŃCZYŁAM!!! :D
Nie wiem, czy zmienimy świat, myślałam, patrząc na twarze otaczających nas ludzi, błękitne niebo i skrzący się w słońcu śnieg. Nie wiem, czy świat da się zmienić.
Ale może wystarczy tylko tyle - może wystarczy po prostu mówić to, co się myśli, i robić to, o czym się mówi.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 225
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: MononokeGirl » 16 grudnia 2018, 17:12

Recepta na poprawę świata godna Livki :D

I jeszcze raz :toast: za skończoną historię!
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

ODPOWIEDZ